Ja od kilku lat PO 45,5 mm noszę jako toolwatch - od basenów, przez sauny po siłownie czy wyjazdy motocyklowe i snowboard.
Opcjonalnie jak mam akurat stalowego Moonwatcha na nato wrzuconego to z nim też przerzucam żelazo, bo uwielbiam jak zbiera powoli ryski i "doświadczenie" życiowe:)
Ja jak kupowałem sobie AT niebieską to zdecydowanie szedłem w gumę i nato. Trochę na siłę dostałem w gratisie bransoletę to po jakimś chyba roku dopiero ją założyłem i... zakochałem się:) AT na bransolecie jest przecudownie wygodna, zmienia zupełnie swój charakter. Moim zdaniem jest to jeden z najlepszych zegarków daily, wręcz zasługuje na miano perfekcyjnego jednozegarkowca - od szortów i basenu po eleganckie przyjęcia - wystarczy zamieniać paski z bransoletą. I mimo, że faktycznie środkowe ogniwa się rysują to pasują do tego zegarka. Zresztą bezel też się rysuje od samego patrzenia. Ale to samo powiemy o Rolkach - ledwo spojrzysz i już ich polerka łapie rysy:)