Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gradory

Dlaczego drogie zegarki są takie drogie?

Rekomendowane odpowiedzi

Proponuję Ci abyś porozmawiał np z Krzysztofem z Polpory , to uswiadomi Ci jak skomplikowana i droga jest obróbka złotej koperty wersus stal

 

Może dla Polpory jest trudna, czymś muszą tę absurdalną cenę za swoje wyroby uzasadnić. Złotą kopertę można zrobić w warunkach warsztatowych i na forum były nawet empiryczne przykłady, złote koperty robiono masowo już 100 lat temu, stalowe dużo później - nie wyważajmy zatem otwartych drzwi. Świat zegarkowy jest pełny pięknych mitów służących poprawieniu samopoczucia kupujących (np. popularny "urban legend", że Rolex Daytona jest ręcznie składany przez 8 miesięcy) i tyle...

 

Pamiętajmy, że prestiżowość mechanizmu jest zresztą rzeczą bardzo umowną. Pierwszy zegarek kwarcowy kosztował równowartość średniej klasy samochodu, potem kwarce jeszcze jakiś czas kosztowały dużo drożej od mechaników. Układ scalony jest rzeczą dużo bardziej złożoną od jakiegoś mechanicznego grand complication, choć jest tańszy w produkcji (jedno drugiego bowiem nie wyklucza).

 

To może jeszcze Koledzy odpowiedzą na pytanie , czemu Bentley jest taki drogi? przecież tak samo jak np Dacia ma cztery kółka , jeżdzi , też z blachy ( przecież nie aż tyle droższej ) i też jest samochodem. Reszta to bajery , więc po co przepłacać?

 

Porównanie z samochodami brnie w ślepą uliczkę i już o tym była mowa. Bentley ma oczywistą przewagę komfortu i osiągów nad Dacią, grand complication IWC nad hi-tech Citizenen takiej przewagi nie ma. Można oczywiście debatować, czy warto płacić aż tyle więcej (można mieć np. Phaetona na tej samej płycie co Bentley), ale to już drugorzędna kwestia.


pozdrawiam - Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z bezsensownego pierwszego posta zrobiła się bardzo ciekawa i momentami zabawna dyskusja ;)

 

Wszyscy (prawie) piszecie, że cena zegarka nijak się ma do kosztów wytworzenia i jest tak wysoka bo są chętni na zapłacenie takiej kasy. Pewnie macie rację ... ale moim zdaniem tylko częściowo.

Na cenę końcową składają się 3 czynniki: cena producenta, marże pośredników i VAT.

Polecam lekturę sprawozdań finansowych (raportów rocznych) Richemont Group i Swatch'a. Obydwie firmy robią tzw "segment reporting" i można się z tego dowiedzieć jaka jest mniej więcej rentowność produkcji zegarków. Co więcej można porównać rentowność wyższego segmentu Richemont z nieco niższym reprezentowanym przez Swatch'a (choć w tym przypadku nieco zakłamaną przez obecność spółek nie produkujących zegarki a podzespoły). Owszem rentowności są wysokie ale wcale nie tak wysokie jak można by oczekiwać po lekturze tego wątku (być może w częsci przez wysokie koszty R&D, strasznie kosztowny marketing i promocję, itp.).

Do tego musimy dodać marże dystrybutorów, marże detalistów i oczywiście kochany VAT. Zakładając VAT na poziomie 20%, marżę detalisty: 20-30% (sądzę, że może być nawet większa) i jeszcze marżę dystrybutora: 10-15% mamy cenę netto (bez VAT) producenta na wyjściu z fabryki na poziomie 50% ceny sklepowej. Przed dyskusją o "drożyźnie" warto zdać sobie sprawę, że producent może dostawać tylko połowe (a nawet jak przesadziłem z marżami to i tak będzie to nie mniej niż 60%).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rolexy - Szmeksy, Bentleje - Szmeje, Patheony - Kalesony.

 

Mój post wniósł do dyskusji dokładnie tyle, co wszystkie poprzednie i wszystkie następne ;)

 

EDIT: O, pardąsik, post powyżej wyjątkowy konkret. Dodam, że marża detalisty, to, jak to tu ktoś podawał raczej bliżej 40% niż 30, a to i tak luz, bo kupując gacie zostawiamy sprzedawcy 70% i jakoś nikt z tego afery nie robi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Classified

6 stron i wszystko na najlepszej drodze do 16...

Powodzenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ZPolecam lekturę sprawozdań finansowych (raportów rocznych) Richemont Group i Swatch'a. Obydwie firmy robią tzw "segment reporting" i można się z tego dowiedzieć jaka jest mniej więcej rentowność produkcji zegarków.

 

Z rentownością faktycznie nie jest rewelacyjnie, wszak nawet niektórzy bankrutują. Ale rentowność niewiele mówi o branży - u nas np. kasyna gry mają bardzo niską rentowność (niższą, niż przysłowiowy "kiosk z pietruszką"), choć to niby "złoty biznes". Firmy w rodzaju Rolexa czy Omegi wydają grube miliony na marketing i ambasadorów marki, co oczywiście nabija koszty przedsiębiorstwa, ale ma się nijak do technicznych kosztów wytworzenia czasomierza. Tak to już z produktami luksusowymi bywa.


pozdrawiam - Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale forum ożyło ;)


Pozdrawiam
Piotrek
 

imageproxy1.jpg.39195932474b734d12bdf1ef8370670e.jpg 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale w sumie, jak się zastanowić, to przecież o to chodzi. Kupując tak drogi zegarek płacimy właśnie za rozpoznawalności i prestiiiiż, czyli w praktyce płacimy za to, żeby nam producent w mediach ten zegarek odpowiednio przedstawił na potrzeby innych ludzi.

Więc płacimy za zegarek + reklamę. Patrząc od tej strony - cena samego zegarka nie jest już taka wygórowana ;)

 

A tak na poważnie, to jest to straszna prawda marketingowa: najpierw reklamami generują w nas popyt, a potem i tak musimy za to zapłacić.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe... Przewrotne pytanie - ilu Kolegów zanabyło sobie taki naprawdę drogi zegarek? :(

Ja gdybym miał luźne 100kzł, to wolałbym kupić kilkanaście (a może i kilkadziesiąt) klasyków vintage, bo każdy z nich byłby piękny i dostarczył mi wiele satysfakcji. Przy kazdym też mógłbym coś własnoręcznie zrobić, pogrzebać, poprawić... No i nie musiałbym drżeć, że jeśli odkręcę dekiel, to stracę gwarancję..

A przecież zegarek, to jak kobieta - jak nie rozbierzesz, to nie poznasz ;)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[puk]


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe... Przewrotne pytanie - ilu Kolegów zanabyło sobie taki naprawdę drogi zegarek? :(

Ja gdybym miał luźne 100kzł, to wolałbym kupić kilkanaście (a może i kilkadziesiąt) klasyków vintage, bo każdy z nich byłby piękny i dostarczył mi wiele satysfakcji. Przy kazdym też mógłbym coś własnoręcznie zrobić, pogrzebać, poprawić... No i nie musiałbym drżeć, że jeśli odkręcę dekiel, to stracę gwarancję..

A przecież zegarek, to jak kobieta - jak nie rozbierzesz, to nie poznasz ;)

 

 

widze ze mamy podobne podejscie :( z jlc mam tylko jednego z nowych wypustow - Geografika - ale otwieralem:)

pozdr

R


Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

widze ze mamy podobne podejscie :( z jlc mam tylko jednego z nowych wypustow - Geografika - ale otwieralem:)

pozdr

R

 

Dzieki za wsparcie, Rafale :-)

No bo tak na zdrowy rozum - cóż za miłośnik i fascynat, który kupi zegarek i nawet nie zajrzy do srodka, bo u gwarancja poleci albo jakieś inne sankcje...

Jak kocham, to dogłębnie. Kupię, rozbiorę, coś poprawię, umyję, doprowadzę do stanu kwitnącego.,.. Przy okazji zobaczę, jak to zbudowane i czemu cyka. I jak zobaczę podobny, to juz wiem, co to za gosć...

Jak przy okazji spieprzę, to też na własne życzenie i mimo wszystko, czegos się nauczę.

A jak sobie kupię taki drogi i cudny, to trochę jak modelka na wybiegu - pospaceruj i oddaj ciuchy ;)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w/g mnie drogie/ powyżej 3kzł/ zegarki są po to , aby podnieść poziom dobrego samopoczucia właściciela tegoż.Jeśli ktoś choruje na nadmiar gotówki, a chce to bliźnym okazać , to kupuje: obrazy uznanych mistrzów - oczojebne, aczkolwiek małomobilne, ubrania superprojektantów kosztujące 10 razy więcej niż są warte-oczojebne i przenośne , zegarki np.panerai za 10k warte ze 2,5 kzł - nieoczojebne i przenośne. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwolennicy "vintage" w natarciu jestesmy, jak widac.

