Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Wspomnienia

Rekomendowane odpowiedzi

chopaki, tak Was ten meksyk wciągnął, że wyrwałem sie z wyrka i cos Wam pokażę :rolleyes:

1

post-31721-0-89115400-1331847027.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

To mi otworzyłeś wrota pamięci :) , pamiętam jak odrysowywałem tego meksykańca w sombrero na papierze śniadaniowym, korzystając z szyby okna balkonowego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak mi się własnie przypomniało :rolleyes:

Pamiętacie rzutnik do wyświetlania bajek:) Nazywał się chyba "Ania" czy jakoś tak. Pamiętam jak wieszało się prześcieradło na ścianie i godzinami oglądało bajki na kliszach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak mi się własnie przypomniało :rolleyes:

Pamiętacie rzutnik do wyświetlania bajek:) Nazywał się chyba "Ania" czy jakoś tak. Pamiętam jak wieszało się prześcieradło na ścianie i godzinami oglądało bajki na kliszach :)

 

Ba...ja go jeszcze gdzieś mam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taa, slajdy itd :)

 

A jakie były wasze ulubione bajki? U mnie : Krecik, Wilk i Zajac, Wodnik Szuwarek, Sasiedzi, Smerfy (są jeszcze czasami w tv?) a pózniej totalny szał, japonskie bajki na polonia 1 - Cubasa, Gigi, Dajmos, Drombo, pamiętacie?

Moja ulubiona, to rzecz jasna Cubasa i jego rywalizacja z Kodziro, był też Misugi, Misaki, Bracia Tosziwano, Wakasimazu, Wakabajasi... :rolleyes:


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I banda Dronjo !! Gigi zaglądał dziewczyną pod sukienki a jak Tsubasa strzelił to piłka leciała pół bajki i okrążała kulę ziemską ze 3 razy:)

 

Pamiętacie Pi i Sigma z Matplanety?


Piotr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gigi prócz kosza grał też w ping ponga I był szermierzem :rolleyes:


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

a pamietacie trio Van Basten,Rijkaard,Hulit

 

Jasne !. Ruud Gullit był wtedy moim ulubionym zawodnikiem, bo był kompletny. Wyborna technika, świetna szybkość, mocny strzał i przede wszystkim myślał na boisku. Miał tylko jedną wadę :rolleyes: - trafił do AC Milan, a nie do Barcelony. Zresztą z Milanem odniósł największe sukcesy, a z reprezentacją zdobyli ME. Wtedy Holandia była niesamowita. Mieli najlepszy skład jaki pamiętam... z braćmi Koeman i van Breukelenem w bramce. Nawiasem mówiąc wielka szkoda, że Johan Cruijff (jako trener) nie trafił do Blaugrany rok wcześniej. Być może teraz o świetnym holenderskim trio pisalibyśmy w kontekście Barcelony. Cruijff sprowadził natomiast Ronalda Koemana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z seriali, które oglądałem z wypiekami na twarzy przypomniały mi się jeszcze "Pan Samochodzik..." i "Przyłbice i kaptury" a z filmów dla trochę starszych chłopców kultowy "Kojak"... :)

 

Michał, jeżeli chodzi o bajki - to oczywiście rządziła klasyka, o której wspomniałeś, moje ulubione to "Krecik" i "Wilk i Zając", "Bolek i Lolek"...A jeszcze "Miś Colargol"... :) i "Reksio", zresztą tytułową melodię z tego ostatniego w przypływie dobrego humoru ustawiam sobie czasem w komórce jako dzwonek... :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przełom lat 1980/90...

Pierwsze winylowe płyty za kieszonkowe - "niebieski" Dezerter, KSU, Moskwa, Dead Kennedys (Fresh fruits...). DO tego muzyka, całe płyty, nagrywane przez kabel DIN z radia - to chyba "czwórka" puszczała tak muzykę, w tym underground.

Pierwsze oryginalne buty, za zarobioną kasę w wakacje po podstawówce - "rumunki", najfajniejsze glany jakie kiedykolwiek miałem i widziałem, kupowane na "złodziejówie", wynoszone z lubelskiej FSC.

Fryzura - cóż, a la Sid, na mydło, szare najlepiej :rolleyes:.

Z tamtych czasów zostało mi zamiłowanie do muzyki, kilka blizn i zegarki...


Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja ulubiona, to rzecz jasna Cubasa i jego rywalizacja z Kodziro, był też Misugi, Misaki, Bracia Tosziwano, Wakasimazu, Wakabajasi... :rolleyes:

 

Ooooo to się oglądało,po szkole kolejny odcinek a po odcinku sie szło grać :)

Moim ulubieńcem był zdecydowanie Misaki,bracia też byli nieźli i ten ich podwójny strzał najlepiej w wersji gdy odbijali się od poprzeczki. Był też jeden mega wymiatacz który miał problemy z sercem i musiał zakończyć karierę-Misugi chyba właśnie.

A hitem był fakt że jedna akcja trwała cały odcinek i biegli zawsze pod górkę :)

Świetna była też końcowa seria jak wszyscy grali w reprezentacji Japonii na MŚ w której asystentem był właśnie ten chłopak co miał problemy z sercem.

 

Cruijff sprowadził natomiast Ronalda Koemana.

 

I ten strzelił jedyną bramkę w finale LM,pamiętam do dziś tę bombę z wolnego.Zero finezji,czysta prymitywna siła...Piękne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe, widze że też ogladaleś :rolleyes: Zgadza się, Misugi miał wade serca i nie mógł kontynuować kariery. Pozniej Japonia pojechała na mistrzostwa gdzie głównym rywalem była reprezentacja Niemiec, a w niej SZNAJDER :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

I ten strzelił jedyną bramkę w finale LM,pamiętam do dziś tę bombę z wolnego.Zero finezji,czysta prymitywna siła...Piękne.

 

Zdobył w ten sposób wiele bramek choć nie uważam, że było w tym zero finezji. Jego strzały były atomowe, ale też bardzo precyzyjne. Tak należy wykonywać rzuty wolne. Piłka idzie przy słupku w światło bramki, a bramkarz nie ma nic do powiedzenia. Natomiast co do ilości zdobytych goli... cóż, Koeman był obrońcą i miał przede wszystkim zadania destrukcyjne. A i tak zdobył więcej bramek niż niejeden napastnik :rolleyes:.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętacie Pi i Sigma z Matplanety?

 

a jakże możnaby było nie pamiętać :) Jak się zostawało w domu z powodu gorączki to rano w TV była to jedyna rozsądna pozycja w programie :rolleyes:

"Uwaga Sigma, uwaga Pi! Proszę czekać na następny rozkaz z mat-planety"

te czasy kojarzą mi się również z komiksami "Tytus, Romek i Atomek", które chętnie przerabiałem :]


"Musisz zaakceptować ewentualność, że Bóg cię nie lubi, nigdy cię nie chciał i prawdopodobnie cię nienawidzi" Tyler Durden.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdobył w ten sposób wiele bramek choć nie uważam, że było w tym zero finezji. Jego strzały były atomowe, ale też bardzo precyzyjne. Tak należy wykonywać rzuty wolne. Piłka idzie przy słupku w światło bramki, a bramkarz nie ma nic do powiedzenia. Natomiast co do ilości zdobytych goli... cóż, Koeman był obrońcą i miał przede wszystkim zadania destrukcyjne. A i tak zdobył więcej bramek niż niejeden napastnik :rolleyes:.

 

 

Jedyną bramkę w tym finale a nie jego jedyną bramkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z Podgórza :D

 

Azory pozdrawiają :)


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to swój chłop :D

 

Pozdrowionka.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troche nie po drodze ale Wola wita Krakusów:) Co do mnie Commodore pamiętam jak przez mgłe-na początku to szykiem było tzw. 484dx2 z sound blasterem;) ehh to były dobre czasy;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio jak rozmawialem z kolega przez telefon (znamy sie od zawsze),przypominalismy sobie ile frajdy mielismy strzelajac z "procy" zlozonej z czubka butelki plastikowej i palca od gumowej rekawiczki kuchennej.Amunicja byla fasola lub groch.Nabiegalismy sie z tym troche ; )

Kupe czasu zajelo nam tez robienie "desantu" malych,plastikowych,Chinskich zolnierzykow z okna kamienicy na podworko po nitce.Ale byly akcje wtedy ; )

A na pegasusa schodzilo sie do mnie cale podworko.I to nie dlatego,ze nikt inny nie mial,bo mieli prawie wszyscy.Po prostu jakos fajniej gralo sie w Mario lub pierwszy poziom Contry (nigdy nie dochodzilismy do drugiego - ale to nic) w wiele osob.

