Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Wspomnienia

Rekomendowane odpowiedzi

Gość McIntosh

Mariusz to może pamiętasz Dziuplę na Ząbkowskiej - znali ją wszyscy ,metalowcy , pankowcy, skini etc. czarno białe wkładki kaset kopiowanych , za moich póżniejszych czasów _ Slayer , Venom etc. kiedyś na miejscu gdzie teraz stoi osiedle Wilanowska i Światynia Opatrzności - rosła dzika trawka, ogólnie było tam dzikie pole baaardzo duże- na wagarach paliłem ją cały dzień i nic a oczy miałem czerwone jak jarzębina ale umysł trzeżwy ;) .

 

Pewnie, że pamiętam :D. Byłem tam częstym gościem. A przejście przez Bazar Różyckiego dostarczało czasem niezapomnianych wrażeń :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A przejście przez Bazar Różyckiego dostarczało czasem niezapomnianych wrażeń :D.

 

A na temat tego Bazaru to chyba by należało osobny temat utworzyć ;)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nigdy nie zapomne pierwszych wyjazdów na mecze, ileż ja musiałem kombinować żeby oszukać rodziców, że gdzieś tam będę u kolegi a jechało się na mecz ;) Wisła grała wtedy w drugiej lidze, i takie wyjazdy jak, Iława, Płock, Malbork, Lublin, Częstochowa, Myszków, Wrocław, Białystok itd to było coś pięknego, te emocje, adrenalina... Ehhh piękne czasy, ktore niestety już nie wróca :D


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- zielony Sztandar z wydanie sobotnie z plakatami topowych zespołów muzycznych

- wyścig pokoju

- kanapki ze smalcem i z marmoladą na przemian

- polska coca cola w szklanych butelkach o,33

- pierwsze automaty do gier na monety 2 i 5 zł - takie z kulką stalową i łapkami - dwa razy pękła mi szyba ...

- gra w pikuty juz wymieniana

- za słone paluszki i ciastka dziewczyny pokazywały wszystko - miałem z 10 lat do dzisiaj to pamiętam

- malowanie kredą znaku "polska walcząca" raz jakiś facet kazał nam pokazać ręce czy nie umazane kredą ale był strach ...

- układanie kamieni na torach i obserwowanie co się stanie jak pociąg przejedzie - raz się zatrzymał i chyba dobrze bo ułożyliśmy ze dwa metry solidnych kamieni na każdym torze - nigdy tak szybko nie biegłem ...

- chodzenie na tak zwanego "bejca" dziesiątego wszyscy mieli wypłatę i pili po krzakach :)

- palenie śmieci w smietniku (raz śmietnika) , strzelanie z karbidu - to było super :)

- teleranki , "piątek z pankracym" , "wakacje z duchami" , "Sonda" - super była

- żeby zapalić pierwszego Carmena i Zefira rozpaliliśmy ognisko

- Kartki na papierosy, zamiana makulatury na papier toaletowy

- Arabella - super serial - wtedy tak mi się wydawało - sławny Rumburak

- stragany pod kościołem - pistolety na kapiszony i na "korki" super sprawa ;)

- zabawa w podchody

- wina z mety z rozcinanymi korkami :)

 

Cokolwiek młodszy jestem ale pamiętam większość dobrze :D,

 

Dopisąłbym do tego:

 

- ogniska w koszach na śmieci i skoki przez nie niczym Janosik

- gra w ducę

- Caro krótkie i Kapitany kopcone za szkołą

- podkładanie monet na tory (na przemian z kamieniami) albo dwóch jedna na drugiej i ich sprasowywanie :)

- chodzenie na działki na grandę.


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- chodzenie na działki na grandę.

 

Było ;)

 

A jeżeli się powtarzasz, to przytocz jakaś ciekawą historie :D


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

takie mini proce z drutu i gumki, gdzie strzelało się zagiętymi drutami to były skoble i skoblówka.

 

Było Atatri 800XL, potem 65XE i Turbo - taki jakby ZIP do kaset.Potem Amiga 2000, 500 i w końcu XT

Pamiętam pisanie komend w DOS-ie i pierwsze modemy 2400, potem 9600.

Łączyliśmy się z serwerem politechniki i strony www oglądało się w trybie tekstowym


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo splówki robione z długopisów, plastelina, i bitwa na lekcjach ;)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michał chodziło się na działki w dwóch celach, na grandę i z dziewczynami :D

 

Z której części miasta jesteś?

 

PS. Spluwy to było to ;) i jeszcze kombinacja proszku do pieczenia i wody w plastiku po kinderze kładzione po wstrząśnięciu na ławkach w innych klasach.


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a kto grał w Frada i Misję, Prehistorik? Janosika, o Contrze już wspomnieliście, montezuma też rządziła i dzieliła, ja grałem najpierw na atari które stało na drewnianej podłodze to nawet rodzice w pokoju poniżej nie mogli się za bardzo ruszać że by się wgrało a jak nie to...

 

SYNTAX ERROR !!!!!!!!!!!

 

Kto z nas nie kopał worka z butami idąc do szkoły, kto nie pił oranżady w woreczku na długiej przerwie.