 

no ale, zeby zegarek stal sie "vintage" to musi byc najpierw nowy. Niech wiec produkuja, a za 20-30 czy 50 lat zobaczy sie, co przetwalo probe czasu.


Zadna praca nie hanbi, ale kazda meczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na półkach w Aparcie leżakuje sporo przyszłych "vintage" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy chce mieć coś, czego nie mają inni. Coś oryginalnego, nietuzinkowego. Jakby np IWC kosztował tyle, co Tissot, nie byłby tak prestiżową marką, tak pożądaną, obiektem naszych westchnień i marzeń.

A czemu są tak drogie? By nie były powszechne, jak choćby Seiko czy Tissot. By fakt jego posiadania wiązał się z przynależnością do pewnej elity finansowej. Jest po prostu wymiernym wskaźnikiem pozycji społecznej. Jak garnitur od Armaniego czy Bentley. Nie dla każdego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w/g mnie drogie/ powyżej 3kzł/ zegarki są po to ........

 

Z zegarkami za 3kzł to nikt nie dyskutuje. Takie ceny są uzasadnione, no i nie budzą emocji. Tutaj chodzi o te po 50, 100 i wiecej tysięcy


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale w sumie, jak się zastanowić, to przecież o to chodzi. Kupując tak drogi zegarek płacimy właśnie za rozpoznawalności i prestiiiiż, czyli w praktyce płacimy za to, żeby nam producent w mediach ten zegarek odpowiednio przedstawił na potrzeby innych ludzi.

Więc płacimy za zegarek + reklamę. Patrząc od tej strony - cena samego zegarka nie jest już taka wygórowana ;)

 

A tak na poważnie, to jest to straszna prawda marketingowa: najpierw reklamami generują w nas popyt, a potem i tak musimy za to zapłacić.

To zależy od marki zegarka. Są manufaktury, których reklam nigdy nie widziałem a kosztują krocie. Obejrzałeś film?

 

w/g mnie drogie/ powyżej 3kzł/ zegarki są po to , aby podnieść poziom dobrego samopoczucia właściciela tegoż.Jeśli ktoś choruje na nadmiar gotówki, a chce to bliźnym okazać , to kupuje: obrazy uznanych mistrzów - oczojebne, aczkolwiek małomobilne, ubrania superprojektantów kosztujące 10 razy więcej niż są warte-oczojebne i przenośne , zegarki np.panerai za 10k warte ze 2,5 kzł - nieoczojebne i przenośne. :(

To zależy od grubości portfela.


Rafał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie!

 

Widzę że mój wątek wzbudził spore zainteresowanie. ;) Widzę także, że nikt nie potrafi rzetelnie odpowiedzieć na postawione w temacie pytanie.

 

Zegarki szwajcarskie to często masówka. Rolex robi chyba z milion zegarków rocznie. Nie jest to ręczna, jednostkowa produkcja. Więc skąd taka różnica w cenie pomiędzy stalowym, mechaniczym rolexem, a stalowym, mechanicznym timexem? 20 000 zł versus 500 zł. Wyczytałem, że do certyfikacji COSC wysyła się podrasowanie mechanizmy, a do seryjnie produkowanych zegarków ładuje się dużo gorsze mechanizmy. Standard COSC to nie jest gwarantowana przez producenta dokładność. Gwarantowana dokładności jest dużo niższa. Timex i drodzy producenci szwajcarscy mają podobną normę dokładności chodu. No i zarówno timexa jak i szwajcara da się wyregulować, że będą chodziły podobnie dokładnie. Więc skąd taka różnica w cenie?

 

Na zegarkach się znam. Trochę czytuję forum, grzebię w Internecie i tyle. Zegarki na zdjęciach na stronach producentów wyglądają bardzo ładne. W rzeczywistości te zegarki wyglądają dużo bardziej prozaicznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niekórzy uznaja, że wódka zakolorowana herbatą smakuje tak samo (albo lepiej) niż najlepszy koniak. Wielu uzna, że nie ma różnicy między Chopinem w butelce a jakims Absolwentem. Wielu kupuje buty z Chin w markecie, bo sa takie ładne i 10 razy tańsze niż skórkowe znanego producenta. Sa też tacy dla których Timex nie odbiega od Rolexa. Takich osób nie przekonamy. Żadnym argumentem.

