Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Krokodyl Tik-Tak

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1653
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Krokodyl Tik-Tak

  1. To świadczy o tym, że jest to "wersja rozwojowa". Zgaduję - po drugiej stronie czarna tarcza? Wahnik bez oznaczeń widziałem tylko we wczesnych egzemplarzach takich jak ten na górze, z lewej. Ma punce fabryczne gdzie indziej i srebrne koło balansu, jak w najstarszym Kirowskim-albinosie. Stałe sztyfty to ciekawostka!
  2. Ech, to zegarek, za którym będę najbardziej tęsknił. Wzorcowy przykład modernistycznego designu. Ostatnio wpadło Ci chyba więcej Stolicznych. Fajnie spasowany pasek w Twojej chorągiewce.
  3. Bez przesady. Jeszcze zostało do zebrania 7 złotych i kilka w chromie.
  4. Dzięki za dobre słowa. Grzesiek dostał na wymianę chyba nawet fajniejsze zegarki. To były jedne z ostatnich, które miałem poza Kirowskimi. Ten od lewej sprawił (z nacięciami na indeksach), że mam od dziś kompletny zbiór Kirowskich w złoconych kopertach - kraby, młodzieżówki, de luxe. Kilka lat temu bym nie uwierzył, że je zbiorę.
  5. Dwa niesamowite Kirowskije. Dzięki Grzegorz vel Yorki_man!!! Wpadł mi jeszcze jeden, piękny sikor - jednak związek kantonów, to w końcu nie to samo co związek republik radzieckich. Byłoby nieprzepisowo.
  6. Ok, no to masz głowy, tylko podkreślam - luma się wykruszyła. Napisz na PW, wyślę Ci to co mam.
  7. O jakiego Ci chodzi? Czarnego na 2408 z tarczą 24h? Mam godzinową i minutową, tylko wypadło wypełnienie.
  8. No to zaraz na PW się posypią wiadomości.
  9. Winne jest wykonanie - cała technologia, która nie jest dostosowana do używania zegarka w słońcu. Prowadzę zajęcia dla studentów konserwacji dzieł sztuki - trochę ich wypytałem o możliwe przyczyny. Pigmenty w Kirowach zawierają związki miedzi, które w kontakcie z promieniami UV - brązowieją (wydzielają się tlenki miedzi). W Kirowskich technologia, była jakby przemyślana na taki efekt. Malatura ringów była nakładana bezpośrednio na miedziany krążek, bez podkładu/srebrzenia - który powodował reakcję chemiczną z farbą. Zegarki piękne, ale fuszerka straszna. Farby z tamtego okresu, jeśli nie miały odpowiednich pigmentów i spoiw bez zawartości miedzi - musiały brązowieć i to bardzo szybko. Takie wnioski.
  10. Tak, dokładnie. Wiadomo, że to kwestia przypadku. Czasem warto "przepłacić" nawet zagrać va banque, jeśli zegarek jest turbo rzadki. Spędzam tyle roboczo-godzin na wyszukiwaniu zegarków, że w pewnym sensie oszczędzam też pieniądze, kiedy coś w końcu upoluję. Ze złotymi aż takiego pośpiechu nie mam, bo chciałbym mieć przynajmniej te popularne. Następne trzy, bardzo rzadkie egzemplarze - to za jakiś czas, są u ruskich. Czekam tylko aż dolar albo rubel spadną na pysk, przy obu to kwestia czasu. Dzisiaj Kolega z forum podstawił dobrą ofertę, jak się uda szybko sprzedać inny zegarek - będzie pięknie. Kirov57 - mam w ogóle pytanie, ile waży ta koperta i koronka od Kirowskiego, co go masz na profilowym?
  11. Ładne strzały, 55g w takim stanie to chyba sen niejednego z kolegów. W Wołnie ten ubytek to odprysk farby? Bo najbardziej rzuca się w oczy tylko ten brud. Może wystarczy lekko go ściągnąć z malatury - wtedy srebrzenie i farba nie będą sobie przeszkadzać.
