Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Depipi

Zakup automatu - drugie podejście

Rekomendowane odpowiedzi

Niby Ball już przestał być brany pod uwagę ALE… co powiecie o modelu NM2032C-S1C-BK? 😊

Od poszukiwań i rozmyślań bolą mnie już oczy i głowa.

Myślę, że bransoleta przy kopercie 40 mm może być alternatywą dla zbyt eleganckiego dla mnie na co dzień Seiko SARB065, w dodatku minimalizm i czarna tarcza pasują i do golfu, i do białej koszuli.

14500 zł to lekko ponad mój budżet (chociaż i przez chwilę zwiększyłem go do 20000 oglądając zegarki marki Tudor) ale wyżej wymieniony model na chrono24 dostępny jest jako używany w bardzo dobrym stanie do 8000 zł.

Z plusów według mnie:

-cena

-mechanizm in-house

-szkło szafirowe z antyrefleksem

-rezerwa chodu 80 godzin

-częstotliwość pracy 28800/h

-certyfikat COSC

 

https://www.chrono24.pl/ball/engineer-m--id30409670.htm

 

Zdjęcia w ogłoszeniu są słabej jakości.

Nie widać czy koperta jest porysowana, czy są na niej jakieś zanieczyszczenia.

Ciężko też powiedzieć, czy kurz leży na szkle czy pod nim.

 

Co o tym myślicie?

 

Zdjęcia w poście z Google dla lepszej czytelności.

s-l1600.jpg

zegarek-meski-ball-engineer-m-nm2032c-s1c-bk-4.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężki wybór. Nie wiem co z Tudora bierzesz pod uwagę, jeśli Bb58 to jest to bardzo uniwersalny zegarek, paskolubny. Cena w porównaniu do balla X2. Też masz inhouse. Wolałbym chyba Tudora. Sam prawie go kupiłem, zrezygnowałem, a teraz znów mi chodzi po głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten Ball ma 13,4 mm wysokosci. Moje nurki sa ciensze od niego. To fajny zegarek ale mnie zawsze odrzucala jego grubosc, jakos nie widze go pod mankietem...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pod mankiet raczej nie wejdzie ale nie odrzucają mnie toporne koperty. Mój SARB065 ma niewiele mniej wysokości.

Przeczytałem już cały wątek Ball Watches Adventure użytkownika @Hecke przeczesując forum  w poszukiwaniu inspiracji do zakupu. :)

Na tę chwilę biorę pod uwagę Longines, Ball oraz Christopher Ward.

Ten ostatni ma świetny styl chociaż z tego co widzę szybko zmieniają styl przez co zegarki z napisem na tarczy "Christopher Ward London" nie są już dostępne na ich stronie, a zamiast napisu widnieje logo. Cieszy mnie też certyfikat COSC w zegarku.

 

To trudny wybór bo jakiekolwiek zegarki nie wezmę pod uwagę to zawsze jest to wybór pomiędzy świetnym, a świetnym. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jechać do sklepu i przymierzyć. Na żywo jest całkowicie inaczej niż w rzeczywistości. Trochę jak z kobietami poznanymi w internecie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Szukając cały czas skupiam się na dwóch prostych mechanizmach, które mi się podobają: ETA 2892 oraz Sellita SW 300. Klasyka.

Spodobały mi się klasyczne zegarki na bransolecie. Bezel u mnie przejdzie, luma przejdzie natomiast kompletnie nie interesują mnie zegarki wskazujące czas dwóch stref czasowych czy kolejne „oczka” w chronografach, z których nie będę korzystał.

Gdybym nie kierował się portfelem ani rozumem, a tylko sercem (i wyglądem zegarka) to wybór padłby na Omega Seamaster Aqua terra z czarną tarczą.

Póki co jednak ani nie chcę przeznaczać takich pieniędzy na zegarek, ani nie chcę płacić w tysiącach złotych za prosty, cykliczny przegląd.

 

·        Christopher Ward w modelu The Twelve Ti robi wrażenie jednak dostępny jest wyłącznie w dwóch krzykliwych kolorach tarczy- w bordowej oraz niebieskiej wersji.        Wybierając na przykład czarną z automatu w środku jest Sellita SW 200.

·        Longines Conquest wygląda dobrze jednak pracuje z częstotliwością 25200 uderzeń na minutę co lekko mija się z postanowieniami, chociaż zegarek i marka sprawiają dobre wrażenie.

