Z całym szacunkiem , ale w muzeum nie powinno być użyte słowo ,, Detektor ,, ( czyli wykrywacz sygnału, , ewentualnie czujnik , miernik ) ... raczej powinno być ,, Stary budzik ,, i tyle . I oni naprawdę to ,,kupili,, ..... mam w domu bagnet i na pewno należał do Wikinga , bo przecież Napoleon tu nie dotarł . A po grubości rdzy widzę , że jest z X wieku. Oni to kupią ? Jeśli nie pasuje Tobie słowo detonator , to powinieneś użyć słowa , włącznik czasowy prądu . Włącz światło w pokoju , albo włącz czajnik , by zaparzyć herbatę .... wywołujesz w tym momencie zwarcie instalacji elektrycznej , dzięki czemu zapala się lampa , czy grzeje grzałka . Ale nikt nie mówi i nie myśli , że czajnik jest detektorem . ..... Byłeś Historykiem , więc myślę , że powinieneś porozmawiać z kolegą fizykiem . Moim zdaniem , niewątpliwie grubo po wojnie , ten budzik przerobiono na włącznik czasowy prądu i połączono go z czajnikiem . Właściciel nastawiał na piątą , by rano wypić kawę . Skoro sam piszesz , że nie jesteś pirotechnikiem ... to powinieneś się do takowego zwrócić !!! On by określił , jakie to są przeróbki i czy można je uznać za detonator , itd. Zdecydowanie bardziej podobają Mi się Twoje najmłodsze budziki , te pokojowe z przełomu XX / XXI w.