To bardzo proste konstrukcje chodzików . Mechanizm zamknięty jest w miarę szczelnej "puszce" i zwykle wieszany na haku. Z tego co się dowiedziałem to najwięcej takich zegarów powstało na terenach Danii, Niderlandów i okolicach, trochę w Niemczech i Anglii, sporadycznie w CK. A to tak wygląda ... I tu Gosiu deska testowa . Ta moja docelowa jest wzorowana na jakimś ta zdjęciu, zrobiona ze starej deski dębowej , nawet parę dziur po kołatkach było ...
Próbuje odtworzyć zegar typu Brettluhr na mechanizmie, najprawdopodobniej wyprodukowanym w warsztacie Elsnera (znalazłem identyczny mechanizm w necie). Taka zabawka z systemem huygensa. Piewrwsza przymiarka ... bez wag ...
Ja próbuje odtworzyć zegar typu Brettluhr na mechanizmie, najprawdopodobniej wyprodukowanym w warsztacie Elsnera (znalazłem identyczny mechanizm w necie). Taka zabawka z systemem huygensa. Zobaczymy co wyjdzie w efekcie końcowym. Miniaturka , mało miejsca zajmuje ,
No tak ... Krzysztofie, taki sam obraźliwy jak i twój , szczególnie w sugestiach. A, że czasem coś palniesz z grubszej rury to inna sprawa, bo oczywiście tobie wolno , nic się przecież nie stało (?) ... Obraziłeś się ? Ok ... no cóż ... życie będzie się toczyć dalej.
Ja widzę że te święta na bogato Krzychu, widzę i czytam, że na wiśniówce to chyba się nie skończyło ... . Może innym razem się dam sprowokować, teraz nie . Co do kwadransowego , to trochę przesadziłeś... no ale cóż, taki już jesteś. Ps. Krzychu, ty całkiem porządny i fajny gość jesteś , tylko czasami masz jakieś zakłócenia.
Tak na szybko przyłożone (werk na desce do testu chodu) do góry nogami ... coś z tego wyjdzie, może nie do końca idealnie, ale szkoda żeby werk w pudełku po butach leżał albo w bagażniku samochodu . Zobaczymy, na razie myślę co i jak i czego brakuje żeby zrobić mały remoncik ...
Wydaje mi się że ta skrzynia miała jednak wielu mieszkańców, ale z jej kawałków można sądzić Iż była podobna do pierwszych skrzyń "urzędowych" z podziałem jakie robił GB ... coś z nią trzeba zrobić , bo jej szkoda, z ładnej ciemnej czereśni zrobiona ... do kominka nie pójdzie
No nie jest tak źle z tymi kwadransami. Ale jak rozbierzesz to się trochę pomęczysz, ja rozbieram ale zawsze się czuję jak za pierwszym razem ... Zegar wydaje się ok, ale ... coś mi się tylko wydaje, że cena trochę za niska jak na razie . Myślę że poszybuje w górę ... No powodzenia. Dziwne ale nie kojarzę gościa z Katowic ....
No to Panie "Wiśnioniecki" zebrało się panu ... Dobrze że to tylko na ekranie , bo tak byś chodził z podbitym okiem albo z liściem na czole ... . Gosia, no i dobrze , widzę że twardo stąpasz po tym padole i nikomu się nie dajemy ... , a co !
Ja tam myślę nad remontem GB, z numerem 4508 - chyba z 1860 roku ... sporo pracy. Ale chodzik mnie zauroczył ... Coś tam se skrzyni jest ale w stanie ... Sekundnik za to 80-cio sekundowy Ps. Wiem... wskazówka minutowa do wymiany
Może i zrobię ... , ale najpierw trzeba trafić dobrą skrzynię , a to nie jest proste . Panie Wiśniowiecki , załatw skrzynię , choćby złomek to zrobimy z niej cudo, bez tego doo.a Jaśnie Panie... Nie takie proste ... nadmiar werków krzyżowych jest bolączką naszych czasów ...
Siedzę i oglądam , swoje zegary przy okazji czyszczenia z kurzu . I tak dla przypomnienia wstawię do tematu - trzeci , a zarazem pierwszy mój, odrestaurowany zegar z mechanizmem krzyżowym Eppnera. Mechanizm w zegarze Josepha Natiyowskiego, zegarmistrza z Nysy. Zakochałem się w zegarach z mechanizmem krzyżowym Eppnera ... Następny czeka na odrestaurowanie ...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.