Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Marcin_L

Jest okej

Recommended Posts

Jest OK bo za kilka chwil wskoczy na nadgarstek nowy nabytek zegarkowy


*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poka, poka:)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dzień chłopaka - prezent od dziewczyn w pracy :)

A może to powinno być w "nie jest ok"?

Jeśli dobrze widzę, to dały flaszeczkę, tik-taki i mydełko, a to może znaczyć, że uważają, że musisz czasem coś łyknąć,

powinieneś częściej się myć i zęby częściej myć :) :) :) Te dziewczyny to są wredne :) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poka, poka:)

Nie będzie łatwo, bo mieszkam już w nowym domu, gdzie nie mam neta :) na razie oczywiście.


*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dałem radę 1,5h w kosza (umierałem dwa dni), w weekend dąłem radę 3m2 buczyny zrąbać i poukładać (dalej umierałem), jutro znowu mnie kosz czeka, mam nadzieję, że dam radę (bez umierania) :D


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest zdecydowanie OK :) wlasnie ruszam z moja Lubą do Barcelony na upragniony urlop !

Edited by sikkens

Pozdrawiam, Dawid

Share this post


Link to post
Share on other sites

Clint Eastwood powraca z aktorskiej emerytury :)

najlepsza wiadomość tej jesieni


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jakim filmie? Mam nadzieje, coś w stylu Gran Torino - rewelacja :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dałem wczoraj z siebie wszystko prawie i nie mam zakwasów :) podejrzane, ale ważniejsze jest to, że w końcu odebrałem staruszka Seiko z renowacji, przepolerowany i z nowym szkłem wygląda bomba :)


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jakim filmie? Mam nadzieje, coś w stylu Gran Torino - rewelacja :)

no... nie jestem tego tak do końca pewien. Film ma opowiadać o łowcy baseballowych talentów, który wybiera się w podróż ze swoją dorosłą już córką.

Myślę, że będzie to przykład klasycznego wielkiego amerykańskiego cam-back, zakończonego oscarem za aktorstwo :)


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

właśnie dzwonił Pan kurier :) jedzie do mnie z moim nowym aparatem fotograficznym :) :) :)


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja jestem po drugiej sesji tatuażu i pięknie się goi.

Co prawda jeszcze jedna, ale krótka i ostatnia - dam radę :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

dałem wczoraj z siebie wszystko prawie i nie mam zakwasów :( podejrzane, ale ważniejsze jest to, że w końcu odebrałem staruszka Seiko z renowacji, przepolerowany i z nowym szkłem wygląda bomba :(

 

Zakwasy pojawią się na 3ci dzień :D ....u mnie też tak jest

Share this post


Link to post
Share on other sites

O to przykład, że głupi ma zawsze szczęście. Zostawiłem dzisiaj plecak w sklepie obuwniczym, poprostu go zapomniałem (nie wiem jak to możliwe). Zawartość plecaka, to prawie cały sprzęt fotograficzny - aparat, 3 lensy, lampa, bateria, i na dokładkę pieniądze, jakieś 130 euro. Wróciłem do domu, młoda mnie pyta gdzie sprzęt, ja szok, zrobiłem się blady, nogi jak z waty. Szybko w auto i spowrotem do sklepu (od tego czasu mineły jakieś 2 godz). Wpadam mokry do sklepu, pytam gdzie plecak, na to sprzedawca, że on nic nie wie o żadnym plecaku. Idę tam

gdzie przymierzałem buty i ... jest plecak :( :( :D


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to faktycznie miałeś szczęście... :(

 

Ja dziś dostałem pasek do zegarka dla żonci, i powiem tak Filip zrobił dobrą robotę, pasek super... :(


Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites

O to przykład, że głupi ma zawsze szczęście. Zostawiłem dzisiaj plecak w sklepie obuwniczym, poprostu go zapomniałem (nie wiem jak to możliwe). Zawartość plecaka, to prawie cały sprzęt fotograficzny - aparat, 3 lensy, lampa, bateria, i na dokładkę pieniądze, jakieś 130 euro. Wróciłem do domu, młoda mnie pyta gdzie sprzęt, ja szok, zrobiłem się blady, nogi jak z waty. Szybko w auto i spowrotem do sklepu (od tego czasu mineły jakieś 2 godz). Wpadam mokry do sklepu, pytam gdzie plecak, na to sprzedawca, że on nic nie wie o żadnym plecaku. Idę tamgdzie przymierzałem buty i ... jest plecak :(:D :D

Michał, ja miałem lepszy numer.

