Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Klod100

Piramida prestiżu marek zegarkowych

Recommended Posts

Mysle ze srodki materialne nie sa wykłanikiem prestizu

co jak zobaczysz "dresa" w samochodzie za pół bańki i z podobnym cenowo zegarkiem

to bedziesz miał=lepszy człowiek i większy szacun do niego, w końcu ma kasę. ;)

a to jest np totalny głąb i diler narkotyków.......

trudno tu znaleźć znak równosci :)

 

Seiken, w pełni się z Tobą zgadzam, miarą człowieka i jego prestiżu jest to, co ma w głowie i to, jakie, w szerokim rozumieniu, ma podejście do świata. Prestiż nie wynika z tego, co kto na siebie nałoży.

Zgadzam się, że ta "piramida prestiżu" jest zupełnie nieprzemyślaną nazwą, o rodowodzie z marketingu sprzedawców zegarków.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Share this post


Link to post
Share on other sites

McIntosh- zapoznałem się z najnowszą kolekcją Breguet.

Zegarki niewątpliwie doskonałe. Firma zacna. Najwyższa półka jak najbardziej.

 

Jeśli mam brac całokształt marki i porównać z całokształem marki Breguet to racja A.Lange & Sohne powinien znaleźć się niżej.

 

Co do A.Lange & Sohne?

Modele: Zeitwerk, Lange 31 czy Double Split Flyback pokazują jak doskonała jest ta marka.

Zdania nie zmienie ;) Każdy ma swoje poglady na temat danej marki.

 

Pozdrawiam Was Serdecznie.

Edited by sikkens

Pozdrawiam, Dawid

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie to ma znaczenie, że Breguet jest w SG ?. Spójrz na zawartość aktualnej kolekcji Breguet. A historia, osiągnięcia, wpływ na rozwój zegarmistrzostwa - u Bregueta tego tyle, że można by obdzielić niejedną firmę. W tym aspekcie Lange nigdy nie zbliży się do Breguet. Poza tym, gdzie była niemiecka manufaktura pomiędzy 1945, a 1990 rokiem ?. Moim zdaniem, przy ocenie prestiżu trzeba brać pod uwagę całokształt osiągnięć, a w tym względzie Lange od wielkiej historii rodziny Breguet dzieli kosmiczna przepaść.

 

Nic dodać nić ująć - dokładnie tak jak pisze McIntosh

Tym bardziej że jedną z najpiękniejszych komplikacji (Tourbillon) opatentował założyciel A. L. Breguet, która miała wpływ na całe środowisko zegarmistrzowskie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Seiken, prestiż to "autorytet, poważanie, szacunek innych osób do danej osoby."

Więc chodzi o to, że np. zakładasz odpowiedni "łocz" na rękę i jesteś lepiej w towarzystwie odbierany, niż profesor uniwersytecki z "kasiakiem". Żyjemy w kapitaliźmie i wszystko się sprowadza do stanu posiadania. Droższa bryka, droższy watch = lepszy człowiek i większy szacun do niego, w końcu ma kasę.

Jestem za piramidą prestiżu, to jest dobre i na czasie.

 

Zapewniam cie że prestiż w tym przypadku nie wiąże się z osobą noszącą.


rXQHFG4.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

dla tych którzy może tego nie wiedzą powiem jedynie że każdy element mechanizmu L&S jest szlifowany i ręcznie doprowadzany do doskonałości, również wizualnej. Dotyczy to wszystkich elementów również tych nie widocznych dla oka. Później zegarek jest składany i sprawdzany Jeśli wszystko jest ok zostaje rozebrany do najmniejszej cześci, wymienia się wszystkie śrubki i składa go jeszcze raz. Najprostszy model robi się w ten sposób ręcznie ok 6 miesięcy.

Produckja roczna to 4000 / 5000 zegarków. Jeśli taka mało-nakładowa produkcja wykonywana ręcznie z pietyzmem porównywalnym jedynie do sztuki nie zasługuje na pierwszą trójkę to ja nie wiem co zasługuje.

Jednakże, niezależnie od tego czy Breguet powinien być za L&S czy przed nie budzi to moim zdaniem takich kontrowersji jak pozycje PIAGET CARTIER PANERAI HUBLOT BREITLING itd itd

 

Ciekawi mnie tez Vulcain - marka reaktywowana jakieś 10 lat temu bazując na starych mechanizmach - bodajże mają jeden nowy automat. Jakim cudem oni się znaleźli tak wysoko obok PIAGET

 

Myślę że Darek z Marcinem wrzucili to tutaj żeby rozpętać burzę i ewentualnie wprowadzić zmiany bo ten Panerai na 54 miejscu i Breitling przed wieloma znakomitymi firmami nie mogą tam zostać :-):-)

Edited by pasjonat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapewniam cie że prestiż w tym przypadku nie wiąże się z osobą noszącą.

