Widać, że wypatrują nauczyciela. Ech, to zdalne nauczanie
Wszystkim właścicielom psowatych chciałbym gorąco polecić zabawkę, jaką sprawiłem jakiś czas temu mojemu R(ol)exowi. Jajo, niebieskiego w moim przypadku strusia, to genialny w swojej prostocie gadżet, za którym mój pies potrafi uganiać się dosłownie do utraty tchu. Czasem, po półgodzinnym bieganiu, mam wrażenie, że patrzy na mnie błagalnym wzrokiem, żebym już je schował, bo instynktowna chęć pogoni za jajkiem jest silniejsza od fizycznego wyczerpania*
* słowo wyjaśnienia, nie posiadam sklepu z jajkami, ani fermy strusi, to informacja pozbawiona wszelkiego zabarwienia komercyjnego i reklamowego