Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Cześć.

Czytam namiętnie forum od kilku dni i łeb mam jak sklep.

 

Dzięki uprzejmości kolegów wykonujących zestawienia zegarków sporo się dowiedziałem, też dzieki nim dokonałem pewnych mniej lub bardziej świadomych wyborów odnosnie mojego pierwszego automata.

Po pierwsze zastanawiam się w ogole czy automat na ile bedzie mnie denerwował. Z racji wykonywanego zawodu niestety nie bede w stanie nosić go zbyt często w ciągu dnia 2-3 h. Czy opisywane zapasy godzinowe 40 i wiecej godzin są realne przy kilku godzinnym noszeniu zegarka na co dzień? 

 

Z drugiej jednak strony zawsze chcialem miec zegarek z duszą ale nie chce tez wydawac na niego majątku do dyspozycji 2-3 tys

Po przejrzeniu miliona stron internetowych wychodze z założenia że chyba najbardziej podchodzą mi wyglądem przynajmniej Tissot i Certina, Edoxy tez ale  tam ponoc cena jest  mało adekwatna do ceny.

O to typy:

 

Automaty:
 

http://www.zegarmistrz.com/Zegarek_Certina_DS_Podium_Chronograph_Automatic_C0014271629700_C0014271629700-6580.html

 

http://www.zegarmistrz.com/Zegarek_Certina_DS1_Powermatic_80_C0298071608101_C0298071608101-11175.html?gclid=CjwKCAiA8vPUBRAyEiwA8F1oDNqeyWCHj9J23zrc6RUwNvCASAX9j6sVWCC5RdO9YoVOdLQSgQBeQhoCApoQAvD_BwE

 

http://www.zegarmistrz.com/Zegarek_Tissot_Tradition_Automatic_T0639071605800_T0639071605800-11112.html

 

Kwarce:

 

http://www.zegarmistrz.com/Zegarek_Certina_DS_8_Chrono_Moon_Phase_C0334501608100_C0334501608100-9252.html?gclid=CjwKCAiA8vPUBRAyEiwA8F1oDAdGs9EBH41OIfjTIEeW1_N7Y--yqOglQ2xRR32yAzqHDtclVHj3fRoC7wkQAvD_BwE

 

Zegarków jest ogrnom w cenach mniej lub bardziej niebanalnych, dlatego proszę Was o pomoc w wyborze przedewszystkim mechanizmu czego szukać co jest warte uwagi a co pochodzi 3 lata i padnie.

Może patrzac na to co podeslalem macie jakies propozycje alternatywy??

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

W mojej ocenie ciekawą alternatywą może być SEIKO z linii SDGM. W kwocie do 3000 zł powinieneś się spokojnie zmieścić, a masz tam mechanizm 6R15, który zapewnia ok. 50 h rezerwy chodu. 


Ewentulanie, w tej kwocie poszukałbym zegarka od Hamiltona, na mechanizmie H-30 - np.: Hamilton H43515735. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będę się powtarzał, ale rozrzut masz jak stara pepesza :). Każdy prezentowany przez Ciebie zegar z innej parafii.

Na początek napisz może jaki masz obwód nadgarstka, czy chrono jest Ci potrzebne? Sądzę, że nie, bo 2 wybrane przez Ciebie zegarki je mają, a dwa kolejne nie. Mniej więcej kolor się zgadza wśród Twoich typów.

Automat jest OK. ale 2 godziny noszenia w ciągu dnia nie naciągną sprężyny w stopniu umożliwiającym chód przez dobę. Musiał byś przez te 2 godziny machać ręką jakbyś się właśnie oganiał od roju pszczół :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Musiał byś przez te 2 godziny machać ręką jakbyś się właśnie oganiał od roju pszczół :).

I to jest jakiś pomysł  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie będzie tak źle, wystarczy ponosić w weekend, a potem 2-3 godzinki dziennie powinny podtrzymać chód.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może patrzac na to co podeslalem macie jakies propozycje alternatywy??

