Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

LESKOS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4862
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez LESKOS

  1. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    No, orzech kit to na 100, a nawet 200% nie jest i nie pisz że na puszce pisało , co najwyżej jesion, albo świerk, a nawet nie sosna . Wykałaczki od biedy ok ale wbić ich się nie da chyba, że w pruchno , trzeba wklejać w wywiercone otworki . Spora ingerencja w słaby materiał. spróbuj kiedyś następnym razem szpilek krawieckich. A tajemnicy nie było, bo to co opisałem a i ty wytłumaczyłeś przerobiłem i robię przy takich rekonstrukcjach fragmentów. Zanim doszedłem do tego co ci "sprzedaje" to się trochę namęczyłem i to produkt finalny, na bazie własnych dobrych doświadczeń. Ten fornir orzechowy moim zdaniem jest zbyteczny , Głowice nie były fornirowane, a rzeźbione z jednego kawałka (ze względu na koszty używano raczej olszy i czereśni, rzadko orzecha) też więc można było się bawić już tylko samą masą i ją doprowadzić do zgodności z resztą materiału. No ale jak "stryjenka woli" jak mówiła moja babcia ...
  2. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    Gdybyś to zrobił z kitu, "dąb ciemny" albo "orzech" , bez "wiórek" było by dużo prościej podbarwić a i nadać kształt ... a gdybyś jeszcze na mokro wygładzał finalne warstwy metalowa szpatułką (zwilżana) w miarę gładko byłoby lepiej szlifować. Tak ww ogóle kit nakłada się wielowarstwowo (tu szacuję że potrzebne byłyby ze 3 warstwy + szkielet z wbitych szpilek (taki mały jeż -w sumie ze trzy -cztery dla wzmocnienia) bo kit pracuje i ma tendencje do odrywania ze słabego podłoża. wstępnie warstwę pod kit mogłeś zagruntować klejem akrylowym (kit jest też na bazie kleju akrylowego- więc się nie pogryzą). Osobiście sądzę, że ten karton z kształtem był tu tak potrzebny jak "umarłemu kadzidło" , no ale może ... Jaw olę takie rzeczy robić na oko. Powinieneś uzupełnić teraz wszystkie braki w głowicy kolumny i delikatnie po 36 godzinach przeszlifować, następnie powtórnie uzupełnić ... a potem bejca grunt, bejca, grunt i politura 2-3 razy ... ale to już wiesz.
  3. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    Roman, coraz bardziej jestem pełen podziwu dla Twojej wiedzy i dla zbiorów ... a może faktycznie taka współczesna książka (nie żartuje) na temat starych narzędzi ze zdjęciami i opisami i ciekawostkami które zapewne są ci znane ... (wiem że III tom ZEGARMISTRZOSTWA ale tam tylko rysunki i w sumie dość ubogo...) szacun
  4. Jak dalej tak pójdzie to obudzimy się w czasie środkowosyberyjskim ...
  5. Widziałem w nocy... :-(
  6. He, he Żona ciągle mi "dziobie"żeby zrobić taki mały katalog, bo się już w tym nie łapie. W dobie siedzenia w domu głupie to nie jest , w większość materiału jest już na dysku w miarę uporządkowana. Kolejne tygodnie w domu chyba mnie zmuszą do tego, a szczerze myślę że to jeszcze wszystko może potrwać dłużej niż do Świąt. Nie macie takiego wrażenia...(?)
  7. No i znalazłem miejsce docelowe. Po paru przenosinach i przeprowadzkach "kolegów" zawisł na docelowym ...
  8. Jak ktoś ms ochotę zobaczyć jak pracuje ... zapraszam tu (na 30 sekund) :
  9. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Piątunio ! Kochani , na dziś ... co nam zostało - proponuję przebrnąć przez wstęp .... dalej recepta na dobry weekend
  10. Udało się jakoś uruchomić i zakończyć wszystko. Zegar pracuje na wadze 630g (czopy 0,3 mm) Pięknie i równo idzie , cichutko , choć amplituda wahadła - prawie 3 cm ... Ps. teraz trzeba tylko znaleźć godne miejsce .
  11. Siedzenie w domu sprzyja robocie , codziennie po trochę coś tam dłubię i wreszcie całość nabiera jakość kształtów ... bliżej końca niż dalej...
  12. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Jeździłem do niedawna Renówką z takim dieslem z dwoma turbinami i coś tam, coś tam ... niby 140 kM ale rewelacyjnie się jeździło.... kopyto od zera i to takie poważne... tylko jak stanęła elektronika ... to laweta.
  13. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No to by się zgadzało na moje oko . Na pewno jest jedna turbina . Dzięki
  14. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Hm ... nie znam się na mechanice samochodowej, to co napisałem usłyszałem w serwisie. Olej co 10 tyś się zgadza. co do turbiny to nie wiem , ale na hamowni przy sprawdzaniu momentu widziałem wyraźny skok mocy . Napisałem, że mój ma moc 190 bo tyle wykazano na hamowni. Podawane w standardzie jest chyba 175 km. Ogólnie b. dobry samochód polecam. Jak do zabawy w teren to lepszy tylko był Suzuki Jimmy , albo stara Vitara (własności jezdne w terenie) , ale w obydwu cieżko by ci się było zmieścić - głowa w zagrożeniu ...
  15. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Nie to sinik diesla . Ma wprawdzie turbinę ale ona się włącza przy prędkości powyżej 115-120 km. To silnik konstrukcji amerykańskiej a nie te włoskie g...na co produkują dziś. Gaz się nie nadaje do jazdy w terenie. Tylko polecam diesel i automat. Ale nie taki jak z Landrowerów . To autko potrafi pokonać nasyp kolejowy, jeździłem nim korytem Sanu i na Biebrzańskich bagnach. I przy 27 stopniowym mrozie też odpalał. Jeszcze trochę pojeździ ... Ps z tego silnika po tuningu uzyskuje się 380 km. Więc ma spore rezerwy.
  16. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Jeep jest bez zarzutu . Mam go 11 lat . Jedyna wada 9,8 l ropy bez względu gdzie . Automat. super moment (490Nm), 190Km (1 na 10 kg wagi) silnik 2,8l niskoprężny. Pokonuje wszystko - krótki i wysoki, wszystkie rodzaje napędu. Zawieszenie z wranglera. Polecam - 120 tyś przejechane - udokumentowane. Teraz jeździ nim żona . Jestem zazdrosny ...
  17. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    W niedzielę na południu ... Śląsk Cieszyński ....22 marca ...2020
  18. LESKOS

