Panowie, Syn mi wczoraj oznajmił, że chciałby dostać na urodziny zegarek, taki "jak te co robie" (czyli wiadomo, radzieckie mechaniki). Syn ma siedem lat. Mam pod ręką takiego oto Wostoka do odnowienia, w sumie dobry rozmiar i dosyć wytrzymały tylko że koronka nieco skomplikowana do obsługi - jakby go ładnie odnowić i wrzucić na jakieś dziecięce nato. Co myślicie? Dobre by to było? A może przychodzi Wam do głowy jakiś inny model? A może odpuścić, nie wydziwiać i kupić mu po prostu jakiegoś dziecięcego nowego kwarca?