Nic nam nie dopiekło. Po prostu moim zdaniem pokazana wyżej Panzera niczym nie odbiega od setek debertów czy parnisow z Ali, a kosztuje dwa razy więcej niż one. Jak ktoś ma taką fantazję, to niech płaci za to to i nosi, nic mi do tego, rzecz gustu w końcu. Za tysiaka można kupić zacny zegar Seiko, Citizena czy Orienta, można kupić microbrand np. Deep Blue żeby daleko nie szukać. A jak pytasz o szwajcara, to Victorinoxa SWISS MADE z etą można kupic za 850-900 złociszy. Co się takiego dzieje w zegarkowym światku w związku z pojawieniem się Panzery?