Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Gregorian

Pokaż swojego arbuza ;)

Recommended Posts

Panie! Panowie!

 

Sytuacja dotarła do punktu, w którym przyszedł czas na poświęcenie osobnego tematu tej historycznej i karkołomnej transakcji jaką był hurtowy i indywidualny zakup radzieckich Sław Arbuzów we Włoszech.

Mało kto jej chyba nie ma więc...

pokazujmy swoje Sławy Arbuzy!

i policzmy swoje Arbuzy!

 

Ponieważ jest ich dużo - sugeruję ciekawe zdjęcia lub aranżacje - ale rządzi dowolność (może nawet konkurs z tego zrobimy).

 

Ja dostałem wczoraj od Endera 2 sztuki ale zdjęcia zrobię dopiero później... :ph34r:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem za. Świetny pomysł. Mój arbuz dotarł dziś, ale czekam na pasek do niego i coś wymyślę. A swoją drogą - może jakiś mały konkurs na aranżację arbuzową???


Pobieda "czerwona 12" - 1-47

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje 2 też dzisiaj dotarły. Dzięki Ender :) 

Jedna na rękę od czasu do czasu, druga do szuflady. 

Tylko nie mam na czym jej założyć, przewróciłem swoją skrzynkę z paskami i nic mi do niej nie pasuje, chyba tymczasowo podepnę mesha. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak mi powiedziano, moj Arbuz dotarł wczoraj, ale zobaczę i dotknę go osobiście dopiero w następny poniedziałek. Długo trzeba czekać, cóż życie   :( 

Wtedy zrobię też jakieś fotki...  


Szukam ładnej tarczy do złotego Kirowskiego. POMÓŻCIE!!

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to wkleję Arbuza na bransolecie :)

(Jedna osoba zamówiła takiego, ale ostatecznie się rozmyśliła, więc jakby co jest na sprzedaż - 120 zł)

post-64774-0-38983600-1412777443_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój póki co leży odłożony w folię. Tak się zastanawiam czy nie zrobić całkowitego szaleństwa w doborze paska. Żadne tam uniwersalne czarne, czy pasujące pod kolor tarczy. A wręcz przeciwnie, taki by się jak najmocniej gryzł z tym odcieniem tarczy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój póki co leży odłożony w folię. Tak się zastanawiam czy nie zrobić całkowitego szaleństwa w doborze paska. Żadne tam uniwersalne czarne, czy pasujące pod kolor tarczy. A wręcz przeciwnie, taki by się jak najmocniej gryzł z tym odcieniem tarczy :D

Czekam na fotki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja również dzięki koledze Ender stałem się szczęśliwym posiadaczem Arbuza.

Fotek nie zamieszczam bo czekam na pasek, a poza tym zegarek jest dokładnie taki jak Wasze - czyli idealny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój póki co leży odłożony w folię. Tak się zastanawiam czy nie zrobić całkowitego szaleństwa w doborze paska. Żadne tam uniwersalne czarne, czy pasujące pod kolor tarczy. A wręcz przeciwnie, taki by się jak najmocniej gryzł z tym odcieniem tarczy :D

Myślisz o jakimś konkretnym kolorze/fakturze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli to do mnie, to kupiony na allegro, model Arizona firmy Echt Leder...jeśli to wogóle jest nazwa firmy ;) Mnie pasował do różowej koszuli :P


Pobieda "czerwona 12" - 1-47

Share this post


Link to post
Share on other sites

Arbuza mają wszyscy mam i ja, co przechodzę koło gabloty to się gapię na nią i zaczynam żałować, że nie wziąłem jeszcze jednej.


Kupię wszystko, rozsądek zachowując, co ma związek z marką ENICAR.

Share this post


Link to post
Share on other sites

4.

Liczę tylko Arbuzy pokazane na zdjęciach w tym wątku.

 

U mnie - jakżeż zaskakujący!? ;) - kolor paska!

 

post-60300-0-80475200-1413201619.jpg

post-60300-0-45059400-1413201622.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli to do mnie, to kupiony na allegro, model Arizona firmy Echt Leder...jeśli to wogóle jest nazwa firmy ;) Mnie pasował do różowej koszuli :P

Firma Echt Leder jest bezpośrednim konkurentem megakorporacji Genuine Leather. Wieść gminna niesie, że podobna polska inicjatywa Skóra Naturalna ma przynajmniej częściowo wiele wspólnego z Chinami. Muszę przyznać, że brakuje oryginalności przy tworzeniu tych nazw i wygląda to na nieuczciwą konkurencję. Te paski są brandowane na przeróżne sposoby, ale większości przypadków nazwa oryginalnego producenta nadal tam widnieje. ;)

 

pozdrawiam

Narfas

Edited by Narfas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Firma Echt Leder jest bezpośrednim konkurentem megakorporacji Genuine Leather. Wieść gminna niesie, że podobna polska inicjatywa Skóra Naturalna ma przynajmniej częściowo wiele wspólnego z Chinami...

dobre! :)

...a ja sądziłem, że udziały w tych wszystkich firmach ma kapitał rosyjski nie chiński! konkretnie koncern натуральная кожа акционерное общество

Edited by cofer

koszyk tourbilliona do hublota ...niebity! kupię

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na tle zdechłej foki i na półce obok ulubionego EDC. Sorki za jakość zdjęć, zrobione doniczką. 

