Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Super pasek, fajnie to wygląda.


"You may delay but time will not" Benjamin Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co to za nato? Fajny zestaw stworzyłeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję :) Jak zobaczyłem ten pasek, od razu pomyślałem, że będzie stanowił świetny tandem z tym zegarkiem. Zakupiony tutaj: https://www.cheapestnatostraps.com/collections/seat-belt-nato-straps/products/deluxe-seat-belt-nato-regatta. Cena też niczego sobie ;) Niestety widzę, że 20mm już "wyszły", ale warto zaglądać, niektóre modele pasków wracały na stan co jakiś czas podczas tej wyprzedaży. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

nie wiem czy też macie takie przygody - ale powiem Wam, że jakiś czas temu wymyśliłem sobie, że chcę ten zegarek H64615135 Khaki Aviation Pilot Day Date Auto - Interstellar. Bardzo mi się podoba - i już.

 

I przyznam, że od 2mcy przechodzę przez istny koszmar zakupienia go w jakimkolwiek sklepie z zegarkami. Chodzę - proszę - pytam - zagaduję. Wszyscy mają w d*p!e. Nikomu się nie chce. Łaskawie coś odpiszą... ale ogólnie widać kryzys zegarkowców się nie ima bo każdy na koniec dnia mówi "se Pan kup w internecie". Po prostu masakra. Sam pracuję w sprzedaży usługi i w życiu by mi nie przyszło do głowy tak długo spuszczać tak upartego klienta. Ręce opadają :(

Czy naprawdę jedyną opcją są sklepy które wymienił kolega @Vonziej ?
(notabene - HARVEY ma 19% VAT wliczony w cenę).

Po prostu masakra...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, TrueMan napisał:

Witam,

nie wiem czy też macie takie przygody - ale powiem Wam, że jakiś czas temu wymyśliłem sobie, że chcę ten zegarek H64615135 Khaki Aviation Pilot Day Date Auto - Interstellar. Bardzo mi się podoba - i już.

 

I przyznam, że od 2mcy przechodzę przez istny koszmar zakupienia go w jakimkolwiek sklepie z zegarkami. Chodzę - proszę - pytam - zagaduję. Wszyscy mają w d*p!e. Nikomu się nie chce. Łaskawie coś odpiszą... ale ogólnie widać kryzys zegarkowców się nie ima bo każdy na koniec dnia mówi "se Pan kup w internecie". Po prostu masakra. Sam pracuję w sprzedaży usługi i w życiu by mi nie przyszło do głowy tak długo spuszczać tak upartego klienta. Ręce opadają :(

Czy naprawdę jedyną opcją są sklepy które wymienił kolega @Vonziej ?
(notabene - HARVEY ma 19% VAT wliczony w cenę).

Po prostu masakra...

 

Nic nie tłumaczy sprzedawcy, który lekceważy potrzeby klienta, a jednocześnie szkodzi własnemu biznesowi i jego wizerunkowi, nie próbując nawet zrealizować zamówienia. Inna sprawa, że w Polsce nikt nie ma autoryzacji na sprzedaż Hamiltonów, więc być może trafiłeś na sprzedawców, którzy nawet nie mieli mozliwości ich sprowadzenia... Wiem, że trochę Hamiltonów na stanie miał jeden sprawdzony sklep - Kraff.pl i z nimi warto się w tej sprawie skontaktować. A zakupy Hamiltona za granicą nie są skomplikowane, tylko teraz przesyłka może byc trudniejsza i czasochłonna. Nigdzie w Polsce nie kupisz taniej niż w internecie (najlepiej UE), chyba że mówimy o rynku wtórnym.


Leszek

Time is on my side, yes it is. (Rolling Stones)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie to interesujące, że w PL Hamilton jest marką po części egzotyczną. Ciężko spotkać, ale jak już jest u kogoś to fajnie poczuć, że ktoś się najpewniej zna na rzeczy ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Sol napisał:

 

@Sol Ja osobiście mam złe odczucia z tego sklepu. Obsługa woła o pomstę do nieba. Potrzebowałem pomocy z płatnością, ponieważ mają ją jakąś dziwną - nie jest to standardowa płatność, to zostałem wyśmiany i dostałem info, że mam iść sobie do innego sklepu skoro nie potrafię. A no i dodam, że wysyłka ze Skandynawii jest oferowana

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 8.05.2020 o 23:18, Vonziej napisał:

W sumie to interesujące, że w PL Hamilton jest marką po części egzotyczną. Ciężko spotkać, ale jak już jest u kogoś to fajnie poczuć, że ktoś się najpewniej zna na rzeczy ?