Dokładnie masz to samo zdanie co ja

Share this post


Link to post
Share on other sites

... Ciekawi mnie tez Vulcain - marka reaktywowana jakieś 10 lat temu bazując na starych mechanizmach - bodajże mają jeden nowy automat. Jakim cudem oni się znaleźli tak wysoko obok PIAGET

...

 

Mechanizmy mają zaprojektowane jakieś 60 lat temu, ale technologia i dopracowanie są nowe i biorąc pod uwagę jakość wykonania nie powinny być za markami które oferują zwykłą ETA. To nie Vulacain jest wysoko, tylko Piaget nisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I wychodzi na to, że pozycjonowani powinno się zrobić w/g:

1. najtańszego zegarka w kolekcji

2. Osiągnięcia w historii

3. Osiągnięcia bieżące ( z punktami ujemnymi za zmarnowaną historie --> niektóre marki SG ;) )

Całkiem pominąłbym kwestie marketingu. Przecież najbardziej prestiżowe marki w ogóle się nie reklamują. To jest ich wielkość.

Reklamują się te , które udają, że są czymś więcej niż są ...

 

Waga: 1 - 65 %

2 - 10 %

3 - 25 %

Edited by TIK TAK

bl.jpgeclog.jpg

.................................................................
Emile Chouriet, Epos, Schaumburg Watch, NauticFish, Davosa, Jowissa,
.................................................................

"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Przecież najbardziej prestiżowe marki w ogóle się nie reklamują. To jest ich wielkość.

Reklamują się te , które udają, że są czymś więcej niż są ...

 

Jak to pięknie napisałeś ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Całkiem pominąłbym kwestie marketingu. Przecież najbardziej prestiżowe marki w ogóle się nie reklamują. To jest ich wielkość.

Reklamują się te , które udają, że są czymś więcej niż są ...

Chciałbym Cię wyprowadzić z błędu.

Największe marki bardzo mocno reklamują się, w prasie zagranicznej.

Mam przywiezioną z Bazylei pulę magazynów z całego świata - w każdym z nich są reklamy PP, VC, AP czy AL&S.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcale nie jestem w błędzie. Jak się to ma do marketingu np. Omegi, czy TH. Poza tym większość tych reklam to nie reklamy marek lecz sklepów je sprzedających. Mam na myśli marketing globalny.

Edited by TIK TAK

bl.jpgeclog.jpg

.................................................................
Emile Chouriet, Epos, Schaumburg Watch, NauticFish, Davosa, Jowissa,
.................................................................

"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat to że postawiono Certinę wyżej niż Twojego Tissota, to nie jest aż takie dziwne. Równie dobrze można je spozycjonować odwrotnie, i też nie będzie dziwne, bo są to podobne zegarki jakościowo/prestiżowo, i to jak je ktoś ustwi na piramidzie jest bardziej kwestią upodobań...

 

Akurat nie mam Le Locle, ale nie o tym. Zgadzam się, że to jak się je ustawi to żadna różnica pod warunkiem, że są w tej samej kategorii. Mało jak tak podobnych produktów jak akurat ww. przykład czyli np. Tissot za 1000 pln i Certina za 1000 pln, Tisssot na VJ za 3 czy 4 k pln i Certina - ta sama kasa, ten sam mechanizm. O to mi chodziło.

 

No i problem, o którym dyskutuje się w kontekście firm ze szczytu piramidy czyli wkładu w historię i rozwój... Seiko! Za Festiną, Adriaticą, Atlantic etc.?

hmm, Seiko to nie tytan ale jednak ma jakiś (nie taki znowu mały) wkład w historię zegarmistrzostwa, ma ciekawą historię własną, tradycję, własne werki i kilka niezłych linni wcale nie tak tanich zegarków. A wygląda jakby ktoś ich ocenił tylko przez pryzmat Seiko5.

