Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Depipi

Zakup automatu - drugie podejście

Rekomendowane odpowiedzi

Post ten jest moim drugim podejściem w poszukiwaniu drugiego zegarka automatycznego.

W poprzednim wątku zatytułowanym „automat do noszenia „na co dzień” ” poszukiwałem zegarka japońskiego, mniej formalnego z naciskiem na open heart, wskaźnik położenia księżyca, na skórzanym pasku- budżet wynosił wtedy 6500.

 

Szukając, przymierzając, a także czytając zmieniłem preferencje dotyczące poszukiwanego zegarka.

 

Interesuje mnie:

·        Zegarek „swiss made

·        Napęd mechaniczny z automatycznym naciągiem

·        Płaskie, szafirowe szkło z mile widzianym antyrefleksem

·        Minimalistyczna, piękna tarcza (dopuszczam wskaźnik dnia miesiąca, rezygnuję z open heart, księżyca i wskaźnika rezerwy chodu)

·        Raczej skórzany, czarny pasek jednak ze względu na cel (zegarek do noszenia na co dzień do pracy, do koszuli, coś formalnego ale mniej niż moje dotychczasowe Seiko SARB065) dopuszczam bransoletę

·        Średnica koperty maksymalnie 41, idealnie będzie 40. Nadgarstek w obwodzie ma 18,5 cm.

 

Zamiast tych wszystkich udziwnień i komplikacji chcę postawić na dobry, sprawdzony i trwały mechanizm.

W czytanych testach podobają mi się:

·        Mechanizmy o wysokiej częstotliwości pracy (28800/h)

·        Rezerwa chodu wynosząca powyżej 50 godzin, blisko 70 byłoby idealnie (odkładając zegar z piątku na poniedziałek)

·        Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu

·        Jeżeli będzie to ETA lub pochodna tego mechanizmu to mile widziana w wersji TOP lub COSC

 

Marki zegarków, które zrobiły na mnie wrażenie podczas poszukiwań:

·        Longines- styl i wzornictwo, które ewidentnie do mnie trafiają

·        Ball- jest w nich coś wyjątkowego

·        Cuervo Y Sobrinos- wyglądają bardzo niepowtarzalnie

 

Mile widziane Wasze zegarkowe propozycje oraz opinie.

Nie rozumiem jednego. Czytając opinie o Cuervo na hiszpańskich forach oraz na reddit wszyscy piszą, że są za drogie względem mechanizmów, które oferują. Przykładowo ich mechanizm CYS 5124 oparty jest na Joux-Perret G-100, a ten z kolei kompatybilny jest z ETA 2824-2.

Tylko… czy w przypadku innych producentów zegarków jest inaczej?

Rzeczywiście bardziej zawyżają ceny względem np. marki Longines?

 

Przyznam, że poszukiwania prowadziłem również od drugiej strony- szukając mechanizmów, które mi się podobają, a dopiero następnie zegarków wyposażonych w wybrane mechanizmy.

Być może to głupie rozumowanie ale średnio patrzę na zegarki o wartości 10 000 zł widząc ten sam mechanizm w zegarku za 2100 zł nawet, jeżeli ten pierwszy jest mocno dopieszczony.

 

Mój nieprzekraczalny budżet to 8000 zł ale nie muszę go wykorzystać w całości- równie dobrze mogę kupić zegarek za 3000 zł jeżeli poczuję, że to jest to.

 

 

 

W załączniku przesyłam kilka zdjęć dla rozbudzenia wyobraźni. :)

Jeżeli moje wymagania są zbyt wygórowane w stosunku do założonej kwoty to idę na ustępstwa stawiając na pierwszym miejscu jakość mechanizmu.

Cuervo-Y-Sobrinos-Historiador-Asturias-2.jpg

l49844592_1671980122.jpg

longines_hydroconquest_mens_wa_1643520593_3542ce28_progressive.jpg

Edytowane przez Depipi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszej marki nie znam, więc się nie wypowiem. Z kolei Ball z niższego przedziału cenowego to eta/Sellita z 38h rezerwą chodu. Chyba najlepszym wyborem będzie coś z longines. Mechanizmy produkowane przez Eta wyłącznie dla Longina, ponadstandardowa rezerwa chodu, sporo eleganckich modeli w tym przedziale cenowym. Wstyd się przyznać, ale na nadgarstku miałem tylko i wyłacznie jeden model tej firmy, więc nie zasugeruje Ci które modele zrobiły na mnie wrażenie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eta 2824 ma rezerwę około 38 godzin. Musisz zapomnieć. 

 

Zerknij na Mido. Może tam coś znajdziesz. Certina, Tissot mają około 80 godzin rezerwy. 


