Siedzenie w domu sprzyja pracom... mechanizm gotowy czeka na skrzynię. Skrzynia miała być cacy ... a wyszło jak zwykle . Trzeba było uzupełnić braki w aplikacjach uzupełnić braki w fornirach, posklejać.... teraz gotowa do użycia i nadania ostatecznego blasku...
Dokładnie ozdoba ... dodam tylko że nie tylko malowano, wykonywane były wstawki z rzeźbionych płycin przeważnie w drewnie orzechowym... W tych najdroższych bogato zdobione intarsje z mosiądzu masy perłowej srebra i kości słoniowej lub drewna ... można je czasami pooglądać w internecie lub w Katalogu Kochavera. polecam
Trochę Cię próbowałem sprowokować , ale jakoś to wyszło słabo ... no to sorki ... Ale widzę że Ślązaka czyścimy , a nic si nie chwaliłaś ... ja tam wziąłem się za ostatni zakup . Miało być ... miło i odrazu na ścianę ... a wyszło jak zwykle ... tam gwóźdź, tu śruba, a tam posmarkane klejem, tu pęknięte ... co chwilę coś odkrywam. Dzięki temu jest co robić...
Panowie , po prostu ogólnie jak by to powiedzieć, a nie naruszyć dumy forumowiczów - brak motywatorów w życiu i nic ale to nic nie "pobudza" Gosi do działania ... a wręcz wszystko "osłabia"... Po prostu się rozleniwiła po naszemu i nic jej nie "smyra". Teraz czeka na Księcia z Bajki na pięknym zegarze, co ją kurantem "obudzi" ... . Ps. Kocham Mleczkę !
Piękny utwór, tekst, lubię go w wersji LIVE z koncertu ... panowie po latach nabrali patyny ale brzmią dostojnie i ten chór ludzi ... brawo paul221- strzał klimatyczny w 10! Tak w ogóle to MARILLION ... !!! Nigdy nie byłem na ich koncercie ... może się kiedyś uda ...jeszcze .
No nie przesadzaj z tymi palnięciami , będzie dobrze, ładnie to wyszło! Mnie zawsze cieszy taka praca (jak w końcu wychodzi i jest efekt ). Dla MISTRZÓW to normalka, a taki amator to się tyle "nagłówkuje" przy tym, tyle rzeczy nowych i doświadczenia się zdobywa, że głowa puchnie... . Za każdym razem takie odkrywanie "małej ameryki". Gratuluje Ci tej TWOJEJ - mała rzecz a cieszy... no nie
No zgadza się ... ale ja z Cieszyńskiego teraz i tu bardziej to brzmi w kierunku "t" - ale zgadza się "szczewiki" to brzmi lepiej . Z mojego Rozbarku wyprowadziłem się 40 lat temu ... to i pamięć zawodzi. Teraz jestem bliżej CK
Jerunie , jakbych mioł trzewiki ze sztalkapą (sztalkapa – stalowy nosek buta, nie stalkapa ) to by sie blacha na gywincie wygła i ... kicha, a tak coło.
Podobno byłem grzeczny, więc zajączek się sprężył i DHLem dostarczył mi taki prezent ... (niestety sam go sobie u zająca kupiłem) ... niestety chyba coś jeszcze przeskrobałem, bo przy rozpakowywaniu wypadła z folii waga i spadła (z około metra) na duży palec u nogi (uderzyła krawędzią) ... . Dla zainteresowanych - waga wyszła ze spotkania bez szwanku ... , kość cała ... o resztę proszę nie pytać . No może powiem, że mało się nie posikałem. Uratował mnie chyba przerost prostaty Summa sumarum ... i tak jestem zadowolony. Dla ciekawych poniżej zegar ... i tylko zegar. Palca nie będzie. Reszta jest już milczeniem ...
... no powiem że nie tylko po lodzie ... jego już tam nie ma . Pilniczek drobny do drewna po użyciu do mosiądzu albo np miedzi lub aluminium... słabo to widzę ... chyba będzie awantura i specjalne czyszczenie . No możesz zrobić jeszcze zajączka - nowy komplet! Ps ja jak używam to czyszczę pilniki dremelem z szczotką stalową - równolegle do nacięć . Może pomoże - Ci , może przeżyjesz ....
Dokładnie, a co do czystego CK - należy wspomnieć o Reschu, FG, Sychy'm, a to przecież już stosunkowo duże linie produkcyjne conajmniej z rodowodem wiedeńskim...
No ale on akurat nie ma szybkiego montażu .... . Ale powiem CI że jest t moim faworytem Dodam jeszcze skrzynię z połowy lat czterdziestych też XIX wieku pod szybki montaż... właśnie skończyłem ją doprowadzać do "delikatnego stanu używalności" ...
Powiem tak, nic tu specjalnie podejrzanego nie widzę . Szybki montaż (wieszak chyba jest mosiężny) był stosowany , równoległe z drewnianymi sankami. Tak na oko zegar wydaje się z okolicy lat 1850-1860max, Jedna uwaga , plecy zegara zostały może niepotrzebnie wymyte lub wypiaskowane i wyszlifowane jak dla mnie (tam akurat zachowuje osobiście stan pierwotny cokolwiek to oznacza). Zegar w ogóle po dość mocnej renowacji ale za dwa lata będzie wyglądał pięknie, pod lekką patynką i warstewką kurzu tu i ówdzie ... Pozostaje jedyne co powiesić na ścianie i wsłuchiwać w lekki wiedeński chód . Ps jaka rezerwa chodu ?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.