Dorian06 42988 #33551 Napisano 29 Września 2021 Ma to sens. 0 W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał: ... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
beniowski 8745 #33552 Napisano 29 Września 2021 Wychodzi na to że moi rodzice, budując garaż w latach 90-tych, byli bardziej przezorni niż lata później deweloperzy budujący blok gdzie mam mieszkanie, bo matka tzw. „siłę” kazała mieć w garażu. Btw, z tej tzw. „siły” to się da elektryka ładować czy trzeba mieć coś co się po polsku ładnie nazywa wallbox? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Louis Cypher 16052 #33553 Napisano 29 Września 2021 8 minut temu, beniowski napisał(-a): Wychodzi na to że moi rodzice, budując garaż w latach 90-tych, byli bardziej przezorni niż lata później deweloperzy budujący blok gdzie mam mieszkanie, bo matka tzw. „siłę” kazała mieć w garażu. Btw, z tej tzw. „siły” to się da elektryka ładować czy trzeba mieć coś co się po polsku ładnie nazywa wallbox? Musisz mieć łolboksa 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
beniowski 8745 #33554 Napisano 29 Września 2021 (edytowane) Ja już widuję u siebie takie giga-SUVy elektryczne Mercedesa i zastanawiam sie czy ma sens produkowanie takiego monstra w wersji elektrycznej, przecież żeby to ruszyło z miejsca, to akumulatory muszą chyba tonę ważyć. Do tego jest jeden aspekt dot. elektryków o którym mało sie wspomina: to jest na baterie, więc sie rozładowywuje. Więc jeśli chcę żeby sobie pojechać gdzieś po dłuższym postoju, to muszę naładować. Jak mam łolboksa w garażu, to sobie naładuję, ale co zrobić jak nie mam, wylecę sobie na urlop, wrócę po 3 tygodniach i nabędę chciał toto odpalić? Ktoś wie ile ‚trzyma’ bateria w elektryku? Edytowane 29 Września 2021 przez beniowski 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
vvv 2449 #33555 Napisano 29 Września 2021 Ja dlatego ubolewam, że poza mercedesem nikt nie bada koncepcji PHEVa diesel+elektryk. Na krótkich dystansach elektryk na trasę diesel. Dla mnie takie rozwiązanie byłoby super. Kiedyś garaże ogólnie były bardziej przezorne, siła, kanał, długość na dwa maluchy jedynie problemem jest wysokość i szerokość wjazdu szczególnie w PRLowskich kostkach. Nie wiem jak jest z bateriami, ale u siebie w bloku mam sąsiada który jeździ teslą. Niestety w naszym bloku nie ma wallboxów , na szczęście pareset metrów dalej są dwa miejsca do ładowania na ulicy. Sąsiad co parę dni wieczorem wyjeżdża z garażu i zostawia tam samochód na ładowanie. 0 Pozdrawiam,Janek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
memento mori 2999 #33556 Napisano 29 Września 2021 (edytowane) 2-3 lata temu był ostatni dzwonek na zakup auta w salonach z silnikiem wolnossącym. Teraz jest ostatni dzwonek na zakup auta z turbo w 100% spalinowego (bez mild hybrid, PHEV etc.). A za 3-5 lat pewnie będzie ostatni dzwonek na zakup PHEV 🤣 Edytowane 29 Września 2021 przez memento mori 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
StaryWilk 697 #33557 Napisano 29 Września 2021 Pan z politechniki warszawskiej odpowiada, czy grozi nam black out nam nie grozi, przy 1 mln jeżdżących aut elektrycznych w Polsce, od 23:15... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tommaso 2413 #33558 Napisano 29 Września 2021 53 minuty temu, memento mori napisał(-a): 2-3 lata temu był ostatni dzwonek na zakup auta w salonach z silnikiem wolnossącym. Teraz jest ostatni dzwonek na zakup auta z turbo w 100% spalinowego (bez mild hybrid, PHEV etc.). A za 3-5 lat pewnie będzie ostatni dzwonek na zakup PHEV 🤣 Mustangi z wolnossącym V8 są nadal dostępne 3 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Łukasz_M 2712 #33559 Napisano 29 Września 2021 1 godzinę temu, memento mori napisał(-a): 2-3 lata temu był ostatni dzwonek na zakup auta w salonach z silnikiem wolnossącym. Teraz jest ostatni dzwonek na zakup auta z turbo w 100% spalinowego (bez mild hybrid, PHEV etc.). A za 3-5 lat pewnie będzie ostatni dzwonek na zakup PHEV 🤣 W sumie jedynym popularnym autem, które mi przychodzi do głowy, które można kupić bez turbo to i30 z wolnym ssakiem 1.5... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Czujnik 585 #33560 Napisano 29 Września 2021 2 godziny temu, memento mori napisał(-a): 2-3 lata temu był ostatni dzwonek na zakup auta w salonach z silnikiem wolnossącym raczej bezproblemowo kupie mazde z 2.0 lub 2.5 lub subaru 2.5 wszystkie silniki benzynowe bez turbo nie sadze zeby w polsce bylo inaczej tapatalked verstuurd vanaf mijn iphone 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
StaryWilk 697 #33561 Napisano 29 Września 2021 No nie przesadzajmy. Jest trochę więcej tych wolnossakow - z samego hyundaia np jeszcze elantra, i20 1.2, bayon 1.2 mpi mazdy, Toyoty, Lexusy (tego to nawet z wolnossącym v8 można szarpnac jeszcze), kie, czy kilka modeli z segmentu A/B z bazowymi silnikami np. skoda 1.0 mpi... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Łukasz_M 2712 #33562 Napisano 29 Września 2021 (edytowane) W sumie racja, umknęła mi klasia mieszczuchów i Mazda gdzie cx-5 mam w bliskiej rodzinie, ale ja raczej antymazdowy jestem 😁. Ale z drugiej strony kompakt lub klasa średnia to ciężko bez turbo. A z trzeciej strony akurat ja lubię te uturbione motorki, bardzo przyjemnie się nimi jeździ 🙂 i mając wybór np 1.5 110 czy tam 115 km z i30 biorę bez wahania 1.0 turbo 120 km. Ale od razu zaznaczam, że jako pierwszego właściciela zupełnie nie interesuje mnie ich trwałość po 100 czy 150 tys. KM. Edytowane 29 Września 2021 przez Łukasz_M 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 729 #33563 Napisano 29 Września 2021 9 godzin temu, Valygaar napisał(-a): ale mówimy o daily no wiesz, niektórzy jako daily używają np GTC4 Lusso ehhh pomarzyć można kuzyn ma tesle, mam siłę w garażu, "łolboksa" nie mam - teslę normalnie ładował. Nawet z 230V idzie ale trwa to wieki. Może podpiąć się bezpośrednio pod gniazdo siłowe ale używa jakiegoś boostera "juice booster" - niby przyspiesza ładowanie 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Louis Cypher 16052 #33564 Napisano 29 Września 2021 (edytowane) 41 minut temu, trollu napisał(-a): no wiesz, niektórzy jako daily używają np GTC4 Lusso ehhh pomarzyć można kuzyn ma tesle, mam siłę w garażu, "łolboksa" nie mam - teslę normalnie ładował. Nawet z 230V idzie ale trwa to wieki. Może podpiąć się bezpośrednio pod gniazdo siłowe ale używa jakiegoś boostera "juice booster" - niby przyspiesza ładowanie Czyli Tesla ma łolboksa zamontowanego wewnątrz auta i łyka prąd zmienny 230/400 V. Ale tesla kosztuje pół bańki a miejskie autka elektryczne za 100-200k tego nie mają… Edytowane 29 Września 2021 przez Louis Cypher 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
wieloryb 3764 #33565 Napisano 29 Września 2021 Bez wallboxa z 1 fazy można spokojnie ładować z mocą 3.7kW. czyli miejskie elektryczne auto o pojemności ok 50kWh można podładować w nocy ( zakładając,że wracając do domu nie jesteśmy blisko rozładowania. Wallboxa przyspiesza nam ten proces trzykrotnie. Zakładając,że mamy 2 auta w rodzinie, z czego drugie służy głównie do jazdy po mieście, zakup elektryka o zasięgu ok. 250km ma sens. Przy obecnych dotacjach ok 27 tyś. tym bardziej. Prócz dyskusyjnej ekonomii jazdy zyskujemy niższą awaryjność, przywileje parkingowe i jazdy wydzielonymi pasami,a przede wszystkim błogą ciszę i przyjemną, dynamiczną jazdę. Aha. Do tego więcej miejsca w kabinie przy identycznych gabarytach auta... Ja jestem osobiście bardzo bliski zakupu EV przy okazji wymiany auta żony... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