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby nie ta rezerwa chodu, to moim zdecydowanym faworytem byłby Ball. Nie przepadam z Certiną, Tissot i I Longines, a z Midy tylko Big tv, więc... niestety nie pomogę 🙂

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie "zakręcaj się" na punkcie długiej rezerwy chodu bo to bardzo ogranicza Twój wybór. Powermatic 80 popularny w Tissotach, Certinach, Mido i w Hamiltonach co prawda bazuje na ETA 2824 z 4Hz ale ma obniżoną częstotliwość pracy do 3Hz więc nie spełnia Twojego warunku. Inne mechanizmy z długą rezerwą chodu są zazwyczaj sporo droższe niż Twój budżet (np. Oris Caliber 400, Baume&Mercier Baumatic, Panerai itp.). Pozostaje praktycznie Longines a i tutaj chyba ciężko coś wybrać z mechanizmem o dłuższej rezerwie chodu w Twoim budżecie. Zamiast dokładać kilka tysięcy złotych za taki mechanizm, może warto rozważyć zakup rotomatu za kilkaset złotych, który w weekend będzie napędzał mechanizm Twojego zegarka. Wtedy ETA z krzemowym włosem w wersji top albo chronometr jest spokojnie w zasięgu.

Ball albo Longines - bardzo dobry wybór w tym budżecie. Zobacz też Orisy.

 

A z takich mniej popularnych, ale bardzo dobrych jakościowo propozycji, to może Christopher Ward Twelve. Tytanowy (lekki), mechanizm Sellita SW300 COSC, szafir, przeszklony dekiel, tytanowa bransoleta, WR100. Świetna jakość za (wciąż jeszcze) w miarę rozsądne pieniądze. O pasku raczej zapomnij, bo to zegarek ze zintegrowaną bransoletą.

 

obraz.png.e8f981902820f827c57759e7c119a432.png

 

obraz.png.e7d9294f3634f9c6b30e1c6a71667406.png

 

obraz.png.e41f78e2faa94e33db3db2329be51f0e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Longines Conquest 2023

Cena 10 000,00 - zaiste do negocjacji w którymś z salonów.

Dane:

Średnica 41,00 mm

Grubość 10,90 mm

WR 10 ATM

Szafir; wielowarstwowa powłoka antyodblaskowa

Rezerwa ok. 72 godzin.

Częstotliwość pracy 25 200 tj. 3,5 Hz

Mechanizm L888 https://calibercorner.com/longines-caliber-l888/

Na zdjęciu są trzy kolory, dostępny również w wersji z czarną tarczą.

Tarcza minimalistyczna z datownikiem na godzinie 6.

https://www.longines.com/pl/p/watch-conquest-l3-830-4-52-6

 

 

Longines.jpg


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

Nie "zakręcaj się" na punkcie długiej rezerwy chodu bo to bardzo ogranicza Twój wybór. Powermatic 80 popularny w Tissotach, Certinach, Mido i w Hamiltonach co prawda bazuje na ETA 2824 z 4Hz ale ma obniżoną częstotliwość pracy do 3Hz więc nie spełnia Twojego warunku. Inne mechanizmy z długą rezerwą chodu są zazwyczaj sporo droższe niż Twój budżet (np. Oris Caliber 400, Baume&Mercier Baumatic, Panerai itp.). Pozostaje praktycznie Longines a i tutaj chyba ciężko coś wybrać z mechanizmem o dłuższej rezerwie chodu w Twoim budżecie. Zamiast dokładać kilka tysięcy złotych za taki mechanizm, może warto rozważyć zakup rotomatu za kilkaset złotych, który w weekend będzie napędzał mechanizm Twojego zegarka. Wtedy ETA z krzemowym włosem w wersji top albo chronometr jest spokojnie w zasięgu.

Ball albo Longines - bardzo dobry wybór w tym budżecie. Zobacz też Orisy.

 

A z takich mniej popularnych, ale bardzo dobrych jakościowo propozycji, to może Christopher Ward Twelve. Tytanowy (lekki), mechanizm Sellita SW300 COSC, szafir, przeszklony dekiel, tytanowa bransoleta, WR100. Świetna jakość za (wciąż jeszcze) w miarę rozsądne pieniądze. O pasku raczej zapomnij, bo to zegarek ze zintegrowaną bransoletą.

 

obraz.png.e8f981902820f827c57759e7c119a432.png

 

obraz.png.e7d9294f3634f9c6b30e1c6a71667406.png

 

obraz.png.e41f78e2faa94e33db3db2329be51f0e.png

Z tą rezerwą chodu to się zgodzę. Posiadam zegarek że 120h rezerwą chodu, ale w moim przypadku praktycznie tego nie wykorzystuje. Do pracy półfizycznej go nie zabieram ze względu na spore wymiary. Musisz mieć sporo ruchu żeby sprężynę nakręcić w pełni. Można kupić fajne roto które będzie też  dekoracją pokoju. Można też pominąc rotomat. Zakładasz zegarek rano i go ustawiasz. Skoro nie bierzesz już pod uwagę modelu z wieloma komplikacjami to trwa to dosłownie chwilę.jak rozważysz modele na sellicie to wybór będzie szerszy. Może warto też pomyśleć o używce w bardzo dobrym stanie. Często ceny używek to jakieś 50-60procent od ceny sugerowanej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z perspektywy czasu się wypowiem. 