 

Ech, zarąbisty temat Carlito, łezka w oku. Ostatnio nawet z przyjaciółmi wspominaliśmy odległe czasy choć jesteśmy z Tobą i Krispem1 w podobnym wieku.

 

P.S. u nas nie chodziło się na grandę tylko na pachtę;)


Piotr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja pamiętam gierkę ''Polanie'' ...pierwsza polska strategia ;) ...ogólnie wszystko kupowało się za mleko i drewno hehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a pamiętacie granie w kolarzy na chodnikach i ulicach, zawsze jak leciał wyścig pokoju chmary dzieciaków rysowały trasy kredą i pstrykały kapslami albo zakrętkami od słoików.

Ja za wsze byłem UWE AMPLER ;):D a jak był zajęty ro UWE RAAB a w ostateczności Jaskuła


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To się nazywało u nas po prostu kapsle, każdy na swoich naklejał naklejki z flagami:)

Pamiętacie grę w noża? W chowanego?

Wigry 3 były, kolarzówki były, a jubilat i pelikan?

 

 

Pierwszy komputer 486DX-2 66, 420 MB HD !!! To była moc.


Piotr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A propos chodzenia na grandę,

u mnie (Bielsko-B.) chodziło się na kroca :D,

niedaleko Bielska, w Kętach chodziło się na pyca.

 

Poza tym pierwszy film obejrzany na video (tata przytargał video firmy OTAKE z baltony) to kultowy RAMBO.

 

Granie w kolarzy pod blokiem, ganianie po śmietniku (góra była przykryta siatką, coś w rodzaju ogrodzeniowej, więc działała jak trampolina ;) ).

Ogólnie całe osiedle się znało, jak coś zbroiłeś pod blokiem, np. przekleństwa, a przyłapał cię sąsiad, to modliłeś się, żeby to on dał ci w łeb "na miejscu", a nie powiedział ojcu, bo potem było tylko gorzej :).

 

No i "Cudowne Lata", każdy odcinek trzeba było nagrać na video i dramatem był wyjazd na wakacje. Trzeba było pudło zaprogramować na dwa tygodnie do przodu, żeby nagrać dwa odcinki, a w międzyczasie wyłączyli prąd i cała operacja programowania w d....

 

Pierwszy BMX, czerwony, ojciec przywiózł dwa, dla mnie i kuzyna, jeśli dobrze pamiętam to z Bydgoszczy.

 

ach, to były czasy ... - cudowne lata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a kto pamięta Krzysia Antkowiaka i "zakazany owoc" :) albo RAMBIT :rolleyes:

ps. u mnie się chodziło "na szaber" :)


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A pamiętacie co się z Joyami robiło podczas grania w Olimpiadę albo coś w tym stylu?


Piotr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tessio

A dorabialiście z puszki po piwie połamane po olimpiadzie styki do Quick Shota (najlepszy joystick :))? :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam mistrzostwa świata z 86 roku (chyba Meksyk), osiedle było jak wymarłe, żadnych dorosłych na chodnikach, tylko dzieci, a co jakiś czas rozlegał się ryk z otwartych okien po strzelonym golu.

Kto tam wtedy wygrał - Argentyna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam mistrzostwa świata z 86 roku (chyba Meksyk), osiedle było jak wymarłe, żadnych dorosłych na chodnikach, tylko dzieci, a co jakiś czas rozlegał się ryk z otwartych okien po strzelonym golu.

Kto tam wtedy wygrał - Argentyna?

 

Tak Meksyk .... no i wygrała Argentyna :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dorabialiście z puszki po piwie połamane po olimpiadzie styki do Quick Shota (najlepszy joystick :))? :)

Z puszki ? Ja sobie Quick Shota zrobiłem z rękojeści kijka narciarskiego, płytki drukowanej i kawałka deski :rolleyes:


Pozdrawiam

TomeK (Teston)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A pamiętacie Eurobusiness i Cosmic Super Business?Takie polskie odmiany Monopoly

CRW_1592.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A pamiętacie Eurobusiness...?

 

Oj pamiętam aż za dobrze, kolega z podstawówki podczas grania dostał pierwszego ataku padaczki :rolleyes:

Strachu było co niemiara, na szczęście skończyło się dobrze :)

 

 

Marcin

 

PS. A robiliście też takie "kule" ze sreberek z czekolady czy prince polo ?


"Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić, a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka"

Samuel Butler

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kto się smarował olejem i opalał na dachu bloku? :)

 

U mnie było ok, bo dwóch dobrych chłopaków mieszkało na ostatnim piętrze, i wyjście na dach mieliśmy na legalu. Oj co się tam działo, nawet kobiety za pieniążki były tam zapraszane - za komninem, gdzie dyskretnie, ten kto chciał, ten korzystał :) Nie wspominając o wiatrówce, którą swojemu dziadkowi ukradł kolega i celowanie do gołębi :) Zresztą na tym dachu wiele się działo, tak wiele, że w koncu panowie w mundurach nam go zamkneli :rolleyes:

 

Czasy o których się nie zapomina...

 

 

 

Z której części miasta jesteś?

Z Podgórza :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.