Tommaso 2417 #23126 Napisano 23 Grudnia 2018 W zeszłym roku miałem okazję przyjechać do kraju nowo zakupionym (pół roku wcześniej) Evoque. Pech chciał że samochód uległ awarii - na szczęście na pakingu zablokowało mi tylne koła. oczekiwanie na części miało trawać około 2 miesięcy ( częsci produkowane w Polsce , wysyłane do UK i następnie miały znów trafić do Polski ). Ostatecznie auto pojechało na lawecie do UK po około miesięcznym oczekiwaniu w Polsce. Mnie na okres tygodnia LR Anglia zfinalizował auto zastępcze, którym dojechałem do Francji, a tam czekał na mnie LR Discowery z przebiegiem 2 mile ,w pełnym pakiecie , z jeszcze zafoliowanymi fotelami ,z bajerami typu monitory w zagłówkach itp.i oczywiście pełnym bakiem, którym dojechałem do UK i użytkowałem przez okólo 2 miesiące. Oddałem po uprzednim zatankowaniu i wizycie w myjni. Byli strasznie zaskoczeni i zdziwieni, że tak postąpiłem cały czas mnie przepraszając za dyskonfort użytkowania nie swojego auta , nawiasem mówiąc co najmniej o klasę lepszego. Myślę ,że nie będę miał problemu z zakupem tym bardziej , że LR UK darmowo instaluję szykołądowarkę w domu Standard traktowania klientów jak widzę jest niestety zależny od kraju zakupu. Przypadek, który znam, wygląda zgoła inaczej - samochód z assistance trzeba było oddać po tygodniu, po kolejnych dwóch tygodniach auto zastępcze dealerowi i właściciel został bez samochodu i z ratami leasingowymi do płacenia przez 2 m-ce. Dealer nie chciał dać auta na dłużej bo cytuję "nie ma jak rozpisać na tak prostą naprawę". Prosta czy nie, części nie było i auta też. Żeby nie było, że każda pliszka swój ogonek chwali, ja też w tym roku na wakacje jechałem wypożyczonym na własny koszt samochodem, bo moje Audi zepsuło się na 4 dni przed wyjazdem na wakacje, niekompetentny serwis nie zdołał go w 4 dni naprawić, a o wypożyczeniu z związku z tym auta na 14 dni, czy nawet partycypacji w kosztach wynajmu nawet nie było mowy. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gruby2000 344 #23127 Napisano 23 Grudnia 2018 (edytowane) Standard traktowania klientów jak widzę jest niestety zależny od kraju zakupu. Przypadek, który znam, wygląda zgoła inaczej - samochód z assistance trzeba było oddać po tygodniu, po kolejnych dwóch tygodniach auto zastępcze dealerowi i właściciel został bez samochodu i z ratami leasingowymi do płacenia przez 2 m-ce. Dealer nie chciał dać auta na dłużej bo cytuję "nie ma jak rozpisać na tak prostą naprawę". Prosta czy nie, części nie było i auta też. Żeby nie było, że każda pliszka swój ogonek chwali, ja też w tym roku na wakacje jechałem wypożyczonym na własny koszt samochodem, bo moje Audi zepsuło się na 4 dni przed wyjazdem na wakacje, niekompetentny serwis nie zdołał go w 4 dni naprawić, a o wypożyczeniu z związku z tym auta na 14 dni, czy nawet partycypacji w kosztach wynajmu nawet nie było mowy. I to jest jeden z wielu powodów, dla których nie tęskno mi za krajem Edytowane 23 Grudnia 2018 przez gruby2000 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość Passero #23128 Napisano 23 Grudnia 2018 Panowie, spokojnie. Czytając ten wątek czuję się jakbym czytał wątek o rolexie . Prowadzący DG kupują sobie takie auta , które będą w stanie spłacić zamiast płacić podatki do SP. Powiem więcej, Jak mają kumatego księgowego to i Rolexa wcisną w koszty ......reprezentacyjne. A wycieczki , że nauczyciele czy ...górnicy mają lepiej od Tych prowadzących DG są co najmniej nie na miejscu. Cieszmy się tym co mamy i co robimy i może wróćmy do wątku w jakim piszemy . Wesołych Swiąt. piwo dla Grubego ... dwa piwa 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gruby2000 344 #23129 Napisano 23 Grudnia 2018 ... dwa piwa Kurde, nie lubię piwa.... może coś mocniejszego? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Adi 4781 #23130 Napisano 23 Grudnia 2018 (edytowane) Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda Edytowane 23 Grudnia 2018 przez Adi 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #23131 Napisano 23 Grudnia 2018 Czyli nowe samochody premium nie są takie premium jeżeli chodzi o niezawodność? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tommaso 2417 #23132 Napisano 23 Grudnia 2018 Czyli nowe samochody premium nie są takie premium jeżeli chodzi o niezawodność? Niestety wręcz przeciwnie. W samochodach premium jest tyle systemów wspomagających i umilających komfort, że jest zdecydowanie więcej rzeczy, które mogą się popsuć. A to elektronika w samochodach premium psuje się najczęściej.Ja generalnie nie mogę narzekać na samochody VAG - Golf żony ma 3 lata i nie było najdrobniejszej awarii, moje 2-letnie A6 miało tylko jedną, układu Ad-blue, tylko akurat moment wystąpienia awarii był dla mnie mocno niefortunny... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Balansujący Na Osi 1158 #23133 Napisano 23 Grudnia 2018 Standard traktowania klientów jak widzę jest niestety zależny od kraju zakupu. Przypadek, który znam, wygląda zgoła inaczej - samochód z assistance trzeba było oddać po tygodniu, po kolejnych dwóch tygodniach auto zastępcze dealerowi i właściciel został bez samochodu i z ratami leasingowymi do płacenia przez 2 m-ce. Dealer nie chciał dać auta na dłużej bo cytuję "nie ma jak rozpisać na tak prostą naprawę". Prosta czy nie, części nie było i auta też.Takie przypadki są niestety na porządku dziennym, a wiąże sie to z chcią uzyskania dodatkowych złotówek przez dealera. Każdy z nich ma przewidziany odpowiedni poziom samochodów zastępczych stosownie do marki i skali działalności, dystrybutor marki udostępnia nawet odpowiedni limit kredytowy pod zakup takich aut. Tylko, ze dealer kalkulacje po swojemu, ogranicza dostępność samochodów zastępczych z dwóch powodów, aby nie było tak, ze pojawi sie trudniejsza naprawa i nie będzie mial zastępczego do zaoferowania, a po drugie aby jak najmniej zastępcze jeździły. Znam przypadki, ze z puli zastepczych nawet są wyznaczone te ktore maja być do dyspozycji klientów i te ktore maja być jak najmniej jeżdżone. Wszystko po to aby taki egzemplarz sprzedać potem z jak najmniejszym przebiegiem i jak najmniej zniszczony czyli za jak najwyższa cenę, co przy bardziej korzystnych warunkach zakupu samochodów demo niż stock'owych daje dealerowi dodatkowe korzyści. Dodam tylko ze takie samochody są u dealera ewidencjonowane w majątku trwałym, a więc podlegają amortyzacji, co daje dealerowi kolejne korzyści. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mario1971 69785 #23134 Napisano 23 Grudnia 2018 (edytowane) Samochodami pokazowymi, które z zasady są autami testowymi jeździ z reguły kierownictwo lub bardziej uprzywilejowani pracownicy danego salonu. Stąd notoryczny brak jest u rodzimych dealerów aut zastępczych dla klientów. Inaczej do tematu podchodzi się np. we Włoszech. Edytowane 23 Grudnia 2018 przez mario1971 0 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Parówkowy skrytożerca 429 #23135 Napisano 23 Grudnia 