 

Fajnie mieć zegarek z długą rezerwą. Jednaj ja wolałbym podstawą ETE z 38 rezerwą niż tą z rezerwą 80 godzinną. Zwykłą naprawi każdy majster a z drugą już nie koniecznie (dostęp do oryginalny części). Wolałbym przez weekend założyć na "chwilę" i go "podtrzymać" lub w poniedziałek "uruchomić" niż za jakiś czas mieć problem z serwisem. 


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam widzisz. Ile ludzi tyle opinii. Są tu zwolennicy grupy Swatch, jak i ci, którzy wolą standardowe, łatwo serwisowane mechanizmy. Na Twoim miejscu pojechałbym na przymiarki do dużego miasta i zobaczyłbym na żywo balle, orisy, longiny etc. Sprawa mechanizmu to jedno, ale zegarek to nie tylko mechanizm, musi się podobać i dobrze leżeć na nadgarstku. Masz 18.5cm w nadgarstku więc zarówno mniejsze zegarki, jak i nieco większe powinny fajnie wyglądać. Same wymiary podane na stronie sklepu to jedno, ale profil koperty ma też ogromne znaczenie, czasem zegar o większych wymiarach nosi się lepiej niż zegarek o mniejszych. Przed Tobą trudny wybór, sam to przerabiałem jakiś czas temu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do szanownego grona potencjalnych marek do rozważenia dodałbym markę Epos ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli 2842-2 lub sw200 wchodzi w zestawienie to może takie coś?? A pytam bo wskazałes, że i za 3k jak coś podejdzie to weźmiesz... Aczkolwiek nie wiem, czy kwestia sprężyny się zgadza. Chód też nie osiaga tych 70h.

Źródło podaje, se modyfikują mechanizmy usprawniając je

 

Mechanizmy automatyczne ETA występują w 3 stopniach wykończenia jakościowego: standard, elabore i top grade. Wszystkie mechanizmy stosowane przez Aerowatch składają się z części produkowanych do mechanizmów „top grade” spełniających wymogi certyfikatu chronometru (COSC). Dodatkowo w 99% procentach są starannie wykończone niebieskimi śrubkami, pasami genewskimi i perłowaniami.

https://aerowatch.pl/o-marce/

 

Screenshot_20231021-093736-242.thumb.png.732b12506d3a3001990edda19ebab02e.png

https://aerowatch.pl/zegarek/aerowatch-milan-gent-automatic-60998-aa01-2/

 

Nie wiem dlaczego, ale strasznie do mnie przemawiają... Nawet zamówiłem sobie jednego aby zobaczyć, z czym to się je i naprawdę świetne wykonanie.

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Petru23 napisał(-a):

Jeśli 2842-2 lub sw200 wchodzi w zestawienie to może takie coś?? A pytam bo wskazałes, że i za 3k jak coś podejdzie to weźmiesz... Aczkolwiek nie wiem, czy kwestia sprężyny się zgadza. Chód też nie osiaga tych 70h.

Źródło podaje, se modyfikują mechanizmy usprawniając je

 

Mechanizmy automatyczne ETA występują w 3 stopniach wykończenia jakościowego: standard, elabore i top grade. Wszystkie mechanizmy stosowane przez Aerowatch składają się z części produkowanych do mechanizmów „top grade” spełniających wymogi certyfikatu chronometru (COSC). Dodatkowo w 99% procentach są starannie wykończone niebieskimi śrubkami, pasami genewskimi i perłowaniami.

https://aerowatch.pl/o-marce/

 

Screenshot_20231021-093736-242.thumb.png.732b12506d3a3001990edda19ebab02e.png

https://aerowatch.pl/zegarek/aerowatch-milan-gent-automatic-60998-aa01-2/

 

Nie wiem dlaczego, ale strasznie do mnie przemawiają... Nawet zamówiłem sobie jednego aby zobaczyć, z czym to się je i naprawdę świetne wykonanie.

Mi akurat design nie leży. Ale to nie mój wątek. Grunt żeby autorowi przedstawić jak najwięcej opcji. Jeśli chodzi o post wyżej to epos też warto rozważyć. Jakoś mi wylecuało z głowy. Na forum mamy dystrybutora tej marki. 

Edytowane przez Barop

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Barop napisał(-a):

Mi akurat design nie leży. Ale to nie mój wątek. Grunt żeby autorowi przedstawić jak najwięcej opcji. Jeśli chodzi o post wyżej to epos też warto rozważyć. Jakoś mi wylecuało z głowy. Na forum mamy dystrybutora tej marki. 

Mają też bardziej klasyczne modele

 

 

060985_aa01.jpg.webp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długa rezerwa chodu nie jest czymś, z czego nie jestem w stanie zrezygnować. Jestem.
Bardziej zależy mi na tym, by mechanizm był w wersji TOP lub COSC.

@Perpetuum Mobile jeżeli masz więcej propozycji to pisz śmiało.

Widzę, że czujesz o co mi chodzi.

 

Do tej pory byłem zwolennikiem raczej skórzanych pasków ale im więcej oglądam modeli na bransolecie tym bardziej mi się one podobają- może do zegarka na co dzień ma to rzeczywiście sens pomimo nadgarstka tylko 18,5 cm.

 

W załączniki przedstawiam trzy modele Ball’a, które mi się podobają.

Zastanawiam się tylko czy świecące w nocy „belki” nie będą kiczowato wyglądały.

Co o tym myślicie?

 

Podobają mi się również zegarki Longines tylko ciężko mi wyłapać, które posiadają mechanizmy klasy TOP. Wizualnie wiele modeli jest pięknych, w przyszłym tygodniu będę przymierzał.

 

 

Nikt też nie komentuje mojej propozycji Cuervo. 😉
Ze względu na brak zaufania do marki czy problem z serwisem?

Parametry prezentują się bardzo dobrze.

ball.jpg

Ball-Watches-Engineer-II-14May2022-24-scaled.jpg

product48177-0-7921_cropped.jpg.thumb_FFFCFA_602x1000.jpg

product96732-3050_cropped.jpg.thumb_FFFCFA_595x1000.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o Balla (model Enginner Marvelight), to pałeczki trytowe nie świecą tak mocno jak to na zdjęciach się przedstawia ani nie świecą tak mocno jak standardowa luma przy pełnym "wzbudzeniu".  Mój model ma niebieskie markery trytowe przez co ich blask nie rzuca się mocno w oczy - wystarczy na odczytanie godziny. Nowe modele mają zielony, czyli ten potencjalnie najjaśniejszy. W modelach bardziej "garniturowych" te pałeczki są węższe, zatem efekt świetlny powinien być bardziej łagodny.

Małym minusem jest łapanie mikrorysek na polerowanych elementach bransolety (da się je nawet ręcznie wypolerwać). Patrząc pod światło są bardziej zauważalne, tak jak zostało to przedstawione TUTAJ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie tak mocno jak na zdjęciach, które przedstawiają sklepy to już plus. 

Jeżeli sam masz Ball'a to podziel się proszę w wątku zdjęciami. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Depipi napisał(-a):

Jeśli nie tak mocno jak na zdjęciach, które przedstawiają sklepy to już plus. 

Jeżeli sam masz Ball'a to podziel się proszę w wątku zdjęciami. :)

Proszę bardzo ;)  Z racji ustawień aparatu w telefonie (z automatu zwiększa kontrast w ciemności), w rzeczywistości zegary świecą o ok. połowę mniej intensywnie niż na zdjęciu. 

1698005011903.jpg

1698005011888.jpg

1698005011938.jpg

1698005011916.jpg

1698005011928.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podjedź gdzieś i przymierz balla. Mój budżetowy FE jest super dokładny i daje dużo radości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, christ0ff napisał(-a):

Proszę bardzo ;)  Z racji ustawień aparatu w telefonie (z automatu zwiększa kontrast w ciemności), w rzeczywistości zegary świecą o ok. połowę mniej intensywnie niż na zdjęciu. 

1698005011903.jpg

1698005011888.jpg

1698005011938.jpg

1698005011916.jpg

1698005011928.jpg

Piękne zegarki.

Jak długo je masz i jak oceniasz?

Jaki masz obwód nadgarstka?

 

Niestety Ball'a ciężko przymierzyć w sklepie ponieważ mało sklepów stacjonarnych je posiada. 😶

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W podobnej stylistyce jest też bardzo popularny ostatnio model Longinesa, czyli Spirit w rozmiarze 40mm.

Jest certyfikat chronometru COSC, jest szafirowe szkło z antyrefleksem, jest rezerwa chodu około 70 godzin, jest WR100 i zakręcana koronka, jest krzemowy wychwyt balansu. To nie Omega, ale Jest już troszkę szwajcarskiego prestiżu. W zasadzie jest chyba wszystko z listy oczekiwań. Cena z metki to 11,1 kPLN, ale doświadczenie forumowiczów uczy, że 20% rabatu jest na Longinesa do wyrwania.

Są też wady. Rozstaw uszu 21mm - trochę trudniej dobrać pasek. Lug to lug 50mm - sporo. Grubość 13,5mm - też sporo. To w ogóle dość ciężki i masywny zegarek i trzeba go koniecznie przymierzyć przed zakupem. Jednym dobrze leży leży, innym nie. Dla mnie przy przymiarce nie był zbyt komfortowy, ale wielu kolegów jest zadowolonych. Mnie osobiście dużo lepiej pasował na nadgarstku Ball Fireman. On mi leżał fenomenalnie.

 

obraz.thumb.png.43ad76256654f46bf1d2fdfe46c1ca52.png

 

Przypomniała mi się też inna ciekawa propozycja Christopher Ward. C63 Sealander Elite w tytanie. Tutaj też jest certyfikat chronometru COSC, jest tytanowa koperta, przeszklony dekiel, szafir z antyrefeksem, WR150. Jest też techniczna ciekawostka/bajer, czyli chowająca się koronka. Koperta w C63 jest bardzo zgrabna i zegarek nosi się bardzo wygodnie (mam stalowy C63 w rozmiarze 39 mm i brązowy C60 w rozmiarze 42 mm oraz stalowy C65 - oba też w bardzo podobnej kopercie). Marka na pewno nie jest tak rozpoznawalna jak Longines, ale ich zegarki są bardzo dobrze wykonane a wysokość poniżej 11 mm i mały L2L czynią je bardzo wygodnymi. Również bransolety w C63 mają tzw. szybką mikroregulację. Ja to bardzo lubię, bo beż żadnych przyrządów można bardzo wygodnie, w kilka sekund skorygować długość bransolety i dopasować do obwodu nadgarstka, który przecież zmienia się w ciągu dnia. No i waga tytanowego zegarka robi wrażenie. Mam tytanowego nurka Citizena. Waży mniej więcej połowę tego, co przeciętny stalowy nurek w tym samym rozmiarze.

 

obraz.thumb.png.8b4765cff976a5c99858b47313a4846a.png

 

obraz.png.d987e99c5d271d7abef89dbfcff28e95.png

 

obraz.png.64dd0d38658afdb81890655995023dca.png

 

obraz.png.0aca4d6b16b547b85e9795f029fa5a80.png

 

obraz.png.23dd851421243b5dc647fc7c741ce568.png

 

 

P.S. Tutaj masz link do krótkiego artykułu z propozycją pięciu szwajcarskich zegarków z certyfikatem COSC do 2.000 EUR. Może coś Ci podejdzie.

 

https://www.watchgecko.com/blogs/magazine/top-5-cosc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Depipi napisał(-a):

Piękne zegarki.

Jak długo je masz i jak oceniasz?

Jaki masz obwód nadgarstka?

 

Niestety Ball'a ciężko przymierzyć w sklepie ponieważ mało sklepów stacjonarnych je posiada. 😶

Niedługo, bo niecały miesiąc. Zakupy urodzinowe :) Kupiłem używane. Do jakości  wykonania nie mogę się przyczepić. Mam jednego Orient Stara, ale jednak Balle robią większe wrażenie. Pięknie wykonane koperty, ładne bransolety i solidne zapięcia (w Engineerze na początku mogą irytować, bo to zapięcie wpinane, nie motylkowe). Co do dokładności - po 3 tygodniach HC Submarine (COSC) +3s, a Marvelight (nie ma certyfikatu COSC, ale jest po serwisie i regulacji) w sumie -5s od tego czasu, więc całkiem nieźle. Noszone na ręce i trochę czasu spędzają w rotomacie...

 

Obwód nadgarstka ok. 17,5 cm.

Edytowane przez christ0ff
Poprawa tekstu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Funky_Koval
      Longines HydroConquest 39mm
       

       
      W 2007 roku Longines stworzył nową serię swoich zegarków sportowych pod nazwą Longines Sport Collection. To wtedy linią dedykowaną dla miłośników sportów wodnych stał się HydroConquest. W 2013 roku odświeżyli ją, wprowadzając tarczę z cyframi arabskimi na wszystkich godzinach (tzw. full numeral dial) oraz czerwone akcenty, ale klasyczny układ 12-6-9 i tak powrócił jako uwielbiany przez klientów standard. W tym okresie w ofercie firmy znajdowały się również chronografy. Kluczowy moment w historii modelu nastąpił w 2018 roku, kiedy zadebiutował HydroConquest Ceramic. Później, w 2023 roku Longines podjął decyzję o wyraźnej zmianie języka stylistycznego. Wtedy zaprezentowano model HydroConquest GMT. W 2026 roku dokonano liftingu całej kolekcji. Doświadczenia i estetyka z wariantu GMT zostały przeniesione do klasycznego divera 3-wskazówkowego. Ewolucja HydroConquesta to droga od surowego, wyrazistego tool watcha do desk divera klasy entry-luxury. W najnowszej odsłonie Longines porzucił charakterystyczne, wielkie cyfry 12-6-9 na rzecz eleganckich indeksów geometrycznych, a aluminiowy bezel zastąpił ceramiką. Smuklejsza koperta (11,7 mm) otrzymała sprawniejszy mechanizm z krzemowym włosem i 72-godzinną rezerwą chodu (wobec dawnych 38 h). Skok jakościowy  stanowi także rezygnacja z prostej, frezowanej klamry na rzecz nowej bransolety z wygodną, beznarzędziową mikroregulacją w zapięciu. No i tym sposobem dotarliśmy do referencji L3.779.4.70.6.
       

