Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

LESKOS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4860
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez LESKOS

  1. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    No tak, pod wieszakiem kryje się stara warstwa. Zegar ładnie się prezentuje widać, że wszystko pasuje. Sporo pracy przed tobą ale to Tygryski lubią najbardziej prawda ? 😁😄😉 Ps wg mnie klejenia mają tak ze 30 lat- klej "Vicol" - żółkł z czasem, nawet do koloru beżowego. Lekko popuszcza pod acetonem ale trzyma jak "diabeł sołtysa" i ciężko się przebić z igłą. 😉
  2. Jasne ... Dziękuje za naprawdę bardzo cenne uwagi. Temat dyskusji nad długością wahadła uważam z mojej strony zatem za zamknięty. Pozdrawiam Nie przeciągając materiał porównawczy tego modelu ... różnice znaczące - chyby faktycznie te typy tak mają ... (parę z inernetu)
  3. No nie jest tak że możesz bezkarnie zmieniać długość włosa . Praw fizyki pan nie zmieni . Zmiana długości zmienia moment skrętny i nie na każdej długość da się wyregulować właściwy chód zegara. W małym zakresie tak, ale 5-6 mm moim zdaniem Może być nie do nadrobienia albo wymagało by znacznego zbliżenia ciężarków regulacyjnych do osi ... skórka nie warta wyprawki. Ale możesz popróbować i podzielić się wynikami eksperymentu... 😉
  4. No tak a ja sprawdziłem w katalogu roczniaków, że ten GB miał jeden nr włosa ... aktualnie stosowany zamiennik to nr 19 czyli Horolowal 0,102 mm. Taki też jest zastosowany wiec długość może być tylko jedna - czyli słuszna skoro zegar pracuje drugą dobę b. poprawnie i trzyma dokładnie czas. Oczywiście można „wystrugać sobie” włos nawet ze struny i kombinować pozostałymi parametrami w tym długością. Ale oczywiście się nie do końca znam bo jak widać to temat „Mój pierwszy roczniak” aja raczkuję 😉
  5. Na oko poniżej 1 cm 😉 a ile powinno być wg ciebie ?
  6. Raczej nie za krótki i pasuje do osłony i blokady wahadła. Jest dokładnie taki jak dla tego modelu, sprawdzałem.
  7. No i mamy 15:20 ...kąt się zwiększył zdecydowanie (powyżej 370) Czyli można i możliwe 4ED5E93F-BC8C-470A-9245-3652989E3985.m4v
  8. No raczej nie jest to przypadek po 20h to ruch jest racze ustabilizowany ... o 8:45 jest 360 stopni (największy opór ze strony wskazówek) . Zobaczymy o 15:15 😉 IMG_5449.m4v
  9. LESKOS