 

PS - zegarki na żywo zazwyczaj, moim zdaniem w zdecydowanej większości, lepiej wyglądają na żywo niż na stronah producentów, ale to temat na dyskusje akademickie o subiektywnym postrzeganiu. Mój sąsiad uważa, że obraz który kupił na ryku wrocławskim jest taki sam jak dzieło Malczewskiego. I co poradzić. Detale go nie przekonują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moderatorze - zamknij ten wątek...


Instagram.com/horlobby.watches

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Więc skąd taka różnica w cenie?

 

Gradory, wszystko było, nie czytałeś dokładnie. Posklejaj sobie kilka różnych postów, to zobaczysz całość.

 

W PRLu jakakolwiek szmata z napisem Adidas była przedmiotem dumy i obnoszenia przez lata. Chiny to potężny kraj, z potężną gospodarką, wypracowujący niesamowite pieniądze. Oni coś muszą robić z tymi zarabianymi pieniążkami. Co mają kupować? Chińskie zegarki? Japońskie, po części też składane w Chinach? Jasne że nie, są pewnie zafascynowani Europą tak jak my w PRLu zachodem.

Lwia część rynku i główny odbiorca zegarków szwajcarskich to Hong Kong. Drugi to USA, gdzie też to, co europejskie jest, hmm, towarem ekskluzywnym z zasady. Ceny są ustawiane pod Chińczyków, to co idzie do Europy to jakieś resztówki produkcji.

 

A produkcja seryjna, bo każdy chce zarobić, przecież nie wiadomo kiedy rynek zbytu się zamknie. Raz już Szwajcarzy przerabiali krach, kiedy się kwarc upowszechnił. Więc nie dziwota, że wykorzystują okazję.

 

Zgadzam się, że mówienie o unikatowości przy rocznej produkcji idącej w setki tysięcy jest jakimś nieporozumieniem. To jest tekst dla małych dzieci. Zegarków co rok jest tyle, że można rozdać całej populacji aglomeracji trójmiejskiej. Po prostu większość idzie poza Europę, więc tutaj być może są to zegarki unikalne, ze względu na dodatkową cenę zaporową też.

 

To zależy od marki zegarka. Są manufaktury, których reklam nigdy nie widziałem a kosztują krocie. Obejrzałeś film?

Zleciał wczoraj cały, dziś projekcja :)

 

I przy okazji oficjalne dementi, nie wiem dlaczego ktoś napisał, że noszę zegarek za 2 tysie. Ten Oceanus kosztuje 85000 jenów, czyli z transportem 3 tysie. Proszę nie deprecjonować mojego prestyżu. :):D


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Więc skąd taka różnica w cenie?

Krótko : są ludzie, którzy za Rolexa dadzą 100k PLN-ów ( bo ich na to stać ), nie ma na świecie ludzi, którzy tyle samo dadzą za Timexa. Powód : tradycja, prestiż, marka itp. Rolexa, opinia tandety, całkowity brak prestiżu, pospolitość Timexa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krótko : są ludzie, którzy za Rolexa dadzą 100k PLN-ów ( bo ich na to stać ), nie ma na świecie ludzi, którzy tyle samo dadzą za Timexa. Powód : tradycja, prestiż, marka itp. Rolexa, opinia tandety, całkowity brak prestiżu, pospolitość Timexa

Można i za tego zegara dać i 10 000000zł , a można kupić taki sam zegar, z takich samych materiałów i tak samo wykonany za 3 k , a resztę przeznaczyć na rozwój firmy, budowę, naukę itp..Ale jak kogoś stać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

btw.

Hans Wilsdorf nazywając swoją manufakturę "Rolex" nie przewidział tylko że większość produkcji będzie kiedyś trafiać do Azji, a Azjaci nie wymawiają "r", więc jeśli spytasz Chińczyka o markę najlepszego zegarka odpowie "loleks" :D

Rolexy, to miały być takie zwykłe zegarki dla zwykłych ludzi no i noszą je zwykłe gwiazdy rocka czy zwykli amerykańscy koszykarze.


Pozdrawiam

TomeK (Teston)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

teston, wczuj się w rolę, jesteś szefem szwajcarskiej firmy produkującej zegarki. Raz już prawie padłeś, jak pojawił się tani kwarc jako dokładniejsze źródło pomiaru czasu a technologii japońskiej nie dałeś rady przeskoczyć. Jakoś nikogo nie dziwi ta technologia w sprzęcie RTV czy aparatach i kamerach, to czemu ma dziwić w zegarkach? Pytanie - jak masz robić biznes, komu sprzedawać i gdzie? Gdzie jest ta nisza biznesowa? Jak sprzedać gorszy technologicznie produkt?


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.