Dwie nowości wylądowały u mnie na początku tygodnia.Kilka dni się nimi bawiłem, więc co nieco napiszę.Pierwszy na tapetę idzie Microtech 3 gen LUDT frag ti.Kiedyś szalałem za Gen 2, ale nie dało się go upolować nawet na wtórny w fajnym stanie.Jedyna rzecz, która mnie w LUDT trochę blokowała, to wielkość noża.Bo jak kogoś kręcą auto-foldery to jest to naprawdę ciekawa opcja EDC.W kieszeni nosi się go naprawdę spoko.Tyle że ja wolę większe noże, więc te 20,03 cm to u mnie takie absolutne minimum z min, jeśli nóż ma iść do kolekcji, a nie tylko do kieszeni na co dzień.
Strzela tak, jak na Microtecha przystało - konkretnie mocno , czyli nie tak jak w BM Adamas auto czy Protech rt3.Natomiast dokładnie tak samo jak Socom Auto, którego kiedyś posiadałem.Jakość niestety przeciętna.Przycisk auto na początku lekko skrzypiał, więc musiałem go delikatnie podlać olejem.
Niby jest to wersja Marfione Select, ale poza tytanową rączką , certyfikatem i dodatkowym pokrowcem (takim jak w customach) nie dostajesz praktycznie nic więcej a kosztuje w retailu 455 $.
Także z tym "Select" to typowy marfionowski bajer marketingowy moim zdaniem… 😉