Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
rads

Klub HERITAGE

Rekomendowane odpowiedzi

Przepraszam, że piszę dwa posty pod sobą, ale chciałbym nawiązać do przedstawionego wyżej nietypowego pilota Laco ref. 862091: na naszym Forum chyba nie opisano jeszcze porządnie historii tarczy "California". Pomyślałem, że to może być temat w sam raz do Klubu Heritage  
 
Istotę projektu tarczy, zwanej powszechnie "California", wszyscy znamy: połowę indeksów zapisano cyframi rzymskimi, a drugą połowę arabskimi. Tzn. takimi, które my nazywany "arabskimi", bo z prawdziwymi cyframi arabskimi to one nie mają nic a nic wspólnego. Zazwyczaj na górnej połowie tarczy są cyfry rzymskie, a na dolnej cyfry arabskie. Jednak to nie jest regułą i współczesne tarcze "California" w różnych zegarkach potrafią różnić się wieloma szczegółami (zdjęcie nr 1). Rzymskie są zwykle indeksy I, II X i XI, zaś arabskie 4, 5, 7 i 8. Na godzinie 12 przeważnie umieszczony jest dość wąski trójkąt równoramienny, skierowany wierzchołkiem w dół, a na godzinach 3, 6 i 9 są indeksy kreskowe, zazwyczaj ustawione poziomo, acz nie zawsze.
 
Legenda głosi, że tarcza ta powstała przez przypadek. Ponoć w odpowiedzi na zamówienie dużego dystrybutora, firma Rolex - żeby nie wysyłać dwóch próbek towaru - przygotowała i wysłała jedną tarczę z mieszanymi indeksami. I zapytała, które indeksy ten dystrybutor preferuje: te na górze, czyli rzymskie, czy też arabskie, jak na dole tarczy? Tymczasem zamawiający nie zrozumiał, że ma wybrać tylko jeden typ indeksów i odpowiedział, że tak - to jest bardzo dobre i właśnie o takie tarcze poprosi w zamówionych zegarkach. Opowieść ciekawa - choć nie wiadomo, na ile jest prawdziwa. Bo może jednak dystrybutor tę niebanalną tarczę wybrał celowo, a nie przez pomyłkę? A może takie zdarzenie nigdy nie miało miejsca?
 
 
Patent
 
Ozdobny projekt z mieszanymi indeksami nie miał i nie ma żadnej ukrytej funkcji. Pomieszane indeksy są zgodne z estetyką koncepcji kontrastów, charakterystycznej dla stylu Art déco, uważanego kiedyś za atrakcyjny. Poza tym szerokie indeksy o prostym kształcie łatwiej było pokryć masą świecącą, zawierającą silnie promieniotwórczy pierwiastek rad, bo w ten sposób uniknięto utrudniających malowanie, zaokrąglonych oznaczeń 2, 3, 6, 9, 10 i 12. Oczywiście poza 5 i 8, które pozostały jako cyfry arabskie. Tak też napisano w szwajcarskim patencie nr 221643, zgłoszonym przez firmę Rolex 30 maja 1941 roku i przyznanym 17 sierpnia 1942 roku: "Zauważmy, że taki układ zapewnia wyraźny i prosty rozkład godzin, łatwy do pokrycia materiałem luminescencyjnym, i umożliwia łatwy odczyt czasu, zwłaszcza w zegarkach naręcznych z tarczami stosunkowo małymi. Fakt, że cyfry rzymskie zajmują połowę tarczy, a cyfry arabskie drugą połowę, wyraźnie odróżnia te dwie połowy. Co więcej, wybrano te cyfry rzymskie, które są najłatwiejsze do wykonania i odczytania".
 
W pokazanym niżej patencie nr 221643 (zdjęcie nr 2) przedstawiono różne wzory tarcz, ale nie napisano ani słowa na temat ich konstrukcji, a to właśnie ona była tu kluczowa. Większość tarcz zegarków Rolex miała wówczas grubość od 0,25 mm do 0,5 mm. Nowa tarcza z mieszanymi indeksami miała tymczasem aż ponad 1 mm grubości. Nie była ona płaska, lecz w odpowiednich miejscach miała wgłębienia, położeniem i kształtem odpowiadające indeksom. Wytłoczenia indeksów miały ponad 0,5 mm głębokości i były widoczne jako wypukłości po drugiej stronie tarczy. Dzięki temu szerokie indeksy mogły być grubiej namalowane, bo wgłębienia pozwalały na nałożenie znacznie większej ilości masy luminescencyjnej, niż w przypadku tarczy płaskiej. A grubsza aplikacja masy luminescencyjnej oznaczała większą intensywność świecenia.
 