Mi jest ciężko uwierzyć, że w czasie dużej konkurencji - dbania o klientów - i przy założeniu, że zegarek za 3500-4000 zł na ręku nie jest znowuż taki powszechny - nikomu się nic nie chce. Serio ja nie oczekuję, że ktoś mnie pocałuje w tyłek - ale zwykłe zaangażowanie w rozwiązanie problemu. Nawet wypasione punkty jubilerskie odpowiadają "z łachy" - bez podpisu - bez kontaktu zwrotnego - zwracając się "per Ty"....

19 godzin temu, Vonziej napisał:

 

@Sol Ja osobiście mam złe odczucia z tego sklepu. Obsługa woła o pomstę do nieba. Potrzebowałem pomocy z płatnością, ponieważ mają ją jakąś dziwną - nie jest to standardowa płatność, to zostałem wyśmiany i dostałem info, że mam iść sobie do innego sklepu skoro nie potrafię. A no i dodam, że wysyłka ze Skandynawii jest oferowana

Tia... kontakt jest dziwny - w temacie płatności od 2mc obiecują, że "umowa z PayU jest w trakcie podpisywania..."...na pytanie o fakturę i VAT nabierają wody w usta... forma rejestracji w Polsce dziwna... pachnie kolejnym super miejscem które sprzęt "wynajumuje" albo sprzedaje "z 0 VATem" - czy innym skrzętnie skrywanym "giftem". Nie wiem czy chcę się przekonywać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, TrueMan napisał:

Mi jest ciężko uwierzyć, że w czasie dużej konkurencji - dbania o klientów - i przy założeniu, że zegarek za 3500-4000 zł na ręku nie jest znowuż taki powszechny - nikomu się nic nie chce. Serio ja nie oczekuję, że ktoś mnie pocałuje w tyłek - ale zwykłe zaangażowanie w rozwiązanie problemu. Nawet wypasione punkty jubilerskie odpowiadają "z łachy" - bez podpisu - bez kontaktu zwrotnego - zwracając się "per Ty"....

Tia... kontakt jest dziwny - w temacie płatności od 2mc obiecują, że "umowa z PayU jest w trakcie podpisywania..."...na pytanie o fakturę i VAT nabierają wody w usta... forma rejestracji w Polsce dziwna... pachnie kolejnym super miejscem które sprzęt "wynajumuje" albo sprzedaje "z 0 VATem" - czy innym skrzętnie skrywanym "giftem". Nie wiem czy chcę się przekonywać.

 

Ja na Twoim miejscu brałbym od Niemca. Tam zawsze wszystko ładnie i fajnie. Link z chrono24 /*admini proszę nie bić jak pomagam Koledze*/: https://www.chrono24.pl/hamilton/khaki-aviation-h64615145-herren-automatikuhr-sehr-gut-ablesbar--id6140302.htm

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, TrueMan napisał:

Mi jest ciężko uwierzyć, że w czasie dużej konkurencji - dbania o klientów - i przy założeniu, że zegarek za 3500-4000 zł na ręku nie jest znowuż taki powszechny - nikomu się nic nie chce. Serio ja nie oczekuję, że ktoś mnie pocałuje w tyłek - ale zwykłe zaangażowanie w rozwiązanie problemu. Nawet wypasione punkty jubilerskie odpowiadają "z łachy" - bez podpisu - bez kontaktu zwrotnego - zwracając się "per Ty"....

Tia... kontakt jest dziwny - w temacie płatności od 2mc obiecują, że "umowa z PayU jest w trakcie podpisywania..."...na pytanie o fakturę i VAT nabierają wody w usta... forma rejestracji w Polsce dziwna... pachnie kolejnym super miejscem które sprzęt "wynajumuje" albo sprzedaje "z 0 VATem" - czy innym skrzętnie skrywanym "giftem". Nie wiem czy chcę się przekonywać.

Pomyśl o rynku wtórnym w takiej sytuacji. Każdy nowy zegarek po kilku tygodniach staje się zegarkiem używanym, nawet jak go nie nosisz. A cenowo i merytorycznie jest szansa, że trafisz na coś naprawdę fajnego, od człowieka, który wie, co sprzedaje. Full disclosure: nie mam teraz nic na zbyciu jeśli chodzi o Hamiltony, więc nie szukam klienta w ten sposób, ale na Twoim miejscu rozglądnąłbym się tu na forum za sensownymi ofertami. Sprzedałem 5 czy 6 Hamiltonów przez kilka ostatnich lat i nikt nie narzekał. Sam sprowadzałem i kupowałem z rynku wtórnego m.in. w USA (w tym słynny bazerek WUS) - żadnej wtopy do tej pory. Czasy się zmieniły, nastawienie ludzi też chyba trochę, ale na tym forum znamy się nawzajem, często od lat, spotykamy się też w realu i rzadko słychać o problemach z Hamiltonami.