·        Ball ma kilka modeli na 2892 natomiast tryt średnio mi się podoba, poza tym rzeczywiście zegarki te są bardzo grube i mają specyficzne, według mnie średnie zapięcia bransolety. Na pewno nadrabiają jakością wykonania.

 

Szukając na własną rękę propozycji na 2892 lub SW300 znalazłem kilka lepszych lub gorszych modeli.

·        Wempe Iron Walker. Wysokość 9,75 mm, czarna tarcza, ETA2892. Niestety nie ma gdzie przymierzyć. Nie mam pojęcia czy to znana i ceniona, dobra marka zegarków.

·        Formex posiada model na SW 300 niestety jego koperta jest mocno „nadbudowana”, a klasyczna posiada już SW 200.

·        Sinn ma kilka modeli na SW 300 niestety pozbawionych wskazówki sekundnika, a bez niej dla mnie zegarek staje się nudny. Lubię obserwować jak sekunda „pływa” w automatach.

·        Monta Noble na ETA 2892. Dobry wygląd, cena lepsza niż w przypadku Wempe niestety nie wiem w ogóle co to za marka i ile jest warta.

·        Orion Calamity. Byłby dla mnie świetny gdyby wskazówka sekundnika nie była pomarańczowa. Mechanizm SW 300.

·        Carl F. Bucherer. Spełnia wszystkie założenia tylko mocno odbiega ceną o czym jeszcze wspomnę na końcu. Nie znam tej marki, nie wiem co o niej myśleć- mało informacji.

·        Frederique Constant Classic Moonphase Manufacture. Pomimo, że zegarek odbiera od reszty praktycznie wszystkim to traktuję go jako bezpieczną przystań gdy nic innego nie znajdę. Jest elegancki, formalny ale nie ma stricte formalnej, pustej tarczy przez co do koszuli byłbym w stanie nosić go na co dzień. Do tego jest ładny.

 

Co do wszystkich wymienionych wyżej dylemat jest też taki, że te zegarki przekraczają mój budżęt przekraczając mocno 10 tysięcy, a to już jest pułap Tudora.

Są w ogóle dla niego konkurencyjne? Wydaje mi się po opiniach na forum, że nie. Z tym, że Tudor w okolicach 14 tysięcy złotych to kilkuletnia używka. Według mnie wskazówka godzinowa to topór ale jednak całokształt ma klasę.

 

Czy jest coś w moim budżecie i wymaganiach na SW300 lub ETA 2892, czego nie wymieniłem?

Chciałem, żeby nowy zegarek był na wyższym pułapie od Seiko SARB065, w dodatku mniej formalnym by nosić go na co dzień. Jeśli jednak będę musiał kupić coś na ETA 2824 to planuję zejść z ceny bo psychicznie nie zniosę wydatku +- 8 tysięcy za zegarek z podstawową ETĄ, choć by ona złota była.

 

@cordi7 pomożesz, doradzisz co robić?

Czytając forum Twoje wpisy mocno do mnie przemawiają. 😉

 

2775558-3c4382d519211f3714f43a1bb16f4b57.jpg

Formex_Essence_ThirtyNine_Automatic_Chronometer_Eisenkiesel_AWS_2_final-compressed.jpg

monta-noble-review-17.jpg

Tudor-Black-Bay-54-16.jpg

x1739-St-I-S_V.jpg.pagespeed.ic.tULlMjhzNW jpg.jpg

zegarek-carl-f--bucherer.jpg

zegarek-rozowe-zloto-klasyczny--manufacture-fc-712ms4h6-pasek-5.jpg

Edytowane przez Depipi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z modeli, na które patrzysz do mnie najbardziej przemawiają Wempe, Monta, Formex (ale Essence Leggera 41) i Sinn. Przy czym Sinn, mimo solidnego WR jest dość oficjalny i z tego powodu ja bym go odrzucił (mimo, że granatowy z koperta ze srebra jest po prostu cukiereczkiem). Dla odmiany Formex jest bardzo mocno sportowy i mimo genialnej bransolety czy świetnych pasków z mikroregulacją dla mnie noszenie go do koszuli to o jeden most za daleko (zwłaszcza wspomniana wcześniej wersja z karbonową kopertą i ceramiczną lunetą i koronką).

 

Zostaje Monta - król klasyki, zegarek który przejdzie do wszystkiego. Świetnie wykonany, solidny, wizualnie dla mnie ładny. No i Wempe, którego sam nieomal kupiłem (skończyło się na Defy Classic). Bardzo dobrze wyregulowany, uniwersalny, przejdzie do niemal każdego stroju.

