Prawda jest taka, że zapewne i tak prędzej, czy później kupisz oba i będziesz miał okazję się przekonać na własnej skórze. Podoba Ci się GWG - kupuj, później łatwiej Ci przyjdzie zakup Rangemana, bo tańszy A jak już ponosisz oba, to będziesz wiedział, że pomimo podobnych funkcji, to dwa różne zegarki Moje zdanie jest następujące: wygoda noszenia - GWG-1000 design i lans factor - GWG-1000 - a na żółtym pasku to już w ogóle ogólne wrażenie solidności - GWG-1000 - do Range'a straciłem nieco zaufania przez te wyłamujące się uszy przy mocowaniu paska (ok, jednostkowe przypadki, ale jednak miały miejsce) funkcje - GW-9400 - "normalny timer", a nie do gotowania jajek (timer w GWG jest tylko max 60min.), wschody i zachody słońca, start stopera jednym przyciskiem, czytelniejszy wyświetlacz obsługa - GW-9400 - szybkość ustawiania timera, alarmów, wprowadzania zmian w ustawieniach zegarka (w GWG wszystko bierze w łeb przez odkręcaną koronkę); czasami zdarza mi się przestawiać timer kilka razy dziennie, nie wyobrażam sobie odkręcania koronki za każdym razem kiedy chcę zmienić jego nastawy cena - tu zdecydowanie GW-9400 W zasadzie, jeśli chodzi o moje kryteria, to jest remis. Który bym wybrał? Jako jedyny zegarek - GW-9400. Mając kilka G, każdy ze stoperem, timerem, alarmami - zdecydowanie GWG-1000