Skocz do zawartości

Perfumy


Gość JUSUP

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie wiem.Nie znam ideala.

 

A dziś przyszły.Zakupy w ciemno

 

 

554d158dcb17.jpg

 

092693bbd28a.jpg

 

b19e55253bbc.jpg

 

9a9965ba9ad1.jpg

 

add72bdd79e3.jpg

 

932d909fd216.jpg

 

Do buszerona podchodziłem ostrożnie, pomny różnych Jaipurów,wg mnie niezbyt męskich słodziaków.A tu miłe zaskoczenie- słodziak, ale męski, raczej na chłodniejsze dni i na wieczór. Elegancki, nie krzykliwy zapach.

A Mercedes???Kolejna bomba!Skóra,skóra,skóra.Na początku ostro, potem lekko się wygładza, ale nadal skóra.Troszkę idzie w kierunku Bottegi, ale bardziej pikantnie. Bardzo mi się podoba.

Opublikowano

Wg mnie straszna mizeria. To zielone, melonowe otwarcie jest jeszcze jako takie, ale błyskawicznie zapach robi się kompletnie tępy. Nie miękki, nie bliskoskórny, a taki dziwnie przytłumiony - jakbyś coś spryskał i rzucił na to gruby koc. Strasznie mnie to irytowało. Żeby to jeszcze jakoś ciekawie pachniało mimo wszystko, ale niestety.

 

Pozbyłem się go po dwóch podejściach.

Opublikowano (edytowane)

Obie Zary dotarły i faktycznie wersja 8.0 na początku jeszcze fajna, ale po krótkiej chwili robi się co raz mnie ciekawie. Czuć melona i miętę, potem bardziej fiołka, jakieś piżmo i cedr. Parametry na mnie całkiem OK... po kilku godzinach nadal mocno wyczuwalne na nadgarstku. Ciężko mi porównać do jakiegoś znanego zapachu... może po dłuższej chwili podobny nieco do Fahrenheit'a od Diora. Niestety to zupełnie nie moje klimaty... choć mojej córce bardzo się ten zapach podoba.

 

Zara 9.0 to zupełnie inna bajka... :) Podobieństwo do DH/DHI i Valentino Uomo ewidentne, choć Zara 9.0 jest mniej pudrowa od DH/DHI. Wyczuwalne wyraźnie nuty drzewne i przyprawy. Oczywiście czuć irysa, ale ja również wyraźnie czuję pieprz. Ogólnie bardzo fajny zapach, który w 100% wpisuje się w mój gust. Po aplikacji o godz.7.00 do tej pory (g.13.00) nadal dobrze wyczuwalny na nadgarstku... także nie jest źle :)

Zapach wart polecenia!!!

 

RG

Edytowane przez radekglaz
Opublikowano (edytowane)

Dużo osób chwali właśnie 9.0. Nie miałem jeszcze okazji powąchać (chyba, że kumpel coś pomieszał i to właśnie tym tak przyjemnie pachniał). Z Zary znam tylko Vibrant Leather Cologne... świetny zapach:)

Edytowane przez Keniutek
Opublikowano (edytowane)

ta 8.0 taka tragiczna?

 

Będziesz w okolicy to możemy się "pomieniać", bo swojego czasu też kupiłem zestaw - bo taniej - ale jednak 9.0 muszę męczyć. Nie mam aż tak wyrobionego nosa, żeby wskazać jakiś konkret, z którym kojarzy mi się 8.0, ale ogólnie zapach mi się bardzo podoba, nie wieje sztucznie chemią, utrzymuje się długo. Z jednej strony słodki i korzenny, ale nie za ciężki, zbiera komplementy. 9.0 wierci mi w nosie tylko tym cedrem, podobieństwo do Diora (?) o którym wspominasz jakoś mi nie pomaga, bo gdy czuję ten zapach, przed oczami staje mi jakaś najtańsza woda cedrowa z Avonu. Nie uwłaczając oczywiście, ale jakoś ta nuta to dla mnie żaden specjał, no nie podoba mi się, ale żona twierdzi co innego, i weź tu bądź mądry...

Edytowane przez BellaUrsa
Opublikowano

Dziś przyszły

 

03728ada3853.jpg

 

b89702f050f2.jpg

 

d373cf6d1bf9.jpg

 

6658b34de437.jpg

 

Dunhill cytrusowy ,świeży ,potem się osładza, ale nie mdląco.Męski, klasyczny.Dobry.

Aramis-super!Pikantny, ziołowo-tytoniowy, w tle jałowiec. Baaardzo męski.Dobry strzał wg mnie.

