Właśnie o to chodzi, że prawo chroni w tym momencie takie zakupy i należy z niego korzystać. W Polsce to jest niewyobrażalne, ale na zachodzie w wielu miejscach/w większości jest to honorowane. Czy to zakup elektroniczny czy fizyczny. Bo wyobraź sobie, że sadzisz się na lodówkę i kupujesz za 8 tys PLN, a 2 dni później ona zostaje przeceniona na 4 tys PLN bo "wyprzedaż". Nie czułbyś się najlepiej, a jak miałeś przewidzieć taki spadek ceny? W nieskończoność nie można wstrzymywać się z zakupem.
Na zachodzie to normalna praktyka, w POL to jeszcze w morde można dostać jak tylko o coś zapytasz jako klient (zwykły, zbalansowany, nienamolny).