No i dobrze 😉 . Hobby musi sprawiać przyjemność i najważniejsze jest, że cieszy oko posiadacza. Jeżeli się "wciągniesz" zapewne wybierzesz jakiś kierunek, specjalizację. Tak tu jest z większością członków forum, ale i tak zawsze każdy daje się skusić jeśli mu serce mocniej zabije na widok jakiegoś cudeńka.
Widzę tu Kiwaka Junghansowego. Czy można Cię prosić o dwa dodatkowe ujęcia - jedno tyłu zegara (chodzi o tył wahadła z mechanizmem), a drugie dokładniejsze zdjęcie zakończenia wahadła poniżej kulki na wahadle? może się coś uda powiedzieć o tym zegarze więcej ...
Pozdrawiam
Ostatecznie wyszło tak ... ale jestem mniej niż średnio zadowolony ... temat "na porcelanie" do dopracowania. To nie jest to co chciałbym osiągnąć...
Niestety wskazówki też do dorobienia... ta na zegarze to testowa. Wzór mam wycięty, trzeba wypolerować, dorobić okucia i oksydować ....
Ps dziś minął tydzień pracy , a rezerwy zostało na więcej niż dobę ... wychodzi że te dwa tygodnie rezerwy są jak najbardziej realne.
Na dziś koniec ... krawędzie poprawiać będziemy po 24h końcówką 0,25 linie cienkie 0,1 mm. Ale to jutro 😉
Ciężko maluje się na porcelance, nieporównanie trudniej niż na szkle matowym...
a.. z nudów dorysowałem ... jutro pracujemy nad poprawkami i jakością
8030 - bardziej do palet i elementów mechanizmów zapadkowych
8040 - łożyska zegarów
polecam opisy i karty katalogowe :
https://www.moebius-lubricants.ch/en/products/oils
a w ogóle ciekawa strona 😉
Szpachlówka akrylowa dwuskładnikowa - schnie 1,5-2h,
Tak światłoutwardzalny - na razie dwie warstwy , będzie trzecia - kosmetyka lakieru - delikatnie aceton (metoda prób i błędów) - ale można też zwykły akrylowy. Zawsze acetonem można zmyć warstwę i poprawić jakby się coś działo 😉
Rysuję linie pomocnicze cyrklem i ołówkiem oraz ołówkiem litery , po czym tusz akrylowy w rapidografach... zabawa...
Wzorów mam sporo - kilka przykładowych oryginalnych tarcz takie jak te poniżej. Coś dopasuje ... 😉
Pierwszy krok "na" tarczy ... uzupełnienie ubytków... po 24h lakier "paznokciowy" hybrydowy . Miejsce na warstwę lakieru pozostawione - powinno być ok...
O ile obrazek Mirka działa (tylko trzeba patrzeć na tekst a nie faktyczny obrazek , o tyle tancerka nigdy mnie budziła u mnie wątpliwości co do kierunku obrotu... chyba że byłem "w stanie ..."
Powiem ci, że w naturze o wiele lepiej niż na zdjęciach. Apple podkręciło coś w ustawieniach zdjęć i wychodzą nienaturalnie podkoloryzowane i wyostrzone. Nie mogę wrócić do starych ustawień, bo zmienili soft aparatu 😞.
A zegar też mi się podoba ✌️... Fajnie jest uratować coś przeznaczonego na części i przywrócić do pracy ✌️.
Została mi ostania grubsza rzecz. Odtworzenie napisów na tarczy (+ małe zaprawki). Będzie zabawa na kilka dni...
Cześć !
To jest szarańczak , siwoczek błękitny, o niebieskawych skrzydłach. Długość do 30 mm. Zaniepokojony skacze, przelatuje, ujawnia niebieską barwę spodnich skrzydeł. Występuje w lecie. Zasiedla suche, dobrze nasłonecznione miejsca, a takie mamy lato. Żywi się trawami, moim zdaniem nieszkodliwy... 😉
No to kolejna ciekawostka... waga zegara ma 25 mm opadu dobowego i 405 mm przestrzeni pod wagą przy max podniesieniu. Daje to mniej więcej trochę więcej niż 16 dni rezerwy chodu. Zakładając pewien błąd pomiaru, możemy jednak powiedzieć zegar ma dwutygodniową rezerwę chodu. A to chyba rzadkość, przy standardowych gabarytach 🤔
Tu akurat uwierzyłem w te nowoczesne dodatki i kupiłem super gacie firmy LEATT z pianką żelową jako wkładką. Izoluje , przewiewa i działa !!!
Do tego siodełko z wentylacją i ... stare jajka nadal na surowo 😉
Dostałem od żony też jakiś tam izotonik - łyk co 15 minut - też działa ...
Najgorzej się poczułem jak zsiadłem, chwilę postałem i pogadałem z sąsiadem (na słonku) . Prawie zaczęło mi się kręcić w głowie.
Wszedłem do domu i chłodny prysznic... zacząłem wracać.
No już nie te lata ...
Piotrze chyba nie do pobicia
U mnie było 31,0, ale zrobiłem 40,5 ... km na rowerze po polach i groblach w tym upale, takie 2,5h.
Powoli wracam do żywych ...😵
Swoją drogą pradziadowie mieli zdrowie ... cały dzień napie....ć na gołym polu w upale, od stóp do czubka głowy w stali, koszulce z "climastali" i jeszcze wywijać mieczem za jakieś 250 tyś zł ... ( ile ich tam było - ze 20 tyś sztuk)
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.