Witam, Poniżej opis mojej kolejnej skromnej reanimacji, tym razem Rakieta w dużej linii na werku 2609.HA, zakupiona od forumowego kolegi, w stanie rokującym, z wyraźnymi wadami tarczy. Po kolei: 1. Mechanizm. Do czyszczenia, pierwszy raz użyłem myjki ultradźwiękowej z pokazanym na zdjęciu płynem. Mechanizm fajny do składania ale męczyłem się nieco z łożyskiem jak niżej, zapomniałem go nasmarować i mechanizm zatrzymywał się jedną stroną w dół. Tydzień dochodziłem co to może być. 2. Wskazówki wypolerowane i podmalowane. Szkiełko musiałem po polerce niestety wkleić bo było nieco za małe. 3. Koperta do myjki+ nafta+ benzyna+ odważna polerka + myjka – chrom przetrwał, wyszła nieźle. 4. Dekiel wypolerowałem i potem zmatowiłem tak jak w oryginale, wyszedł wg mnie ładnie, choć jeszcze do dopracowania. Zdjęcia przed i po "zabiegu" 5. Koronka jeszcze czeka na wymianę na nową, coś mam problem z dobraniem/dokupieniem. Jakby ktoś miał namiar to poproszę. 6. Tarczy mimo wielu prób nie udało się odratować. No i niestety zegarek nadal nie nadawał się do noszenia. Na tarczach tych Rakiet robią się plamy i wrzery nie do usunięcia, przejrzałem kilka i wszędzie to samo, dopiero niedawno kupiłem nową, też nie perfekcyjna ale już dużo lepsza. 7. Efekt poniżej. 8. Na pasek. 9. Na rękę 10 Na testy.