       
      Koperta
       
      Zegarek jest prawie w całości szczotkowany. Polerowane elementy są na tarczy, o czym będzie później. To, co nas interesuje, to jakość wykonania i od razu powiem, że jest dobrze. Szczotkowanie jest głębokie, widoczne, zegarek raczej się nie błyszczy, co było dla mnie zaskoczeniem. Nie wali po oczach,  daje raczej dość stonowany efekt. I dobrze, bałem się trochę, że razem z błyszczącym meshem może dojść do tzw. "efektu hindusa":
       

       
      Na uwagę zasługuje ładnie wykończona powierzchnia między uszami. To ważne, bo bransoleta jest na prostym endlinku.
      Koronka w tym modelu ma odpowiednią wielkość i jest sygnowana logo firmy. Chronią ją crown guards. Czyli jak na razie wszystko gites. Jest jednak przysłowiowa łyżka dziegciu w tej beczce miodu: dekiel. Tam grawer jak grawer  nie ma się czym ekscytować, natomiast jest on dość szorstki. To na minus. Mogli jednak łagodniej go wykończyć i dać jakiegoś nurka czy inną fajkę do nurkowania. A tak jest, jak jest. Zegarek ma klasę wodoszczelności 300 metrów. Sztuka dla sztuki, bo prędzej na takiej głębokości by mi łeb eksplodował niż zegarek, ale hej lepiej mieć niż nie mieć. Szary, ceramiczny bezel ma 120 klików i chodzi baaardzo przyjemnie. Jak kołowrotek w wędce. W moim egzemplarzu centruje ale trzeba pamiętać, że z tym może być różnie.  Raczej nie przekoszenie w stylu Seiko, ale o włos może nie trafiać. W sumie pierdoła, ale dla pasjonatów istotny detal. Na górze ma wypukłą kropkę z lumą. Cyfry są ładnie wygrawerowane w ceramicznej wkładce. Bezel ogólnie na plus.
       
      Garść pomiarów:
      Średnica koperty: 39,0 mm Lug-to-Lug: 48,1 mm Grubość: 11,7 mm (smuklej niż starsze generacje ~12,2 mm) Szerokość uszu (paska): 20,0 mm  
      Tarcza, luma
       
      Tu jest naprawdę dobrze! Tarcza jest lakierowana, piano black. Ma połysk, który pięknie gra z nakładanymi indeksami. Nakładane jest również logo skrzydlatej klepsydry. Błyszczące wskazówki są polerowane. W moim egzemplarzu zamocowane prosto, z czym firma miewa problemy. Zalumione jak na nurka przystało. Luma ma dwa kolory zielony na indeksach i godzinowej, na minutowej i kropce bezela niebieski. Na godzinie 3. jest obramowane okienko daty. Całość jest czytelna (podwójny AR robi robotę) i razem z szarym bezelem oraz szczotkowanym meshem tworzy przyjemną dla oka kompozycję. JEDNAK. Co palą projektanci w Szwajcarii to nie wiem, ale chyba bym nie chciał. Na Boga, wywalić datę i dać okrągły indeks na 3. albo zrobić wszystkie indeksy w jednym kształcie! Niby to DNA HydroConquesta bla bla bla, ale jak dla mnie stylistyczny zgrzyt. No cóż, Longines ostatnio nawypuszczał sporo referencji bez daty, może i tutaj się doczekamy.
       

       

       
      Don’t mesh with me! Czyli bransoleta
       
      Tutaj miałem największą wątpliwość przed kupnem. Ja wiem, że są zegarki za bańkę, ale 10k to i tak dużo dla przeciętnego chłopa. Bransolety i spasowanie to bolączka wielu firm. Miałem przez chwilę czarną wersję HydroConquesta i właśnie przez to ją oddałem. Endlink bransolety przylegał do koperty, ale po naprężeniu pojawiała się 0,5 mm szpara. Yikes. Wiem, że 99% ludzi to zleje, ale ja nie mogłem. Nienawidzę takich szpar i dla mnie to dealbreaker. Zatem zdecydowałem się na mesh i jakże przyjemnie się zaskoczyłem.
      Bransoleta jest szczotkowana z zewnątrz, ma wyciągane ogniwa do skracania. System to pin & collar, czyli sztyft i tuleja. Skraca się raczej bez problemu, a dzięki temu, że ogniwa są małe (mniejsze niż w wersji H-link), można złapać dobry fit. Zwęża się z 20 do 18 mm. Zapięcie daje możliwość regulacji on-the-fly, jakieś 0,7 cm, trzy pozycje. Bardzo dobrze spasowane i wykonane, a co najważniejsze: nie jest wielką bułą na nadgarstku ani nie ma wielkiej wysuwanej sztaby metalu (patrzę na ciebie, Sinn!). Estetyka, mimo wspomnianych obaw o efekt hindusa, jest jednak stonowana. No i wygoda noszenia na moim 16.5 cm nadgarstku to absolutny sztos. Podsumowując: jest dobrze. Czuć pieniądz, ale tylko trochę 
       