beniowski 8745 #33566 Napisano 29 Września 2021 12 minut temu, wieloryb napisał(-a): Bez wallboxa z 1 fazy można spokojnie ładować z mocą 3.7kW. czyli miejskie elektryczne auto o pojemności ok 50kWh można podładować w nocy ( zakładając,że wracając do domu nie jesteśmy blisko rozładowania. Wallboxa przyspiesza nam ten proces trzykrotnie. Zakładając,że mamy 2 auta w rodzinie, z czego drugie służy głównie do jazdy po mieście, zakup elektryka o zasięgu ok. 250km ma sens. Przy obecnych dotacjach ok 27 tyś. tym bardziej. Prócz dyskusyjnej ekonomii jazdy zyskujemy niższą awaryjność, przywileje parkingowe i jazdy wydzielonymi pasami,a przede wszystkim błogą ciszę i przyjemną, dynamiczną jazdę. Aha. Do tego więcej miejsca w kabinie przy identycznych gabarytach auta... Ja jestem osobiście bardzo bliski zakupu EV przy okazji wymiany auta żony... Czyli opłaca się kupić teraz Teslę dzięki dotacjom, bo nie zapłacę 500 tysięcy tylko 473 tysiące? Do tego jakieś elektryczne pierdzikółko za przynajmniej 100 tysięcy? Kurde, zapomniałem, że mieszkam w bloku i nie mam wallboxa w garażu - czyli muszę jeszcze dom z garażem dokupić. Niestety, budżetu nie zepnę. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
wieloryb 3764 #33567 Napisano 29 Września 2021 (edytowane) Jeśli znasz tylko 1 model auta elektrycznego w cenie pół miliona złotych to tak,nie opłaca się... Dobrze byłoby czasem może dwukrotnie przeczytać cytowany post , aby lepiej się do niego odnieść... Nigdzie nie pisałem o mieszkańcach bloku, ani o aucie podstawowym w rodzinie. Tak samo nie da się szybko ładować aut elektrycznych w w większości domostw republiki Konga. Ale mialem wrażenie, że dość zrozumiale opisałem przypadek osoby, która ma gdzie ładować auto... Edytowane 29 Września 2021 przez wieloryb 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
beniowski 8745 #33568 Napisano 29 Września 2021 1 minutę temu, wieloryb napisał(-a): Jeśli znasz tylko 1 model auta elektrycznego w cenie pół miliona złotych to tak,nie opłaca się... A ile kosztuje duży, porządny elektryk? Da się kupić poniżej 250 tysięcy? I co z nim zrobić po kilku latach, skoro ok. 50% wartości auta to baterie? A kilkulatka nieelektryka sprzedam ze stratą, ale pojeździ jeszcze wiele lat. Czy widuje się 10+ letnie elektryki? Co się z nimi dzieje? Zapomniałeś o koszcie domu z garażem😂. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
wieloryb 3764 #33569 Napisano 29 Września 2021 (edytowane) Jeśli dla Ciebie auto drugie w rodzinie użytkowane wyłącznie w dużym mieście musi być DUŻE, to naprawdę ja nie mam nic przeciwko. Jeśli głównym priorytetem jestem utrata wartości. Ok. Ja kieruję się innymi czynnikami. Istnieją na rynku różne formy finansowania aut. Nie koniecznie trzeba je kupować. Argumenty przymusowego zakupu domu do auta pomijam. Są po prostu niedorzeczne na pewnym poziomie dyskusji... Edytowane 29 Września 2021 przez wieloryb 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
beniowski 8745 #33570 Napisano 29 Września 2021 7 minut temu, wieloryb napisał(-a): Jeśli dla Ciebie auto drugie w rodzinie użytkowane wyłącznie w dużym mieście musi być DUŻE, to naprawdę ja nie mam nic przeciwko. Jeśli głównym priorytetem jestem utrata wartości. Ok. Ja kieruję się innymi czynnikami. Istnieją na rynku różne formy finansowania aut. Nie koniecznie trzeba je kupować. Argumenty przymusowego zakupu domu do auta pomijam. Są po prostu niedorzeczne na pewnym poziomie dyskusji... Ja po mieście jeżdżę rowerem lub ew. komunikacją miejską, to po pierwsze odnośnie drugiego samochodu w rodzinie. Żona ma służbowy, ale po mieście też przeważnie jeździ …. rowerem. To tyle odnośnie bycia eko. Z domem to oczywiście żart, ale na cholerę mi auto które muszę zostawiać gdzieś po nocach do ładowania mając garaż w bloku? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 729 #33571 Napisano 29 Września 2021 Godzinę temu, Louis Cypher napisał(-a): Czyli Tesla ma łolboksa zamontowanego wewnątrz auta i łyka prąd zmienny 230/400 V. Ale tesla kosztuje pół bańki a miejskie autka elektryczne za 100-200k tego nie mają… być może ale o ile dobrze wiem to do tesli też można kupić jakieś ustrojstwo na ścianę żeby wyciągnąć max z sieci 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