Druga opcja: wycieczka do Czech lub Berlina, jak już otworzą granice. Najbliżej południowej granicy znam dobry sklep z Hamiltonami w Ołomuńcu, powinno być coś w Ostrawie.


Leszek

Time is on my side, yes it is. (Rolling Stones)

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Rebrov napisał:

Można jeszcze tego Hamiltona na starym werku dostać ? 

 

Ale którego? Na starym można dostać, ale w znakomitej większości to już z drugiej ręki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Vonziej napisał:

 

Ale którego? Na starym można dostać, ale w znakomitej większości to już z drugiej ręki.

Tego o którym mowa w poprzednich postach ?H64615135 Khaki Aviation Pilot Day Date Auto - Interstellar.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, ledr napisał:

...z rynku wtórnego m.in. w USA (w tym słynny bazerek WUS) - żadnej wtopy do tej pory. Czasy się zmieniły, nastawienie ludzi też chyba trochę, ale na tym forum znamy się nawzajem, często od lat, spotykamy się też w realu i rzadko słychać o problemach z Hamiltonami.

Druga opcja: wycieczka do Czech lub Berlina, jak już otworzą granice. Najbliżej południowej granicy znam dobry sklep z Hamiltonami w Ołomuńcu, powinno być coś w Ostrawie.

Dzięki za wskazówki. Mógłbyś rozwinąć "bazarek WUS"?

Akurat jestem ze Śląska i do Czech mam blisko - mógłbyś polecić jakiś kontakt?

Piękne dzięki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wejdź sobie na stronę watchpatrol.net. Tam masz odnośniki do bazarków na różnych forach internetowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, TrueMan napisał:

Dzięki za wskazówki. Mógłbyś rozwinąć "bazarek WUS"?

Akurat jestem ze Śląska i do Czech mam blisko - mógłbyś polecić jakiś kontakt?

Piękne dzięki :)

Bazarek WUS to podobny do naszego, tylko znacznie większy dział sprzedaży/kupna na forum Watchuseek: https://forums.watchuseek.com/f29/

Oferty stamtąd, jak już też napisał kolega @clusca, są na watchpatrol.net (i jeszcze z kilku innych znanych forów), ale informacje nie zawsze są aktualne, więc i tak trzeba skorzystać z linków bezpośrednio do WUS, żeby sprawdzić, czy oferta jest aktualna, o ile obniżono cenę, itp. Jeżeli sprzedający zastrzegają, że wysyłają tylko do CONUS, to znaczy że poza kontynent amerykański raczej nie zgodzą się nadać przesyłki, nawet po wcześniejszej wpłacie. Ale trzeba negocjować, ja już raz przekonałem sprzedającego, żeby wysłał zegarek do Polski, mimo że w ofercie zastrzegł sprzedaż tylko na terenie USA. Część ofert na WUS jest Europy, te warto sprawdzić w pierszej kolejności, bo jeśli to UE, odpada VAT i cło.

EDYTA: W Ołomuńcu znam sklep: https://www.helvetia-hodinky.cz/

Mają siedzibę na rynku, niedaleko fontanny.

Edited by ledr

Leszek

Time is on my side, yes it is. (Rolling Stones)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry wieczór,

Panowie potrzebuję pomocy w kwestii Hamiltona Khaki Pioneer H605150 jest taki do kupienia. Mam problem polegający na tym, że ta referencja wg. mojej wiedzy opisuje Hamiltona o średnicy 45mm bez koronki, A ten oferowany ma średnicę 42mm. Na watchuseek znalazłem wątek o fake Hamiltonach i jest opisany bardzo podobny, jako podróba, z tym że ma też podrobiony mechanizm. A w tym, o którym piszę mechanizm wygląda na Etę.

Z góry dziękuję za odpowiedz

ham1.jpg

ham2.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cos takiego znalazłem: https://forums.watchuseek.com/f357/does-khaki-field-pioneer-come-42mm-1335858.html. Drugi post może Cię na coś naprowadzi. Swoją drogą piękny zegarek. Gdybym nie kupił niedawno Pioneera manualnego, to bym pewnie się skusił :)

 

Tutaj masz link do ogłoszenia z Pioneerem 45mm model H60515593, ale na dupce jest napisane 605150, więc numer, który podałeś, to raczej numer linii, a nie konkretny model zegarka:

https://forums.watchuseek.com/f29/hamilton-khaki-field-pioneer-4762327.html

Edited by clusca

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie w tym problem że H605150 to linia 45mm aby była to linia 42 oznaczenie powinno być H604... i ten ze zdjęcia jak by był oryginalny to "Mens Hamilton Khaki Team Earth Automatic Watch H60455533" i na deklu ma H604551

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle, że ten H604... nie ma przeszklonego dekla i napis Team Earth. Może to jakaś starsza wersja. Rzeczywiście trudno cokolwiek znaleźć na jego temat.

