soft 0 #976 Napisano 11 Września 2006 ... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość #977 Napisano 11 Września 2006 Niedługo się wezmę, bo mnie cholernie drażni ta stołeczna komunikacja publiczna. edit:Kto kojarzy piosnkę Kazika "prawo jazdy"? :wink: soft:Kiedyś miałem perwersyjny pomysł - nowa TT w bieli z tribalami na boku. :twisted: 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #978 Napisano 12 Września 2006 Bez tribali w kolorze Alpenweiss. Ma być to modny kolor w najblizszym czasie (miałem taki na Audiku z 83 roku). 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
p0li 1 #979 Napisano 12 Września 2006 no właśnie citroena bym chciał gdyby nie ta awaryjność! W sumie jednak przez 2 lata powinien być względny spokój choćby z racji gwarancji.Znajomy ujeżdża już drugiego Citroena, teraz będzie kupował 3 nie narzeka na awaryjność. To nie do końca tak, że one "się psują" są wrażliwe na jakość obsługi, wymagają kultury technicznej i mszczą się za różne "oszczędności". doookładnie - jeżdzę citroenami od ...nastu lat - i to hydraulikami (czyli niby najbardziej psującymi się), od dwóch lat mam 2 na raz (żona też chce ) i takiego komfortu zarówno w mieście jak (a raczej zwłaszcza) na trasie nie doznałem w żadnim innym samochodzie obecnie ujeżdżam dwa xm-y v6 jeden z 89r drugi z 99r - "o dziwo" w tym starszym wszystkie awarie wynikały że poprzednio auto wizytowało u wiejskiego kowala co na golfach się tylko zna - niestety francuzy wymagają trochę kultury technicznej - tu nie wystarczy sznurek szpachla i młotek - człowiek który go serwisuje musi posiadać troszke wiedzy pod fryzurą 99% opinii o cytrynach jest oparta właśnie na autach po takich "panach heniach" którzy jeżdżą aż coś odpadnie a jak słyszą lhm to się żegnają (o potrzebie wymiany tegoż w ogóle nie wiedząc) z jednej strony to dobrze gdyż maxymalnie wypasione auto z 99r z 200 kucykami pod machą i automatem można kupić za śmieszne pieniądze i zacytuję na koniec pewną polską piosenkarkę: "... a ja płynę, płynę....." 8) 0 p0zdrawiamp0li Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #980 Napisano 12 Września 2006 99% opinii o cytrynach jest oparta właśnie na autach po takich "panach heniach" którzy jeżdżą aż coś odpadnie a jak słyszą lhm to się żegnają (o potrzebie wymiany tegoż w ogóle nie wiedząc) to dotyczy bardzo wielu marek, nie tylko Citroenów. Ale z drugiej strony to właśnie "idiotoodporność" jest jedną z zalet używanego starego samochodu. I tu żaden Francuz nie ma szans ze starym vw czy mietkiem. Ale jeśli chodzi o komfort resorowania to fakt - citroen rządzi niepodzielnie. Takiej izolacji od drogi jaką zapewniał stary BX na hydraulice nie odnotowałem w żadnym samochodzie - łącznie z lexusem i lincolnem. 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #981 Napisano 12 Września 2006 Ale ta idiotoodporność prowadziw konsekwencji do dużo większych uszkodzeń. Cytrynką z popsutym zawieszeniem nie pojedziesz i nikomu nie zagrażasz. A te zaniedbane golfy często tracą koła, wachacze itd, bo "przegląd" robił kowal i nic go nie obchodzi. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
soft 0 #982 Napisano 12 Września 2006 ... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #983 Napisano 12 Września 2006 Grzesiek, racja, ale to czy idiotoodporność stanie się zaletą czy wadą to zależy od użytkownika. Bo z drugiej strony - z uszkodzonym zawieszeniem w golfie dokatulasz się jakoś do warsztatu, a nie rozkraczysz się na środku drogi. Bez większych obaw możesz beczkę czy w124 powierzyć kowalowi w dowolnym miejscu Polski czy świata i wiesz że cokolwiek zrobi, jakoś do domu dojedziesz. A potem to już tylko kwestia czy człowiek poprzestanie na prowizorkach czy odda samochód zaufanemu fachowcowi do roboty. No i wreszcie łatwiej znaleźć mechanika który nic nie spieprzy po prostu. XM to jest moje marzenie od zawsze, ale raczej nigdy go nie zrealizuję - właśnie dlatego że nie znam żadnego mechanika któemu mógłbym go bez obaw powierzyć. I to nawet nie chodzi o hydraulikę, bo tego bym się raczej nie obawiał. Ale to generalnie rzadkie samochody na polskich drogach i mało który mechanik miał z nimi styczność. 