Pojechałem ze znajomymi na wycieczkę na zamek w Olsztynie pod Częstochową. Pakując rzeczy do auta postawiłem aparat na dach (d700 z gripem i szkłem 24-70 - zestaw ważący koło 2,5/3 kg) i pojechałem. Droga dość kręta bo nie jechałem głównymi i miej więcej w okolicach sądu w Częstochowie zlał mnie zimny pot :( powoli zdjąłem nogę z gazu zastanawiając sie czy jest sens po cokolwiek wracać - aparat pewnie roztrzaskany gdzieś na drodze. Zatrzymuje sie wysiadam i szczena mi opada :D aparat jest dokładnie tam gdzie jakieś 15 km wcześniej go zostawiłem.


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co jeden to lepszy, no faktycznie szczęścia macie, a przy tym troszku się pośmiałem...

Wiem, wiem fajnie się śmiać jak jest już po wszystkim i zakończyło się dobrze.


Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karol, to ja Ci napiszę numer mojej kochanej mamy sprzed kilku lat. Rodzice sprzedali właśnie dość dobre auto (roczne, w zasadzie nowe), gotówkę trzymała mama w torebce, podróżowali, a raczej wracali po transakcji pociągiem. Nie wiedzieć dlaczego, torebka, która przez 3 godz. była pilnowana jak nigdy wcześniej, została zapomniana :( Wyobraz sobie, że taksówką dogonili pociąg na kolejnej stacji, a torebkę grzecznie oddał konduktor :(


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

haa dobre, pewnie niezły stresik mieli :( mój tato miał kiedyś podobna historie, ale nie nadaje sie do tego tematu :( bo nie zkończyła się "OK"


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

haa dobre, pewnie niezły stresik mieli :(

Mało obydwoje zawału nie dostali :(


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Michał, ja miałem lepszy numer.

Pojechałem ze znajomymi na wycieczkę na zamek w Olsztynie pod Częstochową. Pakując rzeczy do auta postawiłem aparat na dach (d700 z gripem i szkłem 24-70 - zestaw ważący koło 2,5/3 kg) i pojechałem. Droga dość kręta bo nie jechałem głównymi i miej więcej w okolicach sądu w Częstochowie zlał mnie zimny pot :D powoli zdjąłem nogę z gazu zastanawiając sie czy jest sens po cokolwiek wracać - aparat pewnie roztrzaskany gdzieś na drodze. Zatrzymuje sie wysiadam i szczena mi opada :D aparat jest dokładnie tam gdzie jakieś 15 km wcześniej go zostawiłem.

 

 

Kiedyś rozmawiałem ze znajomym i podczas tej rozmowy położyłem na dachu samochodu telefon...po rozmowie wsiadłem do samochodu i pojechałem,na zakręcie słyszę coś spadło,patrze w lusterko a na drodze mój telefon!Daje awaryjne na środku drogi wysiadam i jakieś 15-20 metrów wracam się po telefon :D na szczęście nikt na niego nie najechała mina kierowców w stojących samochodach bezcenna :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś rozmawiałem ze znajomym i podczas tej rozmowy położyłem na dachu samochodu telefon...po rozmowie wsiadłem do samochodu i pojechałem,na zakręcie słyszę coś spadło,patrze w lusterko a na drodze mój telefon!Daje awaryjne na środku drogi wysiadam i jakieś 15-20 metrów wracam się po telefon :) na szczęście nikt na niego nie najechała mina kierowców w stojących samochodach bezcenna :D

 

Ja tak kiedyś tort dla dziewczyny zostawiłem, niestety nie było co ratować :/


"Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.