Może najprościej napisać do Hamiltona i zapytać "co jest pięć".

Edited by clusca

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobry wieczór,
Panowie potrzebuję pomocy w kwestii Hamiltona Khaki Pioneer H605150 jest taki do kupienia. Mam problem polegający na tym, że ta referencja wg. mojej wiedzy opisuje Hamiltona o średnicy 45mm bez koronki, A ten oferowany ma średnicę 42mm. Na watchuseek znalazłem wątek o fake Hamiltonach i jest opisany bardzo podobny, jako podróba, z tym że ma też podrobiony mechanizm. A w tym, o którym piszę mechanizm wygląda na Etę.
Z góry dziękuję za odpowiedz
ham1.thumb.jpg.6f95a48893191308b99d32bc5fcb3606.jpg
ham2.thumb.jpg.f222c4660fe4e3a79ae38e2692b71007.jpg
Nie kupuj go ;)

Oficjalnie firma Hamilton nigdy nie wypuściła takiej konfiguracji.
Jest to składak i do tego ma prawdopodobnie podrobiony mechanizm :)
Wiem co mówię, bo miałem przyjemność go zakupić na eBay...i potem zwrócić sprzedającemu :)
Kontaktowałem się nawet z firmą Hamilton i to oni mi wszystko potwierdzili ;)

Wysłane z mojego Mi Note 3 przy użyciu Tapatalka

Co do wersji "Team Earth" to jest to wersja limitowana we współpracy z Harrison Ford :)

Wysłane z mojego Mi Note 3 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By korngoldo
      Witam wszystkich,
       
      chciałbym dowiedzieć się coś o tym zegarku:
       

       
      Mam wątpliwość co do firmy Kurfurst, o której jest mało online. Znalazłem właściwie identyczne chronografy marek Buren, Vantage i Oriosa. Wszystkie zasilane mechanizmem Valjoux 7733.
       
      BUREN:


      VANTAGE:

       
      ORIOSA:

       
      Istnieje też bardzo podobny, choć już nie identyczny model Hamiltona Ref. 7723 (Valjoux 7730).
       

       
      Doszukałem się silnych powiązań Hamiltona z Buren i Vantage, mianowicie pod tymi logotypami Hamilton przez pewien czas produkował zegarki na amerykański rynek (m.in. można poczytać o tym tu: https://pl.qaz.wiki/wiki/Hamilton_Watch_Company). Faktycznie, jak widać powyżej, Buren i Vantage mają na tarczy mile, w przeciwieństwie do kilometrów w wypadku Oriosa i Kurfurst. Co więcej, Hamilton flitrował też z Oriosa, które podobno było też wcześniej związane z Buren - nawet wypuścił taki oto model:
       

       
      Nie znalazłem jednak żadnych związków Hamiltona (ani też żadnej z pozostałych marek) z Kurfurst. Mimo oczywistych podobieństw tych wszystkich tarcz. 
      Chciałbym więc dowiedzieć się czegoś więcej o całej tej linii chronografów i jak wpisuje się w nią mój Kurfurst. Zauważyłem, że logotyp jest krzywy - to też daje do myślenia, czy napewno to jest w ogóle marka zegarków, czy może tylko jakaś firma dystrybucyjna? 

      Z góry dziękuję za odpowiedzi i zainteresowanie,
      Pozdrawiam
    • By tatzerker
      Witam
       
      Zamienię zegarek Hamilton Khaki King Automatic na Khaki FieldMechanical koniecznie w kolorze czarnym.
      zegarek posiadam od około 6 miesięcy, posiadam oryginalne pudełka, papiery i dowód zakupu. Zegarek posiada normalne ślady użytkowania, nosze go na pasku, oryginalna bransoleta jest w stanie idealnym, nigdy nie noszona.
      Zegarek jest na bardzo dobrym chodzie, noszony na zmianę z SARB017.
    • Guest fidelio
      By Guest fidelio
      Kilka dni z Hamiltonem Khaki Aviation Pilot Pioneer Mechanical (ref.: H76419531) za mną, więc czas na krótkie podsumowanie, a w zasadzie na recenzję tego zegarka. Recenzowany zegarek to współczesna wersja modelu W10, a więc zegarka dostarczanego przez Hamiltona na potrzeby wojska (ściślej na potrzeby RAF-u), w latach 1973-1976.
       