Pozdrowienia dla Endera  :)

post-38593-0-76138500-1413637888_thumb.jpg

post-38593-0-16231200-1413637894.jpg

Edited by wlolas

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to mój Arbuz, nosi go Żona, jej pasuje "pink" ;) 

post-53212-0-48671900-1414855241_thumb.jpg


CZAS to najcenniejsza rzecz, którą człowiek może stracić. /Teofrast/

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to pokażę swojego byłego arbuza. Byłego, bo podarowałem bratu. Ale spoko - dla mnie został drugi egzemplarz :-) Myślę założyć do niego mesh'a albo zielonego krokodyla. "Stary" arbuzik wyglądał tak:

slava.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Wszyscy mają Mambę, mam i ja" :)

Zegarek z wiadomymi, włoskimi korzeniami ale szczególny. Był to mój pierwszy zakup na Ebay-u i jakże udany...

 

S1420awa26kamarbuzNOS7_zpsd2ceceb2.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By pmwas
      Sława "pancernik" to zegarek, którego nie muszę przedstawiać - każdy widział, każdy wie...
       
      Zegarek zaprojektowany gdzieś w okolicach roku 1975-go, czy 1980-go, w dziwnych czasach dla zegarków mechanicznych.
      Era "kwarcowej rewolucji" postawiła dalsze istnienie zegarków mechanicznych pod znakiem zapytania (Zenith np na jakiś czas całkowicie zrezygnował z ich produkcji, a maszyny ocalały niemal cudem, tylko dzieki determinacji jednego z pracowników), a produkowane "mechaniki" często niemożliwie (i żenująco) udziwniano, np poprzez domalowanie "głosniczka" w mechanicznym budziku Poljota.
       
      Modne wówczas były także tarcze typu "TV", tzn poziome, prostokątne.
      Pancernik należy właśnie do tej grupy...
       
      Mój pierwszy kontakt z pancernikiem miał miejsce lata temu, gdy jeszcze zbierałem ruskie zegarki.
      Miałem chyba najbardziej "spektakularną" wersję, ze zgniłozieloną tarczą dopełniającą ogółu dramatu, jakim jest projekt tego czasomierza.
       
      Nie jest to najbrzydszy zegarek świata, ale to tylko dzieki istnieniu konstrukcji 'epicko', czy absurdalnie ohydnych...
       
      Za pancernikiem, którego sprzedałem wraz z całą kolekcją, przyszło mi w koncu zatęsknić i - koniec końców - kupiłem innego, tym razem z mniej obleśną, czarną tarczą.
       
      Dwa warunki, ważniejsze niż stan wizualny czy techniczny - musiał mieć arabskie cyfry i ruskie napisy...
       
      Zegarek przyszedł do mnie w przeciętnym stanie, umiarkowanie zużyty z zewnątrz i ledwo cykający.
       
      Musiałem (no nie, nie musiałem, mogłem zaniesć do zegarmistrza) zrobić mu przegląd, żeby nadawał się do użytku, co nie było zbyt ciekawa perspektywą, z uwagi na niesławny mechanizm 2427 znajdujący się wewnątrz...
       

       
      Tu w trakcie demontażu. Musiałem rozmontować go "do rosołu", łącznie z łożyskami balansu, co jeszcze pogorszyło sprawę, bo trójramienne sprężynki sowieckiego inkabloku to żaden "miód".
       
      Składanie zacząłem od tychże łożysk, by następnie przejść do - prostego i typowego - remontuaru:
       

       
      Zegarek ma prosty remontuar, za to ciekawy ćwiertnik. Nietypowy projekt kalibru 24 moskiewskiej Sławy wymusił zastosowanie - w miejsce "normalnego" cwiertnika montowanego na osi 2-go koła przekładni - elementu składającego się ze stalowego ćwiertnika napędzanego miedzianą zębatką mocowaną na wcisk.
      Zębatkę napędza bezpośrednio koło trzecie przekładni chodu. Wadą jest jego niska trwałość, bo jest miękkie i łatwo się wyciera.
       
      Teraz pora na mostek remontuaru i można mechanizm odwrócić, by kontynuować montaż mechanizmu, zaczynając od jego "znaku rozpoznawczego" - dwóch bliźniaczych bębnów sprężyny.
       
      Bębny (1) ze sobą oraz z przekładnią chodu łącza dodatkowe koła zębate (T). Dalej mamy już typową (choć nietypowo ułożoną) przekładnię chodu (2,3).
       

