Wszystkie moje zegarki są w użyciu Z żadnym się nie patyczkuję.
Jest ich tyle, że ciężko znaleźć styrany, ale zdecydowanie rysy i obicia są, czy to omega czy ball.
Ten jest stosunkowo nowy więc za dużo się nie złapało.
Inna sprawa, że praktycznie od marca jestem na home office, więc w zegarkach ogólnie chodzę mniej.
W domu przy zabawach z dzieciakami raczej zdejmuję, a od siedzenia przed kompem się nie niszczą, choć kilka razy o biurko zdarzało się zahaczać.
Nie retuszuję na zdjęciach rys. Na etapie robienia zdjęcia jak widzę, że coś mnie wkurza to zmieniam kąt i tyle.
W postprodukcji czyszczę z pyłków, choć nie jakoś przesadnie. Ogólnie ja jestem zwolennikiem robienia zdjęcia najlepiej jak się da, by nie bawić się suwakami.
Moje podejście do zegarków to już zupełnie inny temat. Na pewno nie patrzę na nie jak sporo forumowiczów, nie analizuję jakoś specjalnie przed zakupem, nie robię zbyt dużego researchu. U mnie to większość zakupów na spontanie - z różnym skutkiem. Jaram się zegarkami i fotografią. Dla mnie nie ma fotografii bez zegarków i zegarków bez fotografii - oba tematy wypełniają dopiero moje hobby jak należy.