       

       
       
       
      Cieszę się, że Hamilton postanowił być wierny oryginałowi, także gdy chodzi o wielkość recenzowanego zegarka. I od razu pewne wyjaśnienie. Bardzo często w informacjach dotyczących tego konkretnego modelu podaje się, że jego wymiary to 33 x 36 mm (taką informację można znaleźć także na oficjalnej stronie Hamiltona). Zazwyczaj, kiedy podawane są dwa wymiary dotyczące wielkości koperty, to jeden z nich oznacza średnicę koperty a drugi jej wysokość, czy też inaczej, wymiar „od ucha do ucha”. No więc pierwszy rzut oka na wymiary i myśl …, że to w zasadzie zegarek damski, którym nie warto sobie w ogóle zaprzątać głowę. Spieszę wobec tego wyjaśnić, że średnica koperty tego zegarka ma 36 mm, zaś wymiar „od ucha do ucha” to 42 mm. Nadal oczywiście niewiele, ale bez wątpienia nie są to wymiary zegarka damskiego. Oczywiście można zapytać, skąd w tak licznych informacjach dotyczących tego zegarka owe 33 mm?
       
      Otóż taki wymiar faktycznie jest, bo jak przystawić suwmiarkę do zegarka i objąć nią kopertę między godzinami „6” a „12”, to …faktycznie otrzymujemy owe 33 mm. Nikt jednak w zasadzie nie informuje, co to za wymiar i stąd faktycznie może powstać mylne wrażenie dotyczące wielkości tego zegarka. Reasumując, podawany wymiar 33 x 36 mm odnosi się tylko i wyłącznie do wielkości koperty.
       
       
       
       
       
      1.
       
      Zegarek dotarł do mnie w standardowym pudełku Hamiltona, zapakowanym w biały kartonik. W zasadzie nic takiego, nad czym można by dłużej się rozwodzić. Ot czarne kartonowe pudełko, skrywające niewielką skrzyneczkę z umieszczonym w niej zegarkiem. W pudełku dodatkowa przegródka, w której umieszczono podbitą kartę oraz dość grubą książeczkę.
       
       

       
      2.
       
      Jak już ustaliliśmy sobie na wstępie, wymiary koperty tego zegarka to 33 x 36 mm, zaś wymiar od „ucha do ucha” to 42 mm. Grubość zegarka to 10 mm (razem z dość wyraźnie wystającym ponad kopertę szkłem mineralnym z podwójnym antyrefleksem), a więc niewiele. Tu zwracam uwagę na to, że w niektórych recenzjach znajdziecie informację, że grubość recenzowanego zegarka to 12 mm, co nie jest jednak prawdą. Dzięki tym wymiarom i mimo dość mocno wypukłego szkła, wystającego wyraźnie ponad kopertę, zegarek nie sprawia wrażenia ciężkiego oraz nieproporcjonalnego. Wymiar między uszami to standardowe 18 mm (wedle mojej najlepszej wiedzy w modelu W10 było to 19 mm), dzięki czemu nie będzie problemu z ewentualną wymianą oryginalnego paska na inny, gdyby komuś przyszła na to ochota.
       
      Koperta o beczkowatym kształcie (tonneau), w całości szczotkowana, z bardzo krótkimi uszami. Do jakości szczotkowania, biorąc w szczególności pod uwagę cenę, jaką trzeba za ten zegarek zapłacić, nie mam żadnych uwag. Warto zwrócić uwagę na to, że szczotkowanie na bocznych powierzchniach koperty jest pionowe. Szczotkowanie jest wyraźnie zaakcentowane, zaś brak powierzchni polerowanych na wysoki połysk uznać należy za zabieg celowy, zmierzający do podkreślenia zarówno rodowodu jak i przeznaczenia tego zegarka. W przypadku pierwowzoru, przeznaczonego dla wojska chodziło przecież o to, aby koperta nie powodowała refleksów świetlnych. Górna krawędź koperty jest delikatnie fazowana (fazowanie to zwęża się, im bliżej końca uszu), przy czym również to fazowanie jest szczotkowane.

       

       
      Dekielek pełny, mocowany do koperty na cztery śruby. Środkowa cześć dekielka również jest szczotkowana. Boki dekielka są polerowane na wysoki połysk. Na dekielku zestaw podstawowych informacji, obejmujących m. in. dane dotyczące producenta, kraj pochodzenia oraz wodoszczelność.
       

       
      Niewielka koronka została umieszczona na godzinie 3ciej. Operowanie nią, z powodu jej wymiarów nie należy do najłatwiejszych, jednak uważam, że zastosowanie w tym przypadku większej koronki zaburzyłoby ogólne proporcje zegarka. Koronka jest karbowana oraz logowana i pracuje bardzo gładko. Parametr wodoszczelności to (za producentem): 10 bar (100 m) /145 psi (328 ft), przy czym koronka nie jest zakręcana. Dla porównania, wodoszczelność innego modelu Hamiltona z linii Khaki, bardzo cenionego Khaki Field Mechanical, to 50 m.
       

