Ok, zatem jedno jest pewne . Dobre wiertła , najlepiej kobaltowe (nie miałem, a stal HSS ledwie sobie dała radę 0,494 mm ).Słabe wiertło powoduje powiększenie otworu (zrobiło około 0,55x), a co za tym idzie większy luz. Czop powinien wchodzić na wcisk ! Koniecznie dobry nakiełek (u mnie 0,5 mm). Jako materiał na czop użyłem igły stalowej. Na pierwotnym pręcie 0,535 mm, z powodu wiertła był luz, więc miałem alternatywę - igłę 0,05 mm grubszą (0,585 mm) i udało się. Polerowanie to tylko pilnik płaski diamentowy (granulacja 2000) + stary polerownik zegarmistrzowski. Zaokrąglenie czopa wyrobione pilnikiem diamentowym + polerownik. Osadzenie na wcisk przy pomocy konika na tokarce. Koniecznie potrzebny dobry mikrometr . Nie używałem latarki centrowniczej ... ale jakoś się udało. No i czym tu się chwalić ... same skróty ...