Rolex wkładał tę tarczę do różnych modeli swoich zegarków, także do kieszonkowych - ale trwało to dość krótko, bo zaledwie przez siedem czy osiem lat, jak wskazuje James Dowling, autor książek o Rolexach. Na zdjęciu nr 3 pokazano Rolexa ref. 3696 z roku 1944. Istnieją wprawdzie zegarki o mieszanych indeksach, datowane na połowę lat 30. ubiegłego wieku, ale znawcy tematu nie mają wątpliwości, że to "Frankeny", które nie opuściły fabryki w tej konfiguracji: składaki z części wprawdzie oryginalnych, ale pochodzących z różnych okresów produkcyjnych. W zegarkach tych tarcze o indeksach mieszanych - choć autentyczne - zamontowano później. Bo gdyby faktycznie tarcze te trafiały do zegarków już w roku 1934, jak gdzieniegdzie można przeczytać, to w takim razie dlaczego Rolex nie zgłosił patentu od razu, lecz czekał z tym aż siedem lat, do połowy roku 1941? Przykłady dwóch zegarków pochodzących ponoć z roku 1935 i później wyposażonych w tarcze rzymsko-arabskie, pokazano na zdjęciu nr 4.
 
Jak wspomniano, tarcza z mieszanymi indeksami świeciła mocniej od pozostałych, więc firma Rolex reklamowała ją jako error proof radium dial ("tarcza radowa odporna na błędy" - w domyśle: błędy odczytu) tudzież highly visibility dial ("tarcza wysokiej widoczności"). I dopiero w reklamach - a nie w patencie - zaczęto wspominać o zagłębieniach w tarczy, mieszczących więcej materiału luminescencyjnego, niż indeksy naniesione na tarczę płaską. Przykładowe reklamy - w kolejności: z roku 1942, 1943 i 1945 oraz z roku nieznanego - są na zdjęciach nr 5, 6, 7 i 8.
 
Wspomniana "odporność na błędy odczytu" wynikała nie z mieszanych indeksów, tylko z grubszego nałożenia substancji świecącej, a przez to intensywniejszej luminescencji. Ze złego zrozumienia nazwy error proof wywodzi się jedna z teorii o powstaniu tarczy. Mówi ona, że mieszane indeksy powstały, żeby ułatwić odczyt godziny przy gorszej widoczności - bo cyfry rzymskie wskazują górną część zegarka, więc nie pomyli się ona z dolną. Brzmi niedorzecznie: jeśli nosimy zegarek na nadgarstku (obojętnie którym), to wiadomo, że po stronie małego palca zawsze jest górna część tarczy.
 
 
Dla nurków
 
W roku 1944 tarcza z mieszanymi indeksami trafiła do wojskowych zegarków Panerai ref. 3646 w 47-milimetrowej kopercie - przeznaczonych dla włoskich nurków i dostarczanych im przez Rolexa od roku 1940. Do roku 1955 wszystkie bez wyjątku zegarki Panerai dla Regia Marina i powojennej Marina Militare zostały wyprodukowane przez firmę Rolex - nie tylko mechanizmy, lecz całe zegarki. Wcześniej firma Panerai zapewniała do nich tylko tarcze - o złożonej konstrukcji, wielowarstwowe, dziś zwane "kanapkowymi". Ale w roku 1944 Panerai, z powodu braku materiałów w okupowanych przez Niemców Włoszech, nie był już w stanie produkować skomplikowanych tarcz. Dlatego skierowane do Rolexa kolejne zamówienie na zegarki ref. 3646 - przeznaczone przede wszystkim dla nurków niemieckich, którzy od stycznia 1944 roku byli szkoleni przez Włochów - obejmowało również tarcze z luminescencyjnymi indeksami. Zamówione wówczas zegarki miały tarcze rzymsko-arabskie, wyprodukowane dla Rolexa przez genewską firmę Stern Frères, i zostały dostarczone w dwóch partiach (zdjęcie nr 9). W pierwszej były tarcze pierwotnie przeznaczone do kieszonkowych Rolexów z koronką na godzinie 12, które musiały zostać przerobione tak, by pasowały do zegarków naręcznych z koronką na godzinie trzeciej. Tarcze z drugiej dostawy były od razu przygotowane jak należy.
 
