Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
szwed

Sytuacja kolejkowa ROLEXa.

Rekomendowane odpowiedzi

 
Tym bardziej, że przecież sieć dilerska to nie taka jak Certiny i można ogarnąć ile wyprodukować i komu gdzie wysłać - lista zapisowa stale aktualizowana centralna ( system za 2tys złotych by to ogarnął ) . Po prostu jest to celowe, jestem pewien, że na korytarzach Rolexa podśmiewują się z klientów . Mogliby dobudować kolejną fabrykę albo podnieść ceny x2 - zapewne nadal byliby klienci a kolejki by się zmniejszyły nieco. Dostanę się na listę czy nie dostanę ? wykreślą czy nie wykreślą ? ten jest dostępny w Dubaju a tamten na dworcowej w Zurichu. to zapewnia, że tematy poświęcone Rolexowi zawsze utrzymują się w topie i mają największą poczytność. Ale oni to wymyślili

Ta niedostępność napędza popyt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Piotr Piątkowski napisał(-a):


Pewne egzemplarze są od ręki. Np. bicolory. Nie liczyłbym na to, że kiedykolwiek będzie Pepsi do kupienia od ręki w salonie. Teraz też Cię nie zapiszą, chyba, że masz historię porządną, ale jak to jest, to sam nie wiem emoji6.png


U nas gorzej niż za granicą. Ostatnio na lotnisku w Monachium oba Exy i biały Ex II od ręki. Suba już można dorwać poniżej metki na wtórnym, a  za granicą na forach pisza o szybkich odbiorach, więc nie mówiłbym nigdy na Pepsi czy nawet Daytone. Oczywiście Rolex może sterować podażą i utrzymywać stan niedostepnosci. 
 

Kolejki na Roleksa to marketingowy fenomen. Zapisywanie się na proste zegarki za grube tysiące euro, których robią już ponad milion rocznie. Do tego nie płacą podatków. Kwintesencja współczesnego świata konsumpcjonizmu i kapitalizmu. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas gorzej niż za granicą. Ostatnio na lotnisku w Monachium oba Exy i biały Ex II od ręki. Suba już można dorwać poniżej metki na wtórnym, a  za granicą na forach pisza o szybkich odbiorach, więc nie mówiłbym nigdy na Pepsi czy nawet Daytone. Oczywiście Rolex może sterować podażą i utrzymywać stan niedostepnosci. 
 
Kolejki na Roleksa to marketingowy fenomen. Zapisywanie się na proste zegarki za grube tysiące euro, których robią już ponad milion rocznie. Do tego nie płacą podatków. Kwintesencja współczesnego świata konsumpcjonizmu i kapitalizmu.

Może za granicą, ale dla zwykłego zjadacza chleba w Kruku Pepsi i Daytona nie będzie od ręki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas gorzej niż za granicą. Ostatnio na lotnisku w Monachium oba Exy i biały Ex II od ręki. Suba już można dorwać poniżej metki na wtórnym, a  za granicą na forach pisza o szybkich odbiorach, więc nie mówiłbym nigdy na Pepsi czy nawet Daytone. Oczywiście Rolex może sterować podażą i utrzymywać stan niedostepnosci. 
 
Kolejki na Roleksa to marketingowy fenomen. Zapisywanie się na proste zegarki za grube tysiące euro, których robią już ponad milion rocznie. Do tego nie płacą podatków. Kwintesencja współczesnego świata konsumpcjonizmu i kapitalizmu.

Nie gorzej. Obydwa wspomniane Ext są dostępne do zakupu „z ulicy” w Starym Browarze. I pewnie nie tylko w tym butiku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Własnie rozmawiałem z jakąś lalunią z Browaru - jest dostępny od reki EXII czarny i Ex36 bicolor.

Bierzta bo reszta :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.01.2026 o 09:31, Spirygator5 napisał(-a):

edit: moze tez mialo wplyw, ze dowiedzialem ze sie wilsdforf to byl niezly cwaniak, i kazda wielka zasluge ukradl komus innemu, jedno osiagniecie ukradl bo wynalazca nie opatentowal swojego odkrycia, drugie klamal ze zrobil jako pierwszy a kto inny byl pierwszy, itd. cala marka zbudowana na oszustwie i cwaniactwie, ludzie nie pamietaja, i jakos sie to kreci, mnie to obrzydza


Czy możesz podać konkrety? Co konkretnie ukradł i w jakiej sprawie kłamał?
 