Pamietam jeszcze,jak dostalem po wujku Commodore 64.Trzeba bylo na palcach chodzic,zeby kaseta nie przeskoczyla - bo wtedy gra sie zawieszala i koniec :D

Albo jak chodzilismy do szkoly,w ktorej uczyla moja mama,bo byl tam magnetowon kasetowy z opcja przegrywania (2 kasety),zeby przegrywac gry.Swietne czasy : )


Doxa jest " za tania" na ten projekt. Może w przyszłym roku?
- czyli najlepsze kryteria wyboru zegarka forumowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie chyba mieliście popsute commodore. Mialem ta Fure-dalej mam najpierw na kasety a potem na dyskietki. zawsze marzyłem o stacji dyskietek i tych "potężnych" grach typu piraci test drive.. pewnego dnia wracam z wakacji a ojciec mi mówi ze kupil stacje dysków.. myslalem ze jestem boss hehe. Wtedy ja testowalem wszystko w dzień a ojciec nocami siedzial na GEOSie :D

Co do kaset to właśnie się z wami nie zgodze. Zawsze się śmiałem z kolegów którzy mieli atari i ladowali grę 30minut modląc się aż się wgrała. Na c 64 można było imprezę robić obok kompa i gra po 2 minutach była wczytana -warunek był jeden -idealnie ustawiona głowica i jej sprężynka nie wyrobiona. Z tym poradził sobie mój ojciec-zakazał ustawiania głowicy. Chodziłem do kolegów ze swoim magnetofonem i rozdzielczem (była u mnie w mieście firma Grubcio coś jal "takt" tylko z grami -tam chodził ojciec z magnetofonem) i ta grę która chcialem przegrywałem na swój magnetofon-dzięki temu nigdy nie Musialem ani ustawiać głowicy ani modlić się o to by się gra poprawnie wgrała :)

 

czapki z daszkiem pamietam :) tak samo fascynacja NBA -wtedy dwójka emitowala mecze i cała szkoła chodziła w białych frotowych skarpetkach prawie podciągniętych pod kolana i kupowało się buty takie jakie nosili ulubieni koszykarze -zegarki się nie liczyły waży był nowy model buta hehe.

 

A jeszcze wcześniej był szał na plastikowe piorniki wielokieszeniowe -mial ktoś takie? osobny schowek na gumke osobny na kredki.. i oczywiście każdy piornik mial różne rysunki na sobie:D

 

plecaki wojskowe "kostki" mam do dzisiaj-wszystkie spisane zespołami typu Budgie , deep Purple itp :D

 

A z filmów to lubiłem "ulice san francisco" , i pamietam muminki nie animowane tylko jakies takie pacynkowate.. jak miś koralgol :lol: ... uszatek.. sasiedzi.... no i zawsze biegłem z przedszkola by ogladac pierwsza wersje HEMAN`a ;) , TIK -TAKa, SIGME I PI :) hehe , Pankracego :D


  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiele rzeczy pamiętam o których tu pisaliście :)

 

najbardziej mnie jednak zaskoczyło wspomnienie o serialu "Kosmos 1999", właściwie to o nim zapomniałem a Klod mi przypomniał, wszyscy moi koledzy (tak jak ja) byli tym serialem zafascynowani a teraz to taki kicz :)

 

Ale "Gwiezdne wojny" ( w dzisiejszej terminologii Epizod IV) bronią się do dziś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gigi prócz kosza grał też w ping ponga I był szermierzem :rolleyes:

haha.. dobra pamięć ! faktycznie grał w ping ponga i piłkę roztrzaskiwał na setki kawałków :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swoja drogą puszczaja gdzies jeszcze na zagranicznych kanałach te bajki? :rolleyes:


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W necie jest tego masa - wpisz w guglarkę "bajki" lub "kreskówki" i na pewno znajdziesz stare animki :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.