Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wiem, że nie o takie...

 

 

Edytowane przez fidelio
Opublikowano (edytowane)

no niestety, silniki się kurczą a tak jak napisałeś wyżej - kiedyś te R4 było nieco inne niż miałoby być dzisiaj. Bolidy za to rosną i czasami są porównania bolidów sprzed np 10 lat do dzisiejszych - gabarytami to jak A klasa przy S-ce  :lol: bardzo opasłe się zrobiły. Z silnikiem BMW - też ciekawe czasy były, dzisiaj jest magia "silnika cywilnego na bazie jednostki z F1" albo w ogóle auta drogowego z silnikiem F1 (AMG pewnie da radę co nie zmienia faktu, że pewnie już nie jeden inżynier tam posiwiał przez ten projekt) - a wtedy to F1 miało silnik z drogowego samochodu bo BMW budowało te silniki na bazie używanych jednostek wyciągniętych z cywilnych samochodów  :P

4016508535_559f805665_b.jpg

nie potrafię znaleźć swoich fot, w 2014 byłem w BMW Welt ale wtedy więcej uwagi poświęciłem R6 z e34 M5 czy e46 M3 :P

 

a V12 - ostatnio odpaliłem konfigurator GTC4 Lusso ale na koniec nie podają ceny więc nie wiem ile stuleci będę musiał oszczędzać :lol:

Edytowane przez trollu
Opublikowano

Mnie jeszcze jedno zaciekawiło, jak sobie oglądałem te wstawione wyżej fulmiki z dwoma bolidami F1 od Ferrari, z lat 90tych. Jak "biednie" w porównaniu z współczesnymi bolidami wygląda aerodynamika. Jak relatywnie proste są tam przednie i tylnie skrzydło.

Opublikowano

o tym mówił np Hamilton - na YT jest filmik sprzed kilku lat (chyba dla TG bo wywiad prowadzi Clarkson) gdzie jeździł McLarenem MP4/6 Senny i pod względem prowadzenia stary bolid bardziej przypominał gokarda niż nowy bolid z zaawansowaną aerodynamiką. To chyba trochę tak jak z oponami - kiedyś czytałem dyskusję nt opon na tor - drogowe premium vs slicki (np na torze Poznań chyba jest zakaz używania slicków jeśli auto nie ma klatki) - drogowa czy semislick ma niby większy margines gdzie kończy trzymać, slick trzyma dłużej ale jak puści to już koniec - dzisiaj tak jest w f1 - docisk działa cuda ale jak bolid go straci to walka nie ma sensu. Ja czekałem na "rewolucję" w F1 bo jeśli będzie tak jak zapowiadają i aerodynamika nieco straci na sile to będzie ciekawiej. No ale trzeba czekać dalej

 

Opublikowano

Wiem, że nie o takie...

 

 

Ja co jakiś zaglądam do tego filmiku, jest absolutnie niesamowity - dźwięk, prawdziwa walka kierowcy z samochodem i torem, obrazki szybsze niż zdążysz oglądać.

Ayrton Senna, GP Monaco 1990, McLaren Honda, ręczna skrzynia biegów, na kierownicy może jeden czy dwa przyciski, duża część toru przejeżdżana jedną ręką

 

Nikt nic nie czyta, jeśli czyta to nie rozumie, jak rozumie - zapomina. St. Lem

Opublikowano

Ja co jakiś zaglądam do tego filmiku, jest absolutnie niesamowity - dźwięk, prawdziwa walka kierowcy z samochodem i torem, obrazki szybsze niż zdążysz oglądać.

Ayrton Senna, GP Monaco 1990, McLaren Honda, ręczna skrzynia biegów, na kierownicy może jeden czy dwa przyciski, duża część toru przejeżdżana jedną ręką

 

 

No tak... Taki mistrz był tylko jeden. U mnie zawsze filmik jak niżej, oczywiście z nim, wywołuje banana na twarzy. Spójrzcie na jego ...buty  ;)

 

Opublikowano

Technika heel and toe - super to wygląda, ale przy układzie pedałów w zwykłym aucie trudna sprawa :)

 

Mnie w tym wszystkim najbardziej podoba się jego stylóweczka. Lekka kurteczka, mokasyny, białe skarpety i takie zabawy z NSX  :) Mistrz  :D

Opublikowano

przy układzie pedałów w zwykłym aucie trudna sprawa :)

w mercach chyba dalej mają "po bożemu" czyli gaz z podłogi? Nie licząc A klasy oczywiście  :P

tutaj e46 m3 z oryginalnymi pedałami

Opublikowano

Jedną razą, w ramach eksperymentu, próbowałem obsługiwać hamulec lewą nogą. Raz tylko nacisnąłem i odechciało mi się ;-)

  • 2 tygodnie później...
Gość fidelio
Opublikowano

To dziś... Kolejna rocznica tego strasznego wyścigu z 1994 roku. Pierwszy wyścig F1, jaki oglądałem na TV (Eurosport). Wówczas jeszcze nie do końca rozumiałem, co się w tą  niedzielę stało. Ale szybko się zorientowałem. Wielki Mistrz, prawdziwa legenda, która żyć będzie wiecznie... 

Opublikowano

wypadek, gdy Senna zatrzymuje się, żeby wyłączyć silnik w rozbitym bolidzie innego kierowcy - przypomniał mi się wypadek Laudy, jego z pożaru też wyciągali inni kierowcy i fotoreporter. Z jednej strony nie ma co obwiniać gości z obsługi, wchodzenie na tor gdy jeżdżą po nim samochody to proszenie się o kłopoty ale z drugiej strony - to się chyba nazywa heroizmem  

Gość fidelio
Opublikowano (edytowane)

I to jest jeden z powodów, dla których Senna był tak wyjątkowy. Z jednej strony maksymalnie sfokusowany na wyniku, twardy, nieustępliwy, jeżdżący na granicy szaleństwa (ach to jeżdżenie z Prostem a jednym zespole), a z drugiej strony taki ludzki, gotowy nieść pomoc, czy zdobywać się na nietuzinkowe gesty (poza Twoim przykładem, flaga Austraicka w bolidzie, w którym się rozbił). 

IMG_20200501_165756.jpg

Edytowane przez fidelio
Opublikowano

dzisiaj z perspektywy czasu Ratzenberger jest "poszkodowany" bo o jego śmierci mało kto pamięta, wszyscy pamiętają wypadek mistrza. Inna sprawa, że wtedy chyba jeszcze wszyscy byli bardziej oswojeni ze świadomością, że w tym sporcie giną ludzie. Dzisiaj dla wielu osób wypadek śmiertelny w F1 to coś, co nie ma prawa się wydarzyć 

Gość fidelio
Opublikowano

Prawda, od 1994 roku wiele się zmieniło, a ostatni wypadek w F1 to J. Bianchi, choć to raczej w niewyścogowych okolicznościach. Ale na insta oficjalny profil F1 także Ratzenbera wspominał...

Opublikowano

Czy niewyścigowe okoliczności? wypadek był podczas wyścigu, tory dzisiaj są dużo bezpieczniejsze a dźwigi czy inne pojazdy ciężkie to na nich anomalia, nieszczęśliwy zbieg okoliczności i jest efekt

Gość fidelio
Opublikowano

Ściślej miałem na myśli to, że przecież podczas neutralizacji się to wydarzyło. Nie pamiętam już, czy rzeczywisty samochód bezpieczeństwa, ale na pewno VSC... 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Coś mnie się wydaje, że Vettelek się przeliczył i zostanie na lodzie, albo przejdzie do Williamsa :D

..."Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su"... Dan Brown

Opublikowano

Mozna przypuszczać, że Vettel chcial zbyt wiele kasy i się nie dogadali.   Pojawiaja sie tez spekulacje medialne co do jego przyszłości :  Vettel nie zamierza  budowac pozycji jakiegokolwiek teamu, bo od razu chce na gotowe .  Czyli albo Mercedes, albo konczy kariere.   Obecnie jak wiadomo Hamilton nr 1, a Bottas nr 2.  A byłoby dwóch , utytułowanych  kierowców Hamilton i Vettel, pytanie czy Mercedes pomieści tak duże podwójne EGO :D.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.