       
      3.
       
      Bez wątpienia najbardziej charakterystycznym elementem recenzowanego zegarka jest tarcza. Wprawne oko dostrzeże przy tym pewne różnice w porównaniu z modelem W10. I tak, nie mamy charakterystycznej dla modelu W10 strzałki, która znajdowała się nad godziną 6tą. Nowy model ma w tym miejscy napis MECHANICAL, informujący o rodzaju zastosowanego naciągu (mechaniczny naciąg – ETA 2750, oznaczony przez Hamiltona Cal-649, stosowany był także w modelu W10). Próbowałem dociec, z jakich powodów tak wierna reedycja nie ma tej bardzo charakterystycznej strzałki? I znalazłem filmik, na którym CEO Hamiltona tłumaczy, że ta strzałka pozostaje pod ochroną prawną i jest znakiem zastrzeżonym, do którego prawa aktualnie przysługują Królowej Brytyjskiej. Stąd też w nowym modelu brak tej strzałki, co w mojej ocenie może być wynikiem tego, że albo Hamilton w ogóle nie zwracał się z prośbą o możliwość skorzystania z tego znaku w nowym modelu albo taka prośba spotkała się z odmową. W mojej ocenie szkoda trochę, że tak charakterystyczny element nie znalazł się na tarczy nowego modelu, choć osobiście nie traktuję tego jako wady, skoro sam zegarek spodobał mi się zanim dowiedziałem się o istnieniu modelu W10.
       
      Dalej łatwo wyłapać, że model W10, pod godziną 12tą i pod nazwą producenta, miał na tarczy literę T w okręgu. Nie znajdziemy tego elementu w recenzowanym modelu. Zastosowanie tego oznaczenia w modelu W10 wynikało po prostu z tego, że używano w nim trytu, którego nie znajdziemy w nowej wersji.
       
      Tak jak w modelu W10, tak i w recenzowanym zegarku napis HAMILTON, znajdujący się pod godziną 12tą oraz pod trójkątem wypełnionym substancją luminescencyjną, został naniesiony na tarczę kursywą.
       
      Tarcza w modelu W10 była czarna i gładka. I tu ujawnia się największa różnica, bo choć tarcza w nowym modelu nadal jest czarna, to jednak nie jest ona gładka. Próbowałem oddać to na zdjęciach, bo faktura tarczy nowego modelu naprawdę może się podobać. Tarcza jest chropowata, ziarnista, piaskowana. Bardzo podobną tarczę spotkałem wcześniej w Swordfishu od ZELOSA. Bez wątpienia taka tarcza nadaje nowemu modelowi charakteru i jest tym elementem, który jako pierwszy zwraca na siebie uwagę. Jeśli chodzi o zestaw wskazówek, to jest on analogiczny z tym, jaki znamy z modelu W10. Wskazówki są proste ( w typie sword hands) i ostro zakończone, przy czym ta godzinowa jest delikatnie poszerzana. Wskazówka godzinowa oraz minutowa zostały wypełnione substancją luminescencyjną. Odczyt godziny jest bezproblemowy. Zegarek nie zawiera komplikacji datownika i tu mamy kolejną analogię z modelem W10. Podziałka minutowa w zasadzie identyczna z tą, jaką znajdziemy w modelu W10, w typie railroad, przy czym co piąta minuta jest dodatkowo zaakcentowana (w przypadku minut 5, 10, 20, 25, 35, 40, 50 oraz 55 są to kropki wypełnione substancją luminescencyjną, zaś w przypadku minut 15, 30, 45 oraz 60 są to prostokąty, również wypełnione substancją luminescencyjną). Godziny – za wyjątkiem godziny 12tej oznaczone są białymi cyframi arabskimi. Dodatkowo, na godzinie 6 tej (po obu stronach prostokąta, który odznacza tą godzinę) napis SWISS MADE (w modelu W10 był to tylko napis SWISS – co ciekawe, w modelu W10 napis ten znajdował się poniżej podziałki minutowej, która w związku z tym była delikatnie odsunięta od zewnętrznej krawędzi tarczy). Całość prosta, pasująca do charakteru zegarka i biorąc pod uwagę półkę cenową, wykonana całkiem starannie. 
       

       

       

       
      Luma w kolorze żółtym, przywodząca na myśl zegarki vintage. Niestety nie dotarłem do informacji, z których wynikałoby, jaka konkretnie substancja luminescencyjna została tu zastosowana. Możemy być pewni, że Hamilton nie zdecydował się, tak jak w przypadku modelu W10, na zastosowanie trytu. Spieszę więc donieść, że w przypadku recenzowanego modelu nie mamy do czynienia z jakością świecenia typową dla diverów od Seiko czy Citizena. Po naświetleniu zegarek oczywiście świeci, jednak nie jest to intensywne świecenie. Do tego świeci stosunkowo krótko. Muszę jednak przyznać, że w ogóle mi to nie przeszkadza, bo tą drobną niedogodność bez wątpienia niweluje wielkiej urody tarcza, z jej ziarnistą fakturą.
       