 

Z tych dwóch ja bym wziął Wempe, po prostu serce szybciej mi bije do Iron Walkera.

 

No i zawodnik z dziką kartą: Serica 6190 California. Zegarek, który również sprawdzi się w niemal w każdej stylizacji, jest kompletny od strony wizualnej, ma świetną bransoletę bonklip (na początku myślisz „hę?” ale to jest 100% wygodny a dowolne skracanie / przedłużanie w locie jest cholernie wygodne) i jest wykonany po prostu świetnie. Kopara mi opadła jak przymierzałem :)

 

IMG_2710.thumb.png.da5e6cd81594314b11c3fb943ee1e71c.png

 

Powodzenia :)

 

Edytowane przez cordi7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha! Patrzyłeś na ofertę Nomosa? Club Sport 37 / 39 albo jeśli może być manual to i Club Campus 38,5. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O cholera, serica ciekawy i mało znany.

Monta i Wempe to dobre, warte polecenia marki zegarków?

Jak u nich z jakością?

Można te marki porównać na przykład z Longinesem czy to gorszy pułap jakościowy?

 

Tak, patrzyłem. :)
Club Sport na bransolecie też robi wrażenie, też nieźle leży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serica jest cudna, nowy model ma lepsze proporcje (cieńsza), ja mierzyłem jeszcze stary i oglądałem tarcze nowego :)

 

IMG_1311.thumb.jpeg.04b1269a25a70c669014f6f3d9a24b38.jpeg

 

IMG_1312.thumb.jpeg.7947604e70cd1e72fbd2245c29f764a3.jpeg

 

 

Tak wygląda śliwkowy Nomos Club Campus:

 

IMG_0654.thumb.jpeg.b09427cd5b70fbfe1e2f6376019adc01.jpeg

 

Monta i Wempe jakościowo są super, nie masz co się obawiać.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monta zniechęca faktem, że kupując trzeba zapłacić cło i vat. Chociaż podoba się bardzo, do tego przeszklony dekiel z tyłu- cieszy.

Wempe bliskie poszukiwanemu ideałowy tylko ceną zbliża się mocno do Tudorów, ale bardzo mocno brany jest pod uwagę.

 

@cordi7, a gdybyś wybierał pomiędzy Wempe, a Longines Spirit?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Longines ma długie uszy i warto przymierzyć przed zakupem żeby nie wtopić.

Co ja bym wybrał? Trudne pytanie. Chyba Wempe bo mniej rozpoznawalne.

Ale Spirit to świetny zegarek i mocny kandydat; bierz co do ciebie bardziej przemawia.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałem do wczorajszego wpisu dopisać jeszcze dwa znalezione przeze mnie zegarki.

 

Milus Snow Star- ma wszystko tylko data w czerwonym kolorze przy czarnej tarczy według mnie razi po oczach.

 

Pitzmann II- nie spełnia założenia "swiss made" ale jednak ma w sobie SW 300.

 

Jak te dwa zegarki wypadają na tle zaprezentowanej wczoraj reszty?

mih.02.001.ib_1.jpg

IMG_20230311_143436-01.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O Milusie słyszałem, nie widziałem / nie miałem w ręce więc się nie wypowiem.

 

Jakosc zegarka i rodzaj mechanizmu są ważne ale kupujesz jednak całość.

Skup się na tym, co przyspiesza bicie serca a nie kupuj najlepszą specyfikację.

 

Ta królicza nora nie ma dna, lepsze będzie zawsze wrogiem dobrego.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ranger brzmi dobrze ale wizualnie mi się nie podoba. 🤷

Nie sądziłem, że będzie tak ciężko kupić drugi automat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co reszta użytkowników myśli o Longines Conquest z 2023 roku?

Jeden z użytkowników pisał o nim w pierwszej części tego wątku.

 

Spodobał mi się stary conquest ale przy bliższym oglądaniu tarcza w wersji czarnej... rzeczywiście wygląda słabo.

A szkoda bo wyłącznie czarną biorę pod uwagę.

Więc zaczynam oglądać wersję z 2023 roku ale przeglądając forum widzę, że Longines ogólnie jako marka jest polecany ale w wielu wątkach jest bardziej wyśmiewany niż polecany nie wiem dlaczego. 

 

https://www.longines.com/pl/p/watch-conquest-l3-830-4-52-6

 

Wart uwagi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W których wątkach Longines jest wyśmiewany? Nie wiem z czego tutaj się można naśmiewać.
Mnie się ten nowy model Conquesta całkiem podoba na renderach. Na żywo jeszcze nie widziałem i w rękach nie trzymałem. Warto przymierzyć gdzieś na żywo i upewnić się, że leży wygodnie. No i wycisnąć 20% rabatu od ceny z metki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Depipi napisał(-a):

@Perpetuum Mobile wrzucę jeden screen na szybko bo tyczy się akurat modelu, który mi się podoba- tylko w starszej wersji.

IMG_20231124_090406.jpg

Mierzyłem tego Longina. Zegar ok. I tylko tyle. Żadnych emocji. Spirit jest dużo ciekawszy wg mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwestia gustu. 🙃

Wszystkie zegarki, które biorę najbardziej pod uwagę (Wempe, Monta) mają minimalistyczne, mocno w jednym tonie wizualnym tarcze. 🤷

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Depipi napisał(-a):

@Perpetuum Mobile wrzucę jeden screen na szybko bo tyczy się akurat modelu, który mi się podoba- tylko w starszej wersji.

 

 

Opinie sa jak dziury w tylku, kazdy ma wlasna. Wizualnie moze sie podobac albo i nie, jakosciowo i technicznie to sa fajne zegarki.

Czy cena adekwatna - wroc do poczatku mojej wypowiedzi. Ja uwazam, ze Longines poszybowal tam, gdzie do niedawna byla Omega.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[mention=112589]Perpetuum Mobile[/mention] wrzucę jeden screen na szybko bo tyczy się akurat modelu, który mi się podoba- tylko w starszej wersji.
IMG_20231124_090406.thumb.jpg.0384374de3b10fe75b88285fc861acd4.jpg

To ciekawa opinia. Obrazowa i dobrą polszczyzną napisana. Mocno subiektywna, ale to OK, bo od tego są właśnie opinie. Chyba się domyślam o jaki model chodzi. Jeżeli o starego Conquesta, to pewnie nawet bym się z pewnymi tezami zgodził.
Tym niemniej są to nadal głównie opinie a nie fakty. Sam musisz ocenić, które opinie Cię przekonują a które nie. Idąc tropem tej opinii takie Omegi są jeszcze gorsze niż Longinesy. Za przeciętną Omegę można kupić jeszcze więcej innych, tańszych zegarków niż za Longinesa. I nieco większa dokładność Omegi nie uzasadnia wzrostu ceny, bo przecież dużo tańszy kwarc Precidrive i tak będzie dokładniejszy od chronometru Omegi lub Longinesa. Że nie wspomnę o jeszcze droższych markach.
W tym kontekście najlepszy byłby Tissot albo Certina. Trzeba zaakceptować fakt, że kupując trzy razy droższy zegarek nie kupuje się trzy razy lepszej jakości i funkcjonalności, tylko tzw „prestiż” i po prostu płaci się za markę. Czy warto, nie wiem. Z czysto użytkowego punktu widzenia pewnie nie. Pod tym względem najlepszy będzie San Martin albo Steldive, albo Casio. Albo liczne microbrandy. Natomiast zegarki to nie matematyka i dla wielu z nas jednak warto dopłacić za markę, za porywający design itp. Twoja decyzja, co Tobie najbardziej odpowiada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@cordi7 Masz rację tylko czy wyżej wspomniane Monta i Wempe oferują coś więcej niż Longines?

Monta po opłatach około 10500 zł, Wempe w przybliżeniu 12500 zł.

Na Longinesa z automatu jeden z salonów daje 15 % zniżki od 10000 zł.

W przypadku Wempe oraz Monta na jakikolwiek rabat nie ma szans, ponieważ "wszystkich klientów traktujemy tak samo".

 

Taniej już nie będzie ale czy tyczy się to Longinesa czy raczej wszystkich? 🤷

Albo inaczej zadane pytanie: czy w tej cenie można mieć więcej dobrego? 🤔

 

Edytowane przez Depipi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Perpetuum Mobile Trafny komentarz. Rzeczywiście, wybór zegarka to bardzo subiektywna sprawa i zależy od indywidualnych preferencji oraz oczekiwań. Zgadzam się z Tobą, że opinie na temat zegarków są głównie subiektywne, a każdy musi sam ocenić, co dla niego jest najważniejsze.

