Dokładnie o to mi chodzi. Krzysztof, mówisz, że masz odmienne zdanie, natomiast ja zgadzam się z Tobą prawie w całości. Wszyscy wiemy, że w wypadku sowieckiego zegarmistrzostwa, na różne rynki trafiały czasem dedykowane zegarki. Mogło się wydarzyć, że do Czechosłowacji trafił pakiet Kirowskich z czerwono-czarnym zestawieniem. Kto ich tam wie. Jednak bez dokumentacji, nie jestem w stanie uwierzyć, że taki był zamysł projektanta. Kirowskie i większość produkcji 1MCzZ z końca lat 50, to wirtuozeria jeśli chodzi o wzornictwo. Z mojej perspektywy to nowa zagadka - od dawna szukam informacji dotyczących produkcji Kirowskich. W tym wypadku, rozwiązaniem czy jest to oryginał będzie znalezienie NOSa z dokumentacją (życzmy sobie takiej zdobyczy). Krzysztof, w ręku miałem dwa albinosy. Dobrze mogłem przyjrzeć się na fotografiach pięciu, z zupełnie niezależnych źródeł - swoim, Kuby, Przemka i handlarza z Ukrainy, u którego zarezerwowałem niedawno trzeciego. Oprócz innych kopert i tarcz, każdy werk albinosa ma niestandardowe sygnatury (albo co najdziwniejsze - pusty mostek, jak u Przemka) i jedno z kół sygnowane GC 1MCzZ i dodatkowo oznaczenia numeryczne. U mnie to 000512 i jeszcze dziwniejszy 2000043 z białym kołem balansu i dodatkową puncą.