2018 Takie przypadki są niestety na porządku dziennym, a wiąże sie to z chcią uzyskania dodatkowych złotówek przez dealera. Każdy z nich ma przewidziany odpowiedni poziom samochodów zastępczych stosownie do marki i skali działalności, dystrybutor marki udostępnia nawet odpowiedni limit kredytowy pod zakup takich aut. Tylko, ze dealer kalkulacje po swojemu, ogranicza dostępność samochodów zastępczych z dwóch powodów, aby nie było tak, ze pojawi sie trudniejsza naprawa i nie będzie mial zastępczego do zaoferowania, a po drugie aby jak najmniej zastępcze jeździły. Znam przypadki, ze z puli zastepczych nawet są wyznaczone te ktore maja być do dyspozycji klientów i te ktore maja być jak najmniej jeżdżone. Wszystko po to aby taki egzemplarz sprzedać potem z jak najmniejszym przebiegiem i jak najmniej zniszczony czyli za jak najwyższa cenę, co przy bardziej korzystnych warunkach zakupu samochodów demo niż stock'owych daje dealerowi dodatkowe korzyści. Dodam tylko ze takie samochody są u dealera ewidencjonowane w majątku trwałym, a więc podlegają amortyzacji, co daje dealerowi kolejne korzyści.Jednym słowem - dziadostwo. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tommaso 2417 #23136 Napisano 23 Grudnia 2018 (edytowane) Tu się zgadzam z Wami w 100%.Bo jak chcę kupić auto t.zw. demo, to z reguły sprzedawca mnie zapewnia, że jeździł nim wyłącznie szef serwisu, salonu czy sam właściciel.Albo w ogóle nie służyło do jazd, bo A8, które oglądałem (ale nie mogłem się przejechać) u jednego z dealerów było zarejestrowane od 5 m-cy a miało 92 km przebiegu. A tak z ciekawości, jak z autami zastępczymi na czas przeglądu/awarii jest u Waszych dealerów różnych marek?Opiszcie swoje doświadczenia. Edytowane 23 Grudnia 2018 przez Tommaso 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Parówkowy skrytożerca 429 #23137 Napisano 23 Grudnia 2018 A tak z ciekawości, jak z autami zastępczymi na czas przeglądu/awarii jest u Waszych dealerów różnych marek?Opiszcie swoje doświadczenia.Lexus -Snows w UK. Zawsze taki sam jaki zostaje w serwisie. Nie było póki co wyjątku do tej pory. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Adi 4781 #23138 Napisano 23 Grudnia 2018 Ja dostałem na czas przeglądu mx5. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mario1971 69785 #23139 Napisano 23 Grudnia 2018 Jak zgłaszam serwis przez centralę MB w Maastricht, zawsze od ręki czeka na mnie auto zastępcze tej samej klasy. Jak dzwonię bezpośrednio do dealera, muszę na ogół czekać na telefon zwrotny zanim coś zastępczego się znajdzie. 0 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafi87 585 #23140 Napisano 23 Grudnia 2018 Auto zastepcze z OC sprawcy mialem tej samej klasy, z napraw gwarancyjnych juz niekoniecznie. Każdy jest kowalem swojego losu. Aby zarobić to trzeba COS umieć. Kilka faktów:Pensum nauczyciela 18h tygodniowo- inny etat 40h/tydz, godzina lekcyjna 45min – godz zegarowa 60 minut.810 minut/tydz- inni 2400 minut /tydz1/3 etatu- cały etat3 mce płatnego urlopu – 1 mc płatnego urlopuKtoś powie, ze nauczyciel pracuje wiecej - inni też pracują wiecej i nie wychodza punktualnie jak wybije zegar ( poza urzednikami skarbowki )Praca nauczyciela jest odtwórcza, a nie twórcza. Podstawy matematyki, fizyki, geografii itd.,itp. są te same od lat. Wychowawstwa w tym zebrania z rodzicami , nauczyciel nie robi za darmo, ma dodatek. Nauczyciel stazysta zarabia 2400 zł brutto/ 1700 zł na reke miesięcznie. Ktos powie, ze