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #984 Napisano 12 Września 2006 Ale z drugiej strony to właśnie "idiotoodporność" jest jedną z zalet używanego starego samochodu. I tu żaden Francuz nie ma szans ze starym vw czy mietkiem. ale to tez jest stereotyp. niezawodnosc mietkow minela (niestety) dawno temu. ostatnie generacje vw i audi tez sie sypia i mechanicznie (wielowahaczowy zawias) i jesli chodzi o elektronike... dlatego napisałem "starym". Dla mnie Mercedes to samochody do W124, do połowy lat `90. Albo Passat - B4 jeszcze tak, B5 już bym się bał. Później to już niestety elektorniczne wydumki, zylion komputerów i czujników i laptopowy serwis. 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
p0li 1 #985 Napisano 12 Września 2006 XM to jest moje marzenie od zawsze, ale raczej nigdy go nie zrealizuję - właśnie dlatego że nie znam żadnego mechanika któemu mógłbym go bez obaw powierzyć. I to nawet nie chodzi o hydraulikę, bo tego bym się raczej nie obawiał. Ale to generalnie rzadkie samochody na polskich drogach i mało który mechanik miał z nimi styczność. i od tego jest klub cytrynki - sa tam ludzie którzy kochają cytrynki tak jak wy/my tutaj zegarki - wymieniaja się tam informacjami zarówno o usterkach, sposobach naprawy jak i o polecanych (lub nie) mechanikach, ulubionych gatunkach piwa, sposobach postawienia linuxa na 386 i preferencjach sexualnych ostatnio od użytkownika bmw dowiedzieliśmy się ciekawej opinii o klubie - jest to klub który ma najlepsze assistance w polsce - i śmiem twierdzić że jest to prawdai nie ma chyba wśród nich/nas osoby która mogłaby powiedzieć że klub nie zmienił jego życia neuro - nie bój się - realizuj swoje marzenia, nie kupuj auta myśląc o jego naprawach - kup xm-a świadomie tzn jak jakiegoś namierzysz podaj linka na grupę klubu cytrynki i wypytaj o niego - dowiesz się dużo a może ktoś z twojej okolicy podjedzie i obejrzy i pomoże ci kupić lub uchroni przez wyrzuceniem pieniążków - w xm-ie najbardziej nalezy się bać elektryki (niemieckiej zresztą) a nie hydro ja ostatnio w ten sposób wypatrzyłem fajnego xm-a w niemczech, obfociłem, obejżałem, dałem info na grupę - po dwóch tygodniach chłopak pojechał po niego z lawetą, kupił w ciemno, wrócił , jeździ i jest zadowolony jak kupisz w fajnym stanie xm-a to do mechanika będziesz jeździł na wymianę oleju i klocków - oczywiście jak nie będzie ci się chciało samemu tego robić hydro rulez 0 p0zdrawiamp0li Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #986 Napisano 12 Września 2006 I jeszcze w kwestii idiotoodporności - to oznacza odporność nie tylko na mechaników - magików, ale i odporność na polskie drogi (dziury, leje, kratery), na polskie paliwo (woda etc.) i na osoby które (ewentualnie) czasem używają naszego samochodu (półsprzęgło, krawężniki, ciasne parkingi, zmiana biegów bez sprzęgła :shock: itp. - to z kroniki żonatego kolegi ) 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