 

Jeśli rzeczywiście podoba Ci się ta Certina DS1 Powermatic, to w podobnej kolorystyce masz Orienta Bambino FAC08003A0.

 

10988610_IMGP1967-4.jpg

 

Będzie nieco większy bo to 42 mm i pasek 22 mm. Szkło tylko mineralne, ale cena duużo niższa bo już w PL kupisz go poniżej 800 zł z przysłowiowym palcem. A jak się skusisz na zakupy „zagranico”, przy odrobinie szczęścia zejdziesz do 550 zł, więc 2500 zł zostanie na kolejny zegarek albo inne wydatki. :)

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki za odpowiedzi jednak Seiko mi nie podchodzi... chrono czasem sie z pewnoscia przyda. obwód nadgarstka 20 cm. Seb71 masz racje rozbieznosci sa spore bo ciężko mi sie zdecydować. Nie ukrywam tez że z chrono bardziej mi się podobają, a  dodatkowa funkcja z ktorej mozna skorzystać jak najbardziej na plus.

 

 

Wczoraj przymierzalem cos takiego http://www.zegarmistrz.com/Zegarek_Tissot_Couturier_Chronograph_Automatic_Gent_T0356271605100_T0356271605100-631.html

ale gdzies na forum był już temat ze to lipa i szkoda zawracać sobie głowę.

 

 

 

Generalizując z tego co piszecie spokojnie moge zdecydować się na automat.

 


 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie że dwie godziny to trochę za mało na naciągnięcie sprężyny ale można też w domu założyć, np. do kolacji zasiąść z zegarkiem na ręku... :D Elegancko, dystyngowanie, z klasą... :) Zwsze to parę minut machania ręką i nie trzeba jak epileptyk chodzić i specjalnie machać rękami. :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A moze po prostu za 200-300 pln kup rotomat? Przy codziennym noszeniu 2-3h, jak zegarek wrzucisz do rotomatu na noc 2 razy w tygodniu, to powinno byc ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rotomat jest jakimś wyjściem, choć nienajlepszym.

Co do zegarka, to zobacz StarTimery Alpiny. 44mm na 20cm nadgarstka jak znalazł. Jeśli tylko się spodoba...... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rotomat jest jakimś wyjściem, choć nienajlepszym.

 

 

A tak z ciekawości , dlaczego nie najlepszym?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak z ciekawości , dlaczego nie najlepszym?

No ponoć rotomat niezbyt służy mechanizmom (zwłaszcza taki tani). Rotomat to ostateczność.

Ja zegarki trzymam w pudle i ich nie kręcę. Jest kilka wątków na ten temat na forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie ale mam nadzieje ze nie bedzie mi potrzebny ten rotomat , poza tym poki co musze kupic zegarek.

A czy jestem w stanie zmieścic sie z automacie z chronographem z rozsadnym mechanizmem? Z tego co pisaliscie to ETA C01.211 jest do bani? 

Swoja droga te mechanizmy automatyczne są w ogole naprawialne?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja akurat kręcę, ale rotacyjnie bo tylko mam 2 miejsca w rotomacie, a w zasadzie jedno wolne bo zegarek żony ma priorytet. :D

Lubię wybierać zegarek dnia, więc dobrze jak są na chodzie. Generalnie nie zauważyłam nic złego, zegarki trzymają czas (nie namagnesowały się).

Wyszedłem z założenia że zegarki są dla mnie, a nie ja dla zegarków, więc się trochę kręcą i  trochę odpoczywają - jest wygoda. ;)

 

P.S.

Niech rotują, mam jakieś wewnętrzne opory przed częstym dokręcaniem automatów koronką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Ja akurat kręcę, ale rotacyjnie bo tylko mam 2 miejsca w rotomacie, a w zasadzie jedno wolne bo zegarek żony ma priorytet. :D

Lubię wybierać zegarek dnia, więc dobrze jak są na chodzie. Generalnie nie zauważyłam nic złego, zegarki trzymają czas (nie namagnesowały się).

