Witam, skończyłem dzisiaj reanimację Poljota 2616.2H w obudowie 55g. Zegarek dostałem od kolegi, spisany przez niego na straty i faktycznie stan dosyć kiepski. Mechanizm nie chodził, brak koronki, po jej wstawieniu okazało się, że wskazówek nie da się przestawić, na szkiełku (płaskim ) głębokie rysy. Poniżej zdjęcia przed: Po wyjęciu mechanizmu okazało się, że tarcza jest mocno wytarta na brzegach. Jednak wytarcie jest bardzo mało widoczne po złożeniu z ringiem, także chciałem lekko podmalować. Całość na części i do czyszczenia. Przyczyną problemu z nastawem wskazówek był zatarty ćwiertnik, z tego powodu poprzedni użytkownik uszkodził koło zmianowe i najpewniej chcąc przekręcić wskazówki podczas mocowania się z koronką ją wykręcił i zgubił. Szkiełko udało się wypolerować, idzie mi to coraz lepiej choć nadal z bliska i pod kątem są mikro ryski, normalnie wygląda jak nówka. Koperta do polerki ręcznej, stal to stal. Szukając koronki na giełdzie kupiłem kolejnego 55g, stan bardzo zły, ale cena również nie wysoka. Poza koronką wziąłem z niego również tarczę, chociaż posiadała uszkodzenia/wytarcia od źle zamontowanych wskazówek. Udało mi się je częściowo usunąć, ale pod światło nadal trochę widać. Po złożeniu całość wyszła pięknie, zobaczcie. I na koniec, okazało się, że został mi komplet do złożenia drugiego zegarka (bez koronki), po przyjrzeniu się całości widzę, że da się złożyć z tego całkiem niezłą sztukę. Jak ktoś jest chętny to interesuje mnie wymiana tego co zostało (mogę wcześniej zreanimować ) na 55g z granatowym ringiem i srebrną tarczą. POZDRAWIAM