Mam wrażenie, że nie dokładnie czytasz, lub interpretujesz to co piszę. Ja absolutnie nie kwestionuje proponowanego przez Ciebie rozwiązania ani prawidłowości takiego rozwiązania. Sam je jak najbardziej stosuje praktycznie tam gdzie jest potrzeba ( na dowód 😉 - jak to robię). Brałem tylko pod uwagę to co pisał kolega, że nie posiada narzędzi i możliwości wykonania takiej tulejki prawidłowo. Nie każdy ma tyle determinacji żeby od razu brać się za takie rzeczy, bez doświadczenia. Szczególnie w początkowym okresie nie każdy jest na tyle zdeterminowany żeby od razu inwestować w to hobby (jakkolwiek by nie rozumieć pojęcia "inwestycji"). Trzeba to zrozumieć.
Co do rzeczy ery PRL osobiście nie mam ani jednego elementu wyposażenia użytkowego, jakiegokolwiek czy nawet nie chciałbym mieć. Ja patrzę na ten okres z pewnym wewnętrznym wstrętem na socjalistyczne partactwo umysłowe tego okresu. Być może były wyjątki i ludzie w Polsce który nie zasłużyli na to określenie (zapewne) ale ja zagarniam ten cały okres do "jednego wora" i pozostawiam we swoistej niepamięci. Co do NRD ... hmm . Myśle że podobnie było i tam tylko oni generalnie na bazie niemieckiej myśli technicznej stali na wyższym poziome technicznym, stąd takie moje wrażenie. Niemniej porównując obydwa państwa niemieckie, to NRD też było krajem "w tyle" i to głębokim (Mercedes kontra Wartburg przykładowo). widziałem to i żyłem, pracowałem w czasach PRLu i myślę, że zdania w tej kwestii nie zmienię 😉. Niemniej nie chcę tu narzucać nikomu swoich poglądów, jak również patrze z szacunkiem na kolekcjonerów z determinacją, pasjonatów tego okresu.