Wolnossacy japonski silnik ma swoich zwolennikow, tym bardziej, gdy planuje sie pojezdzic tym autem dobrych kilka lat . Jak wiemy, pojedzie żwawiej, gdy będzie sie go krecic wyzej. Te silniki nie boją sie wysokich obrotów. Poza tym przyspieszylem zakup, bo za kilka miesiecy zamiast wspomnianego R4 1.6 bedzie R3 1.0. Przejechałem sie tym R3 w Scrossie to jeszcze na drugi dzień mi w uszach terkotało . Otoż to, gdy nie potrafią ocenić odległości, bezgranicznie wierzą w elektroniczne systemy, wyprzedzają na trzeciego, itd.