  12. Oho, tego garniturowca nie widziałem. 3031 - no przecież.
  13. Nawet nie podważam. Kupiłem mojemu bratu na 18-ste urodziny zwykłego, ale bardzo ładnego Wostoka Amfibię z lat 80, w pudełku z papierem itd. Od 3 lat działa jak chronometr. Chłopak go raczej nie oszczędza. Szkoda tylko, że nie ma Rakiet w stalowej kopercie. Amfibia pewnie była w stali (jak coś wyprowadźcie z błędu), ale nie umiałbym nosić kolekcjonerskiego zegarka na dłoni.
  14. https://meshok.net/item/79362511_%D1%87%D0%B0%D1%81%D1%8B_%D0%9A%D0%B8%D1%80%D0%BE%D0%B2%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B5_2408_1_%D0%B9_%D0%9C%D0%A7%D0%97 Ku przestrodze. Tarcza podróbka.
  15. To nie takie proste. Wszystko zależy od modelu, okresu produkcji i przeznaczenia. Marki radzieckich zegarków przez większość trwania ZSRR, były tak na prawdę fikcją - każda fabryka robiła kilka "marek" zegarków. Każda miała swoje modele, o różnym przeznaczeniu i zaawansowaniu technologicznym. Dlatego Wostok-Wostokowi nierówny, ani Rakieta-Rakiecie. Myślę, że tutaj można wymienić pojedyncze modele zegarków, a i tak każdy będzie miał swoje zdanie. Na pewno na uwagę zasługują Wostoki Amfibie, szczególnie te o specjalnym przeznaczeniu - tzw. "beczki", albo ministerskie. To były uniwersalne i zdecydowanie najbardziej wytrzymałe zegarki, stalowe koperty i dobre wykonanie. Zdarzały się nawet bardzo-bardzo rzadkie, koperty tytanowe. Pośrednio amfibie robił też Poljot, Rakieta ale nie wiem jak było z ich jakością. :edit: Rafał, a jak w kosmos tylko Poljot.
  16. Na dodatek jakie stany - jeśli są do kupienia na aukcjach, to choćby same tarcze są zwykle zniszczone.
  17. Piękny. Gdybym sobie miał wyobrazić klasyczny radziecki design i charakterystyczną markę, to byłby chyba właśnie taki Wostok.
  18. Akurat za złotego uznałem, że to dość rozsądne pieniądze. Złote Kirowskije są mimo wszystko dosyć dostępne, barierą jest tylko próg cenowy. Znajomy handlarz z Omska na Syberii proponował złote Kirowskije w takiej cenie, ale zwyczajnie boję się, że przesyłka zaginie w akcji. Technicznie, Kirowskije to zwykłe zegarki na 2408, nawet nie mają złoconych punc jak Pobiedy czy Moskwy. 300zł za kraba Kirowskiego, złoconego to bardzo fajna cena. Dlaczego za popularny zegarek w złotej kopercie, mielibyśmy płacić +500? Oczywiście poza wartością kruszcu. Nie zostawiam potencjalnego sprzedawcy z niczym - chętnie do negocjacji włączę Stolicznego nieregularnego, z punktu widzenia kolekcjonerskiego znacznie ciekawszego. :EDIT: mam jeszcze białego sputnika (z sekundnikiem) w bardzo fajnym stanie na wymianę.
  19. W Twoich słowach jest wiele prawdy, ale akurat w tym wypadku stawiam na harem.
  20. Grzegorz, jakbyś sprzedawał swoją kolekcję po to by kupić tą Rakietę - powiedz. W takiej sytuacji, chyba razem z Tobą zacznę szukać Gagarina 3031 na ruskich szrotach. Tylko po to, żebyś nie rozdzielał kolekcji. Rok temu na własne oczy widziałeś, jak ta laska co przyszła ze mną, była zdezorientowana i trochę zażenowana moim dzikim entuzjazmem przy gablotkach z zegarkami, które pokazałeś z Romanem. Rakieta robi wrażenie - ale życzę żeby była częścią już istniejącego stada. Sama jedna, to smutne trofeum.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.