       
      4.
       
      W zegarku zastosowano werk, który Hamilton oznacza jako H-50. To w zasadzie zmodyfikowana manualna ETA 2801-2, w której obniżono częstotliwość pracy (21 600 bhp – z taką częstotliwością pracowała ETA 2750 stosowana w modelu W10), osiągając w ten sposób wydłużoną do 80 h rezerwę chodu. Wskazówka sekundowa nie „płynie” może tak, jak w zegarkach, w których stosuje się werki pracujące z wyższą częstotliwością, jednak w mojej ocenie, 80 h rezerwy chodu jest wystarczająca rekompensata. Zegarek jest łożyskowany na 17 kamieniach. Werk bez komplikacji daty, a wyciągnięcie koronki od razu blokuje pracę mechanizmu (werk z funkcją „stop sekundy”). Dość proste pomiary wykazały odchyłkę na poziomie -1 - +1s/24h, więc nie mam żadnych powodów do narzekania. Taki sam werk znajdziemy np. we wspomnianym przeze mnie wcześniej modelu Khaki Field Mechanical (mam tu oczywiście na myśli jego ostatnią odsłonę).
       
      5.
       
      Recenzowany zegarek to wersja na skórzanym pasku nato. Jest jeszcze wersja na pasku nylonowym (oznaczenie Hamiltona H76419531). Klamra (logowana) oraz sprzączki są szczotkowane. Sam pasek jest w mojej ocenie dobrej jakości. Jest raczej cienki, więc nie podnosi za bardzo koperty zegarka, a do tego jest również miękki, więc bardzo dobrze się układa. Mam wszelako pewną uwagę. Pasek jest dość długi i w związku z tym przydałoby się, aby sprzączka, która podtrzymuje pasek po jego zapięciu (mam tu na myśli tą, która znajduje się bliżej koperty zegarka) miała pewien zakres regulacji. Brak tej regulacji powoduje, że pasek po zapięciu na końcowe dziurki i po przejściu na drugą stronę trochę za bardzo odstaje. To oczywiście uwaga kogoś, kto ma nadgarstek mniejszy niż przeciętny, bo osoby z większym nadgarstkiem nie będą tego odczuwać.
       

       

       

       
      6.
       
      Recenzowany zegarek to bez wątpienia bardzo ciekawa propozycja dla kogoś, kto poszukuje zegarka w typie „pilot”, nawiązującego do modelu dostarczanego siłom wojskom lotniczym, a do tego chce pójść w kierunku zegarków wyglądających inaczej niż klasyczne fliegery z okresu II Wojny Światowej. Warto wspomnieć raz jeszcze o tym, że w tym przypadku mamy do czynienia z dość wierną reedycją historycznego modelu, przy czym ta wierność dla jednych (jak ja) będzie dużą zaletą, a dla innych niekoniecznie. Hamilton zdecydował się bowiem na odwzorowanie także wymiarów modelu W10, a to oznacza, że jak na dzisiejsze standardy, mamy do czynienia z zegarkiem relatywnie niedużym, co widać także na tych zdjęciach, na których zegarek ten jest zestawiony z innymi niewielkimi zegarkami z mojej kolekcji,  także z Moonwatchem. Ja oczywiście cieszę się, że są tacy producenci jak Hamilton czy Longines (mam tu na myśli model Conquest Heritage, który produkowany jest także w klasycznym rozmiarze – średnica koperty 35 mm, szkło hesalitowe), którzy sięgając po historyczne modele, tworząc ich współczesne wersje nie silą się na „pompowanie” wymiarów, celując przy okazji w tą grupę klientów, którzy lubią małe zegarki czy też tak jak ja, ze względów fizjologicznych, są na takie zegarki skazani. Na plus zaliczam mechanizm, który zapewnia dającą komfort 80h rezerwę chodu, pracuje z taką samą częstotliwością, z jaką pracował werk w modelu W10 i jest bardzo dobrze wyregulowany.
       