Edited by roj

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mathu
No i problem, o którym dyskutuje się w kontekście firm ze szczytu piramidy czyli wkładu w historię i rozwój... Seiko! Za Festiną, Adriaticą, Atlantic etc.?

hmm, Seiko to nie tytan ale jednak ma jakiś (nie taki znowu mały) wkład w historię zegarmistrzostwa, ma ciekawą historię własną, tradycję, własne werki i kilka niezłych linni wcale nie tak tanich zegarków. A wygląda jakby ktoś ich ocenił tylko przez pryzmat Seiko5.

 

Bo to jest piramida prestiżu, a choćby forumowicze zaklinali się że jest inaczej, to prestiż oznacza po prostu "szpan factor". Zabawne że na zagranicznych forach nie spotkałem się nigdy z porównywaniem zegarków pod tym względem, zamiast tego ludzi interesuje po prostu klasa zegarka. No ale Polska to Polska.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak szpan faktor jest większy przy Certinie jakiejś (nie mówiąc już o Festinie czy Adriatice) niż Grand Seiko to na szczycie piramidy byłby Diamentowy Geor czy co tam jeszcze. Więc chyba to nie ten klucz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mathu

Chodzi o szpan factor, względnie "szacun factor" wśród ludzi którzy mają jakieś pojęcie o zegarkach, a nie wśród ulicy.

 

Wszystko jest ładnie opakowane w "prestiż marki", ale wiadomo o co chodzi.

 

A tak swoją drogą - spotkałem się z okresleniem "prestiż" oznaczającym mięsień piwny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeśli chodzi o "szacun" wśród ludzi mających pojęcie o zegarkach to znów moje pytanie:

 

czy mają do wyboru dowolny model niezależnie od ceny - Seiko, Festiny, Certiny, Adriatica, Atlantic - której marki zegarek być wybrał?

 

mi się wydaje, że Seiko powinno jednak być co najmniej jedną półkę wyżej niż jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mathu

No to wytłumacz to ludziom którzy nie kupią nigdy zegarka japońskiego, bo nie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby piramida miała sens musi powstać na podstawie realnych kryteriów najlepiej obiektywnych, a nie subiektywnych.

 

Nie ma obiektywnego prestiżu. Pomimo to, że firmy go "budują" (często latami), to jest to jednak rzecz niematerialna i nie mierzalna, bardzo mocno zależna od osobistych przekonań poszczególnego człowieka, które same są znowu zależne od miejsca jego zamieszkania (w skali świata), środowiska w którym się obraca i statusu społecznego, a nawet wychowania i genów. ;) Podsumowując, moim zdaniem piramida prestiżu (w obojętnie w jakiej dziedzinie) ma sens tylko wtedy, gdy traktujemy ją z lekkim przymrożeniem oka... No i tak jak w sporcie, własciwie liczą się tutaj tylko miejsca na podium, kolejność pozostałych nie ma już takiego znaczenia.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

ech, zawsze mi nie pasowało wychwalanie seiko przez większość maniaków tego forum, zwłaszcza gdy jeszcze nie znałem historii marki i byłem 100% swiss made. Bo seiko to, bo seiko tamto, a we wszystkich marketach ciężko znaleźć coś powyżej 300zł :)

 

Teraz mi trochę przeszło, ale jakoś się nie przekonuję do japońca.

 

Inna sprawa, że w poniedziałek na moonrakerze 007 nosił Seiko model 0674 Satelite ticker, którymś coś tam wysadzał :)))

Zatem trochę to zrównało w moich oczach seiko do rolków i omesi. ;)

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dpasta - ja mam tylko jedno seiko (5tkę i nie jestem zachwycony) i daleko mi do miłośnika tej firmy, ale przeczytałem trochę o jej historii (m.in. na forum) i moim zdaniem nie można jej dyskredytować za to, że w Polsce kojarzy się z zegarkami za 250 pln.

 

Edit: Uważam, że z punktu widzenia miłośników zegarków seiko za ciągłość historii, za wprowadzenie pierwszych kwarców, za linię (mechanizmy) Grand Seiko (i wiele innych rzeczy) jest zdecydowanie wyżej niż Certina czy Tissot.

 

Wiadomo, że jak ktoś ma najtańsze Seiko to przeciętna kwarcowa Festina będzie pewnie lepszym zegarkiem.

Ale w ten sposób za kwarcowe zegarki za 5-7 tys. Omegi można by przesunąć półkę niżej.

Oczywiście wszyscy wiemy, że Omega to ogólnie uznana - jakość i prestiż, ale z koleji patrząc z punktu widzenia "rozponawalności marki" przez ogół to TAG, Omega, Rolex byłby przed AP, VC a już na pewno przed A.Lange.