wieloryb 3764 #33572 Napisano 29 Września 2021 Mam wrażenie że rozmawiamy na innych płaszczyznach. Cytujesz mój post,a odnosisz się do wypowiedzi innych? Ja nic nie wiem o blokach.9 garażach podziemnych. Rowerem ciężko jest odwozić 2 dzieci do szkoły oraz 3 koleżanki córki 4 razy w tygodniu na treningi. To, że nie potrzebujesz auta do miasta, nie masz go gdzie ładować,(a może nie chcesz)a tym bardziej nie chce Ci się poświęcić nawet 2 minut, żeby zobaczyć,że modeli aut elektrycznych dostępnych w Polsce jest ok 40 i nie wszystkie kosztują ćwierć czy pół milionach PLN,nie oznacza że cała technologia nie ma sensu...😀 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Dorian06 42988 #33573 Napisano 29 Września 2021 36 minut temu, beniowski napisał(-a): ... Czy widuje się 10+ letnie elektryki? Co się z nimi dzieje? ... Kiedyś widziałem Leaf 1 generacji na otomoto. Kosztował około 40 k. Qkumlatory w nim były do wymiany. Koszt akumulatorów wraz z wymianą i jakieś "przejściówki" (bo starych akumulatorów już nie produkują a nowe nie pasują ) to ponad 30k. Reasumując. Kupujesz około 10 letniego kompakta za ponad 70k. Normalnie okazja życia. 0 W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał: ... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
beniowski 8745 #33574 Napisano 29 Września 2021 Po pierwsze, moim zdaniem należy sobie zadać pytanie czy kupujemy elektryka bo chcemy być eko czy dlatego że jest fajny (cichy, dużo miejsca itp.). Jeśli z drugiego powodu, to ok. Ale wkurza mnie udowadnianie że elektryki są eko. Ja się wychowałem jeszcze z komuny i zaryzykuję opinię, że w szarej, okropnej komunie byliśmy bardziej często eko niż teraz. Pewnie nie dlatego że mieliśmy jakąkolwiek świadomość że możemy truć klimat, ale przez powszechną biedę. Pamiętam że jako dzieciak zbierałem butelki, bo można było z tego jakieś pieniądze mieć. Plastiku prawie nie było i dało się żyć. Ubrania się szanowało, a jak się zrobiła dziura to się zszywało igłą i nicią. Jak teraz żona może wymienić auto w leasingu po 3 latach to ja się pytam, co się z tymi milionami aut wymienianymi tak często dzieje? A co dopiero z elektrykami, bo tego poleasingowe to jeszcze ktoś sobie kupi. Koledzy tu na forum mają oldtimery - czy w takim 2050 roku będzie ktoś jeździł elektrykiem z 2020? Śmiem wątpić. Więc co jest bardziej eko, kupowanie elektryka, manie w pompce jak utylizować baterie itp. bo są różne możliwości finansowania auta i po 3 latach się weźmie nowego? A co z tym starym, czy się do czegoś będzie nadawać? Nie wiem w jakim wieku masz dzieci, ale mój syn też metrem do szkoły i na trening jeździ i daje radę. Jeśli bym potrzebował drugiego samochodu na miasto, to obecnie kupiłbym używanego maluszka, nie wiem, za 30 tysięcy, bo w promieniu 5-7 kilometrów po co mi coś lepszego? No ale każdy ma inne powody i potrzeby, ok. Więc kto truje bardziej planetę - tem kto mając prywatny samochód z silnikiem spalinowym i jeździ nim 5-10 lat, a po nim jeszcze gdzieś go w Afryce ktoś zajeździ czy ktoś kto co 3 lata wymieni elektryka i nie interesuje się co się dalej z nim dzieje? Coś jak głupoty które wciska ludziom Apple (lubię ich sprzęty i mam, ale ekogadki nie cierpię) gdy wychodzi ich CEO i mówi że robią laptopy z odzyskiwanego aluminium? Jakby mi zamiast odzyskiwanego aluminium umożliwili wymianę RAM-u, dysku i baterii, to mój MacBook z 2013 roku spokojnie by jeszcze był szybkim komputerem przez 5 kolejnych lat. Ekozłomu elektrycznego setki lat się nie pozbędziemy, no ale kogo to obchodzi. 8 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
wisniap 1242 #33575 Napisano 29 Września 2021 Gdyby chodziło o eco i zyskach dla środowiska to zaczeliby od mikroplastiku. Tylko na walkę musieliby wydać morze siana, a zyskałoby tylko środowisko. A tak to się te eco części zutylizuje w krajach trzeciego świata i gdzie ta ekologia.. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach