Ogólnie mam wrażenie, że w Naszym kraju zatarło się bycie agresywnym i patrzenie z góry na homage, a w tym przypadku Invicte - tzw watch snob. W Polsce rozwinął się bardzo taki snobizm. Na zachodzie mają to głęboko w d... i wszyscy cieszą sie z wszystkiego - chodzi o bycie entuzjastą/kolekcjonerem. Oczywiście podróbki nie, bo to jest łamanie prawa....
Tak samo nowa Invicta 1953 - jest wzorowana, a nawet bardzo na Rolku ówczesnym, ale co z tego? Jest fajna, ładna i tania! Każdy może sobie kupić. Cieszmy się, a nie bądźmy malkontentami.
Wszystkim, którzy narzekają tylko dodam - nie musicie nosić, kupować. Nikt nie karze komentować wszystkiego na około.