Pewnie już taki budzik był , ale żeby nie było, że samymi "wiedniami" człowiek żyje....
Kupiłem w grudniu budzik za parę złotych. Optycznie nawet ok , ale nic więcej nie było wiadomo. Okazało się że to HAU. Niestety "próbował" tylko chodzić...
Jakoś "zszedł" mi z oka do pudełka po butach i parę dni temu okryłem go na nowo... ????
Fajnie jest pogrzebać w czymś o czym się prawie zapomniało????
Po rozebraniu stan średni , trochę mycia, dwa łożyska do lekkiej poprawy gruntowne mycie i polerowanie... dziś złożyłem mechanizm i na próbę całość z obudową. Wszystko pięknie gra, muszę tylko wypolerować dzwonek z resztek rdzy i złożyć na czysto.
Testowo chodzi bez problemu ,a nawet mogę powiedzieć, że po 6h trzyma czas ...
Mam nadzieję że nie przynudzam ????
A było to tak ...
67E7FCE4-CDDE-48C5-9EDD-6F82BCA322BA.m4v