Zastanawiałem się jak Ci odpowiedzieć... ;-) Po pierwsze , Twoje roczniaki są piękne i pięknie przygotowane. No a teraz po drugie, jeśli pozwolisz to podam parę rad , na pewno się przyda choćby w chwili kiedy się chce coś sprzedać i dobrze zaprezentować. ...więc: 1. Trzeba się zastanowić co chcesz przedstawić na zdjęciu i w jakim celu. 2. To co określisz w punkcie 1 musi być zdecydowanie wyeksponowane w stosunku do reszty widocznej na zdjęciu. Należy unikać elementów obrazu które będą ściągać uwagę oglądających od "tematu" zdjęcia. zatem w tle nie powinno być błyszczących elementów , kontrastowych rozdrobnionych, ostrych, wzbudzających emocje (patrz ostatnia dyskusja z Gosią ) . Tu operujemy czymś takim jak głębia ostrości. Musimy , albo używać obiektywów typu makro, abo ujednolicić tło. Najlepiej umbra palona, beż, popiel. czasami do brązów używa się się zieleni butelkowej ale pojawia się problem kontrastu i wymaga to dodatkowych zabiegów .... 3. W zależności od rodzaju przedmiotu musisz go prawidłowo oświetlić. Należy unikać światła ostrego. W pomieszczeniach najprościej to się robi nakładając na lampy rastry , albo wręcz zwykły papier śniadaniowy lub pergamin. Doświetla się to albo najprościej lampami błyskowymi , bezcieniowymi , albo kilkoma wyzwalanymi radiowo, albo stosując stałe oświetlenie z dodatkowymi ekranami , np parasolka wyłożona folią aluminiową. Dodatkowo w warunkach domowych można podbarwić światło nakładając na latarkę ledową (np) kolorową piłkę dla dzieci (żółtą , pomarańczową, czerwoną) albo świecąc przez nadmuchany balonik . To tak po krótce w trzech punktach... a teraz co do Twojego zdjęcia. ad 1. Chcesz pokazać pięć pięknych zegarów... w celu zachwycenia kolegów , żeby im ciśnienie skoczyło . ad 2. Jak patrzę na zdjęcie to w pierwszym momencie widzę linię przedmiotów (dobrze że ustawiono je regularnie i równo) . Oko ludzkie wyłapuje podświadomie wszelkie regularności i uporządkowania (mamy taki tik umysłowy). Ale już w drugim kroku , zaglądam na tło i staram się rozwiązać zagadkę , co tak połyskuje w tle i gdzie jestem... otoczenie zatem ściąga moją uwagę w tym kierunku. Czyli błąd ! Muszę się zmusić żeby wrócić do detali w zegarach. Trzeba sporej determinacji , pasjonaci tych zegarów zapewne ją mają, żeby nie zwracać uwagi na tło. Czyli tu mamy nieprofesjonalne podejście . ad 3. Światło, zapewne z halogenków nie jest spolaryzowane (miękkie ) i wszystkie załamania w przedmiocie skrzą , rozpraszając od istotnych elementów. Należy też "pomanipulować" oświetleniem , bo pierwsze plany masz nie doświetlone. Rozwiązaniem są wspomniane dodatkowe źródła światła. Troszkę można to poprawić używając techniki HDR, ale nie wszytko. Czyli tu też nie za bardzo.... Podsumowując, w naszym środowisku fotografia ujdzie, do celów reklamowych, wystawienniczych i komercyjnych się nie nadaje. Za to wszyscy wiedzą, że zegary masz piękne ! Mam nadzieję że się nie obraziłeś po tym co napisałem. Fotografia komercyjna jest bardzo trudną dyscypliną, szczególnie gdy się chce robić dobre zdjęcia a nie tworzyć grafikę komputerową, co ostatnio coraz częściej się widzi na okładkach i wnętrzach "kolorowych magazynów". Pozdrawiam serdecznie Marianie Ps. Jak będziesz miał ochotę to na jakimś wyjeździe "zegarkowym" możemy potrenować w realu i sprzedam ci parę prostych patentów.