Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Master Yoda

Nie do wiary...

Recommended Posts

Mam bardzo wykształconego w naukach ścisłych kolegę...........też nie umie ;)


ORIS Divers 65 Movember Edition

ORIS Aquis Lake Baikal Limited Edition

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od jakiegoś czasu sprawdzam, ilu ludzi w moim otoczeniu ma na ręku zegarek. W autobusie, w metrze... Tak orientacyjnie, z ciekawości, żeby zobaczyć się jak wygląda sytuacja zegarkowa w społeczeństwie. Powiem, że zegarki w dotychczasowej formie są na wykończeniu, jak kieszonki kilkadziesiąt lat temu. Może 10, może 20% ludzi nosi zegarki na ręku. Co ciekawe, niezależnie od wieku tendencja jest podobna. Ludzie w średnim wieku, starsi również, przestają nosić naręczne zegarki. 

 

Zauważcie, że podobnie sytuacja wygląda z... długopisami. Kiedyś, jeszcze pamiętam te czasy, każdy lub prawie każdy miał długopis lub pióro. Najpierw Zenity czy takie chińskie ze skuwką na dziwny wygięty wkład, potem jak finanse pozwoliły, jakiegoś Parkera czy Watermana. Nosiło się w kieszeni marynarki lub w specjalnym etui i pilnowało, żeby nie uszkodzić, nie zniszczyć. Potem przyszły BIC-i. W dobrym tonie było mieć coś takiego i choć z założenia miał być tani, w Polsce jego taniość była dyskusyjna. Teraz? Kto ma długopis i nosi go ze sobą? Kto jeszcze pisze długopisem? Czasem widzę ludzi na poczcie, którym przyszło wypełnić druczek na paczkę lub przelewu i mam wrażenie, że toczą walkę z samym sobą żeby nie pizgnąć i nie wyjść z trzaśnięciem drzwiami. 

 

Podobnie jak z pisaniem, jest z czytaniem zegarka, zwłaszcza analogowego. Jak się czegoś nie używa, to po co umieć się tym posługiwać? Głowa nie książka kucharska, nie trzeba wszystkiego w niej trzymać. Nieużywane umiejętności wywalamy, zastępując pożytecznymi i przydatnymi. Sam mam kolegę, który pod moim wpływem kupił Enicara, bo mu się podobał. Pierwsza przymiarka i pytanie o czytanie godziny. Nie, żeby zupełnie nie umiał, ale wolał się upewnić, bo zapomniał. 

Edited by renqien

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stary jestem i analogowy. Stąd nie rozumiem, jak to możliwe... Żeby nie było, moje dzieciaki (7 i 10 lat) potrafią  :)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od jakiegoś czasu sprawdzam, ilu ludzi w moim otoczeniu ma na ręku zegarek. W autobusie, w metrze... Tak orientacyjnie, z ciekawości, żeby zobaczyć się jak wygląda sytuacja zegarkowa w społeczeństwie. Powiem, że zegarki w dotychczasowej formie są na wykończeniu, jak kieszonki kilkadziesiąt lat temu. Może 10, może 20% ludzi nosi zegarki na ręku. Co ciekawe, niezależnie od wieku tendencja jest podobna. Ludzie w średnim wieku, starsi również, przestają nosić naręczne zegarki. 

 

 

U mnie w firmie prawie każdy nosi na ręku zegarek. Od dłuższego czasu na jubileusz każdy z pracowników otrzymuje właśnie tego typu upominek. Tradycję taką wprowadziłem do firmy jakieś 5 lat temu :)   

Edited by mario1971

Share this post


Link to post
Share on other sites

lobby zegarkowe powinno zapłacić Niemcom tfu...Unii znaczy się aby zakazała producentom telefonów na rynku EU wyświetlania godziny i udostępniania aplikacji które to umożliwiają :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do pisania, zgoda, ludzie klikają na klawiaturze, i umiejętność pisania odrecznego zanika, podobnie jak odczytywanie godziny.

Według mojej opinii, jeśli to nie upośledzenie, to z pewnością analfabetyzm.

 

 

Z życia wzięte :

Marek, która godzina?

Kwadrans po 18...

To nie powiesz?, dobra...

 

Pytał kolega, absolwent prawa i administracji.

U mnie w firmie prawie każdy nosi na ręku zegarek. Od dłuższego czasu na jubileusz każdy z pracowników otrzymuje właśnie tego typu upominek. Tradycję taką wprowadziłem do firmy jakieś 5 lat temu :)

 

Nie o tym jest temat, dotyczy nomen omen umiejętności odczytywania, zrozumienia :) , nie noszenia..

Proszę czytać uważnie.

Edited by Master Yoda

Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marku, jedno z drugim się nierozerwalnie wiąże. Gdyby nosili, to uważasz że nadal nie umieliby odczytać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marek, ciekawe jaki uniwerek ten Twój Kolega skończył :-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marku, jedno z drugim się nierozerwalnie wiąże. Gdyby nosili, to uważasz że nadal nie umieliby odczytać?

A mało jest takich sytuacji?, noszą bo mają i by inni widzieli... :)

Marek, ciekawe jaki uniwerek ten Twój Kolega skończył :-)

KUL


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może pewne kwestie tłumaczyć :-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie o tym jest temat, dotyczy nomen omen umiejętności odczytywania, zrozumienia :) , nie noszenia..

Proszę czytać uważnie.

 

Odpowiedział za mnie kolega @renqien. Mam nadzieję, że jasno i klarownie to ujął :)  

Edited by mario1971

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najśmieszniejsze jest to, że odczytanie godziny z zegarka analogowego jest szybsze niż z cyfrowego  :huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marku, jedno z drugim się nierozerwalnie wiąże. Gdyby nosili, to uważasz że nadal nie umieliby odczytać?

  

A mało jest takich sytuacji?, noszą bo mają i by inni widzieli... :)

 

Proszę poczytaj:

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/51546-klub-mi%C5%82o%C5%9Bnik%C3%B3w-zegark%C3%B3w-omega/page-1383?do=findComment&comment=2581776


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najśmieszniejsze jest to, że odczytanie godziny z zegarka analogowego jest szybsze niż z cyfrowego  :huh:

 

Teraz, jak każdy ma w telefonie kalkulator, to tak. Ale kiedyś dzieliło się w pamięci, a jak się nie dało to na kartce. Z resztą, przy zegarkach z sekundami podwójne dzielenie, i to jeszcze jak ostatnia cyfra się ciągle zmienia... trudne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś w tym jest. Ja dziś usłyszałem od dziewięciolatka:

- Która godzina?

- Za piętnaście siódma.

- A tak normalnie?

- Osiemnasta czterdzieści pięć.

- Acha, dzięki.

Za moich czasów było zupełnie na odwrót.


Co-Axial

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i cyfrowy zapis faktycznie jest prostszy w odczycie, ale za to analogowy pozwala na o wiele lepszą orientację, tzn. lepiej obrazuje umiejscowienie w czasie - ile już minęło od danego wydarzenia czy ile zostało do oczekiwanego. Jeśli ktoś nie opanował analogowego i nie potrafi sobie tego zwizualizować, to obliczanie tylko na podstawie liczb może być rzeczywiście niełatwe - niby wiem która godzina, ale tak naprawdę niewiele z tego wynika. Choćby dlatego warto wyposażać dzieciaki w analogi i wieszać w domu na ścianie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i cyfrowy zapis faktycznie jest prostszy w odczycie, ale za to analogowy pozwala na o wiele lepszą orientację, tzn. lepiej obrazuje umiejscowienie w czasie - ile już minęło od danego wydarzenia czy ile zostało do oczekiwanego. Jeśli ktoś nie opanował analogowego i nie potrafi sobie tego zwizualizować, to obliczanie tylko na podstawie liczb może być rzeczywiście niełatwe - niby wiem która godzina, ale tak naprawdę niewiele z tego wynika. Choćby dlatego warto wyposażać dzieciaki w analogi i wieszać w domu na ścianie.

Taka prawda. Dlatego kluczowe urządzenia np. w samolotach ciągle są na analogach oparte.


rXQHFG4.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedługo będzie tak:

 

"Dzień dobry Państwu, jest godzina siedemnasta czterdzieści osiem. 

Siedemnaście, dwukropek, czterdzieści osiem.

Pałka, daszek, krzesełko, bałwanek"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najśmieszniejsze jest to, że odczytanie godziny z zegarka analogowego jest szybsze niż z cyfrowego  :huh:

Tak, oczywiście. Pałeczka, krzesełeczka, łabądek, bałwanek. Czyli czternasta dwadzieścia osiem :o

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja myślałem, że z odczytem godziny jest jak z jazdą na rowerze. Jak raz nauczysz się to zawsze będziesz umiał.

 

 

 

A może z drugiej strony, "laska" która pisała o czasie podczas matury, wpadła na pomysł aby podbić cały internet takim wpisem Bo trochę nie chce mi się wierzyć, że musiała ileś czasu poświęcić na oglądanie bajek, jak wcześniej posiadała wiedzę jak odczytywać godzinę z zegarka.

 

 

W moim towarzystwie (zawodowym i towarzyskim) większość nosi zegarki. Kilka nawet ma dwa. Ale nie znają się na nich. Mają bo są ładne. Nie licząc zegarkomaniaków. ;)


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wskazań, odczytywania nauczyłem się jakoś w "zerówce", jako pracę domową dostaliśmy do wykonania tarczę zegara z kartonu, wskazówki umocowanie szpilą na korki - były obrotowe, później, w szkole pani :) oceniła pracę i odpytywala że wskazań..

 

Czy teraz w szkołach tego nie uczą?

 

Młodzi, pomimo że wykształceni, co już było poruszane na forum, mają problemy, z wydaje się prostymi zadaniami, bez Google nie potrafią poruszać się po rodzinnym mieście, nie czytają map, papierową książka stała się magicznym urządzeniem - widzę często studentów w archiwum państwowym, i żarty pracownic że chyba powinny dawać im psa przewodnika, bo poruszają się jak ślepcy...

 

Nie napawa to optymizmem, a może przesadzam?


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wskazań, odczytywania nauczyłem się jakoś w "zerówce", jako pracę domową dostaliśmy do wykonania tarczę zegara z kartonu, wskazówki umocowanie szpilą na korki - były obrotowe, później, w szkole pani :) oceniła pracę i odpytywala że wskazań..

 

Miałem dokładnie tak samo. No ale to były lata siedemdziesiąte. 

Tak samo nauczyłem syna kilkanaście lat temu i tak samo uczę córkę teraz.

Nie spotkałem jeszcze osoby nie potrafiącej odczytać godziny z zegarka analogowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem dokładnie tak samo. No ale to były lata siedemdziesiąte.

Tak samo nauczyłem syna kilkanaście lat temu i tak samo uczę córkę teraz.

Nie spotkałem jeszcze osoby nie potrafiącej odczytać godziny z zegarka analogowego.

Teraz ja gamoniowi nie chce się uczyć albo nauczyciele stracą nadzieję, idzie się do lekarza i ten wystawia zaświadczenie o dysleksji. I po problemie ;)

 

Lubisz przesadzać, to fakt ;)

Mam nauczycieli w rodzinie i na podstawie tego co mówią, uważam że kolega maritimeeng wcale nie przesadza. Powiedziąbym wręcz że bardzo delikatnie podeszedł do tematu :o Edited by Jędrula.wawa

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.