Edited by roj

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i tak jak w sporcie, własciwie liczą się tutaj tylko miejsca na podium, kolejność pozostałych nie ma już takiego znaczenia.

Powiedz to tym co kupują MLe Longiny, Omegi dla prestiżu :rolleyes:


bl.jpgeclog.jpg

.................................................................
Emile Chouriet, Epos, Schaumburg Watch, NauticFish, Davosa, Jowissa,
.................................................................

"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau

Share this post


Link to post
Share on other sites

zauważ że napisałem że takie odczucia miałem do seiko, zanim poznałem się z tym forum i historią marki, zatem moje postrzeganie zasług firmy się mocno zmieniło. Niestety i tak zbyt wysokie pozycjonowanie tej marki nie pasuje mi do mojego pojęcia piramidy prestiżu.

Jakoś tak mam wrażenie że będąc w towarzystwie osób, które kupowały zegarek dla prestiżu, (gdzie połowa będzie latać z omegami, tagami, iwc, breitlingami a reszta z innymi mniej lub bardziej znanymi zegarkami, ale o odpowiedniej wartości) ja mając na ręce seiko, jakoś mało prestiżowo bym się czuł. I nie zmieni tego fakt że marka ma taką a nie inną historię, czy że ma jedno grand seiko.

 

No i zauważ że podałem jako prestiż raczej średniaki, bo jednak mało kto będzie miał Lange czy Patka. A już z tymi średniakami seiko wypada dla mnie blado. Śmiem twierdzić że i z eternami, maurycymi czy podobnymi też przegrywa i plasuje się na poziomie certin i tissotów. (swoją drogą nie wiem czemu certinki nie ma na piramidce, a z kolei czemu tissot wypadł klasę niżej w zestawieniu pod obrazkiem)

Dla mnie wszystkie marki, które są w Time-Trendach, swissach i innych marketowych sklepach można wrzucić do jednego worka. Nie mówię oczywiście o ekskluzywnych salonach, które się też w takich marketach trafiają.

 

Bardzo mi się spodobało zestawienie procentowe TikTaka, sam mam cytrynkę w automacie, ale jakoś sobie nie wyobrażam, że kupując model za 5000zł z valgrangesem, osiągam większy prestiż niż ktoś z kwarcową omegą za podobne pieniądze. Ktoś zapyta 2 ludzi o zegarki: "o! - omega - fajna", a "Ty co masz? - certinka - też dobre zegarki" i na nic nie zdadzą się tłumaczenia że to automacik - jeden z droższych mechanizmów ETY, bo człowiek widział certiny w swissie i wie że może kupić taką z 3 tarczkami za 600zł (czy ile tam jakiś kwarcok kosztuje ;) ) I wiem że kto się ma znać, ten się zna. Ale myśląc o prestiżu, chciałbym żeby zegarek był też prestiżowy przed zwykłym szaraczkiem, który nie siedzi godzinami na tym forum zamiast pracować dzisiaj jak należy, tylko dlatego że prezes już sobie zrobił wolne :rolleyes:

 

Stąd "najtańszy" zegarek producenta i ogólna dostępność tych najtańszych faktycznie może powinna być głównym wyznacznikiem?

Edited by dpasta

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja mając Grand Seiko jakoś bym to przebolał ;)a w piramidzie to dwie (!) kategorie różnicy

 

a czy w towarzystwie osób, z których każda miałaby fajnego Chronoswissa lub Mont Blanc czułbys się prestiżowo z kwarcowym Breitlingiem lub kwarcową Omegą? a to firmy z tej samej kategorii piramidy tylko porównałem inne cenowo modele.

 

Poza tym bynajmniej nie twierdzę, że powinno się Seiko wrzucić na półkę z Omegami ale jednak najniższa kategoria trochę dziwi.

 

p.s. cały czas odnoszę się do zestawienia pod obrazkiem :rolleyes:

Edited by roj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudno sprecyzować słowo "prestiż". Czy to jest to co my sami czujemy, czy też to co czują ludzie dookoła nas? Czy prestiż to rodzaj "szpanu", czy też samospełnienie?

Dla miłośnika sztuki zegarmistrzowskiej, pewnie bardziej będzie to samospełnienie.

Dla 90% innych obywateli, pewnie bardziej to będzie parada próżności.

Jest wiele bogatych i wpływowych osób na świecie, którzy sami nie wiedzą co noszą. A noszą to, co im doradzono, że powinni nosić dla podkreślenia własnego prestiżu.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.