soft 0 #987 Napisano 12 Września 2006 ... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #988 Napisano 12 Września 2006 neuro - nie bój się - realizuj swoje marzenia, nie kupuj auta myśląc o jego naprawach Niestety, mam traumę i to jest teraz główna rzecz o której myślę Mój Ford się wściekł i co chwila wraca do warsztatu - ostatnio tłumik :/ Teraz niezawodność i łatwość/dostępność serwisu to jest główne kryterium jakie biorę pod uwagę . Dlatego na placu boju zostali niemieccy weterani - Passat B4 i MB W124. Ostatnio odwołałem zamówienie na Mondeo - z Fordów się wyleczyłem, a szkoda, bo mi się podobają Trwa polowanie na okazję wciąż i kupno się przeciąga okrutnie na polskie paliwo (woda etc.) ja leje 98 na bp i nie uwazam by bylo zle lepsze niz shell v-power racing... wiec samochod raczej przezyje (a jesli nie, to na pewno nie z winy paliwa). Już sam fakt że trzeba uważać na to gdzie i co się leje jest chory Ja też trzymam się stacji praktycznie trzech marek (bp, shella i statoil), ale bywa że w stanie wyższej konieczności trzeba zatankować gdzieś na jakiejś nieznanej... wtedy to jest loteria. W starym silniku to jeszcze w sumie pikuś, bo z reguły zeżre wszystko. Ale już np taki common rail bywa wybredny.... 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość #989 Napisano 12 Września 2006 neuro, skoro niezawodność, to czemu nie Toyota? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #990 Napisano 12 Września 2006 neuro, skoro niezawodność, to czemu nie Toyota? Chodzi o serwis - dostępność, ceny... W przypadku Toyoty lepiej trzymać się ASO - świetnego skądinnąd, ale i jednego z najdroższych. Toyoty psują się rzadko, ale jak już się zepsują, to lepiej nie oddawać ich w ręce przypadkowych osób i lepiej nie stosować zamienników - a genuiny kosztują sporo. Dlatego właśnie cała Japonia odpada - Honda, Subaru, Nissan... A szkoda. Niestety, to trzeba brać pod uwagę kiedy kupuje się samochód stary. 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
soft 0 #991 Napisano 12 Września 2006 ... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość #992 Napisano 12 Września 2006 Czyli te Rapory Dekry i TUV są właśnie w ten sposób zmanipulowane? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #993 Napisano 12 Września 2006 Toyota dobrze wypada, bo ma "przewidujący" serwis gwarancyjny. Znają bolączki produktów i zalecają wymianę przed kompletną ruiną. Jak widzą, że coś może nie dotrwać do następnego przeglądu to zalecają wymianę. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
soft 0 #994 Napisano 12 Września 2006 ... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
meXy 438 #995 Napisano 12 Września 2006 Co byście doradzili z roczników 2001-03?Dresiarską BMW3, mieszczańskiego Mercedesa C, emeryckiego Passata B5, czy pospolite Audi A4?Szukam jakiegoś przebłysku niemieckich inżynierów na 5 lat spokojnego użytkowania :roll: 0 Co-Axial Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
eye_lip 25786 #996 Napisano 12 Września 2006 Co byście doradzili z roczników 2001-03?Dresiarską BMW3, mieszczańskiego Mercedesa C, emeryckiego Passata B5, czy pospolite Audi A4?Szukam jakiegoś przebłysku niemieckich inżynierów na 5 lat spokojnego użytkowania :roll:meXy ja bym Ciebie widział w mercu, Audi już masz, a do BMW musiałbyś zmienić zegarek :wink: 0 Instagram.com/horlobby.watches Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #997 Napisano 12 Września 2006 Mexy, a jakie silniki bierzesz pod uwagę? Bo jeśli Diesle, to chiba jednak któregoś VW - Passata albo A4 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Marcin_L 12 #998 Napisano 12 Września 2006 Co byście doradzili z roczników 2001-03?Dresiarską BMW3, mieszczańskiego Mercedesa C, emeryckiego Passata B5, czy pospolite Audi A4?Szukam jakiegoś przebłysku niemieckich inżynierów na 5 lat spokojnego użytkowania :roll: bmw 3 0 Marcin Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
eye_lip 25786 #999 Napisano 12 Września 2006 E46 to super auto. 0 Instagram.com/horlobby.watches Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ray174 1 #1000 Napisano 12 Września 2006 bmw 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach