Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

wocio19

Robert Kubica - klub kibica :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Też trzymam kciuki, ale po takim wypadku nie widzę szans na powrót na tor w tym sezonie. Obym się mylił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Menedżer Kubicy: "Lekarze przywrócili już krążenie w dłoni oraz ustawili złamane kości. Teraz trwa walka o to, by wszystkie mięśnie i ścięgna działały jak należy"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstawią mu blachy gdzie trzeba....wzmocni się konstrukcję....i będzie RoboRobert ;) ....będzie dobrze !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstawią mu blachy gdzie trzeba....wzmocni się konstrukcję....i będzie RoboRobert ;) ....będzie dobrze !

 

Wyobraźcie sobie, że On w tej samej ręce już wcześniej miał zdaje się 18 śrub tytanowych.. więc to już jest de Cyborg Kubica.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyobraźcie sobie, że On w tej samej ręce już wcześniej miał zdaje się 18 śrub tytanowych.. więc to już jest de Cyborg Kubica.

 

Zgadzam się

 

"serwis autoklub.pl donosi, że lekarze muszą odbudować ścięgna i więzadła ramienia, które zostało zerwane już w 2003 roku w Polsce, kiedy Kubica miał pierwszy wypadek w okolicach Myślenic"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypomniał mi się przypadek Krzysztofa Oliwy....pamiętam wywiad z nim...pytali czemu zakończył karierę itd....dużo starsi grali w NHL nadal.. Krzysiek na to, że z racji, że był fighterem to mało kto wie że miał mnóstwo złamań i praktycznie został cyborgiem...miał wiele śrub i płytek w całym ciele ;) ...wolał nie ryzykować więcej.... Dobrze że Robert nie miał obrażeń wewnętrznych...a kości jakoś mu poskładają :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi 18 to chyba ktoś pojechał po bandzie. Miał dwie albo trzy w ramieniu, nie wystartował w pierwszej rundzie F3 w jakiej miał jechać ,drugą już chyba wygrał.


FORZA Robert!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"ANSA: operacja Roberta Kubicy dobiegła końca"

 

Teraz tylko czekać na info. z jej przebiegu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba być optymistą i poczekać na pewne wiadomości.

 

Teraz podają, że wcale nie miał krwotoku wewnętrznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W F1 sprawność dłoni /palce/ to podstawowa sprawa. Czas pokaże i na pewno nie najbliższe dni, czy wróci na szybki tor, trzymam kciuki.


(...)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"ANSA: Dłoń, częściowo zmiażdżona, została unaczyniona, a złamania, między innymi nogi zostały nastawione - takie informacje napłynęły ze szpitala w Pietra Ligure, gdzie po siedmiu godzinach zakończyła się operacja kierowcy Formuły 1 Roberta Kubicy

 

Dopiero za kilka dni będzie wiadomo, czy dłoń będzie władna i odzyska pełną sprawność. Jak podała włoska agencja prasowa ANSA - operację przeprowadziły dwa zespoły chirurgów. "

 

Oby wszystko zakończyło się dobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masakra... wiecej nie ma sensu pisac.


  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, dłoń i palce to podstawowa sprawa? Potrzebne sprawne w 100%? Chyba sobie żartujecie. Najważniejsza jest głowa, resztę można przystosować. Dla niedowiarków, z innej dziedziny, w której dłoń i palce to "podstawowa sprawa" -

 

 

 

 

Robert wróci na tor, szkoda tylko tego sezonu.


.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko zeby po tym sezonie mial do czego wracac poza samą F1....


  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawa chyba jak na ten moment zakończyła się możliwie dobrze. Wyjątkowo pechowy wypadek, wiadomo, że to się zdarza ale tak wbita barierka, że jeden wychodzi cało a drugi o mało nie traci ręki to istna rosyjska ruletka. Pech ogromny.

Miejmy nadzieję, że wszystko wróci do normy i pełnej sprawności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rajdy to zupełnie inna bajka, sam nie wiem, którzy kierowcy mają większe cojones


Bez komercyjnych www :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Druga spawa jest taka a mianowicie jak mozna było pozwolić Robertowi na starty w rajdach samochodowych.

Rozumie że jest to jego pasja ale z drugiej strony tak utalentowany kierowca nie moze robić wszystkiego co mu sie podoba, kiedy chce i jak chce.

Z tego co wiem w przypadku piłkarzy konntrakty zawierają wzmianke o zakazie poruszania się na jednośladach.

Tak abyśmy nie marnowali talentów jak było w przypadku Marka Saganowskiego ktory w czasie gry w ŁKS miał poważny wypadek na motocyklu.

Tak samo powinno być w przypadku Roberta. Dziwi mnie postawa Renówki i Lotusa że sie na takie postepowanie zgadzają, wiedząc o tym że maja jednego z najlepszych kierowcow swojego pokolenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wlasnie.. dlatego napisalem zeby mial do czego wracac poza "sama F1" mialem na mysli jakis porzadny zespol F1, a nie jakis z konca stawki. Jezeli Lotus wbije kogos na zastepstwo, to Robert będzie mial niewesoło po powrocie... ciekawe czy skoro mogl startrowac w innych wyscigach, to czy po takim wypadku jest opcja zerwania kontraktu z którejs ze stron..


  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli się wyliże w 100%(mam nadzieje)to nie wydaje mi się aby ktoś mógł go zastopić na stałe, biorąc pod uwage doswiadczenie Roberta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostrożne wypowiedzi lekarzy wskazują na to, że rekonwalescencja będzie trwała rok. Miejmy nadzieję, że lekarze z ostrożności zawyżają ten okres. Jak się Robert obudzi to powie: Panowie, jaki rok? Dwa miesiące maksimum!


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczęście w nieszczęściu, że trafił do najlepszej kliniki zajmującej się takimi urazami, a operował Go jeden z najlepszych, jak nie najlepszy, specjalista.

 

Po wypadku z 2003 roku pojawiały się głosy, że to koniec kariery Roberta...


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

post-18941-0-32415000-1331817106.jpg

Paskudna sprawa...

 

Barierki energochłonne są montowane na zakładkę w ten sposób, by w trakcie uderzenia, nawet po ich rozpięciu, nie nabić się na ich koniec.

Niestety Robert wjechał w nią lecąc z naprzeciwka i efekt był odwrotny. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielka szkoda! Ale trzymam kciuki by Robert wyszedł z tego jak najszybciej!


Dobry zegarek nie jest zły!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, ale bolid F1 to nie skoda :)

krystek chyba skoda to nie bolid F1 :)

 

To przecież wiadomo. Po co pisać truizmy :)

Myślicie, że rajdówka innej marki klasy S2000 mogłaby być bezpieczniejsza w tych samych okolicznościach? Być może tak, a być może nie. Cieszmy się, że żyje, bo ten kawałek barierki mógł przecież nabrać innego kierunku działania siły i mogłoby być już po Robercie! Cieszmy się, że przeżył!

Musiałem to napisać, jako fan marki Skoda, marki o ponad 100-letniej tradycji oraz marki z wielkim doświadczeniem w Motorsporcie! Kto wie jak wyglądała i co potrafiła w latach 70-tych np. Skoda 130RS (lekko ponad 7s do setki i Vmax 220km/h przy tylnym napędzie i silniku z tyłu) ten wie o co mi chodzi.

 

 

P.S. Proszę o złączenie postów. Sorry, zdenerwowałem się, stąd te 2 posty.


Dobry zegarek nie jest zły!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyjątkowo pechowy wypadek, bardzo niewiele trzeba było żeby skonczyło się tylko rozbitym autem, ale też nie wiele trzeba było żeby skonczyło sie tragicznie.

Ogólnie wypadki tego typu tymi autami przy takiej szybkości kończą się bez szwanku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.