mało, ale gdy się dowie (powyzsze wyliczenia) ze to za 18 h/tydz czyli pracuje 1/3 tego co jego rowiesnik na etacie. To już zmienia postac rzeczy.Taki nauczyciel stosunkowo niedawno konczyl edukacje, powinien wiedziec jaka jest sytuacja w oswiacie. Swiadomie podjął decyzje o swojej przyszłości i wyborze drogi zawodowej? Czy wrecz przeciwnie, ma głowe tylko do trzymania uszy? Marynarza pływającego po oceanach nie ma w domu pol roku, ale on pracuje, nie narzeka. Programista też nie pracuje tylko kilkanaście godzin na tydzień. Oczywiście nie każdy może być marynarzem czy programistą, ale osoby majace fach ( dotyczy to również osob po zawodowce) sa odpowiednio wynagradzane. Analogiczne sytuacja w motoryzacji przy zakupie aut , gdzie rowniez na głupocie się traci. Ktoś kupuje auto bezmyślnie, na wlasne zyczenie może władować się na minę. Inny, chroniąc swoja kase wie na co zwrocic uwage.. Rok produkcji na szybach. Rok produkcji opon, co z tego ze bieznik dobry skoro guma z wiekiem traci swoje właściwości. Spasowanie elementów, tu wąsko, tam szeroko, ze wejdzie palec. Sruby , gdy nie sa w kolorze lakieru tylko łby czarne czy srebrne wiec odkręcane. Jazda probna bez wlaczonego audio, żeby słyszeć ewentualne stuki, puki, drgania, rezonanse. Sprawdzenie czujnikiem czy podjechanie do mechanika na podnośnik. Czy też do serwisu na przegląd przedzakupowy. Kosztuje, ale suma sumarum się oplaca. Malkontenci albo cos zmienia w swoim zyciu, albo beda tkwić w marazmie spiewajac pod nosem, ze im zle, ze im zle, ze im szaro, kazdy dzien ciagnie sie jak makaron 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 734 #23141 Napisano 23 Grudnia 2018 nauczyciel często ma do ogarnięcia bandę małych potworków. Nie wspomniałeś nic o tym, że nauczyciele często "zabierają pracę do domu" czyli sprawdzanie kartkówek itd - teraz niby rodosrodo im zabrania. Ale są nauczyciele, którzy przygotowują różne pomoce dydaktyczne, robią coś więcej dla uczniów - w swoim wolnym czasie. Jakiś budowlaniec w niedzielę jedzie na budowę dołożyć kilka cegieł, żeby w poniedziałek było mniej do zrobienia? Takie czasy, z opowiadań ojca - kiedyś jak uczeń dostał jedynkę dostawał lanie w szkole i w domu. Za moich czasów - na szczęście już nie bili A dzisiaj - jak uczeń dostaje jedynkę to jest to wina nauczycieli. A później głąby nawet na forach, gdzie podczas pisania postów jest sprawdzana pisownia, walą literówki, błędy i się tłumaczą, że dysortografia bla bla bla. Ja bym nauczycielem nie chciał być, to też praca z ludźmi a taka jest czasami najgorsza, bo jak ma się w pracy kontakt ze stałą ekipą to po pewnym czasie zna się zagrywki i charakter współpracowników. Z przypadkową bandą - nigdy nie wiadomo na jakiego barana się trafi a debili jest wszędzie pełno Marynarze czy kierowcy tirów jeżdżący w długie trasy - zupełnie inna historia. W wielu przypadkach w domu np na święta - są za karę. Na swoją pracę nie narzekają bo to ich sposób na życie 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #23142 Napisano 23 Grudnia 2018 Skoro nauczyciele maja tak dobre płace zawsze można zmienić kwalifikacje . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafi87 585 #23143 Napisano 23 Grudnia 2018 ''obys cudze dzieci uczył'' aktualne od lat. nauczyciel często ma do ogarnięcia bandę małych potworków. Nie wspomniałeś nic o tym, że nauczyciele często "zabierają pracę do domu" czyli sprawdzanie kartkówek itd - teraz niby rodosrodo im zabrania. W domu czytasz, sprawdzasz coś związanego z pracą? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gruby2000 344 #23144 Napisano 23 Grudnia 2018 (edytowane) A tak z ciekawości, jak z autami zastępczymi na czas przeglądu/awarii jest u Waszych dealerów różnych marek?Opiszcie swoje doświadczenia.Sturgess Jaguar Land Rover UK - co najmniej tej samej klasy jaki oddaję,Nissan Renault UK - za Captura w tym roku dali Nissan Leaf Edytowane 23 Grudnia 2018 przez gruby2000 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tommaso 2417 #23145 Napisano 23 Grudnia 2018 Widzę, że za granicą właścicieli traktują nieporównywalnie lepiej niż u nas.Kolega Balansujący zapewne ma rację - dealerzy robią klientów w balona nie udostępniając im posiadanych aut.Trochę krótkowzroczne myślenie, bo ja np z tego powodu nie kupię już więcej Audi, gdzie samochody zastępcze wydawane są uznaniowo przez dealera.W BMW i Mini zawsze gdy naprawa trwa więcej niż 2h dostaje się auto podobnej klasy lub lepsze, zasady są narzucone odgórnie. Ja doświadczenia mam takie:VW - brak aut zastępczych, można odpłatnie wynająć. Chyba, że auto stanie na drodze, wtedy dostaje się z AssistanceAudi - teoretycznie mają, ale nie dają.Mini - tak jak napisałem powyżej.Mazda - tylko odpłatnie (przy przeglądach, bo awarii nie miałem) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 734 #23146 Napisano 23 Grudnia 2018 W domu czytasz, sprawdzasz coś związanego z pracą? jest pewna różnica pomiędzy chęcią podniesienia kwalifikacji/wiedzy itp a braniem pracy do domu. Ja wychodząc z pracy mam wolne do chwili, kiedy znów pojawiam się w pracy na drugi dzień. Jeśli coś działam związanego z moim zawodem to dla mnie samego 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
albiNOS 01 908 #23147 Napisano 23 Grudnia 2018 Ta choinka na Porsche jest skrajnie niepoprawna politycznie. Symbol Świąt Bożego Naradzenia na Niemieckim Aucie! Co na to Angela? 0 Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafi87 585 #23148 Napisano 23 Grudnia 2018 Trollu to ... konsekwencja wyboru zajęcia. Albinos, ona nie widzi tego z limuzyny z ciemnymi szybami. https://youtube.com/watch?v=XXBsb8LxISo Dobry komentarz, kierowca BMW pijany? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mario1971 69785 #23149 Napisano 23 Grudnia 2018 (edytowane) nauczyciel często ma do ogarnięcia bandę małych potworków.Tiaaa. Trafiło chyba na wyedukowanego rodzicielsko "kochanego" tatusia Edytowane 23 Grudnia 2018 przez mario1971 0 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 734 #23150 Napisano 23 Grudnia 2018 (edytowane) Ta choinka na Porsche jest skrajnie niepoprawna politycznie. Symbol Świąt Bożego Naradzenia na Niemieckim Aucie! Co na to Angela?no nie wiem. Historykiem nie jestem ale chyba to właśnie z Niemiec choinka rozprzestrzeniła się dalej. Do PL przybyła w pruskim zaborze. Tiaaa. Trafiło chyba na wyedukowanego rodzicielsko "kochanego" tatusiadzieci nie mam jak zrozumiesz różnicę pomiędzy "często" a np "zawsze" to pojmiesz o co mi chodziło. Czasami lubię przekoloryzować ale takie wyliczanie co kto ile zarabia i ile ma wolnego jako nauczyciel jest conajmniej naciągane co do konsekwencji wyboru zajęcia - to tak jakby powiedzieć, że kierowca tira musi umrzeć na ołowicę bo jest kierowcą. Rozumiem, że nie powinno być emerytowanych żołnierzy bo konsekwencją wyboru ich zawodu, jest zginąć od kuli czy miny Edytowane 23 Grudnia 2018 przez trollu 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach