Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Krokodyl Tik-Tak

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1653
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Krokodyl Tik-Tak

  1. Oooo, a jaki werk w nim siedzi? Nie ma przypadkiem logotypu 1MFW?
  2. Już jest inny. Mogą być biały albo czerwony.
  3. Nie chcę ciągle licytować się na argumenty. Przemek, w tym wypadku, to nie ma nic wspólnego z destruktem menniczym. Części Kirowskiego do siebie pasują, nie ma żadnego dowodu, że to konfiguracja fabryczna - to jest bardziej zrobienie sobie subtelnego frankena, a nie unikatu. kirowski "wersja czeska"
  4. Dokładnie o to mi chodzi. Krzysztof, mówisz, że masz odmienne zdanie, natomiast ja zgadzam się z Tobą prawie w całości. Wszyscy wiemy, że w wypadku sowieckiego zegarmistrzostwa, na różne rynki trafiały czasem dedykowane zegarki. Mogło się wydarzyć, że do Czechosłowacji trafił pakiet Kirowskich z czerwono-czarnym zestawieniem. Kto ich tam wie. Jednak bez dokumentacji, nie jestem w stanie uwierzyć, że taki był zamysł projektanta. Kirowskie i większość produkcji 1MCzZ z końca lat 50, to wirtuozeria jeśli chodzi o wzornictwo. Z mojej perspektywy to nowa zagadka - od dawna szukam informacji dotyczących produkcji Kirowskich. W tym wypadku, rozwiązaniem czy jest to oryginał będzie znalezienie NOSa z dokumentacją (życzmy sobie takiej zdobyczy). Krzysztof, w ręku miałem dwa albinosy. Dobrze mogłem przyjrzeć się na fotografiach pięciu, z zupełnie niezależnych źródeł - swoim, Kuby, Przemka i handlarza z Ukrainy, u którego zarezerwowałem niedawno trzeciego. Oprócz innych kopert i tarcz, każdy werk albinosa ma niestandardowe sygnatury (albo co najdziwniejsze - pusty mostek, jak u Przemka) i jedno z kół sygnowane GC 1MCzZ i dodatkowo oznaczenia numeryczne. U mnie to 000512 i jeszcze dziwniejszy 2000043 z białym kołem balansu i dodatkową puncą.
  5. Ojej. Paweł, z Kirowskich w takim stanie, to wszystko i zawsze. Serio.
  6. Niespotykany Stolicznyje. Reszta części dostępna od ręki. https://www.ebay.com/itm/Soviet-watch-Stolichnie-apital-code6282/273099292005?hash=item3f95fc7d65:g:GmQAAOSwuLZYzR8l
  7. W piątek przyjechał do mnie bardzo rzadki, czarny krab. Wyjątkowy, ponieważ bez sygnatur fabrycznych na tarczy. Wygląda na nieużywany, pozostała tylko kwestia dobrania właściwej wskazówki. Ps. Gdyby ktoś miał wersję z napisami (grunt to tarcza w idealnym stanie) - chętnie nabędę. Swój poprzedni oddałem przyjaciołom.
  8. Relacje pracowników opisywane na ruskich forach dotyczą głównie lat 70, 80 i wczesnych 90. Z takim myśleniem, po co w ogóle jeszcze się bawimy we właściwe-niewłaściwe wskazówki itd? Przecież wszystko mogło się złożyć, każda pierwsza lepsza herezja. Jak komuś będzie pasowało będzie można zawsze to obronić i opisywać jako ori. Sorry, oglądam te Kirowskije od lat, zbieram z dużym uporem, czytam co się da i porównuję. Nie uważam się za specjalistę, ale dostatecznie dużo już przerobiłem razem z Przemkiem Wolfem, że w wypadku kolorów - serio sprawę można w miarę przejrzyście usystematyzować. Bez argumentów o braku lub miernej jakości dokumentacji ani o życiu i realiach sowieckich fabryk. Okej, zrobił się off-top.
  9. Krzysztof, wszystko co mówisz odnośnie kolekcjonowania starych zegarków radzieckich to prawda - sam dajesz tego nieustannie dowody, znajdujesz zegarki ufo, których nikt wcześniej nie widział. Są to zegarki z unikatowymi częściami, albo nietypowymi sygnaturami. Tutaj mówimy o Kirowskim, opartym na od ręki dostępnych, popularnych częściach. Nasz kolega też sam go sobie złożył. W albinosie każda część, ma inny wymiar, biała tarcza ma zupełnie inną średnicę, to samo z ringiem i płytą mechanizmu - nie da się tego poskładać. Na obu zdjęciach od Grzegorza, nie widać interesującego nas zestawienia czarny-czerwony. Czarno-brązowy wygląda fajnie. Wolf aka Przemek, ma ekstra zestawienie czarny-czerwony (tarcza nie wyblakła). Może będzie chciał się podzielić zdjęciem. Świetnie to wygląda, ale tak samo super jest turkusowo-czerwony i na pewno będzie super wyglądał też biało-niebieski. Tylko są to wersje hm... apokryficzne.
  10. W wypadku albinosa łatwo było nie tylko ustalić oryginalność, ale też to, dlaczego nie ma go w katalogach. Domyślam się, że widziałeś czarno-czerwonych już wiele - to znaczy proporcjonalnie więcej niż większość z nas. Jeśli w jednym okręgu - może do Czechosłowacji poszła kiedyś specjalna "paleta" Kirowskich czarno-czerwonych? Podobnie jest z Kirowskimi "murzynkami" bez sygnatur fabrycznych na tarczy (czyli najbardziej zgodnych z katalogiem). Wszystkie, które widziałem były na Kaukazie. Mimo to, taka konfiguracja w oryginale - czyli według projektu, moim zdaniem się nie klei. Nie zbieram zegarków tak długo jak Ty, ale już wystarczająco by stwierdzić, że katalogowych egzemplarzy, oczywiście w różnym stanie - jest na kopy. Brązowo-czarny jeśli się zdarzy, to bardzo rzadko. Nawet trupków nie uświadczysz. A przecież powinny się zdarzać z jakąś regularnością. To te same komponenty, nic ich nie wyróżnia. W pewnym sensie możemy uznać jak zwykle, że spór o oryginalność uda się rozwiązać tylko posiadając wersję pudełkową albo dokumentację fabryczną.
  11. Opieram się o katalogi i broszury reklamowe. Moim zdaniem oryginalnych konfiguracji, zgodnie z zamierzeniem projektanta było tyle, ile wymieniał spis - czarno-biały, turkusowo-biały, czerwono-niebieski. Nie pamiętam teraz czy był w tym zbiorze czerwono-biały. Wyjątek to albinos, ale to była wczesna wersja rozwojowa i w zasadzie inny zegarek. Te wszystkie powyższe miały spasowane indeksy w tym samym kolorze - na ringu i małej tarczy. Dzięki temu zegarki miały 2-3 kolory i były jednolite. Czarno-biały ma złote, ale nadal komponuje się z tarczą i wskazówkami. Mam zielono-czerwonego, czarno-rdzawego - bo mi się podobają, nie biorę ich jednak za oryginały. Kiedyś złożę sobie czerwono-czerwonego i biało-niebieskiego. Poza tym najważniejszy argument to ilość na rynku - widziałeś Krzysztof wiele czerwono-czarnych?
  12. Szanuję bardzo. Wygląda super, jeszcze oryginalna koronka. Piękna sprawa. Co prawda dla formalności należy podkreślić, że takiego zestawienia w oryginale nie było.
  13. Trafił Ci się rarytas. To bardzo rzadka tarcza, a jeszcze stan koperty i koronki bardzo fajne. Jeśli masz farta, to na deklu od środka powinien mieć sygnatury "First Moscow Watch Factory". Fajowska Uszata.
  14. Zapraszam Koledzy!!! https://www.facebook.com/events/411185659309612/
  15. W temacie biegunów - bardzo rzadki kompas-Kirowskije. Poza tym na zdjęciu, nie widziałem drugiego.
  16. Poljus, na werku 2409. Podobny do Stolicznego, ale rzeczywiście koperta jest trochę inna. Był jeszcze niedawno do kupienia na meshoku, tylko bez mechanizmu za 400-500zł. Jakoś dziwnie opisany.
  17. Ps. Czy może ktoś na oko stwierdzić, czy teleskopy (czy raczej nity) w krabie z czerwoną tarczą są stałe? Można gdybać. Czerwonych tarcz było całkiem dużo, tak jak warszawskich. Z tym, że nie widziałem nigdy Kirowskich, szczególnie tak dobrze wykonanych. Zwykle czerwone zamienniki były wykonane trochę na pałę. Nawet jeśli to nie jest oryginał - wygląda super i cieszyłbym się z takiego kraba.
  18. W wypadku Kirowskich, jest sporo okazów, które można byłoby uznać za Yeti. Za najrzadsze uważam dwa zegarki poniżej.
  19. Byłem przekonany, że Wympieły miały generalnie tarcze z dłuższymi nacięciami. Jeśli to norma, to nauka na przyszłość.
  20. Gratulacje Krzysztof, teraz już wiadomo, że są na świecie trzy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.