Bardzo przykra sprawa.Też kiedyś miałem psa.Były to moje młodzieńcze lata , wabił się Mike -rasowy amstaf , piękny pies.Był z nami na wakacjach nad morzem bo nie mieliśmy z kim zostawić.Mimo szczepień złapał parwowirozę i zdechł nam w samochodzie.Pamiętam ten dzień do dziś mimo upływu lat.Normalnie łzy leciały same tak jak na pogrzebie kogoś bliskiego z rodziny...
Andre de Villiers UTL Butcher.95 mm ostrego.Mimo ,że tytanowy z głownią M390 to sporej wagi bo prawie 230 gram.Mimo wszystko lubię takie ciężkie projekty.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.