Jestem tego samego zdania: lepiej ostrzyć z 10cm niż z 2cm. Wprawdzie w makro natury nieożywionej nie ma to takiego znaczenia jak w przypadku np. makro owadów, ale sam komfort robienia zdjęć jest większy i o bezpieczeństwo samej soczewki przedniej łatwiej Światłosiła również nie ma takiego znaczenia, bo i tak dla uzyskania sensownej głębi ostrości przymykasz przysłonę. Skupiłbym się tutaj raczej na samych właściwościach optycznych poszczególnych obiektywów, z tym, że Sigma zdaje się jest typowym obiektywem makro, a nie obiektywem uniwersalnym z opcją makro, które i tak zazwyczaj jest w skali odwzorowania co najwyżej 1:2. Piszę nieco hipotetycznie, bo nie znam przytoczonych przez Ciebie obiektywów i nie wiem jakie mają parametry. Niemniej jednak do makro najlepiej obiektyw dedykowany, bo nie musisz się z całym tym szpejem borykać (pierścienie pośrednie, adaptery do odwrotnego mocowania), a i jakość optyczna tak nie cierpi EDYTA: Dopiszę jeszcze, że MZ przy przedmiotach wielkości zegarków najwygodniejsza dla mnie jest ogniskowa 60mm i ewentualnie 90mm na FF, czyli w sumie na M4/3 45mm i 60mm byłyby optymalne. Nie wiem tylko jaka jest skala odwzorowania tej "czterdzieskipiątki", ale rozważałbym ewentualnie tą 45 lub 60. 25mm moim zdaniem za szeroko.