W dniu 21.01.2026 o 11:12, meXy napisał(-a):

Mnie taka sytuacja przypomina kolejkę ludzi czekających na stolik przed restauracją…
Jest w tym coś poniżającego, gdy w sytuacji kiedy powinieneś się czuć jak oczekiwany gość, czujesz się jak osoba niepożądana.

Nie wyobrażam sobie brać w czymś takim udziału.


Normalną sytuacją byłoby zamówienie towaru z odległą, ale konkretną datą odbioru. Tego wymaga obustronny szacunek. Nie widzę zaś nic nobilitującego w obecnej sytuacji i czułbym się głupio z zegarkiem na ręku, którego zakup wiązałby się koniecznością poniżenia, a za takie uważam obecne standardy.

 


Aż tak? Trzeba podejść do sprawy bez emocji. Zamawiasz zegarek i czekasz. W końcu ktoś z salonu zadzwoni - za pół roku, może za rok. A jak nie chcesz czekać, to zawsze jest rynek wtórny. Zapłacisz więcej, ale zegarek dostaniesz od ręki. W czym problem?  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słowo „lalunia” używane wobec obcej, trzeciej osoby jest uznawane za obraźliwe. Czym tamta Pani sobie zasłużyła na takie określenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, bibbi napisał(-a):

Słowo „lalunia” używane wobec obcej, trzeciej osoby jest uznawane za obraźliwe. Czym tamta Pani sobie zasłużyła na takie określenie?

 

bez przesady, ta pani była bardzo pomocna, życzliwa i z dużą wiedzą o zegarkach, nie zbyła mnie, choć to była tylko rozmowa telefoniczna...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, bibbi napisał(-a):

Słowo „lalunia” używane wobec obcej, trzeciej osoby jest uznawane za obraźliwe. Czym tamta Pani sobie zasłużyła na takie określenie?


forum ciągnie po coraz głębszym dnie 🥴

 

Tym razem „rudy” ląduje na liście - coraz dłuższa się robi, a przy odsianiu dzięki opcji ignoruj, praktycznie nie wiele do przeglądania zostało - forum zdebilało 🤯

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Osmodeusz napisał(-a):


forum ciągnie po coraz głębszym dnie 🥴

 

Tym razem „rudy” ląduje na liście - coraz dłuższa się robi, a przy odsianiu dzięki opcji ignoruj, praktycznie nie wiele do przeglądania zostało - forum zdebilało 🤯

 

debil doszedł do wniosku, że po odsianiu debili wciąż czyta debilne wpisy 😅 f..k logic xD 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.01.2026 o 19:43, McIntosh napisał(-a):



Aż tak? Trzeba podejść do sprawy bez emocji. Zamawiasz zegarek i czekasz. W końcu ktoś z salonu zadzwoni - za pół roku, może za rok. 

Gdy kupuję samochód, mieszkanie lub dom od dewelopera, garnitur od krawca, dostaję przewidywaną datę dostarczenia towaru. Może to być odbiór  marzec 2027r, ale wiem czego się spodziewać.

 

Spróbuję kiedyś wystawić nieruchomość i w ogłoszeniu podam cenę oraz termin wydania: „Zadzwonimy do Pana kiedyś. Albo i nie.”

😁😁😁

 

Jeśli forum przetrwa, to za kolejne 20 lat będziemy się śmiać z tej hucpy 😃

 


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 
debil doszedł do wniosku, że po odsianiu debili wciąż czyta debilne wpisy  f..k logic xD 
Zastanów sie nad sobą i nie brnij w to

Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, meXy napisał(-a):

Gdy kupuję samochód, mieszkanie lub dom od dewelopera, garnitur od krawca, dostaję przewidywaną datę dostarczenia towaru. Może to być odbiór  marzec 2027r, ale wiem czego się spodziewać.

 

A za samochód, mieszkanie i garnitur też płacisz przy odbiorze bez żadnych zadatków i zaliczek (i możesz bezkosztowo zrezygnować)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, meXy napisał(-a):

Gdy kupuję samochód, mieszkanie lub dom od dewelopera, garnitur od krawca, dostaję przewidywaną datę dostarczenia towaru. Może to być odbiór  marzec 2027r, ale wiem czego się spodziewać.

 

Spróbuję kiedyś wystawić nieruchomość i w ogłoszeniu podam cenę oraz termin wydania: „Zadzwonimy do Pana kiedyś. Albo i nie.”

😁😁😁

 

Jeśli forum przetrwa, to za kolejne 20 lat będziemy się śmiać z tej hucpy 😃

 


No dobrze, to teraz spójrzmy z drugiej strony. Jak Rolex ma oszacować, co do dnia, że klientom z całego świata dostarczy zegarki na czas? Jest to pewnie wykonalne, ale logistycznie trudne i kosztowne. Rolex upraszcza podejście i nie ma tragedii. Ostatecznie każdy w końcu dostanie zamówiony zegarek. Nie ma się co ekscytować, moim zdaniem. Ja na niektóre elementy toru audio też czekałem aż się wyprodukują, bo nie były dostępne "od ręki". Takie życie. 🙂

Edytowane przez McIntosh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, McIntosh napisał(-a):


No dobrze, to teraz spójrzmy z drugiej strony. Jak Rolex ma oszacować, co do dnia, że klientom z całego świata dostarczy zegarki na czas? Jest to pewnie wykonalne, ale logistycznie trudne i kosztowne. Rolex upraszcza podejście i nie ma tragedii. Ostatecznie każdy w końcu dostanie zamówiony zegarek. Nie ma się co ekscytować, moim zdaniem. Ja na niektóre elementy toru audio też czekałem aż się wyprodukują, bo nie były dostępne "od ręki". Takie życie. 🙂

Mariusz, bez żartów. To jest dostawa niespełna 3 tysięcy sztuk towaru dziennie w skali całego świata. A tak naprawdę, biorąc pod uwagę modele z niewystarczającą podażą, to bliżej 1,5 tysiąca. Jakby chcieli, to mogli by to oszacować w godzinach. Weźmy jednak poprawkę na przestoje produkcyjne, problemy logistyczne, etc. to dalej na spokojnie z dokładnością do tygodnia można wskazać. Tylko przecież Ani Rolexowi, ani dystrybutorom się to nie opłaca. Każdemu z innych powodów, ale liczy się efekt końcowy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, meXy napisał(-a):

Gdy kupuję samochód, mieszkanie lub dom od dewelopera, garnitur od krawca, dostaję przewidywaną datę dostarczenia towaru. Może to być odbiór  marzec 2027r, ale wiem czego się spodziewać.

 

Spróbuję kiedyś wystawić nieruchomość i w ogłoszeniu podam cenę oraz termin wydania: „Zadzwonimy do Pana kiedyś. Albo i nie.”

😁😁😁

 

Jeśli forum przetrwa, to za kolejne 20 lat będziemy się śmiać z tej hucpy 😃

 

Widać że PRL-u nie pamiętasz lub nie znasz. 😁. Mój wujek zapisał się na Poloneza chyba w 1978; w 1987 napisali mu że za rok do odbioru będzie mieć Fiata 126p. A jak mu się nie podoba, to niech spada. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, rafi napisał(-a):

Mariusz, bez żartów. To jest dostawa niespełna 3 tysięcy sztuk towaru dziennie w skali całego świata. A tak naprawdę, biorąc pod uwagę modele z niewystarczającą podażą, to bliżej 1,5 tysiąca. Jakby chcieli, to mogli by to oszacować w godzinach. Weźmy jednak poprawkę na przestoje produkcyjne, problemy logistyczne, etc. to dalej na spokojnie z dokładnością do tygodnia można wskazać. Tylko przecież Ani Rolexowi, ani dystrybutorom się to nie opłaca. Każdemu z innych powodów, ale liczy się efekt końcowy. 


Nie przeczę. Pewnie daliby radę, ale jest, jak jest. Jeśli na coś nie mam wpływu, to akceptuję dany fakt i się tym nie przejmuję. Tak jest zdrowiej. 🙂 Pamiętam jak w Kruku nie chcieli mnie zapisać na "Pepsi", więc odpuściłem i jakoś mój świat się od tego nie zawalił. 👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.