    Nasze Budziki

    A ja bym nawet nie malował , a jak już co to w tych kolorach. Gosia , budzik b. ładnie się prezentuje 😉 ✌️
  10. Po 12 godzinach pracy nadal kąt 370-380 stopni... Może u mnie się po prostu dobrze czuję 😉. Mylę że to najprawdopodobniej kwestia prawdopodobnie niwypracowanej sprężyny (może była nowa) i szczęśliwie wykonanej regulacji ... taki traf.
  11. Hmm... no tak Panną młodą nie byłem, a tylko się czułem ...
  12. Witam ! No i dałem si skusić na pierwszego roczniaka . Kupiłem go od naszego forumowego kolegi , troszkę z pośrednictwem ale "źródło" było "pewne" . Zegar Gustawa Beckera z 1925 roku w bardzo dobrym stanie , praktycznie w idealnym stanie, troszkę zakurzony i pokryty patynką. No czułem się jak panna młoda przed nocą poślubną 😉 , bo z roczniakiem to miałem kontakt tylko przez szybę i na zdjęciu czyli taka "randka w ciemno". Roczniak dotarł... Zgodnie z tym co wiedziałem z książek i forum rozpakowałem ustawiłem ... Pierwsza próba - po 10 minutach stanął, ale nie dałem za wygraną ... po godzinie udało się na tyle ustawić, że na "brudno" szedł do samego popołudnia dnia następnego. Kąt obrotu wahadła to było jakieś 270 stopni. Chciał nie chciał, przy zdalnej asyście Bartka i Yodka, rozebrałem mechanizm, umyłem, wypolerowałem... i poszedłem spać. Poskładałem, celebrując każdy element i dokładnie analizując jego zadanie w mechanizmie. Oksydowanie drobiazgów i wskazówek, dopolerowanie itp... Drobne poprawki i dziś udało się skończyć . Puszczając wahadło w ruch ustawiłem je tak że kąt obrotu był 320 stopni po lekkiej korekcie samodzielnie wzrósł i utrzymuje się kilka godzin na poziomie 360-370 stopni. udało się tak ustawić, ze na razie idzie dokładnie i trzyma czas. Najważniejsze, że zegar się spodobał nawet mojej żonie. Na poważnie to i mnie bardzo. Myślę że nie będzie to ostatni roczniak u mnie w domu.😄 22BBDD40-76B2-4318-9DF9-43E4250CDD94.m4v
  13. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Specjalnie spojrzałem do słownika ... aż takiej znaczącej różnicy znaczeniowej nie ma .Po prawdzie to moja córka była bardziej emigrantką niż imigrantką z Polski, szczególnie że po pięciu latach pobytu w WB pomimo dwóch fakultetów i pracy po 12h dziennie 6 dni w tygodniu jej status spadł na tyle nisko, że imigracją był powrót do kraju . Przytaczam co znalazłem apropos tych dwóch określeń... (wklejam) Emigrant – to osoba, która opuszcza miejsce zamieszkania w celu osiedlenia się w innej miejscowości lub w innym kraju. Imigrant to osoba, która przybywa do danego kraju, aby tam zamieszkać i poprawić swój status życiowy (np. więcej zarabiając, ucząc się, mając dostęp do opieki medycznej itp.) Ps. Mam znajomego z pracy sprzed kilku lat, który pojechał do Szwajcarii "za żoną" która jako wyśmienity chirurg dostała pracę (a raczej praca ją znalazła) w Szwajcarii. Z opowieści o życiu w Szwajcarii wynika że jest tak jak mówisz. Są jednak inne aspekty życia w tym kraju , które mogą być trudne do zaakceptowania - szczególnie dla Polaków 😉 . Przejawów dyskryminacji na pewno nie widać...
  14. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Stosunek rdzennych Anglików preferowanie, segregowanie ludzi na wyspiarzy (Brytyjczyków) i napływowych emigrantów. Wręcz dyskryminacja w pracy, w awansach ... Stosunek Brytyjczyków do emigrantów był jednym z powodów Brexitu moim zdaniem. Łatwo na emigracji nie żyje się... U nas też w sferze jakości stosunków międzyludzkich nie ma dobrej atmosfery ...
  15. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Myślę że Old Time ma dużo racji. Nawet nie wszyscy młodzi nie za bardzo dają sobie radę ... Córka siedziała 5 lat w Edynburgu ... i z podkulonym ogonem wróciła do kraju. Emigrant w Europie to emigrant i tyle. Trochę jest (było) lepiej w Nowej Zelandii i Australii. Ale wszędzie lepiej gdzie nas nie ma ....
  16. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    Ja myślę że o wszystkim co istotne (nawet o proteście żony napisałem) , tylko nie należy czytać po łebkach. Pchanie do piekarnika przeznaczonego do pieczenia ciasta i mięsa elementu nasączonego chemią jest nieporozumieniem, a tym bardziej jeśli jest to łatwopalna chemia . Stare drewno nie zawiera elementów wybuchowych , a robaczki po prosu zdychają bez eksplozji. Jak nie chcecie nie stosujcie... Jak nie sprawdziliście to jedna prośba nie wyśmiewajcie ... bo to mało poważne, a piaskownicy tu nie ma...
  17. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    no to proszę
  18. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    ....mogę się zabrać z tobą ... ? 😉
  19. Chciałbym kupić od moich zegarów trochę czasu ... przecież tak dbam o nie! W odpowiedzi słyszę  tylko : nie-ma ... nie-ma ... nie-ma....

  20. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    Muszę ci powiedzieć, że w czasie budowy domu jak chciałem ocieplać stryczek (pod skosami w mojej chacie) to stary majster co to siedział więcej niż robił powiedział ze tego się nie ociepla ani nie izoluje ... Zastanawiałem się czemu ... burknął, że dzięki temu wszystkie robaki się ugotują. I to prawda przy słonecznej temperaturze przez wiele godzin utrzymuje się temperatura jak w saunie, wsadzony termometr pokazał powyżej 65 stopni . Jesienią jak przyglądałem się co lezy na płytach podłogi a było tam wszystko ... od os i szerszeni po różnorodne biegacze ... wszystko wysuszone. Nawet pająków niema . Na stryszku sucho i bez żadnych szkodników. Owady mają tendencję do uciekania i zakładania siedlisk w górnych partiach Temperatura robi swoje.... 😉
  21. LESKOS

