@Glaza Wiesz, że piszesz to w wątku jedynie słusznego niekwestionowanego króla G-Shocków, Mudmastera? A tak na poważnie, to nie ma zegarka idealnego i jedynie słusznego. W przeciwnym razie wszyscy by nosili np. Frogi. GWG, jak i większość G jest "plasticzany", ale to wcale mu nie umniejsza. Dzięki temu jest lekki i, pomimo swojego rozmiaru, bardzo wygodny. Miałem oba, mam MM. Po chwilowym zachwycie GWF-D1000 stwierdziłem, że GWG jest dla moich potrzeb jednak, mimo pewnych ograniczeń, bardziej uniwersalny. Timer 60 min. (dla mnie porażka), mniej czytelny wyświetlacz, czy zakręcana koronka (tak dla mnie to wada, bo zanim ustawię np. timer, stracę pół dnia ). Mimo to zdecydowałem się z pełną świadomością zatrzymać MM, a Froga odsprzedać. Co do ceny, to nie jestem do końca przekonany, że Frog kosztuje tyle samo. Nowy MM to około 1800 PLN, Frog to jakieś 2600 PLN (owszem, dało się Froga kupić za 2000, ale dało się również MM kupić za 1500 z groszem). Oczywiście nie piszę o cenach w polskich sklepach, bo cena jednego i drugiego jest co najmniej nieciekawa Reasumując, oczywiście jest różnica w użytych do produkcji materiałach, na korzyść Froga, rzecz jasna. Stalowa koperta, zakręcany dekiel, fantastyczny pasek - bez dwóch zdań warte moim zdaniem różnicy w cenie. Niemniej jednak dla mnie, osoby która nie nurkuje, MM ma więcej do zaoferowania