Mieszane indeksy nie sprawdziły się jednak w użyciu podwodnym, bo ich czytelność okazała się niewystarczająca. Dlatego pod koniec wojny opracowano we Włoszech nową, jednoczęściową, uproszczoną tarczę do zegarków ref. 3646 i sukcesywnie zastępowano nią tarcze szwajcarskie z rzymsko-arabskimi indeksami. Ale to już temat na inną opowieść.
 
Z nurkowaniem wiąże się kolejna nieprawdziwa teoria o historii powstania mieszanej tarczy. Teoria ta sugeruje jej militarny rodowód: górne indeksy miały być inne od dolnych, żeby wojskowy nurek, który nie ma zegarka, nie pomylił się w odczycie patrząc na zegarek kolegi, płynącego obok. Tymczasem pod wodą dwa różne zestawy indeksów raczej wprowadzają zamieszanie, niż poprawiają czytelność. Zresztą, jak wspomniano wyżej, nurkowie zrezygnowali przecież z tych tarcz na rzecz klasycznychtarcz "paneraiowych", z czterema dużymi indeksami liczbowymi i ośmioma kreskowymi.
 
 
"California", czyli podróba
 
Oferowana do końca lat 40. ubiegłego wieku tarcza o mieszanych indeksach zmierzała ku zapomnieniu. Jednak po dekadach zaniku popularności, w latach 70. i 80. rozpoczęła się moda na zegarki vintage i narodził się ich rynek. Nabywcy upodobali sobie Rolexy w kopercie Oyster i z mechanizmem automatycznym Perpetual z lat 30. i 40., zaś szczególnie ukochali te z rzymsko-arabską tarczą error proof. Kiedy popyt na te tarcze zaczął przewyższać podaż, to kalifornijscy sprzedawcy Rolexów vintage znaleźli rozwiązanie. Otóż zwrócono się do firmy zajmującej się renowacją tarcz - przedsiębiorstwa Kirk Rich Dial Company z Los Angeles w Kalifornii - i zlecono nadrukowanie mieszanych indeksów na starych, zwykłych tarczach Rolexów. Firma Kirk Rich Dial Company zrobiła to tak dobrze, że nabywcy nie byli w stanie odróżnić oryginalnych rzymsko-arabskich tarcz od podróbek. Odnowione Rolexy z podrabianymi tarczami zalały rynek, a sprzedawcy, ze względu na pochodzenie tarcz, ochrzcili je mianem "California" - dla odróżnienia podróby od oryginału.
 
 
Odrodzenie
 
Na przełomie lat 80. i 90. popularność Rolexów z tarczą "California" stopniowo wygasała i wreszcie wydawało się, że mieszane indeksy przeszły do historii. Jednak około roku 2005 siostrzana marka Rolexa - Tudor - sięgnęła po dawny wzór tarczy rzymsko-arabskiej i wprowadziła go do swoich modeli: 36- milimetrowego Tudora Prince Date-Day ref. 76200 (zdjęcie nr 10), 34-milimetrowego Tudora Prince Date ref. 74000 oraz 32-milimetrowego Tudora Prince Date ref. 72000 (zdjęcie nr 11).
 
Rok później - w 2006 - firma Panerai wprowadziła na rynek 47-milimetrowy model Radiomir 1936 ref. PAM00249, wydany w limitowanej serii 1936 sztuk (zdjęcie nr 12), oraz bliźniaczy Radiomir 1936 Platinum ref. PAM00262 w platynowej kopercie (zdjęcie nr 13), wyprodukowany w liczbie 99 sztuk. Oba zegarki były replikami wspomnianego wyżej modelu ref. 3646 z roku 1944. 
 