    Kiwaki od Junghansa

    No tam jest kilka rasowych , ale ceny dość wysokie , Czesi mają czasami u siebie ładne oryginały ... trzeba polować .... Ja tam czekam na Guilmeta - może kiedyś trafię za rozsądną cenę ....
  19. LESKOS

    Kiwaki od Junghansa

    no są, same kopie - trzy sztuki ... A podobno wisielce mają dużo "nieczystych" w swoim gronie
  20. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    No to ja cię muszę zmartwić, ja widziałem i to podróbkę z wysokiej półki ... pewnie bym nie rozpoznał ale pokazano jako przykład tego co można zrobić.
  21. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Krzysiek, a w pozostałych to masz wszystko w oryginale, jasne . Nawet kieszonki są podrabiane o całej reszcie nie wspomnę . Ale nie - no sorry ... nie podrabia się w zasadzie zegarów wieżowych ... jeszcze . Trochę optymizmu
  22. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Kolejne możliwe ...
  23. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Cześć ! Zegar pochodzi z lat siedemdziesiątych XIX wieku. Skrzynia tego typu była zamieszczona w katalogu z 1870 roku w części ofert "składanej" i sprzedawanej przez Boba Lorenza (to była taka trochę wczesna forma franczyzy ) . Minimalnie się różni od katalogowej wersji. No i ty masz zegar z biciem. Moim zdaniem te niewielkie zmiany w skrzyni mogły wynikać z późniejszej produkcji (7 lat po opublikowaniu w katalogu ) co u Boba L. często się zdarzało, szczególnie w sferze dodatków i aplikacji. Możliwe jest też że zegar otrzymał mechanizm z biciem na zamówienie klienta w sklepie. Tak się zdarzało. Ale możliwe jest też (nigdy takiej tezy nie możemy odrzucić przynajmniej na podstawie zdjęć ), że pewne elementy zostały zmienione , dodane, w trakcie renowacji skrzyni i zegara - tu dość "mocnej". Dużo tego możliwe ... . Niemniej zegar jest ok, ładny model, widać że zadbany. Mam nadzieje, że będzie Cię cieszył wiele lat. W załączeniu karty z katalogu. Niestety model pokazany na małym rysunku, ale pogląd jest. Ps. Wskazówki takie jak pokazał FIBO, więc poszukaj minutowej do pary, przy okazji, będzie komplet. Pozdrawiam LK
  24. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    Mleczko to lustro oczywiście trochę krzywe ... ale prawdziwe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.