Panowie , bez przesady , nie ma o co kopie kruszyć ani o co się obrażać...
Powiem wam tylko, że "Eppnery" to moim zdaniem takie zegarowe dziwolągi , nie wiadomo czego się po nich spodziewać. Nie za bardzo mają odniesienie do innych zegarów choć znajduję drobne cechy wspólne z wczesnymi Beckerami i Berlińczykami. Każdy dostępny mi zegar i mechanizm jest przeze mnie dokładnie rozbierany i analizowany. Miałem ich kilkanaście w rękach i powiem, że niewiele więcej wiem niż przed zakupem pierwszego (no może troszkę). Bardzo trudno jest mi zdobyć "zewnętrzną" wiedzę w temacie zegarów wagowych. Mam jednak nieodparte wrażenie, że były one "produkcją" dodatkową. Ich produkcja ruszała w chwilach problemów z realizacją zamówień na zegary wieżowe i usługi z tą gałęzią związane, Wiec powstawały nieregularnie z dużymi różnicami pomiędzy seriami.
No ale to tylko takie moje luźne przemyślenia.