Firmy Tudor i Panerai jako pierwsze użyły oficjalnie nazwy "California" w opisach katalogowych swych czasomierzy - Panerai wręcz umieścił stosowny napis na zegarku. A potem to już poszło z górki: naliczyłem, że do dziś Panerai umieścił tę tarczę w 17 modelach (13 z kolekcji Radiomir, dwóch z kolekcji Radiomir 1940 i dwóch z kolekcji Luminor), choć może ich być więcej.
 
I tak oto tarcza "California" rozpoczęła prawdziwy renesans. Ponownie zapanowała moda na rzymsko-arabskie indeksy, która trwa już od 20 lat. Mieszane tarcze wciąż mają się bardzo dobrze, zaś dziś nie ma chyba na świecie osoby znającej wszystkich producentów zegarków, którzy w ciągu tych dwóch dekad oferowali bądź oferują tarcze "California" w swych czasomierzach. Za przykład niech posłużą zdjęcia nr 14 i 15.
 
Poniżej zdjęcia, do których są odnośniki w tekście. W kolejności:
1. różne współczesne typy tarcz o indeksach mieszanych;
2. patent szwajcarski nr nr 221643, przyznany Rolexowi 17 sierpnia 1942 roku;
3. Rolex ref. 3696 z roku 1944;
4. dwa Rolexy-"Frankeny" z 1935 roku (ref. 3595 i prawdopodobnie 3597) z później zamontowanymi tarczami rzymsko-arabskimi;
5. reklama Rolexa error proof z roku 1942;
6. reklama Rolexa error proof z roku 1943;
7. reklama Rolexa error proof z roku 1945;
8. reklama Rolexa error proof z nieznanego roku 1942;
9. Panerai ref. 3646 z tarczą o indeksach mieszanych z roku 1944;
10. Tudor Prince Date-Day ref. 76200;
11. Tudor Prince Date ref. 72000;
12. Panerai Radiomir 1936 ref. PAM00249 z roku 2006;
13. Panerai Radiomir 1936 Platinum ref. PAM00262 z roku 2006;
14. Aristo ref. 3H192A;
15. Boldr Safari Ranger Kopje.
 
Dziękuję bardzo za cierpliwe przeczytanie  
 
001.thumb.jpg.fbdc29974149217324585120145e33de.jpg
002.thumb.jpg.ced5ba102c59c73ef588467a1cfae12f.jpg
003.thumb.jpg.a91cd6453fc9b64265f9b4cd3a980fe3.jpg
004.thumb.jpg.4195f806533430b42e114521d6fd569c.jpg
005_1942.thumb.jpg.24fd69a158a7f6e1e61f4cbf5eaa2fa6.jpg
006_1943.thumb.jpg.ca2d72494dfffaa56ae632582192af75.jpg
007_1945.thumb.jpg.ac5b0f6f6d8e5edbfc8627712f86cf9e.jpg
008.thumb.jpg.f1d9a0784c0ac8c9cd8f31bb0d301bed.jpg
009.thumb.jpg.1c39ae82ef8bf07967666bdbeaea97b1.jpg
010.thumb.jpg.0ee43791dca4a9d6e7e5cf9d687220fa.jpg
011.thumb.jpg.98cec35d17c658a7870d5db369321680.jpg
012.thumb.jpg.4bbcfc192f578531128005fe475ad094.jpg
013.thumb.jpg.05479f4ff4569c269e4f920e2c6ce8e8.jpg
014.thumb.jpg.bdc4d80a270b4df5b0546bce2416da61.jpg
015.thumb.jpg.941036bf87dfcc6bdac7e5d3ffe271b0.jpg
Dziękuję za wszystkie twoje opracowania.
To właśnie takie informacje powinny się znajdować w tym wątku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, alpaczino napisał(-a):

Dziękuję za wszystkie twoje opracowania. emoji1320.pngemoji1303.png
To właśnie takie informacje powinny się znajdować w tym wątku. emoji1305.png

Tak jest! Nawet dla takich ignorantów jak ja, którzy nie odróżniają Beobachtungsuhra od Kampfschwimmera.


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak jest! Nawet dla takich ignorantów jak ja, którzy nie odróżniają Beobachtungsuhra od Kampfschwimmera.
Nie wiem, jak inni, ale ja już od dawna znam i zaakceptowałem twoje zdanie n.t. flieger'ów. Myślę jednak, że nie musisz po raz kolejny, tak ironicznie manifestować swoich przekonań.
Ja np. bardzo nie lubię rosyjskiej "twórczości" zegarmistrzowskiej, ale to nie jest równoważne z tym, że pod każdym postem dot. zegarków zza naszej wschodniej granicy, ostentacyjnie lub ironicznie wyrażam swoje zdanie na ten temat.
(Bez urazy.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, alpaczino napisał(-a):

Nie wiem, jak inni, ale ja już od dawna znam i zaakceptowałem twoje zdanie n.t. flieger'ów. Myślę jednak, że nie musisz po raz kolejny, tak ironicznie manifestować swoich przekonań.
Ja np. bardzo nie lubię rosyjskiej "twórczości" zegarmistrzowskiej, ale to nie jest równoważne z tym, że pod każdym postem dot. zegarków zza naszej wschodniej granicy, ostentacyjnie lub ironicznie wyrażam swoje zdanie na ten temat.
(Bez urazy.)

 

Paczino 😊 ale weź pod uwagę, że jesteś jednym z trzech (w porywach do czterech) stałych czytelników moich wpisów i tylko dlatego zauważyłeś, że:

1) mam zdanie nt. fliegerów (a tego nawet ja sam nie zauważyłem, bo nic specjalnego do tych zegarków nie mam; u innych mi się podobają),

2) jestem ironiczny (zdarza mi się, ale na ogół nikogo to nie obchodzi)

oraz

3) że swoje zdanie wyrażam ostentacyjnie. 

Muszę jeszcze zgłębić ten ostatni punkt i poważnie się nad sobą zastanowić. Ale może jest dla mnie jakaś nadzieja, bo też nie przepadam za ruskimi (zegarkami).

 


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Powiem Wam, że dziś usiadł na nadgarstku. Na zdjęciu słabo to widać, ale na żywo wrażenie jest zaskakujące. Optycznie nie tyle na pierwszy plan wybił się brązowy środek, co – paradoksalnie – czarny obrotowy ring. Tego się zupełnie nie spodziewałem. Zegarek stylistycznie "odmłodniał" o 2-3 dekady 
 
IMG_3482.thumb.jpg.1bc2770bf662f01c049f4379be5b4438.jpg
A niby mówią: "Nie szata zdobi czł..."
Przepraszam: "Nie pasek zdobi zegarek"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, rads napisał(-a):

Powiem Wam, że dziś usiadł na nadgarstku. Na zdjęciu słabo to widać, ale na żywo wrażenie jest zaskakujące. Optycznie nie tyle na pierwszy plan wybił się brązowy środek, co – paradoksalnie – czarny obrotowy ring. Tego się zupełnie nie spodziewałem. Zegarek stylistycznie "odmłodniał" o 2-3 dekady 😉

 

IMG_3482.thumb.jpg.1bc2770bf662f01c049f4379be5b4438.jpg

 

Doskonały wybór, proszę pana.

Wygląda tak dobrze, że zupełnie nie pamiętam jaki pasek miałeś wcześniej.

 


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Dirty Harry - po raz kolejny ogromne podziękowania za wysiłek :)

 

A nie myślałeś o tym, by kiedyś przysiąść i wydać jakieś papierowe opracowanie/kompendium wiedzy o tego typu zegarkach? Masz zapał do pisania i zwyczajnie sprawia Ci to radochę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, alpaczino napisał(-a):

Dziękuję za wszystkie twoje opracowania. emoji1320.pngemoji1303.png
To właśnie takie informacje powinny się znajdować w tym wątku. emoji1305.png

 

21 godzin temu, ireo napisał(-a):

Tak jest! Nawet dla takich ignorantów jak ja, którzy nie odróżniają Beobachtungsuhra od Kampfschwimmera.

 

20 godzin temu, rads napisał(-a):

Przyłączam się do podziękowań, świetna robota 👏🏻

 

 

14 godzin temu, Sławol napisał(-a):

@Dirty Harry - po raz kolejny ogromne podziękowania za wysiłek :)

A nie myślałeś o tym, by kiedyś przysiąść i wydać jakieś papierowe opracowanie/kompendium wiedzy o tego typu zegarkach? Masz zapał do pisania i zwyczajnie sprawia Ci to radochę.

 

Dziękuję bardzo, Panowie, za docenienie i motywację do dalszej działalności w naszym Klubie 👍  :)  

 


Omega Planet Ocean XL Gen1 2500D | Laco Stuttgart Pro 43 mm | Tag Heuer Carrera Drive Timer | Ticino Big Pilot | Tissot Chemin des Tourelles Gen2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez void
      Zegarek vintage w stylu Poleroutera.
       
      Koperta 35mm bez koronki, szerokość pomiędzy uchami 18mm
      Tarcza jest bardzo ciekawa - posiada szlif słoneczny, 6 segmentów i zewnętrzny pierścień
      Mechanizm automatyczny ETA 2452, z błuskawicznym przeskokiem daty
      Koronka prawdopodobnie nieoryginalna.
      Ucha mają ciekawy projekt.
       
      Cena 580zł plus InPost
      Możliwy odbiór we Wrocławiu
       
      Zegarek jest na chodzie, choć wymaga regulacji. Koronka chodzi z oporem.

       






    • Przez trzydziesci9
      Kuoe Old Smith 90-001 [UPGRADED]
      Sprzedam zegarek Kuoe Old Smith, dość mało znanego japońskiego microbranda, który celuje w tworzenie zegarków przypominających modele retro.
      Prezentowany tutaj czasomierz został poddany upgradowi na moje życzenie w postaci dodania szafirowego szkiełka. Producent zna się na rzeczy, bo szkiełko z wyglądu przypomina hesalitowe, mimo to mamy do czynienia z prawdziwym syntetycznym szafirem. Na życzenie kupującego udostępnię dowody, które pokazują, że zegarek został zmodyfikowany przez firmę Kueo (ze względu na wrażliwe dane, nie chcę ich udostępniać publicznie na forum). 
      Kupując ode mnie omijacie paskudne cła i wszystkie inne nieprzyjemności, na które można się naciąć zamawiając coś z Japonii (np. przedziwne dodatkowe opłaty).
       
      Zegarek jest prześliczny, a jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie. Warto zwrócić uwagę na jego niebieskie wskazówki. Gdyby był mechaniczny albo automatyczny, nigdy nie pomyślałbym o jego sprzedaży. Na dekielku widoczne są małe ryski. W razie chęci obejrzenia / kupna zapraszam na PW.
       
      Stan: 8/10

      Specyfikacja:
      Wodoszczelność: 50 metrów,
      Mechanizm: Kwarcowy, SEIKO VD78A (mała sekunda)
      Rodzaj koperty: Stal szlachetna
      Szerokość koperty: 35.00 mm
      Grubość koperty: 10 mm
      Szkiełko: szafirowe, mocno wypukłe
      Typ paska: skóra
      Szerokość Paska: 18.00 mm

      Zawartość pudełka:
      Dosłownie wszystko co dostarczył producent.
       
      Sposób sprzedaży:
      Istnieje możliwość odbioru u mnie w Krakowie lub odbiór paczki w Paczkomacie.
       
      Cena: 999 PLN
       
      Fotki:
       
       






    • Przez Edmund Exley
      Zapraszam do zapoznania się z napisaną przeze mnie recenzją, która dostępna jest na naszej klubowej stronie:
      https://kmziz.pl/artykul/tissot-heritage-1938-automatic-cosc
       

    • Przez Feymozim
      Serwis Omegi Cosmic 2000 cal.1012 Z 1971 roku  



    • Przez Sisqo
      KOSZ
       
      Sprzedam
       
      TISSOT SEASTAR NAVIGATOR
       
      Technikalia:
      - Mechanizm: Valjoux 7734 (manualny z funkcją daty)
      - Szkło: Szafirowe szkło
      - Materiał Paska: Skórzany plus oryginalna bransoleta (druga dodaje ponieważ jest nie kompletna)
       
      Stan:
      - w skali regulaminowej: 8/10
      - w tym roku zegarek mial serwis w Kwestii Czasu w Krakowie 
       
      Cena: 6.200 pln 5.900 pln (do negocjacji)
       
      Płatnośc i dostawa:
      - gotówka i odbiór osobisty na terenie Górnego Śląska
      - przelew i wysyłka ubezpieczonym kurierem 
       
      Jestem otwarty na ewentualne wymiany z dopłatami w dwie strony
       
      Zapraszam 








      IMG_8065.mov

       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.