Opublikowano

Dzisiaj wpadła w me ręce buteleczka Tom Tailor East Coast Club - hmmm, już wiem jaki będzie mój następny zakup. Na początku zapach przeciętny, cytrusowy, potem lekko mydlany (coś jak CK), ale następnie przechodzi w taki stylowy męski zapach zamszu, nowych ciuchów, czy czegoś takiego, nie wiem jak to dokładnie opisać.

Najlepiej chyba ujął to ktoś w opiniach na necie: ..."pachnie jak w ekskluzywnym sklepie z ubraniami"...

Zapach naprawdę długotrwały, nawet po kilkukrotnym umyciu rąk cały czas go czuję.

..."Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su"... Dan Brown

Opublikowano

testerownia24 to same podroby i dziadostwo, wiec jak chcesz wydać 109 pln na coś takiego, to lepiej kup sobie odpowiednik Sauvage od La rive w Auchan za 19,90 i 90 pln co Ci zostanie przelej na schronisko, dom dziecka albo kup sobie 0,7 Jack’a i tez będzie dobrze :)

Opublikowano

Wczoraj przyszły do mnie próbki kilku zapachów więc trochę było testowane:
 
1. Givenchy Gentleman EDT - zupełnie nie mój gust, skojarzenia z jakimś mydłem toaletowym, z czasem jest nieco lepiej, ale jednak to nie to, parametry b. dobre; jeżeli ktoś chce kupić to koniecznie należy wcześniej przetestować

9d167eea7ae9.jpg


2. Hugo Boss BOSS The Scent EDT - strasznie sztuczny ulepek, który kojarzy mi się z zapachami z marketów za 20-30zł, nie polecam

afcea3b2d12c.jpg


3. Yves Saint Laurent M7 EDT - mistrz; nietuzinkowy ciężki/mocny zapach; czuć drzewo i agar; wg mnie podobny do Toma Forda Oud Wood; na pewno zakupię butelkę na nadchodzące zimne dni

35be9845dfde.jpg


4. Viktor & Rolf Spicebomb Extreme EDP - b. ładny słodki korzenno-przyprawowy zapach; czuć tytoń, wanilię i jakieś kadzidełka; parametry zadowalające; na chłodne dni

a41f9e26cc00.jpg

 

 

Z powyższej czwórki zdecydowanie najbliższym zakupem będzie YSL M7. Spacebomb też zasługuję na uwagę więc może w późniejszym czasie do niego wrócę. Pozostałe dwa sobie daruję...

 

RG

 

Opublikowano

A do mnie jutro przyjedzie to...

 

dde51ff342b788504953b3891f7b6e2b.jpg

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

Opublikowano (edytowane)

Co do YSL, to dziwny ruch z tym powrotem do samego m7 w nazwie. Ciekawe, czy w nim dłubali.

 

A Spicebomb Extreme i "parametry zadowalające"? Toż on przecina się przez najmroźniejsze zimowe dni jak rasowy lodołamacz! Półkę mam raczej nienajlżejszą, ale pod względem parametrów mało który ze stojących na niej zapachów ma w ogóle podejście do V&R. :)

 

A ja szlajałem się dziś po perfumeriach i na swoje nieszczęście powąchałem Habit Rouge EDT. Trzeba dopisać do wiosennej listy.  :ph34r:

Edytowane przez brz
Opublikowano

Co do YSL, to dziwny ruch z tym powrotem do samego m7 w nazwie. Ciekawe, czy w nim dłubali.

 

 

 

A ja szlajałem się dziś po perfumeriach i na swoje nieszczęście powąchałem Habit Rouge EDT. Trzeba dopisać do wiosennej listy.  :ph34r:

Dłubali podobno.

Ten Habit ciekawy, ale chyba do mnie nie przemówił.Inna sprawa, że ja muszę się często oswoić po kilku użyciach. Często na początku -ło matko, co to jest? :D, a potem dogrywam się z zapachem.Tak było z Amarą. Ale z drugiej strony też tak bywa, że na początku zachwyt a potem jednak nie.Tak było np. z dobrym Varvatosem Oud czy z Narciso ( ukłony brz :P ).

Opublikowano

Ja tak miałem z otwarciem w Shades Wood od Armafa. Aż mnie wykręciło przy dwóch początkowych podejściach. A teraz cacy. :)

 

A w tym YSL dłubali jak? Na jeszcze gorsze poszło po usunięciu dodatkowego napisu?

 

No i odkłaniam się za Narcyza. Piękny jest! :P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.