      Mam wszelako pewne zastrzeżenie, będące przysłowiową „łyżką dziegciu w beczce miodu”. Szkło. Jak już wspomniałem, w recenzowanym modelu zastosowano wypukłe szkło mineralne z antyrefleksem. Rozumiem, że Hamilton chciał stworzyć możliwie wierną reedycję modelu W10 i zastosował szło mocno wystające ponad kopertę zegarka. Nie rozumiem jednak do końca, dlaczego nie zastosował szkła hesalitowego, jakie znajdziemy w oryginale? Takie szło ma swoje wady (zdecydowanie większa podatność na zarysowanie), ale i zalety (większa odporność na uderzenie, możliwość samodzielnego usunięcia niewielkich zarysowań czy wreszcie pewien specyficzny klimat, typowy dla zegarków vintage, wynikający ze sposobu, w jaki światło „pracuje” z tego typu szkłami). Rozumiem, że zastosowanie wypukłego szkła szafirowego mogłoby podnieść cenę tego zegarka. Uważam jednak, że skoro Hamilton w cenie poniżej 2 000 zł jest w stanie zaoferować zegarek z linii Khaki ze szkłem szafirowym – po raz kolejny wspomnę tutaj model Khaki Field Mechanical, to rodzi się we mnie pytanie, czy w cenie zbliżonej do 3 000 zł (z takim wydatkiem trzeba się liczyć przy okazji zakupu recenzowanego modelu) nie można jednak było zaoferować zegarka z wypukłym szkłem szafirowym? A jeśli nie, to dlaczego Hamilton nie zdecydował się na przygotowanie zarówno wersji ze szkłem hesalitowym, dla purystów i wersji właśnie ze szkłem szafirowym? Na podobny krok, przy okazji modelu Conquest Heritage zdecydował się Longines (wersja tego zegarka o średnicy koperty 40 mm wyposażona została w szkło szafirowe, a wersja o średnicy 35 mm znajdziemy szkło hesalitowe). Czy zastosowane w recenzowanym modelu szkło mineralne jest złe? Obiektywnie pewnie nie, bo w końcu daje ono większą niż w przypadku szkła hesalitowego odporność na zarysowanie (tak po prawdzie, nie udało mi się zarysować do tej pory żadnego szkła mineralnego). Takie szkło nie tworzy jednak takiego klimatu, jak szło hesalitowe, kiedy to właśnie ten klimat jest tym, co mocno wyróżnia zegarki vintage czy też osadzone w tej stylistyce. Z drugiej zaś strony szkło mineralne nie zapewnia ono takiego poziomu ochrony, co szkło szafirowe. Jako osoba zainteresowana tym konkretnym modelem, pewnie chciałbym mieć możliwość wyboru wersji, a tak mamy tylko model ze szkłem mineralnym.
       
      Tyle więc w temacie Hamiltona Khaki Aviation Pilot Pioneer Mechanical (ref.: H76419531). Czy polecam ten zegarek? Czy ma on szansę zostać ze mną na dłużej? Mimo pewnych wątpliwości opisanych powyżej, odpowiedź na oba te pytanie jest twierdząca. Zdecydowanie.
       
      Zdjęcia moje (za wyjątkiem zdjęć modelu W10 - ściągnięte z netu oraz zdjęcia, na którym model W10 jest w towarzystwie nowej wersji - też z netu).
       
      Jak zwykle zapraszam do komentowania, dyskusji, uwag. Rafał 
       
       
    • By tomking
      Cześć i przy okazji wszystkiego wspaniałego w Nowym roku 2020
       
      Próbuję znaleźć dla siebie automat. Założyłem watek w Hamiltonach, ale nie chcę zaśmiecać tam treści, a widzę że nie jestem jednak w pełni przekonany do amerykańsko-szwajcarskich zegarków i błądzę szukając innych firm nie mam wiedzy nt. jakości, trwałości wykonania, serwisu itp.
       
      Moje kryteria to nowy zegarek o klasycznym wyglądzie (może być styl wojskowy, ale nie nurek ), który będzie pasował do typowego stroju codziennego jak casual. Ma mieć wodoodporność co najmniej 10 ATM, szkło szafirowe i wolał bym jednak bransoletę. Budżet 2k - 4k, ale jestem nieznacznie elastyczny w górę. Poniżej wytypowałem modele, które może jakoś naprowadzą tych z Was, którzy zechcą mi pomóc.
       
      Hamilton Khaki Field Automatic model H70515137
      Hamilton Khaki Field Automatic model H70555523Hamilton Khaki Field Day Date Automatic model H70535131Seiko Presage Automatic model SPB059J1Seiko Presage Automatic model SPB035J1Seiko Presage Automatic model SPB037J1Victorinox Airboss Automatic model 241507Victorinox Airboss Automatic model 241508Epos Passion Automatic model 3401.132.20.55.30Aviator Airacobra Automatic model V.3.21.0.139.4Orient Star Sports Automatic model RE-AU0203B00B Który z nich wybrać... firma? A może coś jeszcze innego o podobnym wyglądzie wartego rozważenia? Wszystkim bardzo dziękuję za merytoryczne porady. 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.