Wydaje mi się, że Conquest tak jak mówisz - czerpie z epoki, ale na niekorzyść dla tego modelu, uważam, że jest to zwyczajny eklektyzm. Conquest to bardzo ładny zegarek, podoba mi się, lubię oszczędny styl vintage - jednak zegarek nie jest harmonijny. Typografia, jest tylko rozmieszczeniem dopasowana do tarczy i formy zegarka. Longines generalnie się gdzieś pogubił - przynajmniej jeśli chodzi o wzornictwo. Kiedyś marka produkowała wspaniałe zegarki, przesiąknięte modernizmem, nawet symbolicznie - zalediwe kilka dni temu przeczytałem w biografii Le Corbusiera, że Georges Jeanneret, jego ojciec był rytownikiem kopert. PS. Mam pytanie - czy ktoś z Was orientuje się dokładnie jakie oznaczenie (oprócz mechanizmu cal. 370) ma ten model? Chcę go kupić, ale nie mogę zacząć porównywania cen i ofert.