       
      Mamy też dość liczne koła naciągowe, zamocowane na stalowych tulejkach.
       
      Po zmontowaniu naciągu pora na koło sekundowe, wychwyt i balans.
      Zegarek ma nietypowo ukształtowaną kotwicę... zresztą... co w kalibrze 24 jest typowe???
      Tu musze się przyznać do wtopy - demontując mechanizm zaliczyłem uślizg pęsety, która zjechała z (o dziwo nieco zaklejonego) koła wskazówki godzinowej odłamując oś sekundową, Miło pracować na pospolitym mechanizmie, bo - na szczęście - znalazłem inną oś w szpargałach...
      Masz ci los - już dość długo udawało mi się uniknąć uszkadzania części, a tu takie nieszczęście...
       

       
      Mechanizm już chodzi, ma tez założony automat naciągowy. Automat, który musiał niedawno przejść remont, bo jego stopień zużycia nijak ma się do zużycia koperty. Spodziewałem się, ze będą potrzebne części (tez gdzieś mam), a tu nie - są całkiem dobre.
       
      Automat Sławy "słynie" z awaryjności, i to pomimo zastosowania nominalnie najtrwalszych, rolkowych, sprzegników.
      Po prostu elementy sa malutkie i podatne na zużycie, a brak dodatkowego sprzęgiełka (żaden wstyd, ETA też nie ma) zwiększa zużycie przy nakręcaniu ręcznym, rozpędzającym sprzęgniki do "nadświetlnej".
      Slizgowe łożysko wahnika też zresztą nie słynie z trwałości...
       
      Sam wahnik musi jeszcze trochę poczekać, a ja mocuję mechanizm w pierścieniu centrującym i rozpoczynam montaż elementów datownika.
      Zegarek posiada podwójny datownik z szybka zmiana wskazania dnia miesiąca przy użyciu przycisku (tzw. pompki).
      Elementy szybkiej zmiany zamontowane są w pierścieniu centrującym.
       
      Dzień tygodnia ustawiamy "tradycyjnie" wskazówkami, ale warto pamiętać, że można go ustawiać w obie strony, dzięki dziecinnie prostej konstrukcji (gwiazdka z zapadką).
       

       
      Wskazanie dnia miesiąca ma już bardziej skomplikowaną budowę, z zaawansowanym elementem przerzucającym wskazanie, który najpierw idzie jakby "pod prąd" przeskakując nad ząbkiem tarczy datownika, by potem ściągnąć datownik w drugą stronę. Trudno to opisać, wiec narysowałem strzałki...
       
       
       
      Datownik składa się nieprzyjemnie, ma dwie sprężynki z dużą ochota do odlatywania, więc warto mieć zapasowe części lub pokój z wykładziną i bez zakamarków
       
      Po zmontowaniu datownika - prosta, malowana tarcza z przetłoczeniem przez środek i - nieco nadgryzione zębem czasu - wskazówki i do koperty...
       

       
      Na koniec wahnik i dekiel, mocowany pierścieniem.
      Zegarek ma plastikową uszczelkę, chroniącą co najwyżej przed kurzem.
      Lepsze to jednak niż radzieckie gumowe uszczelki, zmieniające się po latach w smołę
       
      Na deklu widzimy sowiecki znak jakości (czy tez znak sowieckiej jakości, bo nie dobrej, o nie...).
       
      I oto [fanfara]…
       

       
      Pancernik w pełnej "krasie" !
       

       
      Zegarek posiada nieciekawe połączenie chromowanej koperty ze stalową bransoletą ze zwijanych, stalowych ogniw, ale muszę powiedzieć, że róznica w odcieniu na żywo nie razi aż tak bardzo.
       
      Rażą natomiast przetarcia chromu.
       
      Zegarek jest - nie czarujmy się - brzydki. Co nie znaczy, ze nie da się lubić.
      Da się i musze przyznać, że z czasem lubię go coraz bardziej.
      Nie spodziewajcie się jednak uznania "zwykłych śmiertelników".
      W najlepszym razie kogoś nim ubawicie, większość ten widok- z grzeczności - przemilczy, a niektórzy nie będą kryli obrzydzenia.
      On jest - po prostu - brzydki
       
      Ot taki to zegarek z drugiej moskiewskiej z lat 80-tych. Brzydki, przeciętny jakościowo, a przy tym wyposażony w niezawodny inaczej kaliber 2427.
      Ale czasy były - widać - inne i zegarek musiał się komuś (naprawdę czy z konieczności) podobać, bo ślady użytkowania ma znaczne.
       
      Ja po prostu nie mogłem go nie mieć. Jest tak brzydki, ze az ładny. Po prostu
       
      Dzięki za uwagę!!!
    • By Hos57
      20 kamieni, 1-69 , CCCP.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.