       

       

       

       
      Werk
       
      Calibre L888.5 to nazwa kodowa ETY: A31.L11. Ten sam werk napędza „zwykłego” Conquesta, HydroConquesta oraz Spirita. Jedyna różnica to certyfikacja COSC, której opisywany model nie ma. Ale i tak trzyma odchyłkę na poziomie kilku sekund na dobę. Osobiście nie lubię dopłacać za COSC bo  bardzo to pompuje cenę zegarka, a realnie korzyść jest znikoma. Co innego większa rezerwa chodu (72 h). Zegarek jest "weekendoodporny". Jak go zdejmiesz w piątek, to w poniedziałek będzie chodził dalej.  I to ma znaczenie dla zegarkowca, bo ja jestem z tych, co po domu noszą inne, do pracy inne, a w sobotę do dresu jeszcze inne. Tak, Panie Doktorze, rozmawiam z nimi. Nakręcam. Dotykam. Proszę mnie nie zapinać w pasy  😜Zastosowanie krzemowego włosa balansu (silicon hairspring) sprawia, że zegarek jest wyjątkowo odporny na pola magnetyczne, bardziej niż np. „zwykła” Sellita SW200. Można spokojnie na balety. Laski na Longinesa nie wyrwiesz ale przynajmniej się nie namagnesuje od głośników
       

       
      Podsumowanie
       
      Longines rozbił tym modelem bank. W takim sensie, że czekając na dostawę (3 miesiące), szukałem alternatyw i nie znalazłem. Nie ma innego zegarka od uznanej szwajcarskiej manufaktury w budżecie do 10k PLN, który by oferował tak wiele i był tak dobrze wykonany.
      Oni go rozsądnie wycenili, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Popyt przerósł podaż i dostanie nowego HydroConquesta w rozmiarze 39 mm jest na moment pisania tej recenzji problematyczne. Nieco krócej czeka się na wersje większe, ale i tak patrzycie na wiele tygodni, wręcz miesięcy czekania. Normalnie buying experience jak w Rolexie Nawet zapisy i listy kolejkowe są, serio. Ale warto, zdecydowanie. Mój powrót do obrotowych bezeli jest całkiem udany. Miłego dnia wszystkim! Nakładam HydroConquesta i pędzę nurkować. Miałem na koniec wkleić Henryka z materiałów promocyjnych Longinesa ale kij z nim. Liwia ładniejsza (źródło: https://www.instagram.com/miliholicy/?hl=pl) 
       

       

       
       
       
       
       
    • Przez Klincz
      Pojawił się na OLX w idealnym stanie i w dobrej cenie, którą prawdopodobnie można jeszcze zbić o te 15-20 zł.

      https://www.olx.pl/d/oferta/zegarek-meski-timex-navi-xl-automatic-CID87-ID1bpfAw.html

      Ja już go mam od grubych kilku miesięcy. Jest świetny. W środku automatyczny werk Miyoty. 
      Jest rzadki. A dlaczego, nie napiszę publicznie, żeby sprzedawcy nie mieli argumentu do podniesienia ceny - kto ciekawy, proszę zapytać na priv.
      Dodam też, że jeśli ktoś z Kolegów go kupi, to powinien w ogóle go nie nosić go na oryginalnym pasku, ponieważ te od Timexa są piękne, ale wykonane są z guano skóry, i już po kilku godzinach od noszenia skóra w miejscu zapięcia sprzączki załamie się i będzie to nie dość że widoczne, ale też w miarę noszenia będzie się w tym miejscu degradować. Ja swojemu kupiłem tłuściocha z prawdziwej skóry, który chyba nawet lepiej wygląda niż timexowski pasek, a oryginalny zapakowany próżniowo leży w szkatułce.

      Mój egzemplarz:
       

    • Przez Z_bych
      1. MONTBLANC Timewalker 7070
      Stan 7/10 - zegarki są nowe
      Cena 4500 zł + koszt wysyłki
      Używany, zdecydowanie męski zegarek znanej, szanowanej i lubianej marki Montblanc model Timewalker 7070. Mimo tego, że zegarek wydaje się dość duży (średnica bez koronki to 42,5 mm) doskonale leży także na małych nadgarstkach. Na zdjęciach zegarek na nadgarstku o obwodzie 16,5 cm. Zegarek jest także wyjątkowo wygodny dzięki kształtowi koperty mocno zwężającej się w stronę dekielka oraz mocnym, ale krótkim i dość mocnym uszom, pociągniętym poniżej linii dekielka.
      Na głęboko czarnej tarczy ze szlifem słonecznym umieszczono polerowane, nakładane, stalowe indeksy, które wraz z szerokimi, polerowanymi wskazówkami dają naprawdę dużą czytelność odczytu aktualnej godziny. Ponad indeksem „6” umieszczono okienko datownika z na szczęście czarną tarczą i białymi, pasującymi do logo indeksami. To zegarek typu EDC, więc nie mogło zabraknąć i lumowania na wskazówkach i indeksach minutowych (o pełnych godzinach). 
      Szkło oczywiście jest szafirowe, delikatnie wypukłe, idealnie spasowane z lunetą. 
      W jednym zdaniu – to naprawdę świetny pod każdym względem zegarek, to przemyślany i precyzyjnie wykonany projekt, pełen zegarkowych smaczków.
      Całość uzupełnia bardzo wygodny, utrzymany w stylu zegarka skórzany pasek zapinany na stalową, logowaną klamerkę. 
      Specyfikacja:
      Marka: Montblanc Kraj pochodzenia: Szwajcaria Model Timewalker 7070 Wymiary: średnica 42,5 mm, grubość ze szkłem 12 mm, wysokość (L2L) 49 mm Szerokość paska: 22 mm Szkło: szafirowe Koperta: stal nierdzewna 316L Koronka: logowana, stalowa Dekiel: pełny, stalowy Mechanizm: automatyczny   Wodoszczelność: 100 m Gwarancja: 12 miesięcy Stan: zegarek jest używany, posiada drobne, płytkie ryski wynikające z normalnego używania, szkło nie posiada żadnych mankamentów. Pasek oryginalny, w bardzo dobrym stanie. Mechanicznie zegarek jest w stanie idealnym, na równym, dokładnym chodzie.  Komplet zawiera: zegarek + pasek  
      2. LONGINES MASTER COLLECTION CHRONO MOONPHASE
      Stan 8/10 - zegarki są nowe
      Cena 8999 zł + koszt wysyłki
      Przedstawiać nie trzeba, więc tylko specyfikacja:
      Specyfikacja:
      Marka: Longines Kraj pochodzenia: Szwajcaria Model: chrono moonphase Seria: Master Collection Styl: klasyczny Rozmiar koperty: 40 mm Rozstaw uszu koperty: 21 mm Grubość koperty: 14,30 mm L2L: 46,5 mm Materiał koperty: stal szlachetna Szkło: szafirowe Wodoszczelność: 30 metrów Kolor: biały Pasek: brązowy, z naturalnej skóry, marki Bras i drugi, czarny, aligator, szyty ręcznie Mechanizm: automatyczny, ETA VALJOUX 7751 (42h, 28800/h, 25j), kaliber L687.5 Funkcje: chronograf, czas 24h, datownik, dzień tygodnia, fazy księżyca, nazwa miesiąca Tarcza: giloszowana  Dekiel: przeszklony, szkło szafirowe Stan: zegarek jest używany, ale w bardzo ładnym stanie, brak rys, obić itp. Mechanicznie zegarek jest w stanie idealnym. W komplecie pudełka, ale mocno zniszczone.   
       













       











    • Przez Sierżant Julian
      Cześć, po długim namyśle postanowiłem zredukować liczbę swoich zegarków do jednego-dwóch najbardziej użytkowych, więc przynajmniej na razie chcę oddać w dobre ręce mój bardziej wyjściowy egzemplarz, jakim jest Longines Spirit 37 mm. Nie ukrywam, że przed sprzedażą wahałem się między nim, a wojskowym NTH, ale NTH to ścisła limitka, nie do dostania z drugiej ręki, więc padło na Longina. Zbieram środki na większy zakup, więc zależy mi na czasie, dlatego cena jest niska (6500 PLN), zbliżona do najniższych cen z Japonii, gdzie jednak dochodzi fracht, cło, VAT i oczekiwanie. W Europie cena z drugiej ręki waha się między 8 a 9 tysięcy, retail price u dystrybutora 12 tysięcy. Zegarek w wersji na pasku, oryginalny pasek zdjęty i nie używany (na zdjęciach widać go w pudełku). Nabywca dostaje zegarek ze wszystkimi papierami (polska dystrybucja) oraz pudłem w nienagannym stanie.
      Zegarek na zdjęciach na nadgarstku 17,5-18 cm, jak widać jego rozmiar jest typu "męski uniwersalny/garniturowy", chociaż z rysem przygody. Coś jakby Indiana Jones na przyjęciu u rektora uniwersytetu. Bardzo lubię ten zegarek i niewykluczone, ze w lepszym czasie będę musiał kupić go znowu, ale chwilowo bardziej potrzebuję środków obrotowych.
      Jest na dokładnym chodzie, luma świeci imponująco długo (trzyma całą noc). Stan określam jako 9/10, widoczne jest parę rysek eksploatacyjnych, szkło szafirowe oczywiście bez zarzutu.
      Wysyłka kurierem InPost albo analogicznym jest wliczona w cenę.
      Pozdrawiam i życzę dużo przyjemności z tego fajnego zegarka.









    • Gość
      Przez Gość
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.