Czytając od czasu do czasu forum (przyznam się do "falowości" tej czynności i przerw po paaaarę tygodni-stąd być może moje rozterki, których nie miałbym, gdybym był w temacie na bieżąco) zastanawiam się nad jedną kwestią. Chcąc nie chcą musicie się tu, jako miłośnicy marki, często spotykać z głównym atakiem ze strony zdegustowanych "klientów" odnośnie dostępności oraz chorych cen poza AD. I moją ciekawość wzbudza właśnie sytuacja cen na grey market. Czy macie jakąś wiedzę na temat realności tych cen? W sensie, czy jest to sztucznie nadmuchana już bańka i ceny na takim Chrono24 są już czysto życzeniowe i te wszystkie stalowe Suby za 65k czy Batmany za 85k to półkowniki u domorosłych inwestorów zegarkowych czy zachłannych dilerów i zdarzy tylko się od święta jakiś desperat, który wyda takie sumy czy może faktycznie te zegarki schodzą teraz na grey market po takich cenach? Czysto teoretycznie (:P) odczekałem swoje 1,5-2 lata, odebrałem stalowego Suba Date oraz Batmana i faktycznie jestem w stanie zrobić taki "ohah" interes życia i sprzedać te zegarki za 30%-50% a nawet ok 80% od razu po odebraniu czy temat urósł już trochę do miana mitu i pokłosiem tego są takie ceny, które są czysto życzeniowe?
Z góry dziękuję za odpowiedzi, a jeśli popełniam takim pytaniem faux pas to uprzejmie proszę o delikatne tylko "grilowanie" mojej osoby:)