Stary Conquest robi furorę na forach zagranicznych, które przeglądam jako bierny użytkownik wyłącznie czytający opinie innych osób.

Czasami warto jednak pamiętać, że wartość zegarka nie zawsze równa się tylko i wyłącznie jego dokładności czy funkcjonalności. Jak zauważyłeś, istnieje element prestiżu, designu i marki, który dla wielu osób jest istotny. Dla niektórych to nie tylko narzędzie do mierzenia czasu, ale również element stylizacji czy kolekcjonerski.

Co do kwestii finansowych, zgodzę się, że droższy zegarek nie zawsze przekłada się na proporcjonalny wzrost jakości czy funkcji. Tutaj, jak w przypadku wielu innych produktów luksusowych, płaci się również za historię marki, materiały użyte do produkcji czy ręczną pracę zegarmistrza.

Warto podkreślić, że wybór zegarka to zawsze kompromis pomiędzy wieloma czynnikami, a ostateczna decyzja zależy od gustu, zastosowania oraz zasobów finansowych kupującego.

Wiele też zależy od charakteru kupującego. Każdy ma inne, indywidualne podejście do zegarków oraz wizji ich zakupu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Funky_Koval
      Longines HydroConquest 39mm
       

       
      W 2007 roku Longines stworzył nową serię swoich zegarków sportowych pod nazwą Longines Sport Collection. To wtedy linią dedykowaną dla miłośników sportów wodnych stał się HydroConquest. W 2013 roku odświeżyli ją, wprowadzając tarczę z cyframi arabskimi na wszystkich godzinach (tzw. full numeral dial) oraz czerwone akcenty, ale klasyczny układ 12-6-9 i tak powrócił jako uwielbiany przez klientów standard. W tym okresie w ofercie firmy znajdowały się również chronografy. Kluczowy moment w historii modelu nastąpił w 2018 roku, kiedy zadebiutował HydroConquest Ceramic. Później, w 2023 roku Longines podjął decyzję o wyraźnej zmianie języka stylistycznego. Wtedy zaprezentowano model HydroConquest GMT. W 2026 roku dokonano liftingu całej kolekcji. Doświadczenia i estetyka z wariantu GMT zostały przeniesione do klasycznego divera 3-wskazówkowego. Ewolucja HydroConquesta to droga od surowego, wyrazistego tool watcha do desk divera klasy entry-luxury. W najnowszej odsłonie Longines porzucił charakterystyczne, wielkie cyfry 12-6-9 na rzecz eleganckich indeksów geometrycznych, a aluminiowy bezel zastąpił ceramiką. Smuklejsza koperta (11,7 mm) otrzymała sprawniejszy mechanizm z krzemowym włosem i 72-godzinną rezerwą chodu (wobec dawnych 38 h). Skok jakościowy  stanowi także rezygnacja z prostej, frezowanej klamry na rzecz nowej bransolety z wygodną, beznarzędziową mikroregulacją w zapięciu. No i tym sposobem dotarliśmy do referencji L3.779.4.70.6.
       

       
      Koperta
       
      Zegarek jest prawie w całości szczotkowany. Polerowane elementy są na tarczy, o czym będzie później. To, co nas interesuje, to jakość wykonania i od razu powiem, że jest dobrze. Szczotkowanie jest głębokie, widoczne, zegarek raczej się nie błyszczy, co było dla mnie zaskoczeniem. Nie wali po oczach,  daje raczej dość stonowany efekt. I dobrze, bałem się trochę, że razem z błyszczącym meshem może dojść do tzw. "efektu hindusa":
       

       
      Na uwagę zasługuje ładnie wykończona powierzchnia między uszami. To ważne, bo bransoleta jest na prostym endlinku.
      Koronka w tym modelu ma odpowiednią wielkość i jest sygnowana logo firmy. Chronią ją crown guards. Czyli jak na razie wszystko gites. Jest jednak przysłowiowa łyżka dziegciu w tej beczce miodu: dekiel. Tam grawer jak grawer  nie ma się czym ekscytować, natomiast jest on dość szorstki. To na minus. Mogli jednak łagodniej go wykończyć i dać jakiegoś nurka czy inną fajkę do nurkowania. A tak jest, jak jest. Zegarek ma klasę wodoszczelności 300 metrów. Sztuka dla sztuki, bo prędzej na takiej głębokości by mi łeb eksplodował niż zegarek, ale hej lepiej mieć niż nie mieć. Szary, ceramiczny bezel ma 120 klików i chodzi baaardzo przyjemnie. Jak kołowrotek w wędce. W moim egzemplarzu centruje ale trzeba pamiętać, że z tym może być różnie.  Raczej nie przekoszenie w stylu Seiko, ale o włos może nie trafiać. W sumie pierdoła, ale dla pasjonatów istotny detal. Na górze ma wypukłą kropkę z lumą. Cyfry są ładnie wygrawerowane w ceramicznej wkładce. Bezel ogólnie na plus.
       
      Garść pomiarów:
      Średnica koperty: 39,0 mm Lug-to-Lug: 48,1 mm Grubość: 11,7 mm (smuklej niż starsze generacje ~12,2 mm) Szerokość uszu (paska): 20,0 mm  
      Tarcza, luma
       
      Tu jest naprawdę dobrze! Tarcza jest lakierowana, piano black. Ma połysk, który pięknie gra z nakładanymi indeksami. Nakładane jest również logo skrzydlatej klepsydry. Błyszczące wskazówki są polerowane. W moim egzemplarzu zamocowane prosto, z czym firma miewa problemy. Zalumione jak na nurka przystało. Luma ma dwa kolory zielony na indeksach i godzinowej, na minutowej i kropce bezela niebieski. Na godzinie 3. jest obramowane okienko daty. Całość jest czytelna (podwójny AR robi robotę) i razem z szarym bezelem oraz szczotkowanym meshem tworzy przyjemną dla oka kompozycję. JEDNAK. Co palą projektanci w Szwajcarii to nie wiem, ale chyba bym nie chciał. Na Boga, wywalić datę i dać okrągły indeks na 3. albo zrobić wszystkie indeksy w jednym kształcie! Niby to DNA HydroConquesta bla bla bla, ale jak dla mnie stylistyczny zgrzyt. No cóż, Longines ostatnio nawypuszczał sporo referencji bez daty, może i tutaj się doczekamy.
       

       

       
      Don’t mesh with me! Czyli bransoleta
       
      Tutaj miałem największą wątpliwość przed kupnem. Ja wiem, że są zegarki za bańkę, ale 10k to i tak dużo dla przeciętnego chłopa. Bransolety i spasowanie to bolączka wielu firm. Miałem przez chwilę czarną wersję HydroConquesta i właśnie przez to ją oddałem. Endlink bransolety przylegał do koperty, ale po naprężeniu pojawiała się 0,5 mm szpara. Yikes. Wiem, że 99% ludzi to zleje, ale ja nie mogłem. Nienawidzę takich szpar i dla mnie to dealbreaker. Zatem zdecydowałem się na mesh i jakże przyjemnie się zaskoczyłem.
      Bransoleta jest szczotkowana z zewnątrz, ma wyciągane ogniwa do skracania. System to pin & collar, czyli sztyft i tuleja. Skraca się raczej bez problemu, a dzięki temu, że ogniwa są małe (mniejsze niż w wersji H-link), można złapać dobry fit. Zwęża się z 20 do 18 mm. Zapięcie daje możliwość regulacji on-the-fly, jakieś 0,7 cm, trzy pozycje. Bardzo dobrze spasowane i wykonane, a co najważniejsze: nie jest wielką bułą na nadgarstku ani nie ma wielkiej wysuwanej sztaby metalu (patrzę na ciebie, Sinn!). Estetyka, mimo wspomnianych obaw o efekt hindusa, jest jednak stonowana. No i wygoda noszenia na moim 16.5 cm nadgarstku to absolutny sztos. Podsumowując: jest dobrze. Czuć pieniądz, ale tylko trochę 
       

       

       

       

       
      Werk
       
      Calibre L888.5 to nazwa kodowa ETY: A31.L11. Ten sam werk napędza „zwykłego” Conquesta, HydroConquesta oraz Spirita. Jedyna różnica to certyfikacja COSC, której opisywany model nie ma. Ale i tak trzyma odchyłkę na poziomie kilku sekund na dobę. Osobiście nie lubię dopłacać za COSC bo  bardzo to pompuje cenę zegarka, a realnie korzyść jest znikoma. Co innego większa rezerwa chodu (72 h). Zegarek jest "weekendoodporny". Jak go zdejmiesz w piątek, to w poniedziałek będzie chodził dalej.  I to ma znaczenie dla zegarkowca, bo ja jestem z tych, co po domu noszą inne, do pracy inne, a w sobotę do dresu jeszcze inne. Tak, Panie Doktorze, rozmawiam z nimi. Nakręcam. Dotykam. Proszę mnie nie zapinać w pasy  😜Zastosowanie krzemowego włosa balansu (silicon hairspring) sprawia, że zegarek jest wyjątkowo odporny na pola magnetyczne, bardziej niż np. „zwykła” Sellita SW200. Można spokojnie na balety. Laski na Longinesa nie wyrwiesz ale przynajmniej się nie namagnesuje od głośników
       

       
      Podsumowanie
       
      Longines rozbił tym modelem bank. W takim sensie, że czekając na dostawę (3 miesiące), szukałem alternatyw i nie znalazłem. Nie ma innego zegarka od uznanej szwajcarskiej manufaktury w budżecie do 10k PLN, który by oferował tak wiele i był tak dobrze wykonany.
      Oni go rozsądnie wycenili, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Popyt przerósł podaż i dostanie nowego HydroConquesta w rozmiarze 39 mm jest na moment pisania tej recenzji problematyczne. Nieco krócej czeka się na wersje większe, ale i tak patrzycie na wiele tygodni, wręcz miesięcy czekania. Normalnie buying experience jak w Rolexie Nawet zapisy i listy kolejkowe są, serio. Ale warto, zdecydowanie. Mój powrót do obrotowych bezeli jest całkiem udany. Miłego dnia wszystkim! Nakładam HydroConquesta i pędzę nurkować. Miałem na koniec wkleić Henryka z materiałów promocyjnych Longinesa ale kij z nim. Liwia ładniejsza (źródło: https://www.instagram.com/miliholicy/?hl=pl) 
       

       

       
       
       
       
       
    • Przez Klincz
      Pojawił się na OLX w idealnym stanie i w dobrej cenie, którą prawdopodobnie można jeszcze zbić o te 15-20 zł.

      https://www.olx.pl/d/oferta/zegarek-meski-timex-navi-xl-automatic-CID87-ID1bpfAw.html

      Ja już go mam od grubych kilku miesięcy. Jest świetny. W środku automatyczny werk Miyoty. 
      Jest rzadki. A dlaczego, nie napiszę publicznie, żeby sprzedawcy nie mieli argumentu do podniesienia ceny - kto ciekawy, proszę zapytać na priv.
      Dodam też, że jeśli ktoś z Kolegów go kupi, to powinien w ogóle go nie nosić go na oryginalnym pasku, ponieważ te od Timexa są piękne, ale wykonane są z guano skóry, i już po kilku godzinach od noszenia skóra w miejscu zapięcia sprzączki załamie się i będzie to nie dość że widoczne, ale też w miarę noszenia będzie się w tym miejscu degradować. Ja swojemu kupiłem tłuściocha z prawdziwej skóry, który chyba nawet lepiej wygląda niż timexowski pasek, a oryginalny zapakowany próżniowo leży w szkatułce.

      Mój egzemplarz:
       

    • Przez Z_bych
      1. MONTBLANC Timewalker 7070
      Stan 7/10 - zegarki są nowe
      Cena 4500 zł + koszt wysyłki
      Używany, zdecydowanie męski zegarek znanej, szanowanej i lubianej marki Montblanc model Timewalker 7070. Mimo tego, że zegarek wydaje się dość duży (średnica bez koronki to 42,5 mm) doskonale leży także na małych nadgarstkach. Na zdjęciach zegarek na nadgarstku o obwodzie 16,5 cm. Zegarek jest także wyjątkowo wygodny dzięki kształtowi koperty mocno zwężającej się w stronę dekielka oraz mocnym, ale krótkim i dość mocnym uszom, pociągniętym poniżej linii dekielka.
      Na głęboko czarnej tarczy ze szlifem słonecznym umieszczono polerowane, nakładane, stalowe indeksy, które wraz z szerokimi, polerowanymi wskazówkami dają naprawdę dużą czytelność odczytu aktualnej godziny. Ponad indeksem „6” umieszczono okienko datownika z na szczęście czarną tarczą i białymi, pasującymi do logo indeksami. To zegarek typu EDC, więc nie mogło zabraknąć i lumowania na wskazówkach i indeksach minutowych (o pełnych godzinach). 
      Szkło oczywiście jest szafirowe, delikatnie wypukłe, idealnie spasowane z lunetą. 
      W jednym zdaniu – to naprawdę świetny pod każdym względem zegarek, to przemyślany i precyzyjnie wykonany projekt, pełen zegarkowych smaczków.
      Całość uzupełnia bardzo wygodny, utrzymany w stylu zegarka skórzany pasek zapinany na stalową, logowaną klamerkę. 
      Specyfikacja:
      Marka: Montblanc Kraj pochodzenia: Szwajcaria Model Timewalker 7070 Wymiary: średnica 42,5 mm, grubość ze szkłem 12 mm, wysokość (L2L) 49 mm Szerokość paska: 22 mm Szkło: szafirowe Koperta: stal nierdzewna 316L Koronka: logowana, stalowa Dekiel: pełny, stalowy Mechanizm: automatyczny   Wodoszczelność: 100 m Gwarancja: 12 miesięcy Stan: zegarek jest używany, posiada drobne, płytkie ryski wynikające z normalnego używania, szkło nie posiada żadnych mankamentów. Pasek oryginalny, w bardzo dobrym stanie. Mechanicznie zegarek jest w stanie idealnym, na równym, dokładnym chodzie.  Komplet zawiera: zegarek + pasek  
      2. LONGINES MASTER COLLECTION CHRONO MOONPHASE
      Stan 8/10 - zegarki są nowe
      Cena 8999 zł + koszt wysyłki
      Przedstawiać nie trzeba, więc tylko specyfikacja:
      Specyfikacja:
      Marka: Longines Kraj pochodzenia: Szwajcaria Model: chrono moonphase Seria: Master Collection Styl: klasyczny Rozmiar koperty: 40 mm Rozstaw uszu koperty: 21 mm Grubość koperty: 14,30 mm L2L: 46,5 mm Materiał koperty: stal szlachetna Szkło: szafirowe Wodoszczelność: 30 metrów Kolor: biały Pasek: brązowy, z naturalnej skóry, marki Bras i drugi, czarny, aligator, szyty ręcznie Mechanizm: automatyczny, ETA VALJOUX 7751 (42h, 28800/h, 25j), kaliber L687.5 Funkcje: chronograf, czas 24h, datownik, dzień tygodnia, fazy księżyca, nazwa miesiąca Tarcza: giloszowana  Dekiel: przeszklony, szkło szafirowe Stan: zegarek jest używany, ale w bardzo ładnym stanie, brak rys, obić itp. Mechanicznie zegarek jest w stanie idealnym. W komplecie pudełka, ale mocno zniszczone.   
       













       











    • Przez Sierżant Julian
      Cześć, po długim namyśle postanowiłem zredukować liczbę swoich zegarków do jednego-dwóch najbardziej użytkowych, więc przynajmniej na razie chcę oddać w dobre ręce mój bardziej wyjściowy egzemplarz, jakim jest Longines Spirit 37 mm. Nie ukrywam, że przed sprzedażą wahałem się między nim, a wojskowym NTH, ale NTH to ścisła limitka, nie do dostania z drugiej ręki, więc padło na Longina. Zbieram środki na większy zakup, więc zależy mi na czasie, dlatego cena jest niska (6500 PLN), zbliżona do najniższych cen z Japonii, gdzie jednak dochodzi fracht, cło, VAT i oczekiwanie. W Europie cena z drugiej ręki waha się między 8 a 9 tysięcy, retail price u dystrybutora 12 tysięcy. Zegarek w wersji na pasku, oryginalny pasek zdjęty i nie używany (na zdjęciach widać go w pudełku). Nabywca dostaje zegarek ze wszystkimi papierami (polska dystrybucja) oraz pudłem w nienagannym stanie.
      Zegarek na zdjęciach na nadgarstku 17,5-18 cm, jak widać jego rozmiar jest typu "męski uniwersalny/garniturowy", chociaż z rysem przygody. Coś jakby Indiana Jones na przyjęciu u rektora uniwersytetu. Bardzo lubię ten zegarek i niewykluczone, ze w lepszym czasie będę musiał kupić go znowu, ale chwilowo bardziej potrzebuję środków obrotowych.
      Jest na dokładnym chodzie, luma świeci imponująco długo (trzyma całą noc). Stan określam jako 9/10, widoczne jest parę rysek eksploatacyjnych, szkło szafirowe oczywiście bez zarzutu.
      Wysyłka kurierem InPost albo analogicznym jest wliczona w cenę.
      Pozdrawiam i życzę dużo przyjemności z tego fajnego zegarka.









    • Gość
      Przez Gość
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.