    Nasze Budziki

    no tak to wygląda... Ps. szczerze nie rozbierałem go jeszcze ... na razie testuję zobaczę czy coś trzeba będzie robić ...
  22. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    No to spróbuj metody ... 😉 wprawdzie nie jestem stolarzem z zawodu ale wyremontowałem z kolegami trzy chałupy w Beskidzie Śląskim i żywieckim, a na koniec mam spory udział w budowie swojego domu z bala wraz z góralami z Istebnej i z Białki Tatrzańskiej... to tak jeśli styczność z "grubym drewnem" i walką z wszelkim robactwem ... Co do konserwacji mebli nie miałem w zasadzie z tym do czynienia , ale tak na oko koło 150 skrzyń przywróciłem do życia... więc też trochę się z tym męczyłem. Co do pracowni ... hm gość mieszka w Bochni pracuje w Krakowie niestety nie pamiętam nazwiska bo kontakt urwał się z 5 lat temu a nie był taki głęboki. Kupiłem ze dwa zegary od niego (byłem po nie osobiście i trochę swoich patentów przy okazji transakcji "sprzedał"). Ale nazwiska zabij nie przypomnę. Widziałem jak to robił bo w domu w zaadaptowanym garażu miał właśnie stary elektryczny piekarnik. Nie wszystkie elementy da się tak oczyścić z "robactwa" ale broda akurat to super się nadaje. Wielokrotnie ratowałem w ten sposób detale i nawet większe elementy. W domu wisi ponad 120 zegarów drewnianych i żadne robactwo się nie zagnieździło. Więc chyba skutecznie działam. Spróbuj patentu - na starym kawałku mebla - co ci szkodzi. Tu nie chodzi o wymądrzanie się a o skuteczność. Ja nie chowam wiedzy "za pazuchę" tylko dzielę się doświadczeniem i raczej nie "sprzedaję" rzeczy, których nie przetestowałem... na swoich zegarach.
  23. LESKOS

    Nasze Budziki

    Udało mi ostatnio wynegocjować i kupić budzik z CS Gustawa Beckera. To już drugi. Przyjechał z Belgii niedawno . Nie ma przy nim za dużo roboty , ale ładny jest , Tarcza metalowa srebrzona wygląda na oryginalną tak w ogólnie dobrym stanie . a tak dla pocieszenia oczu ADA1BA0F-600F-471D-BF13-6773D93CBCC7.m4v
  24. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    Przy 55 stopniach nic się nie dzieje ani z klejem ani z politurą wielokrotnie sprawdzałem, a przepis łyknąłem od konserwatora pracowni meblarskiej w Krakowie - 55-60 to nie jest wysoka temperatura . Co innego w miarę świeże drewno - miało by tendencję do wichrowania . Stare ma wilgotność 6-7 procent i nic mu się nie dzieje. Nie wolno oczywiście przegrzewać (tendencja szybciej - wystarczy nawet temperatura ciut poniżej 50 stopni tylko ze dwie godziny dłużej. Białko się ścina ciut poniżej 43 stopni ... (pan doktor potwierdzi ) Ps Dekstrozy (kazeinowy) do drewna nie stosowano. Podobnie sporadycznie rybi i króliczy a te są trochę wrażliwe. Kostny jest odporny niej więcej do 65-70 stopni w formie suchej i NIC się nie dzieje. Możesz to sprawdzić wrzucając perełki kleju do piekarnika na 10 minut i podnosić temperaturę stopniowo. . Zrobisz jak chcesz zresztą . Robalki są Twoje i Twojej skrzyni. 😀
  25. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    Nie straszmy kolegi, te larwy to nie są mali Supermeni. I nie są to "glizdy" to nie bo to nie obleńce 😉 chyba, że potocznie. Odporna to ona taka nie jest, ale dość szczelnie zamyka korytarz za sobą przetrawionym materiałem (miazgą drzewną) jest dlatego jest odporna na gazowanie. Gorzej wytrzymuje iniekcję w kanały strzykawką i dość mocne nawilżanie środkiem (wręcz moczenie). Najlepiej po prostu rozdłubać kanału i wybrać larwy. Problem natomiast jest z elementami fornirowanymi . Żeruje pod fornirem i warstwą kleju jak i pod warstwą lakierowaną i tu kicha. To jak mamy duże elementy. Ale jest rada dla mniejszych... 100% sposobem jest włożenie twojej brody do piekarnika na jakieś 2h z temperaturą 55-60 stopni . Drewnu i politurze nic się nie stanie a larwy , poczwarki, jaja i dorosłe owady po prostu temperatura zabije i to wszystkie. To samo może jednak stać się z tobą jak żona odkryje co "piekłeś" w piekarniku. Ja przeżyłem ale już dwukrotnie, a umyłem i zdezynfekowałem komorę. Na zapach wprawdzie wystarczy soda oczyszczona na 24h w komorze piekarnika, ale porządnie umyłem spirytusem i płynem do mycia naczyń.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.