Wyszedłem z założenia że zegarki są dla mnie, a nie ja dla zegarków, więc się trochę kręcą i  trochę odpoczywają - jest wygoda. ;)

 

P.S.

Niech rotują, mam jakieś wewnętrzne opory przed częstym dokręcaniem automatów koronką.

Ja około września/października zeszłego roku porzuciłem rotomat, mimo posiadania kilku zegarków z naciągiem automatycznym. I dobtrze mi z tym. Było to w konsekwencji głosów w pewnym temacie, którym sam zresztą założyłem  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli zegarek będzie noszony codziennie, a w rotomacie ma lądowac ze 2 razy w tygodniu na noc, to nie sądzę, by to moglo mu zaszkodzic. Ostatnio noszę wylacznie zegarek z naciagiem manualnym, więc automat sobie leży nienakrecony, a raz w tygodniu pozwalam mu sie pokrecic, żeby "płyny ustrojowe" się nie zastaly :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesli zegarek ma byc uzyty tylko pare godzin na dobe to raczej radzilbym moze sie przyjrzec manualom np na unitasie 6497/-8 lub ecie 2801/-4 albo 7001.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest TigerBear

No ponoć rotomat niezbyt służy mechanizmom (zwłaszcza taki tani). Rotomat to ostateczność.

Ja zegarki trzymam w pudle i ich nie kręcę. Jest kilka wątków na ten temat na forum.

Ja jak chce odkręcić automat, to biorę odkurzacz i jadę rejon :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest TigerBear

Miało być "dokręcić" :)

 

Poważnie piszę. A że noszę zegar na prawej łapie, to lepiej idzie :)

 

Pieniądze oszczędzone, bo nie inwestuje w rotomat i żona zadowolona, a co za tym idzie, bardziej skłonna zezwolić na następny zegarek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie moge sie nie zgodzic z kol. TigerBear :-) Zdecydowanie przebija propozycje z rotomatem - Zona szczesliwa, czysto na kwadracie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli masz do wydania ok. 3 tys. na jeden zegarek, to proponuję:

 

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/159446-arsenale-swiss-made-meccaniche-veneziane/

 

Ale pewnym, wcale nie takim złym rozwiązaniem, jest kupno... dwóch zegarków. Na przykład takich dwóch:

 

1. http://zegarkiclub.pl/forum/topic/159312-redentore-swiss-made-meccaniche-veneziane/

2. http://zegarkiclub.pl/forum/topic/159274-meccaniche-veneziane-model-nereide-wersja-swiss-made/

 

:)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • Guest rads
      By Guest rads
      Zapraszam do lektury krótkiego opracowania, poświęconego szczególnemu zegarkowi w najnowszej historii marki Tissot – modelowi o dźwięcznej nazwie Ballade.
       

       
      Nie jest tajemnicą, że w portfelu marek Swatch Group, Tissot jest pozycjonowany bliżej parteru niż szczytu ich własnej "piramidy prestiżu" 😉 Oznacza to mniej więcej tyle, że firma za zadanie wytwarzać zegarki na masową skalę, najczęściej w cenie znacznie poniżej 1000 Euro, których większość posiada mechanizm kwarcowy lub stosunkowo tani mechanizm automatyczny - pochodzący od zewnętrznego dostawcy (w tym przepadku rzecz jasna ETA SA, również należącej do Swatch Group Ltd.). Kupując taki zegarek otrzymujemy szwajcarski produkt, po którym oczywiście mamy prawo oczekiwać należytej jakości wykonania i niezawodności. Jednakże nikt myślący zdroworozsądkowo raczej nie spodziewa się znalezienia w nim drogich zegarmistrzowskich innowacji, zarezerwowanych niemal wyłącznie dla marek z tzw. wyższej półki.
       
