No nie bez powodu pierwsze przykazanie kupującego zegarki brzmi "bierz zawsze wersję na bransolecie". Oryginał kosztuje +100USD... swoją drogą jeszcze nie miałem w rękach zegarka o tak fenomenalnie spasowanych maskownicach jak ten. Dopasowanie jest idealne. Co do pasków to faktycznie skórzane lepiej by tam chyba siadały, jakby dobrać lekko wygięte teleskopy, dosyć tam ciasnawo między kopertą a teleskopem.
A dlaczego go nie oddasz do regulacji? Przecież to śmieszny koszt, a komfort użytkowania i Twoje zadowolenie wzrośnie zdecydowanie. Co do bransolety, to nie wiem czy jest dostępna oddzielnie, pewnie tak, ale to z reguły b. nieekonomiczne. Ja swojego kupiłem na bransolecie.
Ogólnie zegar bardzo wdzięczny jeśli chodzi o przebieranki, IMO fajnie mu też na "pułkowym" nato. Przymierzam się też do zakupu jakichś czerwonych, a może nawet pomarańczowych gaci dla niego.
No dałeś mi do myślenia... A propos, jak ktoś napisze o Tobie w kontekście tut. bazarku, że jesteś prawie uczciwy to będzie to dla Ciebie duuuuża różnica?
Zgadza się. To przyzwoite zegarki cechujące się dobrym stosunkiem ceny do jakości. Ale mnie się będą zawsze kojarzyć z konikami - nigdy takiego nie kupię.
Każdy niesie własny bagaż... ja np. kijem nie trące Orienta, bo mnie się ta marka raz na zawsze kojarzy z koniami pod Pewexem i ich "patelniami". No co poradzisz, nic nie poradzisz. A co do tematu, to właśnie Orient ma u mnie przegrane i podróbki, oprócz nich kupiłbym wszystko, byle w gust trafiało.
Przecież masz tam napisane wołami, że pasuje do 100, to bierz do setki a nie kombinuj. Pół forum tam kupowało, przejrzyj wątek w którym piszesz i uzyskasz jasność. Nie Ty pierwszy wziąłeś się za mody, więc nie wyważaj otwartych drzwi. Powodzenia.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.