      Zmieniło się to zasadniczo po zaprezentowaniu modelu Ballade na targach Baselworld w 2017 roku (a de facto po opublikowaniu specyfikacji zegarka kilka miesięcy wcześniej). Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu w zegarku z tego pułapu cenowego sprawiło niemałą niespodziankę i bynajmniej nie pozostało niezauważone w światku zegarkowych entuzjastów. Wysyp pozytywnych recenzji potwierdza, że idea śmiałego upowszechniania zegarmistrzowskich innowacji okazała się słuszna - Tissot dołączył tym samym do (mimo wszystko wąskiego w 2017 roku) grona marek wykorzystujących elementy z krzemu, jak m.in. Ulysse Nardin (pierwszy zegarek z krzemem, 2001), Patek Philippe, Breguet, Blancpain, JLC, Omega, Rolex czy Tudor.
       
      Dziś nikogo już nie zdziwi krzemowy włos czy certyfikat COSC w modelu za 3-4 tysiące złotych, podobnie jak automatyczny mechanizm z 3-dniową rezerwą chodu. Jednak połączenie tych wszystkich zalet w jednym zegarku nadal sprawia, że choć Ballade na zewnątrz wydaje się skromna - nie sposób przejść obok niej obojętnie ( https://www.montredo.com/affordable-luxury-watches-with-silicon-components/ ).
       

       
      Moja własna przygoda z Ballade zaczęła się kilka lat temu, kiedy okazyjne zakupiłem 2 nowe egzemplarze tego modelu. Obydwa zegarki z powodzeniem użytkowałem naprzemiennie i byłem z nich bardzo zadowolony. Po pewnym czasie Balladki padły jednak ofiarą redukcji na krwawym ołtarzu zegarkowej rewolucji, w trakcie mozolnej wspinaczki na tzw. wyższy szczebel 😉😄
       

       

       
      Temat wydawał się zamknięty. A jednak wciąż coś sprawiało, że od czasu do czasu uparcie przypominałem sobie o Ballade: a to przystanąłem przy witrynie sklepowej, na której cierpliwie zbierała kurz w towarzystwie popularniejszych modeli, a to znów (całkowitym przypadkiem!) natrafiałem na jej zdjęcie w necie, co zwykle kończyło się przeczytaniem lub obejrzeniem paru recenzji, które i tak od dawna znałem na pamięć. W końcu wydarzyło się więc to, co jak powiadali greccy filozofowie przyrody, musiało się wydarzyć: ponownie kupiłem Ballade 😄
       

       
      Mniej więcej doszedłem już do tego, co mnie osobiście urzeka w tym zegarku, ale to, rzecz jasna, kwestia gustu i osobistych preferencji, o których nie ma sensu się rozpisywać. Napomknę tylko, że chyba najbardziej podoba mi się obecna tu szczypta vintydżu, czyli subtelne, stylistyczne nawiązania do lat 50-tych, jak wskazówki Dauphine, charakterystyczny, szlifowany pierścień pod indeksami godzinowymi czy płaska, "oldschoolowa" koronka.
       

       
      MECHANIZM
       
      Niewątpliwie najciekawszą cechą Ballade jest jej nietuzinkowy mechanizm, czyli specjalna wersja Powermatic 80 z krzemowym włosem balansu i certyfikatem COSC.
       
      Choć  oparty o niezwykle popularny i wykorzystywany od dziesięcioleci mechanizm automatyczny ETA 2824-2, Powermatic posiada kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
       
      Po pierwsze Powermatic 80 charakteryzuje się dłuższą sprężyną naciągu oraz częstotliwością chodu zmniejszoną z 4 do 3 Hz, co umożliwiło zwiększenie rezerwy chodu z 42 do imponujących 80 godzin.
       
      Drugą charakterystyczną innowacją tego mechanizmu jest przystawka balansowa pozbawiona regulatora chodu - mechanizm jest na stałe regulowany w trakcie procesu produkcyjnego z wykorzystaniem pomiaru laserowego. Ewentualna regulacja chodu jest możliwa jedynie poprzez symetryczne przesuwanie przeciwwag w postaci przeciwległych śrub na kole balansowym.
       
      Po trzecie oczywiście krzemowy włos balansu (wersja mechanizmu C07.811 Si zastosowana w Ballade). Rozwiązanie to odpowiada za poprawę właściwości antymagnetycznych i zwiększoną odporność na zmiany temperatury, co zapewnia bardziej precyzyjną i bezawaryjną pracę mechanizmu.
       
      Po czwarte, wersję Powermatika z krzemowym włosem wyposażono w nowoczesny system antywstrząsowy, chroniący oś koła balansowego (najprawdopodobniej odmiana Nivachoc, który jest stosowany w dużo droższych mechanizmach m.in. przez Omegę, Longines-a czy Rado ( http://symb.ly/tag/nivachoc-shock-bsorber/ ). System antywstrząsowy chroniący oś koła balansu zastosowany w podstawowej wersji Powermatika o symbolu C07.111 to sprężyna Novodiac, montowana typowo w tańszych mechanizmach klasy "ekonomicznej" ( https://calibercorner.com/novodiac/ ).
       
      Więcej nt. "krzemowej rewolucji" i korzyści z zastosowania krzemu (j. ang.): https://www.watchonista.com/articles/opinions/watchmakers-depth-opinion-progress-silicon
       

       
      Po piąte w podstawowej wersji Powermatika C07.111 zastosowano innowacyjne rozwiązanie w postaci syntetycznych elementów wychwytu: widelca (kotwicy) oraz koła wychwytowego. O takim rozwiązaniu informuje napis High-Tech Escapement wygrawerowany na wahniku, wraz z podaną liczbą 23 kamieni (grafika po prawej). W odróżnieniu od wersji podstawowej, mechanizm Powermatic zastosowany w Ballade nie posiada syntetycznych elementów wychwytu, lecz są one wykonane ze specjalnych stopów metali, mających właściwości antymagnetyczne (najprawdopodobniej takich samych, jak w wersji Top/COSC mechanizmu bazowego 2824-2) ze standardowym wykorzystaniem 2 kamieni paletowych w kotwicy (stąd różnica w ilości kamieni łożyskujących pomiędzy obiema wersjami).
       

       
      Dla (bardzo) ciekawskich: Wskazana na powyższej grafice "dźwigienka", widoczna wyłącznie w wersji z krzemową sprężyną balansu, nie służy - jak się potocznie uważa - do regulacji chodu, a do korekcji błędu wynikającego z niesymetrycznej pracy koła balansowego (tzw. przesuwka, do której mocowany jest klocek przytrzymujący zewnętrzny koniec włosa balansowego). W wersji mechanizmu z syntetycznym wychwytem przesuwka jest prawdopodobnie umieszczona pod przeciwległej stronie i dlatego pozostaje niewidoczna (może to wynikać z faktu, że włos balansu w wersji Si jest zamontowany odwrotnie niż w wersji podstawowej).*

      *źródło: konsultacje z zegarmistrzami (m.in Mark Sirianni / The Watch Doctor), dyskusja na watchuseek.com, strony i blogi poświęcone mechanizmom (m.in. https://www.europastar.com/news/1004085570-tissot-s-new-sub-1000-swiss-franc-chronometer.html#highlight=powermatic, https://wahawatches.com/watch-talk-whats-the-beat-error-of-a-watch/). Ustalenie tego zajęło mi spory kawał życia, ale przysięgam, że było warto! 😂
       
      Warto mieć też na uwadze, że w przypadku mechanizmów produkowanych przez ETA, a więc również Powermatic 80, do certyfikacji COSC przeznaczone są egzemplarze wyposażone w najlepsze dostępne podzespoły. Mechanizmy te są regulowane w 5 pozycjach z uwzględnieniem zmian temperatury, co gwarantuje ich późniejszą ponadprzeciętną dokładność.
       
       
      Dla chętnych polecam doskonałą wizualizację działania mechanizmu Ballade, przygotowaną przez Tissot-a:
       
       
      KOPERTA
       
      Projektując kopertę zegatka, Tissot zastosował interesujące rozwiązanie. W górnej części koperty na wysokości lunety średnica wynosi 39mm na całym obwodzie. Tyle samo ma koperta w części pomiędzy uszami na całej swej wysokości. Jednak po bokach koperta stopniowo rozszerza się ku dołowi do szerokości 41 mm (czyli +1mm między górą i dołem zegarka po każdej ze stron). 
       

       
      Stąd częste nieporozumienie, że istnieją 2 wersje męskiej Ballady: 39 i 41mm. Najprawdopodobniej w materiałach prasowych w specyfikacji zegarka widniał zapis „39/41”, co niektórzy zinterpretowali jako 2 różne wymiary zegarków. Boki koperty są szlifowane. Dość masywne, „casualowe” uszy są mocno ścięte, co sprawia, że zegarek powinien wygodnie leżeć również na węższych nadgarstkach. Bezel i centralna część tarczy ozdobione są wzorem Clous de Paris, czyli paryskimi paznokciami. Wzór ten wykorzystywany jest w zegarmistrzostwie od niepamiętnych czasów, a jego zaletą jest maskowanie ewentualnych rys i zadrapań.
       

       
      TARCZA
       
      Wielowarstwowa (aplikowane cyfry i indeksy godzinowe, które częściowo wystają spoza czarnego ringu ponad centralne pole tarczy, dają wrażenie trójwymiarowości), bardzo estetyczna, dobrze kontrastująca z białymi napisami. Bardzo sprytny efekt osiągnięto ozdabiając centralne pole tarczy wspomnianym wcześniej wzorem Clous de Paris, który w czarnej wersji zegarka nawiązuje bezpośrednio do krzemu - największej innowacji zastosowanej w Ballade.
       

       
      Wskazówki, pomimo braku lumy, dobrze odbijają światło dzięki powierzchniom ustawionym pod różnymi kątami, podobnie jak aplikowane indeksy godzinowe.
       

       
      Gdy jednak robi się ciemno, próżno ich szukać na tle tarczy zegarka i bawimy się w zgadywanki 😄
       

       
      Na otarcie łez należy zauważyć, że warstewka antyrefleksu na szafirowym szkle oraz głębokie osadzenie tarczy w szczotkowanej od wewnątrz lunecie, pomagają odczytać godzinę w ciągu dnia. Wystarczy lekko obrócić nadgarstek, by "złapały" promień światła i zarysowały się wyraźnie na tle tarczy.
       

       
      O ile nie jestem fanem okienka daty, to trzeba stwierdzić, że w Ballade zostało ono wpasowane bardzo estetycznie. Ramka okiena nie jest jedynie aplikowana na tarczy, lecz również otacza pionowo jego krawędzie. Biały ring datownika ładnie komponuje się z kolorem napisów na cyferblacie.
       

       
      PASEK + ZAPIĘCIE
       
      Rzecz jasna gdzieś trzeba ciąć koszty i w przypadku Ballade najlepiej widać to po fabrycznym pasku. W poprzednich egzemplarzach już po kilkunastu założeniach zaczynał pękać w poprzek podszewki, wycierał się nieestetycznie i ogólnie sprawiał wrażenie taniego i niedopracowanego. Dodatkowo, na co zwraca uwagę wielu użytkowników (i ja także potwierdzam), pasek z fabrycznym zapięciem motylkowym jest bardzo krótki i z ledwością mieści się na nadgarstku o obwodzie 18cm. Tym razem więc nawet nie próbowałem go nosić, tylko od razu zamówiłem do zegarka porządny kawał skóry z casualowym zacięciem.
       

       
      PODSUMOWANIE / WNIOSKI Z UŻYTKOWANIA
       
      Ballade to bardzo udany zegarek, który po wymianie paska z powodzeniem można nosić na co dzień. Na ręku faktycznie leży jak 39mm (dodatkowe 2 milimetry po bokach koperty są w rzeczywistości niezauważalne) i swobodnie chowa się pod mankiet koszuli czy bluzy, w czym pomagają ścięte uszy oraz nachylony bok koperty i bezel. Jako casual fajnie dopasowuje się do dżinsów i koszulki, ale bez najmniejszego problemu sprawdzi się też do marynarki czy garnituru, a z czarną skórzaną kurtką wygląda wprost genialnie!
       

       
      Głęboko osadzona tarcza i białe napisy poprawiają czytelność w ciągu dnia, ale trzeba pamiętać o braku lumy, więc np. w kinie godziny już nie sprawdzimy. Koperta jest bardzo trwała i odporna na zarysowania. Niestety nie można tego samego powiedzieć o polerowanym na błysk deklu, który, jak można się domyślać, rysuje się od samego patrzenia. 
       
      Krzemowy włos balansu, 80-godzin rezerwy chodu, dokładność potwierdzona certyfikatem COSC (mój nowy egzemplarz mieści się w przedziale +1 / +3 sekundy na dobę), szafirowe szkło, niezła wodoszczelność na poziomie 50m i 3 lata gwarancji - wszystko to rekompensuje w mojej ocenie niedostatki Ballady, a rewelacyjny stosunek jakości do ceny jest jednakowo podkreślany przez wszystkie zegarkowe recenzje.
       
    • By Jxxer
      Cześć,
       
      Szukam zegarka na prezent dla żony i wpadł mi w oko taki Tissot (T930.007.46.046.00 😞

      Nigdy nie lubiłem tej marki ale jak zacząłem się im bliżej przyglądać to doszedłem do wniosku że są to naprawdę całkiem ładne i dobrze zrobione zegarki i w niczym nie ustępują innym markom z Swatch Group.( w podobnym zakresie cenowym).
      Chciałbym się was zapytać co o nim sądzicie, Ja sam mam też wątpliwości co do POWERMATIC 48.111 który w nim siedzi, zastanawiam się czy nie jest to najgorsza wersja tego werka z plastikowym wychwytem.
      Oczywiście mogę go kupić w trochę niższej cenie niż 6 400 zł.
      Za wszelkie rady i inne propozycję będę bardzo wdzięczny.
       
    • By gedackt
      Witam wszystkich,
       
      zastanawiam sie nad zakupem czegos porzadniejszego, co docelowo byloby zakupem przynajmniej na kilka lat.
      Jestem wielkim fanem Diverow i na horyzoncie moich zainteresowan znajduja sie obecnie dwa zegarki.
      Certina DS Action Diver Powermatic 80 (650 euro)
      Tag Heuer Aquaracer – z mechanizmem kwarcowym (ok. 1100 euro)
       
      Podstawowe pytanie brzmi, czy jest jakas zauwazalna roznica w jakosci wykonania jak rowniez trawlosci miedzy tymi zegarkami. Tj. Czy jest racjonalny powod, aby doplacac ponad 500 euro, aby miec Taga, ktory w dodatku jest “tylko“ na kwarcu?
       
       
    • By cxax
      Szukam zegarka automatycznego na bransolecie, na co dzień do biura. Do koszuli i marynarki, ale również do bardziej sportowego stroju.
       
      Wstępnie wybrałem 3 modele:
      1. CERTINA DS-1 Vintage Powermatic Big Date

       
      2. TISSOT Gentleman Powermatic Silicium Black

       
      3. HAMILTON Jazzmaster Day Date Automatic (ewentualnie wersja z samym datownikiem, bez dnia)

       
      W rezerwie trzymam jeszcze modele:
      - CERTINA DS-8 Powermatic
      - HAMILTON Khaki Field King Automatic - fajny, wolę bardziej minimalistyczną tarczę.
      - HAMILTON Khaki Aviation Pilot Day Date - chyba trochę za duży.
       
      Mój obwód nadgarstka to jakieś 17,5cm. Co wybrać? Czy są między nimi jakieś istotne różnice czy też brać ten, który bardziej się podoba?
       
       
    • By Quazi
      Dzień dobry,
      Chciałbym poradzić się tutaj Was w sprawie zakupu pierwszego poważnego zegarka. Będzie on ważnym symbolem w moim życiu, dlatego chciałbym aby był wyjątkowy.
      Jako laik zacząłem zgłębiać temat i kolokwialnie mówiąc wpadłem...Zacząłem od Zeppelinów kończąc chociażby na Maurice Lacroix. W swoich dotychczasowych poszukiwaniach sugerowałem się głównie piramidą prestiżu Jana Adamskiego, która powinna przynajmniej w teorii zapewniać to co najlepsze. Im więcej czytam, przeglądam, tym mniej wiem.
      Chciałbym przeznaczyć na ten zakup ok. 4000 PLN (z wysyłką, bądź ew. opłatami). Nie wiem czy to możliwe, aby w tym budżecie można było mówić o inwestycji, o czymś na lata (pomijam konserwację w mojej dywagacji  ).

      Parametry:
      Nadgarstek: Obwód: 16/16,5 cm - z tego co się orientuję koperta max 42mm (choć nie wiem czy L2L też obejmuje te kryteria). Wymagania:
      Dress Code: Casual, Casual Business, Business Formal (kolokwialnie mówiąc do prawie wszystkiego "EDC", prócz sportu). Koperta: okrągła Luneta: raczej stała i gładka Kolor tarczy: początkowo zakładałem białą, choć czarne, granatowe też biorę pod uwagę Dekiel: bardzo podobają mi się przezroczyste Mechanizm: mechaniczny- manualny/automatyczny -  I tutaj pojawia się dylemat. Wodoodporność: 3/5 ATM Szkło: Szafirowe Pasek skórzany Nowy Miejsce zakupu: jestem otwarty na propozycje, choć nie wiem jak wygląda kwestia ewentualnej gwarancji za granicą. Pochodzenie: Szwajcaria, Japonia, ostatecznie Niemcy Rodzaj/komplikacje: tutaj decydują względy estetyczne *Open Heart/Skeleton (bardzo mile widziany, choć nie jest to mus)
      Kilka typów:
      Alpina Seastrong Diver Heritage - na skórzanym pasku (niestety ponad zakładany budżet) EDOX 85300 3 NIN - bardzo mi się podoba, choć nie wiem czy nie jest za "krzykliwy" ORIENT RE-AV0002S00B Junghans FORM A Automatic Glycine Combat Classic Open Heart Maurice Lacroix Eliros Date EL1118-SS001-113-1 (niestety kwarcowy)
      Jeżeli macie jakiekolwiek inne ciekawe propozycje, piszcie śmiało! 
      Co sądzicie o skeltonach oraz oh? Wg mnie robią wrażnie, choć bywają "przesadzone" modele.
      Jestem również ciekaw Waszych opinii o przedstawionych wyżej propozycjach.

      Nie wiem czy z tymi wymaganiami można wspominać o piramidzie i inwestycjach. Staram się ardzo poważnie i skrupulatnie podejść do tematu.
      Oczywiście czytałem podpięte tematy na forum.
      Wybaczcie, jeżeli palnąłem jakieś głupstwa, dopiero zaczynam odkrywać ten świat, przyszedłem się Was poradzić i zdobyć trochę doświadczenia.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.